{"id":764,"date":"2017-08-10T11:46:01","date_gmt":"2017-08-10T09:46:01","guid":{"rendered":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/?p=764"},"modified":"2017-08-10T11:46:01","modified_gmt":"2017-08-10T09:46:01","slug":"analiza-krytyczna-ksiazki-kryminalna-historia-chrzescijanstwa-karlheinza-deschnera","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/analiza-krytyczna-ksiazki-kryminalna-historia-chrzescijanstwa-karlheinza-deschnera\/","title":{"rendered":"Analiza krytyczna ksi\u0105\u017cki &quot;Kryminalna historia chrze\u015bcija\u0144stwa&quot; KARLHEINZA DESCHNERA"},"content":{"rendered":"<header class=\"entry-header\"><\/header>\n<div class=\"entry-content\">\n<p class=\"not\">\n<p>Od jakiego\u015b czasu w Polsce osza\u0142amiaj\u0105c\u0105 karier\u0119 robi wydawnictwo Uraeus, wraz ze swymi kontrowersyjnymi propozycjami wydawniczymi. Ksi\u0105\u017cki tego wydawnictwa zalegaj\u0105 efekciarsko p\u00f3\u0142ki sklepowe, swymi kolorowymi ok\u0142adkami przykuwaj\u0105c uwag\u0119 ka\u017cdego potencjalnego nabywcy. W\u015br\u00f3d modernistycznych i antychrze\u015bcija\u0144skich propozycji wy\u017cej wymienionego wydawnictwa mo\u017cemy znale\u017a\u0107 prace r\u00f3\u017cnych autor\u00f3w. Jednak wyj\u0105tkowym i szczeg\u00f3lnym zainteresowaniem ciesz\u0105 si\u0119 zw\u0142aszcza opas\u0142e i wydawane w wielu tomach prace niemieckiego pisarza, Karlheinza Deschnera, kt\u00f3rego wielu wojuj\u0105cych ateist\u00f3w uwa\u017ca ju\u017c dzi\u015b wr\u0119cz za kogo\u015b na miar\u0119 \u201egeniusza\u201d, jakie\u015b \u201enowe wcielenie Woltera\u201d itp. Deschner napisa\u0142 wiele ksi\u0105\u017cek. Jednak prac\u0105, kt\u00f3ra przynios\u0142a mu ugruntowan\u0105 pozycj\u0119 w\u015br\u00f3d antyklerykalnych wojownik\u00f3w, by\u0142a dopiero kilkutomowa, wci\u0105\u017c jeszcze powstaj\u0105ca\u00a0<i>Kryminalna historia chrze\u015bcija\u0144stwa<\/i>. To w\u0142a\u015bnie dzie\u0142o zapewni\u0142o Deschnerowi mocn\u0105, ugruntowan\u0105 pozycj\u0119 na rynku czytelniczym, zw\u0142aszcza w kr\u0119gach uchodz\u0105cych za post\u0119powe i wolnomy\u015blicielskie. Takie w\u0142a\u015bnie kr\u0119gi promuj\u0105 go w Europie. W Polsce pisarzowi reklam\u0119 robi\u0142y czasopisma \u201ePolityka\u201d i \u201eWprost\u201d, zamieszczaj\u0105c bardzo pochlebne recenzje, co na pewno si\u0119 przyczyni\u0142o do popytu na jego cykle. No c\u00f3\u017c, opinia na takich \u0142amach jak \u201ePolityka\u201d czy \u201dWprost\u201d na temat skomplikowanej \u2013 nawet jak dla specjalist\u00f3w \u2013 historii chrze\u015bcija\u0144stwa nie by\u0142a dla mnie miarodajna, st\u0105d nie da\u0142em si\u0119 nigdy nam\u00f3wi\u0107 na ksi\u0105\u017cki Deschnera nachalnej reklamie. Dziwne, \u017ce dziennikarze z czasopism politycznych polecaj\u0105 do czytania rzeczy z dziedziny, o kt\u00f3rej nie maj\u0105 poj\u0119cia, podejmuj\u0105c si\u0119 tak\u017ce pisania recenzji na temat prac z dziedziny, w kt\u00f3rej przecie\u017c nijak nie s\u0105 kompetentne. To tak, jak gdyby jakie\u015b redagowane wy\u0142\u0105cznie przez ornitolog\u00f3w czasopismo, rozpisuj\u0105ce si\u0119 na co dzie\u0144 o zachowaniu i \u017cyciu ptak\u00f3w, wym\u0105drza\u0142o si\u0119 jednocze\u015bnie na swych \u0142amach na temat zgodno\u015bci fizyki kwantowej z teori\u0105 wzgl\u0119dno\u015bci Einsteina. Jakby tego by\u0142o ma\u0142o, to okazuje si\u0119, \u017ce sam Deschner nie ma jakichkolwiek kompetencji naukowych w dziedzinie, o kt\u00f3rej si\u0119 rozpisuje (!) Jak podaje\u00a0<i>Nota o autorze<\/i>\u00a0w II tomie\u00a0<i>Kryminalnej historii\u2026<\/i>\u00a0(str. 385,\u00a0<i>Indeks<\/i>), doktoryzowa\u0142 si\u0119 on z\u2026 uwaga!\u00a0<i>Liryki Lenaua jako wyrazu metafizycznej rozpaczy<\/i>. Ta sama\u00a0<i>Nota<\/i>\u00a0podaje, \u017ce z teologi\u0105 mia\u0142 do czynienia na studiach jedynie przez oko\u0142o rok (1946-1947). I to s\u0105 ca\u0142e \u201ekompetencje\u201d Deschnera!<br \/>\nWystarczy nawet powierzchowna znajomo\u015b\u0107 tematu, \u017ceby si\u0119 zorientowa\u0107, \u017ce Deschner pope\u0142nia tak ra\u017c\u0105ce b\u0142\u0119dy, \u017ce przestaje by\u0107 wiarygodny. Czytanie Deschnera w og\u00f3le jest zaj\u0119ciem bardzo m\u0119cz\u0105cym. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 tego, co Deschner pisze, to jednak zwyk\u0142e lanie wody. Niekt\u00f3rzy mogliby s\u0105dzi\u0107, \u017ce taka cecha jego ksi\u0105\u017cek to jedynie przejaw zrz\u0119dliwo\u015bci, jaka cechuje czasem zgnu\u015bnia\u0142ych staruszk\u00f3w (urodzi\u0142 si\u0119 w 1924 roku), ale ja sam przypuszczam, \u017ce w rzeczywisto\u015bci kryje si\u0119 za tym co\u015b zupe\u0142nie innego. Ot\u00f3\u017c, gdyby Deschner ograniczy\u0142 si\u0119 jedynie do czystej i merytorycznej tre\u015bci w swych ksi\u0105\u017ckach, to s\u0105dz\u0119, \u017ce taka jego\u00a0<i>Kryminalna historia chrze\u015bcija\u0144stwa<\/i>\u00a0mia\u0142aby, nie jak to jest teraz, czyli po ok. 300 stron przypadaj\u0105cych imponuj\u0105co na dany tom, ale w ka\u017cdym z nich najwy\u017cej oko\u0142o 50 stron. Wtedy nasz \u201eerudyta\u201d skurczy\u0142by si\u0119 jednak wed\u0142ug aktualnych proporcji, przechodz\u0105c do rozmiar\u00f3w niepozornego autora antyklerykalnych broszurek, jakich przecie\u017c jest wielu. Z faktu, \u017ce\u00a0<i>Kryminalna historia\u2026<\/i>\u00a0jest po prostu przyd\u0142uga, zdawa\u0142 sobie spraw\u0119 ju\u017c niejaki Rowohlt, wydawca\u00a0<i>Kryminalnej historii\u2026<\/i>, kt\u00f3ry \u2013 wedle s\u0142\u00f3w samego Deschnera \u2013 dopiero po jakim\u015b czasie \u201eprzesta\u0142 si\u0119 tak\u017ce upiera\u0107 przy szczup\u0142ej obj\u0119to\u015bci\u00a0<i>Kryminalnej historii\u2026<\/i>\u201d (I tom\u00a0<i>Kryminalnej\u2026<\/i>, str. 327). Zreszt\u0105 nawet chyba sam Deschner momentami zdaje sobie spraw\u0119 z wodolejstwa, w jakie popada. Na stronie 137 I tomu swej\u00a0<i>Kryminalnej historii\u2026<\/i>, pisze on, \u017ce Laktancjusz pochodzi z Galii, sk\u0105d pochodz\u0105 r\u00f3wnie\u017c niekt\u00f3re akta m\u0119czennik\u00f3w, po czym sam dodaje, \u017ce to \u201esk\u0105din\u0105d niewiele musi znaczy\u0107\u201d. W takim razie, po co jeszcze bardziej zanudza\u0107 tym czytelnika?<br \/>\nNie ma potrzeby w tej polemice odpowiada\u0107 na wszystko, co Deschner wypisuje, wystarczy ograniczy\u0107 si\u0119 do paru spraw przyk\u0142adowych. Gdybym mia\u0142 odpowiedzie\u0107 na wszystkie jego tezy, to m\u00f3j tekst zamieni\u0142by si\u0119 w rozpraw\u0119, kt\u00f3ra nawet przy \u2013 za\u0142\u00f3\u017cmy \u2013 nieustannym poskramianiu moich zap\u0119d\u00f3w polemicznych, mia\u0142aby przynajmniej grubo ponad 300 stron. Tym samym nie ma co odnosi\u0107 si\u0119 do nudnych, rozwlek\u0142ych i jak\u017ce cz\u0119sto wyst\u0119puj\u0105cych w jego ksi\u0105\u017cce tych wszystkich przyd\u0142ugich pasa\u017cy, gdzie albo rozpisuje si\u0119 on zupe\u0142nie niepotrzebnie o zb\u0119dnych dla tematu zagadnieniach z \u017cycia Konstantyna czy Atanazego lub Epifaniusza, albo szafuje oskar\u017ceniami bez \u017cadnych dowod\u00f3w. No tak, bo jak\u0105 warto\u015b\u0107 ma na przyk\u0142ad zdanie Deschnera z jego I tomu\u00a0<i>Kryminalnej\u2026<\/i>, gdzie na stronie 233\u00a0<b>bez \u017cadnych dowod\u00f3w<\/b>\u00a0stwierdza on, \u017ce pismo Konstantyna napisane w celu z\u0142o\u017cenia Atanazego z urz\u0119du by\u0142o sfa\u0142szowane przez Atanazego dwukrotnie. Na stronie 249 podobnie pisze on o Ambro\u017cym, gdzie tak\u017ce bez \u017cadnych dowod\u00f3w stwierdza, \u017ce Ambro\u017cy nie cofa si\u0119 przed fa\u0142szerstwem, podburzaniem ludu itd. Deschner cz\u0119sto nie pr\u00f3buje dalej nawet udowadnia\u0107 swych obelg, wi\u0119c nie wiadomo, jak tego typu twierdzenia weryfikowa\u0107. Inn\u0105 bol\u0105czk\u0105 dla czytelnika jest cz\u0119ste niepodawanie przez Deschnera \u017ar\u00f3de\u0142 cytat\u00f3w. I tak, cho\u0107by na stronie 100 I tomu swej\u00a0<i>Kryminalnej historii\u2026<\/i>, Deschner cytuje Klemensa Aleksandryjskiego, jednak nie podaje \u017ar\u00f3d\u0142a tego cytatu, przez co niemo\u017cliwe jest sprawdzenie tego, co podaje. Takich go\u0142os\u0142ownych stwierdze\u0144 jest w jego ksi\u0105\u017ckach setki, co naprawd\u0119 potrafi by\u0107 bardzo m\u0119cz\u0105ce dla dociekliwego czytelnika. Nawiasem m\u00f3wi\u0105c, moi znajomi antyklerykalni adwersarze, tak cz\u0119sto zachwycaj\u0105cy si\u0119 Deschnerem, nigdy nie narzekaj\u0105 na te wszystkie powa\u017cne braki warsztatowe i ewidentnie nienaukowy styl pisarski naszego bohatera. Nie wspomn\u0119 ju\u017c o tym, \u017ce nawet je\u015bli Deschner zechce si\u0119 czasem odwo\u0142a\u0107 do jakiego\u015b opracowania na poparcie swego wywodu, to s\u0105 to prawie zawsze dzie\u0142a w j\u0119zyku niemieckim, niewydane w Polsce. Czy polscy czytelnicy sprawdzili te wszystkie odwo\u0142ania si\u0119 do owych obcoj\u0119zycznych dzie\u0142? Wszystkim, kt\u00f3rych spotka zaszczyt us\u0142yszenia ze strony jakiego\u015b wolnomy\u015bliciela, \u017ce Deschner jest wiarygodny (cz\u0119sto si\u0119 to s\u0142yszy od wolnomy\u015blicieli, kt\u00f3rzy wr\u0119cz z jakim\u015b pietyzmem to podkre\u015blaj\u0105), proponuj\u0119, aby \u017c\u0105dali przedstawienia wszelkich dowod\u00f3w \u017ar\u00f3d\u0142owych, na jakie Deschner si\u0119 zechcia\u0142 powo\u0142a\u0107 w danej kwestii. Zapewniam, \u017ce \u00f3w wolnomy\u015bliciel b\u0119dzie mia\u0142 wielki problem ze spe\u0142nieniem tego \u017c\u0105dania, bo Deschner albo nie cytuje absolutnie nic na poparcie swych wywod\u00f3w, a je\u015bli ju\u017c to robi, to s\u0105 to teksty prawie wy\u0142\u0105cznie obcoj\u0119zyczne, w Polsce niedost\u0119pne nawet w dobrych bibliotekach.<br \/>\nDeschner nie tylko cytuje tylko jakie\u015b strz\u0119pki zda\u0144, nagminnie nie podaj\u0105c \u017ar\u00f3d\u0142a. W niekt\u00f3rych przypadkach, gdy nawet do \u017ar\u00f3d\u0142a odsy\u0142a, nie mo\u017cna tam znale\u017a\u0107 tego, co autor podaje. Na przyk\u0142ad na stronie 239 I tomu\u00a0<i>Kryminalnej historii\u2026<\/i>, odsy\u0142a do m.in.\u00a0<i>Historii Ko\u015bcio\u0142a<\/i>\u00a0Sokratesa, II, 12 (patrz przypis nr 59 na stronie 367 I tomu\u00a0<i>Kryminalnej\u2026<\/i>), gdzie ma rzekomo istnie\u0107 potwierdzenie korespondencji Atanazego z bratem. Tymczasem w\u00a0<i>Historii Ko\u015bcio\u0142a<\/i>\u00a0Sokratesa w podanym miejscu nie ma nic na ten temat.<br \/>\nNa tym jednak nie koniec. Cz\u0119sto Deschner nie cofa si\u0119 przed tendencyjnym i bardzo wybi\u00f3rczym powo\u0142ywaniem si\u0119 na wypowiedzi niekt\u00f3rych historyk\u00f3w staro\u017cytnych. W taki spos\u00f3b prezentuje ich pogl\u0105dy, \u017ce okraja je z pewnych tre\u015bci, aby czytelnik nie dowiedzia\u0142 si\u0119, co dany historyk naprawd\u0119 my\u015bla\u0142 na konkretny temat. Czasem wybi\u00f3rczo\u015b\u0107 Deschnera idzie nawet tak daleko, \u017ce prezentuje on pogl\u0105dy danego pisarza ko\u015bcielnego w taki spos\u00f3b, \u017ce ich prezentacja sugeruje odwrotne pogl\u0105dy ni\u017c te, kt\u00f3re ten\u017ce pisarz w rzeczywisto\u015bci reprezentowa\u0142 w swych pismach. Zn\u00f3w odwo\u0142am si\u0119 do przyk\u0142adu Sokratesa Scholastyka. Taka skandaliczna sytuacja wyst\u0119puje bowiem w\u0142a\u015bnie w przypadku tego w\u0142a\u015bnie historyka ko\u015bcielnego (nadmie\u0144my, \u017ce nie tylko), kt\u00f3rego Deschner cytuje w I tomie swej\u00a0<i>Kryminalnej historii\u2026<\/i>\u00a0na stronie 227. Deschner pisze tam, \u017ce jeszcze w IV wieku biskupi Rzymu \u201enie odgrywali \u017cadnej istotnej roli na synodach\u201d. Sprawa dyskusyjna, jednak\u017ce Deschner aby poprze\u0107 ten wniosek, ucieka si\u0119 do ewidentnie nieuczciwej sztuczki, cytuj\u0105c wspomnianego Sokratesa, kt\u00f3ry m\u00f3wi\u0142 o inicjatywie cesarzy jako o przyczynie zwo\u0142ywania sobor\u00f3w. Deschner nie m\u00f3g\u0142 ju\u017c gorzej trafi\u0107 z tym wyborem, bowiem sam rzeczony Sokrates pisa\u0142 o czym\u015b zupe\u0142nie odwrotnym, ni\u017c Deschner proponuje w tym punkcie. Mianowicie, Sokrates, powo\u0142uj\u0105c si\u0119 na Juliusza, pisa\u0142, \u017ce sobory by\u0142y niewa\u017cne bez udzia\u0142u biskup\u00f3w Rzymu. W jego staro\u017cytnej\u00a0<i>Historii Ko\u015bcio\u0142a<\/i>\u00a0czytamy, \u017ce \u201eprawo kanoniczne\u00a0<b>wyra\u017anie zabrania Ko\u015bcio\u0142om podejmowa\u0107 uchwa\u0142y bez zgody ze strony biskupa Rzymu<\/b>\u201d (Sokrates Scholastyk,\u00a0<i>Historia Ko\u015bcio\u0142a<\/i>, II, 17). Jak widzimy, historyk, na jakiego powo\u0142uje si\u0119 Deschner, wcale nie \u015bwiadczy zgodnie z zamierzeniem Deschnera za tym, \u017ce biskupi Rzymu nie mieli nic do powiedzenia na synodach, ale \u015bwiadczy za czym\u015b wr\u0119cz odwrotnym, mianowicie, \u017ce bez g\u0142osu owych biskup\u00f3w owe synody nie by\u0142y wa\u017cne. Pr\u00f3\u017cno szuka\u0107 jednak ju\u017c tego cytatu w ksi\u0105\u017cce Deschnera. Nic dziwnego, kompletnie zburzy\u0142by on jego jak\u017ce pozorn\u0105 i chwiejn\u0105 argumentacje w tym punkcie. Czy\u017cby propozycje wydawnicze firmy Uraeus stosowa\u0142y w swej metodologii opisu rzeczywisto\u015bci co\u015b w rodzaju programowej cenzury, kt\u00f3r\u0105 tak ch\u0119tnie wytykaj\u0105 Ko\u015bcio\u0142owi katolickiemu g\u0142osami przer\u00f3\u017cnych wolnomy\u015blicieli na \u0142amach swych wydawnictw?<br \/>\nCz\u0119sto Deschner gubi si\u0119 tak\u017ce w swoich wywodach i nie zgadza si\u0119 sam ze sob\u0105. Przyk\u0142adowo, w jednej swej ksi\u0105\u017cce (I tom\u00a0<i>Kryminalnej historii\u2026<\/i>) Deschner pisze, \u017ce pierwszy u\u017cy\u0142 okre\u015blenia \u201eKo\u015bci\u00f3\u0142 katolicki\u201d Ireneusz (str. 102), kt\u00f3ry \u017cy\u0142 i pisa\u0142 oko\u0142o roku 180 w Rzymie. W rzeczywisto\u015bci jednak pierwszym, kt\u00f3ry u\u017cy\u0142 terminu \u201eKo\u015bci\u00f3\u0142 katolicki\u201d, nie by\u0142 Ireneusz, ale Ignacy, kt\u00f3ry \u017cy\u0142 prawie 100 lat wcze\u015bniej ni\u017c Ireneusz (Ignacy,\u00a0<i>Do Ko\u015bcio\u0142a w Smyrnie<\/i>, VIII, 2). Deschner \u201eprzypomina\u201d sobie nawet czasem o tym, kiedy mu to wygodne, na przyk\u0142ad w innej swej ksi\u0105\u017cce pt.\u00a0<i>I znowu zapia\u0142 kur<\/i>\u00a0(tom I, Gdynia 1996, wyd. Uraeus, strona 277 i 525, przypis 15 do rozdzia\u0142u 26). W innym miejscu Deschner pisze niekonsekwentnie o Grzegorzu z Nazjanzu, kt\u00f3rego w I tomie swej\u00a0<i>Kryminalnej historii\u2026<\/i>\u00a0przywo\u0142uje na poparcie pochlebstw, jakie adresuje do Orygenesa (jedyny Ojciec Ko\u015bcio\u0142a, kt\u00f3ry nie oberwa\u0142 od Deschnera), zaliczaj\u0105c przy tym Grzegorza do \u201ewybitnych biskup\u00f3w Orientu\u201d (str. 111). Dalej jednak Deschner owego \u201ewybitnego\u201d biskupa ch\u0142oszcze werbalnie na \u0142amach I tomu swej\u00a0<i>Kryminalnej historii\u2026<\/i>, nazywaj\u0105c go jednym z \u201enajwi\u0119kszych szyderc\u00f3w\u201d (str. 209). W zale\u017cno\u015bci od swych propagandowych potrzeb Deschner wi\u0119c odmiennie odmalowywuje charaktery swych postaci, jawi\u0105c si\u0119 jako oportunista zmieniaj\u0105cy opinie w zale\u017cno\u015bci od potrzeby (dziwne wi\u0119c, \u017ce to samo zarzuca jednocze\u015bnie chrze\u015bcijanom patrz I tom\u00a0<i>Kryminalnej\u2026<\/i>, str. 119 i nast\u0119pne).<br \/>\nDeschner nie mo\u017ce si\u0119 powstrzyma\u0107 przed tym, aby na ka\u017cdej stronie swych ksi\u0105\u017cek po kilkadziesi\u0105t razy nie zarzuci\u0107 pewnym chrze\u015bcijanom ob\u0142udy czy dwulicowo\u015bci, uog\u00f3lniaj\u0105c to co chwila wr\u0119cz na wszystkich chrze\u015bcijan. To jego \u201ezami\u0142owanie\u201d nabiera momentami wymiaru obsesji, o czym zorientowa\u0107 si\u0119 mo\u017ce ka\u017cdy czytelnik jego prac po przebrni\u0119ciu przez pierwsze kilkana\u015bcie stron, niezale\u017cnie od tego, w kt\u00f3rym miejscu otworzy\u0142by kt\u00f3r\u0105kolwiek jego ksi\u0105\u017ck\u0119. Przytoczmy par\u0119 jego opinii na temat chrze\u015bcijan z I tomu\u00a0<i>Kryminalnej historii\u2026<\/i>\u00a0To pozwoli nam zobaczy\u0107, jak chorobliwie ten cz\u0142owiek nie znosi chrze\u015bcijan, jednocze\u015bnie przekona\u0107 si\u0119, kto jest tak wielkim autorytetem dla wszelkiej ma\u015bci wolnomy\u015blicieli i ateist\u00f3w, kt\u00f3rzy tak cz\u0119sto lubuj\u0105 si\u0119 w pokrzykiwaniu na temat tolerancji i wolno\u015bci (szczeg\u00f3lnie w stosunku do siebie, a raczej wy\u0142\u0105cznie wtedy), tak stanowczo jednocze\u015bnie t\u0119pi\u0105c ka\u017cdy przejaw krzywdz\u0105cych i uog\u00f3lniaj\u0105cych opinii wyg\u0142aszanych z powodu odmiennego \u015bwiatopogl\u0105du. I tak, na stronie 125 I tomu\u00a0<i>Kryminalnej\u2026<\/i>pisze on: \u201eCz\u0142owiek dwulicowy,\u00a0<i>jak przysta\u0142o na chrze\u015bcijanina<\/i>\u201d. Na stronie 102 czytamy natomiast opini\u0119 jednego \u201e<i>najuczciwszych my\u015blicieli<\/i>\u201d, kt\u00f3ra g\u0142osi, \u017ce \u201eka\u017cdy porz\u0105dny cz\u0142owiek winien uwa\u017ca\u0107\u00a0<i>za obraz\u0119<\/i>\u00a0nazwanie go katolikiem\u201d.<br \/>\nWydaje si\u0119, \u017ce sam Deschner nie m\u00f3g\u0142by unikn\u0105\u0107 pewnej dozy krytyki za brak konsekwencji. Ot\u00f3\u017c w biografii jego ksi\u0105\u017cki, umieszczonej na obwolucie polskiego wydania I tomu\u00a0<i>Kryminalnej\u2026<\/i>, zamieszczono kr\u00f3tki \u017cyciorys Deschnera, w kt\u00f3rym, o dziwo, czytamy, \u017ce \u201eOd zdania matury w 1942 r. do ko\u0144ca wojny s\u0142u\u017cy\u0142 w wojsku\u201d. Co robi\u0142a armia niemiecka w latach 1942-1945 \u2013 ka\u017cdy wie. Tym bardziej wi\u0119c dziwne jest w tym kontek\u015bcie zarzucanie co chwila przez Deschnera chrze\u015bcijanom dwulicowo\u015bci czy jednoczesne krytykowanie przez niego Hitlera i Ko\u015bci\u00f3\u0142 za rzekom\u0105 blisko\u015b\u0107 stanowisk odno\u015bnie do \u017byd\u00f3w (por. I tom\u00a0<i>Kryminalnej\u2026<\/i>, str. 82, 84, 85, 88).<br \/>\nCzasem Deschner najzwyczajniej zdaje si\u0119 zmy\u015bla\u0107 i ubarwia\u0107, by\u0107 mo\u017ce w celu podniesienia mizernego w rzeczywisto\u015bci tempa akcji swych \u201ekrymina\u0142\u00f3w\u201d. I tak, w I tomie swej\u00a0<i>Kryminalnej historii\u2026<\/i>\u00a0pisze (bez odwo\u0142ania si\u0119 do czegokolwiek) o listach od biskup\u00f3w, jakie przychodzi\u0142y na sob\u00f3r nicejski do Konstantyna: \u201eNie otwieraj\u0105c list\u00f3w, zawieraj\u0105cych skargi i za\u017calenia biskup\u00f3w, cesarz\u00a0<b>wrzuci\u0142 je do ognia<\/b>\u201d (str. 227). Tymczasem jest to nieprawda. Potwierdzenia takich informacji nie znajdziemy nawet w naukowych opracowaniach laickich, nie pisanych wcale z pozycji katolickiej. Tak na przyk\u0142ad Aleksander Krawczuk w swej ksi\u0105\u017cce o Konstantynie Wielkim pisa\u0142 o tej samej sprawie zgo\u0142a odmiennie: podczas soboru \u201eZasypywano go [Konstantyna \u2013 przyp. JL] listami, w kt\u00f3rych \u015bwi\u0105tobliwi m\u0119\u017cowie wzajem oskar\u017cali si\u0119 o przer\u00f3\u017cne wyst\u0119pki; Konstantyn nie czyni\u0142 u\u017cytku z tych materia\u0142\u00f3w,\u00a0<b>ale te\u017c ich nie niszczy\u0142<\/b>\u201d (Aleksander Krawczuk,\u00a0<i>Konstantyn Wielki<\/i>, Warszawa 1987, str. 132).<br \/>\nCz\u0119sto Deschner nie jest r\u00f3wnie\u017c pewny, czy to, co pisze, jest wiarygodne, wykazuj\u0105c si\u0119 przy tym jednocze\u015bnie brakiem elementarnej wiedzy w sprawach oczywistych dla ka\u017cdego historyka Ko\u015bcio\u0142a. Przyk\u0142adowo, w jednym przypadku Deschner pisze (<i>Kryminalna historia\u2026<\/i>, tom II, str. 50), \u017ce papie\u017c Stefan I (254-257)\u00a0<i>chyba<\/i>\u00a0jako pierwszy interpretowa\u0142 wers Mt 16,18 sukcesyjnie. Deschner nie wie, jak wida\u0107, \u017ce wcze\u015bniej zrobi\u0142 to ju\u017c jednak papie\u017c Kalikst (217-222), kt\u00f3ry si\u0119 do Mt 16,18 odwo\u0142ywa\u0142, interpretuj\u0105c go w\u0142a\u015bnie sukcesyjnie. Pisze o tym cho\u0107by J\u00f3zef Keller (<i>Katolicyzm staro\u017cytny<\/i>, PWN, Warszawa 1969, str. 177).<br \/>\nW innym miejscu I tomu swej\u00a0<i>Kryminalnej historii\u2026<\/i>\u00a0Deschner podaje (str. 142), \u017ce to dopiero Konstantyn w IV wieku zast\u0105pi\u0142,\u00a0<i>jak si\u0119 zdaje<\/i>, szabat chrze\u015bcija\u0144skim dniem Pa\u0144skim. W rzeczywisto\u015bci to nie Konstantym zast\u0105pi\u0142 szabat dniem Pa\u0144skim, a o wiele wcze\u015bniej, zanim \u017cy\u0142 Konstantyn, chrze\u015bcijanie samowolnie przestali \u015bwi\u0119towa\u0107 szabas na rzecz niedzieli (zapis o \u201e\u0142amaniu chleba w pierwszym dniu po szabacie\u201d znajdziemy ju\u017c w Dz 20,7). Pisze o tym ju\u017c \u015bw. Ignacy w roku 107, czyli a\u017c 200 lat (!) przed Konstantynem. Ignacy pisa\u0142: \u201eTak wi\u0119c nawet ludzie \u017cyj\u0105cy dawniej w starym porz\u0105dku rzeczy doszli do nowej nadziei i\u00a0<b>nie zachowuj\u0105 ju\u017c szabatu, ale obchodz\u0105 dzie\u0144 Pa\u0144ski<\/b>, w kt\u00f3rym to przez Jezusa Chrystusa i przez \u015bmier\u0107 Jego tak\u017ce i nasze \u017cycie wzesz\u0142o jak s\u0142o\u0144ce\u201d (<i>Do Ko\u015bcio\u0142a w Magnezji<\/i>, IX, 1). Podobnie uczy\u0142 zaledwie 60 lat p\u00f3\u017aniej Justyn M\u0119czennik, kt\u00f3ry w\u00a0<i>Dialogu z \u017bydem Tryfonem<\/i>przytacza s\u0142owa pobo\u017cnego \u017byda, kt\u00f3ry twierdzi\u0142, i\u017c chrze\u015bcijanie ju\u017c nie \u015bwi\u0119c\u0105 soboty: \u201eW \u017cyciu swoim w niczym nie r\u00f3\u017cnicie si\u0119 od pogan, bo nie zachowujecie \u015bwi\u0105t ani szabatu, i nie macie obrzezania. Nadzieje pok\u0142adacie w cz\u0142owieku ukrzy\u017cowanym\u201d (X, 3). R\u00f3wnie\u017c Orygenes \u015bwiadczy\u0142 ponad 50 lat przed panuj\u0105cym Konstantynem, \u017ce \u201eJezus usun\u0105\u0142 sprawy cielesne: obrzezanie, szabat, znaczenie nowiu ksi\u0119\u017cyca\u201d\u2026 (<i>Przeciw Celsusowi<\/i>, II, 7). Tyle Justyn, Ignacy, Orygenes na temat nieobchodzenia przez chrze\u015bcijan szabatu na rzecz niedzieli ju\u017c od czas\u00f3w bliskich Jezusa \u2013 a\u017c po III wiek. Wypowiedzi te s\u0105 zreszt\u0105 dzi\u015b bardzo dobrze znane wsp\u00f3\u0142czesnym patrologom, cz\u0119sto te\u017c przytaczane. Dziwne, \u017ce Deschner ich nie zna, skoro sprawia wra\u017cenie w obu tomach swej\u00a0<i>Kryminalnej historii\u2026<\/i>, \u017ce dorobek tych cytowanych przed chwil\u0105 trzech pisarzy wczesnochrze\u015bcija\u0144skich nie jest mu obcy, bowiem co chwila si\u0119 na nich powo\u0142uje. Jednak, jak wida\u0107, nie zna cho\u0107by tych przytoczonych przed chwil\u0105 wzmianek z ich pism, co wskazuje, \u017ce jego rzekome oczytanie w dzie\u0142ach tych Ojc\u00f3w jest pozorne, najprawdopodobniej nie bada\u0142 on tej literatury rzetelnie i by\u0107 mo\u017ce cytaty z ich dzie\u0142 czerpie tylko fragmentarycznie z jakich\u015b opracowa\u0144.<br \/>\nPrzejd\u017amy do innych konkretnych wpadek pope\u0142nionych przez Deschnera. Uk\u0142adam je dla uporz\u0105dkowania w pewne punkty.<br \/>\n<b>1<\/b>) Deschner zafa\u0142szowa\u0142 prawd\u0119 odno\u015bnie do najstarszego \u015bwiadectwa pobytu Piotra w Rzymie. W swojej ksi\u0105\u017cce pt.\u00a0<i>I znowu zapia\u0142 kur<\/i>\u00a0(tom I, Gdynia 1996) pisze (str. 311), \u017ce najstarszym \u015bwiadkiem pobytu Piotra w Rzymie jest Dionizy, kt\u00f3ry pisa\u0142 dopiero w roku 170. W rzeczywisto\u015bci jednak najstarszym \u015bwiadkiem pobytu Piotra w Rzymie nie by\u0142 Dionizy, a Papiasz, kt\u00f3ry ju\u017c du\u017co wcze\u015bniej pisa\u0142 (135 rok), \u017ce Marek w swej Ewangelii stre\u015bci\u0142 kazania, kt\u00f3re Piotr wyg\u0142asza\u0142 w Rzymie (por. Daniel Rops,\u00a0<i>Ko\u015bci\u00f3\u0142 pierwszych wiek\u00f3w<\/i>, PAX 1969, str. 104, przypis; oraz tam\u017ce, str. 288, cytat). Jak wida\u0107, to taka taktyka pisaniny Deschnera, \u017ceby co chwila os\u0142abia\u0107 wymow\u0119 \u015bwiadectw, aby tylko dowie\u015b\u0107 swych pokr\u0119tnych tez. Je\u015bli tylko fakty mu gdzie\u015b nie pasuj\u0105, to tym gorzej dla fakt\u00f3w. Kiedy tylko mo\u017ce wymy\u015bla on r\u00f3\u017cnym \u015bwiadkom staro\u017cytnym od fa\u0142szerzy, zarzuca im stronniczo\u015b\u0107 itd. Czy to jednak nie tyczy si\u0119 zw\u0142aszcza Deschnera?<br \/>\n<b>2<\/b>) Przez niewiedz\u0119 lub \u015bwiadomie Deschner zafa\u0142szowa\u0142 na przyk\u0142ad postanowienia synodu z Sardyki. Zacznijmy od pocz\u0105tku. W 343 roku odby\u0142 si\u0119 synod w Sardyce. Uchwalono kanon, w kt\u00f3rym biskup Rzymu posiad\u0142 prawo apelacji w sprawach spornych i decyzji w rozstrzyganiu spor\u00f3w mi\u0119dzy biskupstwami. Wsch\u00f3d w osobie 80 Ojc\u00f3w zbojkotowa\u0142 t\u0119 uchwa\u0142\u0119 i pot\u0119pi\u0142 synod, pot\u0119pi\u0142 tak\u017ce papie\u017ca Juliusza i Hozjusza, ale nie jest to na razie istotne, bo chodzi nam w tym wypadku tylko o to, co synod ustanowi\u0142. Kanon o prawie rozstrzygania przez biskupa Rzymu spor\u00f3w odno\u015bnie do urz\u0119d\u00f3w biskupich to kanon III, kt\u00f3ry przytacza w ca\u0142o\u015bci zbi\u00f3r dokument\u00f3w ko\u015bcielnych pt.\u00a0<i>Breviarium fidei<\/i>, Pozna\u0144 1997, str. 55. Jest tam d\u0142ugi tekst, wyra\u017anie m\u00f3wi\u0105cy o konieczno\u015bci przedstawiania spraw spornych \u201edo Biskupa Rzymu\u201d w kwestii pyta\u0144 dotycz\u0105cych urz\u0119d\u00f3w biskupich (<i>Breviarium fidei<\/i>, str. 54). Synod zgadza si\u0119 na taki przepis i w aktach Sardyki orzeka papie\u017cowi: \u201eWydaje si\u0119 rzecz\u0105 dobr\u0105 i najbardziej wskazan\u0105, aby ze wszystkich prowincji kap\u0142ani zwracali si\u0119 do g\u0142owy (Ko\u015bcio\u0142a), tj. do Stolicy Aposto\u0142a Piotra\u201d (<i>Breviarium fidei<\/i>, str. 55). Jak wida\u0107 wyra\u017anie z tego, co wy\u017cej cytowa\u0142em \u2013 bardzo zdecydowanie nakazywa\u0142y one w kanonie III przy sporach biskupich zwraca\u0107 si\u0119 do biskupa Rzymu.<br \/>\nNieprawd\u0119 podaje wi\u0119c Deschner, kt\u00f3ry zamieszcza opini\u0119, \u017ce statuty tego synodu w sprawach odwo\u0142a\u0144 do s\u0105siednich biskup\u00f3w \u201eani s\u0142owem nie wspomina\u0142y o sk\u0142adaniu za\u017calenia do Rzymu, nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o jakimkolwiek prawie Rzymu do interwencji w takich wypadkach\u201d (<i>Kryminalna historia\u2026<\/i>, tom II, str. 56).<br \/>\n<b>3<\/b>) Deschner w swej\u00a0<i>Kryminalnej historii chrze\u015bcija\u0144stwa<\/i>, tom II, pr\u00f3buje te\u017c dowie\u015b\u0107, \u017ce Orygenes uznawa\u0142 \u201eopok\u0119\u201d z Mt 16,18 jedynie za ca\u0142y Ko\u015bci\u00f3\u0142 (sens kolektywny), a nie Piotra (str. 51). Ani s\u0142owa jednak Deschner nie wspomina ju\u017c o tym, \u017ce przecie\u017c Orygenes widzia\u0142 w Mt 16,18 tak\u017ce Piotra literalnie. W rzeczywisto\u015bci Orygenes komentowa\u0142 Mt 16,18 tak\u017ce w sensie jednej osoby \u2013 Piotra, pisz\u0105c: \u201eZobacz, co jest powiedziane przez Pana temu wielkiemu fundamentowi Ko\u015bcio\u0142a i najsilniejszej\u00a0<b>opoce<\/b>, na kt\u00f3rej Chrystus zbudowa\u0142 Ko\u015bci\u00f3\u0142\u201d (<i>Homilia do Ksi\u0119gi Wyj\u015bcia<\/i>, V). Podobnie m\u00f3wi cytowany u Euzebiusza Orygenesowy\u00a0<i>Komentarz do Ewangelii Jana<\/i>\u00a0(V), w kt\u00f3rym tak czytamy: \u201ePiotr za\u015b, na kt\u00f3rym si\u0119 wznosi budowa Ko\u015bcio\u0142a Chrystusowego, kt\u00f3rego bramy piekielne nie przemog\u0105, jeden tylko pozostawi\u0142 list powszechnie uznany\u201d (<i>Historia ko\u015bcielna<\/i>, VI, 25, 8).<br \/>\nO tym Deschner ju\u017c ani s\u0142owa. \u201eObiektywizm\u201d Deschnera wymaga wi\u0119c podawania niekoniecznie ca\u0142ej prawdy, a raczej tylko tej prawdy jemu wygodnej.<br \/>\n<b>4<\/b>) Sob\u00f3r nicejski z 325 ustanawia podstaw\u0119 prawn\u0105 dla patriarchat\u00f3w. Na soborze nicejskim ustanowiono trzy stolice patriarsze: Aleksandri\u0119, Antiochi\u0119 i Rzym. Napisano w kanonie 6, \u017ce Aleksandria zachowuje dawne przywileje w stosunku do Ko\u015bcio\u0142a ca\u0142ego Egiptu, Libii i Pentapolis, \u201epodobnie jak biskup Rzymu na Zachodzie\u201d (Marian Banaszak,\u00a0<i>Historia Ko\u015bcio\u0142a katolickiego<\/i>, tom I, str. 193). Potwierdzono wi\u0119c Rzymowi ju\u017c w 325 roku na soborze w\u0142adz\u0119 wobec Zachodu. Pami\u0119tajmy, \u017ce w\u00f3wczas Zach\u00f3d to tak\u017ce Afryka z wiecznie buntuj\u0105c\u0105 si\u0119 i niezale\u017cn\u0105 (wed\u0142ug w\u0142asnego uznania) Kartagin\u0105. Ta w\u0142adza by\u0142a przez powszechny sob\u00f3r przyznana. Deschner mimo to pisze: \u201eBiskup Rzymu w IV wieku nie przewodzi nawet ca\u0142ej Italii\u201d (K. Deschner,\u00a0<i>Kryminalna historia\u2026<\/i>, tom II, str. 79).<br \/>\n<b>5<\/b>) Deschner pisze te\u017c, \u017ce w tym czasie (324 rok) biskup rzymski \u201enie odgrywa\u0142 \u017cadnej szczeg\u00f3lnej roli\u201d (<i>Kryminalna historia\u2026<\/i>, tom I, str. 227). Je\u015bli nie odgrywa\u0142\u00a0<i>\u017cadnej<\/i>\u00a0roli w 324 roku, to trudno zrozumie\u0107, dlaczego Konstantyn prosi\u0142 go o rozstrzyganie 10 lat wcze\u015bniej spraw na synodach w Rzymie. Mamy taki przyk\u0142ad. Cecylianie z ko\u015bcio\u0142a afryka\u0144skiego prosz\u0105 Konstantyna o zaj\u0119cie stanowiska w sprawie sporu odno\u015bnie do z\u0142o\u017cenia ich biskupa w Kartaginie z urz\u0119du przez biskup\u00f3w numidyjskich. O to samo prosz\u0105 go tak\u017ce donaty\u015bci, kt\u00f3rzy \u017c\u0105daj\u0105 w sporze s\u0119dzi\u00f3w galijskich. Cesarz przekazuje moc rozstrzygania biskupowi rzymskiemu Milicjadesowi, kt\u00f3ry zwo\u0142uje w tej sprawie synod w Rzymie 15 II 314. Do Konstantyna zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 w sprawie sporu Anulinus, konsul afryka\u0144ski. Konstantyn zgadza si\u0119 pom\u00f3c w rozwi\u0105zaniu sporu, wzywa wi\u0119c biskup\u00f3w do Rzymu, kt\u00f3rych chce postawi\u0107 przed rzymskim biskupem. Ci przybywaj\u0105 na synod. Decyzja Konstantyna przedstawiona Milicjadesowi jest do przeczytania u Euzebiusza (<i>Historia ko\u015bcielna<\/i>, X, V, 18). Konstantyn pisze tam (X, V, 20) do biskupa Rzymu, \u017ce \u201eSta\u0142o\u015b\u0107 Wasza b\u0119dzie mog\u0142a os\u0105dzi\u0107, w jaki spos\u00f3b nale\u017cy jak najstaranniej przytoczon\u0105 spraw\u0119 zbada\u0107 i rozstrzygn\u0105\u0107\u201d. Do Rzymu wi\u0119c ju\u017c na pocz\u0105tku IV wieku ci\u0105gn\u0105 biskupi afryka\u0144scy w sprawie rozstrzygni\u0119\u0107 w sprawach biskupich.<br \/>\nBanaszak w tomie I\u00a0<i>Historii Ko\u015bcio\u0142a\u2026<\/i>\u00a0tak oto podaje o soborach i synodach, kt\u00f3re odbywa\u0142y si\u0119 jeszcze w IV wieku: \u201eOd biskup\u00f3w rzymskich oczekiwano na pierwszym miejscu podpisania formu\u0142 wiary, a cesarze nieraz wprost si\u0119 tego domagali\u201d (str. 195). W tym \u015bwietle dziwne jest wi\u0119c przytoczone zdanie Deschnera, \u017ce biskupi rzymscy nie odgrywali w tym czasie na synodach \u201e\u017cadnej istotnej roli\u201d.<br \/>\n<b>6<\/b>) Biskup rzymski Juliusz I (rok 341) udziela Atanazemu na synodzie poparcia w sprawie jego prawowierno\u015bci na biskupstwie Aleksandrii, kt\u00f3rego to biskupstwa go pozbawiono. Ciekawe, \u017ce w sprawie tego sporu tak zwolennicy, jak i przeciwnicy Atanazego \u2013 zar\u00f3wno na Wschodzie, jak i Zachodzie \u2013 apeluj\u0105 do Rzymu (M. Banaszak,\u00a0<i>Historia\u2026<\/i>, tom I, str. 196). Juliusz informuje o tym biskup\u00f3w Wschodu, zaznaczaj\u0105c te\u017c, \u017ce do jego uprawnie\u0144 nale\u017cy tak\u017ce decydowanie w sprawie tych biskupstw (Banaszak, tam\u017ce, str. 159, 196). Nieprawd\u0119 podaje wi\u0119c Deschner, kt\u00f3ry pisze, \u017ce nawet jeszcze p\u00f3\u017aniej, za Anastazego I (w roku 400), biskup rzymski wci\u0105\u017c tylko \u201euwa\u017ca si\u0119 jedynie za g\u0142ow\u0119 Zachodu\u201d (<i>Kryminalna historia\u2026<\/i>, tom II, str. 54).<br \/>\n<b>7<\/b>) Deschner w II tomie swej\u00a0<i>Kryminalnej historii\u2026<\/i>\u00a0podaje nieprawd\u0119, pisz\u0105c (str. 52-53), \u017ce Augustyn zdania z Ewangelii Mt 16,18 \u201ew \u017cadnym okresie swego \u017cycia nie pojmowa\u0142 i nie interpretowa\u0142 w rozumieniu rzymskim\u201d. Tymczasem Augustyn w\u00a0<i>Sprostowaniach<\/i>\u00a0(rozdz. I) sam pisze, \u017ce kiedy\u015b w odpowiedzi do Donata \u201epowiedzia\u0142em o Piotrze Apostole, \u017ce na nim niczym na skale za\u0142o\u017cony zosta\u0142 Ko\u015bci\u00f3\u0142\u201d (rozdz. I). Nawet protestant przyzna, \u017ce to typowo rzymska wyk\u0142adnia s\u0142\u00f3w Jezusa z Ewangelii Mateusza 16,18. Augustyn, chocia\u017c pod koniec \u017cycia odnosi\u0142 okre\u015blenie \u201eopoka\u201d do Chrystusa, to we wcze\u015bniejszych swych dzie\u0142ach odnosi\u0142 je te\u017c i do Piotra. Pisa\u0142:<br \/>\n\u201eTen sam Pan, kt\u00f3ry niedawno pochwali\u0142 wyznanie Piotra s\u0142owami: \u00abTy jeste\u015b Piotr i na tej Skale zbuduj\u0119 Ko\u015bci\u00f3\u0142 m\u00f3j, a bramy piekielne nie przemog\u0105 go\u00bb [\u2026] A Pan, kt\u00f3ry przed chwil\u0105 powiedzia\u0142: \u00abB\u0142ogos\u0142awiony jeste\u015b, a na tej Skale zbuduje Ko\u015bci\u00f3\u0142 m\u00f3j\u00bb, powiada teraz: \u00abcofnij si\u0119 szatanie\u00bb [\u2026] Czemu zatem jest szatanem ten, kt\u00f3ry by\u0142 b\u0142ogos\u0142awiony i by\u0142\u00a0<b>ska\u0142\u0105<\/b>. Wi\u0119c kiedy w Bogu pochwala s\u0142owa, to nie szatan, ale Piotr i\u00a0<b>Ska\u0142a<\/b>. Kiedy za\u015b od siebie, z ludzkiej s\u0142abo\u015bci, kierowany ludzk\u0105 i cielesn\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105, kt\u00f3ra jest zgorszeniem do zbawienia jego i innych, zosta\u0142 nazwany szatanem\u201d (Augustyn,\u00a0<i>Obja\u015bnienia Psalm\u00f3w<\/i>, Ps 36-57, PSP, Tom XXXVIII, ATK, 1986, str. 358, 359; pogrubienie JL).<br \/>\nInny cytat z pism Augustyna:<br \/>\n\u201eA Piotr, kt\u00f3ry w\u0142a\u015bnie niedawno wyzna\u0142, \u017ce jest Synem Bo\u017cym, podczas tego wyznania zosta\u0142 nazwany Piotrem (Ska\u0142\u0105) na kt\u00f3rej zostanie zbudowany Ko\u015bci\u00f3\u0142\u201d (Augustyn\u00a0<i>Obja\u015bnienia Psalm\u00f3w<\/i>, Ps 58-77, Warszawa, ATK 1986, str. 227).<br \/>\nInne s\u0142owa z pism Augustyna, gdzie wyra\u017anie uto\u017csamia Piotra ze Ska\u0142\u0105:<br \/>\n\u201e[\u2026] p\u00f3\u017aniej Piotr o\u015bwiadczy\u0142, na co mu Pan odpowiedzia\u0142: \u00abB\u0142ogos\u0142awiony\u015b Szymonie, Bar Jona, bo cia\u0142o i krew nie objawi\u0142y tobie, jeno Ojciec m\u00f3j, kt\u00f3ry jest w niebie\u00bb. I wtedy nazwa\u0142 go\u00a0<b>opok\u0105<\/b>\u00a0i pochwali\u0142 podwalin\u0119 Ko\u015bcio\u0142a, okazan\u0105 w tej wierze\u201d (Augustyn,\u00a0<i>Homilie na Ewangelie i Pierwszy List \u015bw. Jana<\/i>, tom I, PSP, tom XV, ATK 1997, str. 129).<br \/>\n<b>8<\/b>) Podobnie jak wy\u017cej o Orygenesie i Augustynie, Deschner pisze te\u017c nieprawd\u0119 o \u015bw. Cyprianie (II tom\u00a0<i>Kryminalnej historii\u2026<\/i>, str. 51), podaj\u0105c, jakoby te\u017c Cyprian uznawa\u0142 jedynie Piotra i Ska\u0142\u0119 z Mt 16,18 nie za jednego cz\u0142owieka, ale przyznawa\u0142 im w interpretacji sens kolektywny, i tak jak Orygenes \u2013 tu cytat: \u201enie przyznawa\u0142 im tego jednostkowego przywileju\u201d.<br \/>\nCzy\u017cby? Zn\u00f3w nieprawda. Cyprian wyra\u017anie uczy\u0142 o Piotrze, \u017ce jako jednostka jest opok\u0105 z Mt 16,18. Nawet w drugiej wersji\u00a0<i>De Ecclesiae\u2026<\/i>, czyli tej, kt\u00f3r\u0105 nie uwa\u017ca si\u0119 za sfa\u0142szowan\u0105, Cyprian pisze: \u201eM\u00f3wi Pan do Piotra: \u00abJa tobie powiadam, i\u017ce\u015b ty jest\u00a0<b>opoka<\/b>\u00bb (Mt 16,18-19). Na nim jednym buduje sw\u00f3j Ko\u015bci\u00f3\u0142 (i jemu poleca pa\u015b\u0107 owce swoje). I jakkolwiek wszystkim aposto\u0142om po Zmartwychwstaniu swym r\u00f3wn\u0105 daje w\u0142adz\u0119 [\u2026] Tym byli zaiste i inni aposto\u0142owie, czym by\u0142 Piotr, obdarzeni r\u00f3wnym udzia\u0142em godno\u015bci i w\u0142adzy, lecz pocz\u0105tek od jedno\u015bci si\u0119 wywodzi (lecz prymat Piotrowi jest dany, by si\u0119 okaza\u0142 jeden Ko\u015bci\u00f3\u0142 Chrystusa i jedna stolica)\u201d (<i>De Ecclesiae Catholicae unite<\/i>, 4 POK XIX).<br \/>\nA oto inne miejsce, gdzie Cyprian uto\u017csamia Piotra ze Ska\u0142\u0105 w swych pismach:<br \/>\n\u201ePiotr, kt\u00f3rego Pan wybra\u0142 pierwszego i na nim Ko\u015bci\u00f3\u0142 zbudowa\u0142\u201d\u2026 (\u015aw. Cyprian,\u00a0<i>Listy<\/i>, 59, 14, PSP, tom I, ATK, Warszawa 1969, str. 254; por. tam\u017ce, str. 101 tak samo).<br \/>\nW Mt 16,18 Chrystus chcia\u0142 budowa\u0107 Ko\u015bci\u00f3\u0142 w\u0142a\u015bnie na Skale, wi\u0119c wida\u0107, \u017ce Cyprian uto\u017csamia\u0142 tu wyra\u017anie Piotra ze Ska\u0142\u0105<br \/>\n<b>9<\/b>) W I tomie swojej\u00a0<i>Kryminalnej historii\u2026<\/i>\u00a0Deschner pisze: \u201e<i>w ci\u0105gu pierwszych trzech wiek\u00f3w chrze\u015bcija\u0144stwa nigdzie nie jest dozwolona s\u0142u\u017cba wojskowa<\/i>!\u201d (str. 158, kursywa jak w oryginale). Nast\u0119pnie na tej samej stronie cytuje (bez podania \u017ar\u00f3d\u0142a) s\u0142owa Tertuliana, aby dowie\u015b\u0107, \u017ce ten\u017ce Tertulian \u2013 cytuj\u0119 \u2013 \u201eostro przeciwstawia obowi\u0105zki chrze\u015bcijanina i s\u0142u\u017cb\u0119 wojskow\u0105\u201d. Tendencyjno\u015bci Deschnera nie ma ko\u0144ca. Ten sam Tertulian pisa\u0142 przecie\u017c o wsp\u00f3lnym \u017cyciu chrze\u015bcijan i niechrze\u015bcijan: \u201eSpotykamy si\u0119 razem z wami na okr\u0119tach,\u00a0<b>razem odbywamy s\u0142u\u017cb\u0119 wojskow\u0105<\/b>, razem uprawiamy rol\u0119 i razem prowadzimy handel\u201d (Tertulian,\u00a0<i>Apologetyk<\/i>, 42, 3 \u2013 pogrubienie JL). O tym, \u017ce chrze\u015bcijanie w pierwszych trzech wiekach s\u0142u\u017cyli w wojsku, donosi te\u017c Euzebiusz, kt\u00f3ry w swej\u00a0<i>Historii ko\u015bcielnej<\/i>\u00a0V, 5, 2 wspomina nawet o istniej\u0105cym w 174 roku oddziale wojskowym z\u0142o\u017conym z chrze\u015bcijan. Byli to \u017co\u0142nierze tzw. legii melite\u0144skiej, kt\u00f3rzy w opisie Euzebiusza mieli nawet wzi\u0105\u0107 udzia\u0142 w konkretnej walce na polu bitwy. Potwierdza te wydarzenia tak\u017ce Tertulian w swym\u00a0<i>Apologetyku<\/i>, o czym r\u00f3wnie\u017c Euzebiusz zechcia\u0142 nadmieni\u0107 (tam\u017ce). Inny \u015blad istnienia w\u015br\u00f3d chrze\u015bcijan zwyczaju wst\u0119powania do wojska w pierwszych trzech wiekach znajdujemy w osobie samego Juliusza Afryka\u0144czyka. Ten s\u0142ynny dziejopisarz chrze\u015bcija\u0144ski \u017cy\u0142 w czasach Orygenesa, a wi\u0119c \u2013 na nieszcz\u0119\u015bcie dla propagandy Deschnera \u2013 w\u0142a\u015bnie w pierwszej po\u0142owie III wieku. Jak podaje przypis na stronie 285 w\u00a0<i>Historii ko\u015bcielnej<\/i>\u00a0Euzebiusza, w wydaniu z serii dra Jana Sajdaka (Pozna\u0144 1924, tom III, t\u0142um ks. A. Lisiecki), Juliusz to by\u0142 \u201erzymski oficer, uczestnik wyprawy Septymiusza przeciwko Osroe\u0144czykom\u201d. Na stronie 160 I tomu\u00a0<i>Kryminalnej\u2026<\/i>Deschner przyt\u0142oczony faktami przyznaje, co prawda, \u017ce jednak niekt\u00f3rzy chrze\u015bcijanie s\u0142u\u017cyli w wojsku w pierwszych trzech wiekach. Nie przytacza jednak \u017cadnych argument\u00f3w za tym, \u017ce by\u0142a to s\u0142u\u017cba bierna (jak tam utrzymuje). Tego postulatu nie da si\u0119 jednak utrzyma\u0107. Dla przyk\u0142adu, je\u015bli taki Juliusz Afryka\u0144czyk bra\u0142 udzia\u0142 w wyprawie przeciw Osroe\u0144czykom, to wiemy, \u017ce celem tej wyprawy by\u0142a wojaczka (patrz te\u017c ni\u017cej o nakazie Klemensa Aleksandryjskiego dla chrze\u015bcijan w armii). Szczyt przesady pobi\u0142 jednak Deschner pisz\u0105c w I tomie swej\u00a0<i>Kryminalnej historii\u2026<\/i>\u00a0(str. 158-159), \u017ce Klemens Aleksandryjski do tego stopnia by\u0142 przeciwny s\u0142u\u017cbie wojskowej, \u017ce a\u017c odrzuca\u0142 muzyk\u0119 wojskow\u0105 (Deschner zn\u00f3w nie cytuje \u017ar\u00f3d\u0142a tej informacji). Jest to nieprawda. Ten sam Klemens Aleksandryjski pisa\u0142 przecie\u017c do \u017co\u0142nierzy chrze\u015bcijan: \u201eWiara zaskoczy\u0142a ci\u0119 w armii, to s\u0142uchaj dow\u00f3dcy, kt\u00f3ry nakazuje ci sprawiedliwo\u015b\u0107\u201d (<i>Napomnienie do Grek\u00f3w<\/i>, 10, 100). S\u0142uchanie dow\u00f3dcy polega, jak wiadomo, na wykonywaniu rozkaz\u00f3w, a te dotycz\u0105 przede wszystkim wojaczki, o czym wiedz\u0105 nawet dzieci bawi\u0105ce si\u0119 w wojn\u0119. O tym pogl\u0105dzie Klemensa ju\u017c u Deschnera nie przeczytamy. Jego program po prostu pewnych rzeczy nie przewiduje do publikacji.<br \/>\n<b>10<\/b>) Deschner wszelkimi sposobami demonizuje wszystko, co chrze\u015bcija\u0144skie, w swej ksi\u0105\u017cce. Komu\u015b, kto zna histori\u0119 z bardziej obiektywnych bada\u0144, czytanie Deschnera przynosi prawdziw\u0105 udr\u0119k\u0119. W I tomie swej\u00a0<i>Kryminalnej historii\u2026<\/i>\u00a0Deschner demonizuje, jak tylko mo\u017ce, Konstantyna. Owszem, Konstantyn by\u0142 bardzo chwiejnym umys\u0142em, cz\u0119sto pope\u0142nia\u0142 b\u0142\u0119dy i wr\u0119cz jawne okrucie\u0144stwa, lecz spos\u00f3b, w jaki prezentuje go Deschner, wybiega daleko poza wszelkie normy. I tak Deschner pisze o Konstantynie, \u017ce \u201epozbawi\u0142 wyzwolonych\u00a0<b>jakiejkolwiek w\u0142adzy politycznej<\/b>\u201d (I tom\u00a0<i>Kryminalnej\u2026<\/i>, str. 142). Deschner przedstawia Konstantyna jako despotycznego tyrana nie licz\u0105cego si\u0119 z nikim i niczym. Taki obraz jest skrajnie przejaskrawiony, bowiem ani s\u0142owa nie znajdziemy ju\u017c u Deschnera o tym, \u017ce Konstantyn w rzeczywisto\u015bci post\u0119powa\u0142 inaczej. Przyjmuj\u0105c senat za instancj\u0119 najwy\u017csz\u0105, ukorzy\u0142 si\u0119 przed nim, uznaj\u0105c jego w\u0142adz\u0119 przez przyj\u0119cie tytu\u0142u\u00a0<i>Maximus Augustus<\/i>. W proklamacji do senatu z dnia 13 stycznia roku 313 pozostawia\u0142 senatowi prawo wyboru nowych urz\u0119dnik\u00f3w. O tym wszystkim \u015bwiadcz\u0105 dokumenty, fakty i historycy \u015bwieccy (por. cho\u0107by Aleksander Krawczuk,\u00a0<i>Konstantyn Wielki<\/i>, str. 82).<br \/>\n<b>11<\/b>) W I tomie\u00a0<i>Kryminalnej historii\u2026<\/i>, Deschner pisze (str. 226), \u017ce zwo\u0142anie soboru nicejskiego by\u0142o pomys\u0142em wy\u0142\u0105cznie Konstantyna i papie\u017c rzymski nie mia\u0142 z tym nic wsp\u00f3lnego. Jest to nieprawda, bowiem Konstantyn zwo\u0142a\u0142 sob\u00f3r nicejski po uprzednim porozumieniu si\u0119 z papie\u017cem Sylwestrem, jak o tym za\u015bwiadczy\u0142 sob\u00f3r konstantynopolita\u0144ski w 680 roku (za: Boles\u0142aw Kumor,\u00a0<i>Historia Ko\u015bcio\u0142a<\/i>, tom I, Lublin 2001, str. 136). To \u015bwiadectwo jest tym bardziej bezstronne, \u017ce pochodzi od Ko\u015bcio\u0142a Wschodniego, kt\u00f3remu nie zale\u017ca\u0142oby na faworyzowaniu Rzymu.<br \/>\nMy\u015bl\u0119, \u017ce takie wyliczanie tych elementarnych b\u0142\u0119d\u00f3w, wpadek i przeinacze\u0144 mo\u017cna by kontynuowa\u0107, ale na razie na tym poprzestan\u0119. Ju\u017c te przyk\u0142ady powinny sprawi\u0107, aby\u015bmy byli ostro\u017cniejsi w kwestii rewelacji tak obficie podawanych przez Karlheinza Deschnera.\n<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Od jakiego\u015b czasu w Polsce osza\u0142amiaj\u0105c\u0105 karier\u0119 robi wydawnictwo Uraeus, wraz ze swymi kontrowersyjnymi propozycjami wydawniczymi. Ksi\u0105\u017cki tego wydawnictwa zalegaj\u0105 efekciarsko p\u00f3\u0142ki sklepowe, swymi kolorowymi ok\u0142adkami przykuwaj\u0105c uwag\u0119 ka\u017cdego potencjalnego nabywcy. W\u015br\u00f3d modernistycznych i antychrze\u015bcija\u0144skich propozycji wy\u017cej wymienionego wydawnictwa mo\u017cemy&hellip; <\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_sitemap_exclude":false,"_sitemap_priority":"","_sitemap_frequency":"","footnotes":""},"categories":[1007],"tags":[],"class_list":["post-764","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-historia-kosciola"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/764","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=764"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/764\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=764"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=764"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=764"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}