{"id":263,"date":"2017-07-22T09:29:08","date_gmt":"2017-07-22T07:29:08","guid":{"rendered":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/?p=263"},"modified":"2017-07-22T09:29:08","modified_gmt":"2017-07-22T07:29:08","slug":"leki-i-rozpacze-uwarunkowane-kulturowo","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/leki-i-rozpacze-uwarunkowane-kulturowo\/","title":{"rendered":"L\u0119ki i rozpacze uwarunkowane kulturowo"},"content":{"rendered":"<p><i>My\u015bl\u0119, \u017ce nale\u017c\u0119 do katolik\u00f3w \u015bwiadomych, kt\u00f3rzy nad swoj\u0105 wiar\u0105 pracowali i pracuj\u0105 nadal. Mieszkam i pracuj\u0119 w ma\u0142ym miasteczku. Moja tr\u00f3jka dzieci wzbudza\u0142a lekk\u0105 sensacj\u0119, &#8222;bo po co ludziom tyle dzieci?&#8221; A ja ich tyle chcia\u0142am, planowa\u0142am i by\u0142am szcz\u0119\u015bliwa. Znali mnie wszyscy i chyba cenili z wielu powod\u00f3w. W ustabilizowan\u0105, szacown\u0105 sytuacj\u0119 inteligenckiej rodziny nagle wpad\u0142 piorun. Najstarsze dziecko mia\u0142o 18 lat, m\u0142odsze 13, najm\u0142odsze 7, a ja 43, m\u0105\u017c 50 &#8211; gdy okaza\u0142o si\u0119, \u017ce jestem w ci\u0105\u017cy. Nie wiem, czy mo\u017ce to sobie Ojciec wyobrazi\u0107? M\u0105\u017c dosta\u0142 zawa\u0142u, a ja szala\u0142am z rozpaczy. Z powodu dziecka, oczywi\u015bcie. Dzie\u0144 i noc. Po powrocie ze szpitala m\u0105\u017c za\u017c\u0105da\u0142 usuni\u0119cia ci\u0105\u017cy. \u015awiadomo\u015b\u0107 istnienia Boga stawia\u0142a mnie w strasznej sytuacji. P\u0142aka\u0142am dzie\u0144 i noc. Ksi\u0105dz w konfesjonale zby\u0142: &#8222;Nie starczy ci talerza zupy wi\u0119cej?&#8221; Wsz\u0119dzie napotyka\u0142am wieloznaczne milczenie, &#8222;dobre rady&#8221;, patrzono na mnie z lito\u015bci\u0105, drwin\u0105, plotkowano o mnie.<\/i><br \/>\n<i>Pod wp\u0142ywem m\u0119\u017ca i rozpaczy gotowa ju\u017c by\u0142am na to najgorsze. Prywatny lekarz powiedzia\u0142: &#8222;Tak, to ci\u0105\u017ca. Teraz jad\u0119 na narty. Kiedy wr\u00f3c\u0119, prosz\u0119 natychmiast przyj\u015b\u0107, bo dziecko szybko ro\u015bnie&#8221;. I nie da\u0142 mi skierowania na \u017cadne analizy. W przychodni lekarz zada\u0142 rutynowe pytanie: &#8222;Do rodzenia?&#8221; B\u0105kn\u0119\u0142am: &#8222;Nie wiem&#8221;. I dopiero wtedy na mnie popatrzy\u0142. Spyta\u0142 ju\u017c inaczej: &#8222;Dlaczego?&#8221; &#8222;Bo chyba jestem za stara&#8221;. U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119, wsta\u0142 i odegra\u0142 humorystyczn\u0105 scen\u0119 przygl\u0105dania mi si\u0119. Po chwili ciep\u0142o i przekonuj\u0105co powiedzia\u0142: &#8222;Widzia\u0142em starsze&#8221;. Nie czeka\u0142 na moj\u0105 decyzj\u0119 i wypisa\u0142 skierowanie na analizy. A ja si\u0119 miota\u0142am i tak strasznie chcia\u0142am powiedzie\u0107, \u017ce nie chc\u0119 tego dziecka. Szukaj\u0105c jakiego\u015b powodu, kt\u00f3ry by uzasadni\u0142, poprosi\u0142am o skierowanie na badania prenatalne. Kiwn\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105, wypisa\u0142 mi i nie patrz\u0105c na mnie (my\u015bl\u0119, \u017ce celowo), da\u0142 to skierowanie razem ze skierowaniem na analizy. Doda\u0142: &#8222;Tam na takie czekaj\u0105, tylko co pani z tego przyjdzie&#8221;.<\/i><br \/>\n<i>Na badania nie pojecha\u0142am. Okres ci\u0105\u017cy przep\u0142aka\u0142am, na dziecko czeka\u0142am z nienawi\u015bci\u0105, byle si\u0119 od niego uwolni\u0107. Nie potrafi\u0142am si\u0119 modli\u0107, m\u00f3wi\u0142am Bogu tylko: &#8222;Nigdy go nie pokocham, urodz\u0119 tylko ze strachu przed Tob\u0105&#8221;. M\u0105\u017c prawie mnie nie zauwa\u017ca\u0142. Gdy urodzi\u0142o si\u0119 w ciszy niedzielnego, letniego po\u0142udnia &#8211; nie chcia\u0142am na nie patrze\u0107. Trwa\u0142o to kilka dni. Po nienawi\u015bci przysz\u0142a oboj\u0119tno\u015b\u0107. Na ma\u0142ego intruza boczy\u0142 si\u0119 m\u0105\u017c i dorastaj\u0105ce dzieci. Ma\u0142y ch\u0142opczyk cierpia\u0142, przez ca\u0142e dwa miesi\u0105ce mia\u0142 kolk\u0119 gazow\u0105. P\u0142aka\u0142 du\u017co, g\u0142o\u015bno i d\u0142ugo. Zaj\u0119ta dzieckiem z konieczno\u015bci, nie zauwa\u017cy\u0142am, \u017ce co\u015b si\u0119 jednak zmienia. Nagle, kt\u00f3rego\u015b wieczoru, gdy mia\u0142 si\u0119 zacz\u0105\u0107 rytualny koncert p\u0142aczu, zrobi\u0142o si\u0119 w domu cicho. Spyta\u0142am z lekkim poczuciem winy (ich kocha\u0142am, jego nadal nie): &#8222;Bardzo wam przeszkadza?&#8221; Wtedy odezwa\u0142 si\u0119 starszy syn: &#8222;Mamo, mo\u017ce co\u015b da\u0142oby si\u0119 zrobi\u0107: taki malutki, a tak cierpi&#8221;. Gdy przera\u017aliwie p\u0142aka\u0142, ucichli w pop\u0142ochu i mieli \u0142zy w oczach.<\/i><br \/>\n<i>I tak zacz\u0105\u0142 si\u0119 cudowny czas w mojej rodzinie. Gdy Sta\u015b zacz\u0105\u0142 raczkowa\u0107, m\u00f3j \u015bredni syn (wtedy prawie czternastolatek) sp\u0119dzi\u0142 z nim pod sto\u0142em dwie godziny na zabawie. Do obiadu usiad\u0142 z dziwnie rozja\u015bnion\u0105 twarz\u0105. &#8222;Sta\u0142o si\u0119 co\u015b?&#8221; &#8211; zapyta\u0142am. &#8222;Bo ja si\u0119 tak ciesz\u0119, \u017ce Sta\u015b jest z nami!&#8221; Wychowawczyni mojej najstarszej (wtedy maturzystki) zadzwoni\u0142a: &#8222;Twoja c\u00f3rka ma tak promienne oczy i szcz\u0119\u015bliw\u0105 twarz, jakby \u017cycie to by\u0142a sama poezja&#8221;.<\/i><br \/>\n<i>A on jest cudowny, prze\u015bliczny i strasznie kochany przez wszystkich. Pe\u0142no wsz\u0119dzie jego obecno\u015bci, jego \u017cart\u00f3w, wymy\u015blanych &#8222;ad hoc&#8221; opowie\u015bci, przytula\u0144, piosenek, pr\u00f3\u015bb o spacer czy ksi\u0105\u017ceczk\u0119. M\u0105\u017c po tym zawale musia\u0142 p\u00f3j\u015b\u0107 na rent\u0119, bo przypl\u0105ta\u0142y si\u0119 jeszcze nast\u0119pne choroby. Ca\u0142y czas jest w domu i Sta\u015b teraz stanowi sens jego \u017cycia. Samo istnienie Stasia jest dla mnie dowodem ludzkiej g\u0142upoty, niecierpliwo\u015bci i kr\u00f3tkowzroczno\u015bci, a Bo\u017cej M\u0105dro\u015bci. Nie przecz\u0119: wiele razy dosi\u0119gaj\u0105 mnie kpiny, ludzka z\u0142o\u015bliwo\u015b\u0107. Ale ju\u017c jestem ponad to. A w moim domu jest spok\u00f3j sumienia i poczucie, jakby wci\u0105\u017c przebywa\u0142 bardzo mi\u0142y go\u015b\u0107. Przed jego urodzeniem rozpacza\u0142am, \u017ce sko\u0144czy mi si\u0119 jako tako pe\u0142ne \u017cycie. No bo kilka lat trzeba na &#8222;odchowanie&#8221;, a potem ju\u017c pi\u0119\u0107dziesi\u0105tka i&#8230; staro\u015b\u0107. Dzi\u015b Sta\u015b ma pi\u0119\u0107 lat, a ja wci\u0105\u017c czuj\u0119 si\u0119 m\u0142oda (\u015bmieszne!), bo razem z nim \u017cyj\u0119 na nowo.<\/i><br \/>\n<i>Ojcze, za d\u0142ugi ten list, ale musia\u0142am go napisa\u0107. Dlaczego w dyskusjach o dziecku pocz\u0119tym tak ma\u0142o \u015bwiadectw kobiecych &#8211; i tych dobrych, jak to, kt\u00f3re ja mog\u0119 z\u0142o\u017cy\u0107, i tych z\u0142ych, kiedy pami\u0119\u0107 o pozbyciu si\u0119 w\u0142asnego dziecka ci\u0105gnie si\u0119 za kobiet\u0105 przez ca\u0142e \u017cycie. Pisz\u0119, bo jako\u015b musz\u0119 sp\u0142aci\u0107 Bogu d\u0142ug za Jego m\u0105dre przykazanie, kt\u00f3re wtedy odczuwa\u0142am jako bardzo twarde. Tyle mo\u017cna by jeszcze pisa\u0107. Na przyk\u0142ad o tym, jak wielkim szcz\u0119\u015bciem by\u0142a dla mnie pierwsza msza \u015bw. po urodzeniu dziecka. Przep\u0142akana z rado\u015bci, z tak wielk\u0105, \u017ce a\u017c straszliw\u0105 \u015bwiadomo\u015bci\u0105 zjednoczenia z Bogiem. Wszystko podczas tej mszy \u015bw. by\u0142o nape\u0142nione tak wielkim znaczeniem, \u017ce a\u017c wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce wypowiadane wtedy s\u0142owa s\u0105 niepotrzebne. Nigdy ju\u017c nie widzia\u0142am tak od\u015bwi\u0119tnego wn\u0119trza ko\u015bcio\u0142a, na ludzi wok\u00f3\u0142 patrzy\u0142am, jakby to byli anio\u0142owie. A ile mia\u0142am w ci\u0105gu tych pi\u0119ciu lat do\u015bwiadcze\u0144 pomniejszych, kiedy czu\u0142o si\u0119 niemal dotykaln\u0105 obecno\u015b\u0107 Boga w \u017cyciu naszej rodziny. Dla tego wszystkiego warto by\u0142o \u017cy\u0107. Dobrze, \u017ce jest Ko\u015bci\u00f3\u0142 &#8211; stateczny, rozwa\u017cny stra\u017cnik Bo\u017cych przykaza\u0144 i pomoc cz\u0142owieka!<\/i><br \/>\nRzecz jasna, \u015bwiadectwo Pani nie potrzebuje komentarza. Ale sprowokowa\u0142a mnie Pani do z\u0142o\u017cenia mojego w\u0142asnego \u015bwiadectwa na ten temat. Mia\u0142em wtedy lat dziesi\u0119\u0107, mia\u0142 mi si\u0119 urodzi\u0107 braciszek; nas dzieci by\u0142o ju\u017c pi\u0119cioro, on przychodzi\u0142 jako sz\u00f3sty. Nie wiem, co prze\u017cywa\u0142a moja mama, natomiast jak dzi\u015b pami\u0119tam, \u017ce s\u0105siedzi nie oszcz\u0119dzali dziesi\u0119cioletniemu dzieciakowi sygna\u0142\u00f3w, \u017ce to \u015bmiesznie i nieodpowiedzialnie, \u017ceby w rodzinie by\u0142o tak du\u017co dzieci. Niech Pani sobie wyobrazi doros\u0142\u0105 kobiet\u0119, do kt\u00f3rej domu przychodzi r\u00f3wie\u015bnik jej dziesi\u0119cioletniej c\u00f3rki lub syna, kt\u00f3ra zaczyna wypytywa\u0107 go o to, czy to go nie wkurza, \u017ce jego mama ci\u0105gle rodzi i rodzi. Niech Pani spr\u00f3buje si\u0119 domy\u015bli\u0107, co czuje dziesi\u0119ciolatek, kiedy na przystanku autobusowym docieraj\u0105 do niego nie\u017cyczliwe komentarze na temat rzekomej n\u0119dzy w jego rodzinie. Jakby za ma\u0142o by\u0142o tej nietolerancji, jaka spotyka ma\u0142\u017conk\u00f3w, kt\u00f3rzy o\u015bmielili si\u0119 mie\u0107 wi\u0119cej ni\u017c troje dzieci! Nawet tym dzieciom trzeba u\u015bwiadomi\u0107, jak\u0105 maj\u0105 g\u0142upi\u0105 matk\u0119 i nieodpowiedzialnego ojca!<br \/>\nList Pani przypomnia\u0142 mi jeszcze \u015bwiadectwo, jakie wobec t\u0142umu ludzi z\u0142o\u017cy\u0142 pewien nie znany mi m\u0119\u017cczyzna. By\u0142o to w ko\u015bciele dominikan\u00f3w w Gda\u0144sku, w roku chyba 1977. Zosta\u0142em tam zaproszony razem z profesorem W\u0142odzimierzem Fija\u0142kowskim na wiecz\u00f3r po\u015bwi\u0119cony sprawie dziecka pocz\u0119tego. Wytworzy\u0142a si\u0119 atmosfera pe\u0142na troski o dziecko pocz\u0119te i jego rodzic\u00f3w. Atmosfera ta prys\u0142a, kiedy g\u0142os zabra\u0142a pewna kobieta, kt\u00f3ra z wielkim zaanga\u017cowaniem emocjonalnym przyzna\u0142a si\u0119 do tego, \u017ce kiedy\u015b przerwa\u0142a ci\u0105\u017c\u0119 i \u017ce tamtego dziecka \u017ca\u0142uje znacznie mniej ni\u017c doros\u0142ego syna, nad kt\u00f3rego wychowaniem wiele si\u0119 natrudzi\u0142a, a kt\u00f3ry przed paru miesi\u0105cami si\u0119 powiesi\u0142. Nikt si\u0119 nie kwapi\u0142 do przekonywania nieszcz\u0119snej kobiety, \u017ce jej obecna tragedia w \u017caden spos\u00f3b nie usprawiedliwia jej dawnego grzechu, nie wypada\u0142o za\u015b zwraca\u0107 jej uwagi na to, \u017ce mi\u0119dzy tymi dwoma wydarzeniami mo\u017ce istnie\u0107 logiczny zwi\u0105zek.<br \/>\nWtedy w\u0142a\u015bnie odezwa\u0142 si\u0119 \u00f3w m\u0119\u017cczyzna. Co\u015b bardzo dobrego by\u0142o w jego postaci i kiedy si\u0119 na niego patrzy\u0142o, nie mo\u017cna by\u0142o w\u0105tpi\u0107, \u017ce wszystko, co ten prosty cz\u0142owiek m\u00f3wi, jest szczer\u0105 prawd\u0105. &#8222;Ca\u0142a nasza rodzina znalaz\u0142a si\u0119 w wypadku samochodowym &#8211; zacz\u0105\u0142 \u00f3w pan swoj\u0105 opowie\u015b\u0107. &#8211; Najci\u0119\u017cej by\u0142a poszkodowana \u017cona, b\u0119d\u0105ca, o czym jeszcze nie wiedzieli\u015bmy, w pierwszych tygodniach ci\u0105\u017cy. Lekarze podejrzewali z\u0142amanie miednicy, w zwi\u0105zku z tym \u017cona by\u0142a kilkakrotnie prze\u015bwietlana. Kiedy okaza\u0142o si\u0119, \u017ce jest w ci\u0105\u017cy, lekarze stanowczo poradzili jej aborcj\u0119, bo po kilku rentgenach dziecko na pewno urodzi si\u0119 upo\u015bledzone&#8221;.<br \/>\nCzu\u0142o si\u0119, \u017ce ca\u0142y ko\u015bci\u00f3\u0142 wisi na wargach tego pana, kiedy opowiada\u0142 o rozterkach, jakie wtedy prze\u017cywa\u0142. W\u015br\u00f3d tych, kt\u00f3rych prosi\u0142 o rad\u0119, nie by\u0142o nikogo, kto by wyra\u017anie wstawia\u0142 si\u0119 za dzieckiem. Rady, jakich mu udzielano, najcz\u0119\u015bciej dawa\u0142y si\u0119 stre\u015bci\u0107 w zdaniu: &#8222;To wasza sprawa, zr\u00f3bcie sobie, jak chcecie&#8221;. W ko\u0144cu &#8211; ci\u0105gn\u0105\u0142 \u00f3w cz\u0142owiek sw\u0105 opowie\u015b\u0107 &#8211; dojrza\u0142a w jego sercu nast\u0119puj\u0105ca modlitwa: &#8222;Panie Bo\u017ce, skoro wszyscy wyszli\u015bmy ca\u0142o z tak niebezpiecznego wypadku, to na pewno nie jest Twoj\u0105 wol\u0105, \u017ceby zgin\u0119\u0142o to dzieci\u0105tko!&#8221;<br \/>\n&#8222;Od tego momentu &#8211; m\u00f3wi\u0142 &#8211; zacz\u0105\u0142em utwierdza\u0107 \u017con\u0119 w jej pragnieniu urodzenia tego dziecka. W \u015brodku strasznie si\u0119 ba\u0142em, jakie ono b\u0119dzie, i wyobra\u017ca\u0142em sobie rzeczy najgorsze, ale \u017con\u0119 stara\u0142em si\u0119 uspokoi\u0107 i utwierdza\u0107 w niej ufno\u015b\u0107, \u017ce wszystko sko\u0144czy si\u0119 dobrze. W ko\u0144cu nadszed\u0142 dzie\u0144 porodu, dzie\u0144 najwi\u0119kszego dla mnie napi\u0119cia. Chyba z dwadzie\u015bcia razy przychodzi\u0142em wtedy do szpitala. W ko\u0144cu nadszed\u0142 ten moment dla mnie najwa\u017cniejszy: piel\u0119gniarka przynosi mi dziecko i dopiero wtedy ca\u0142y struchla\u0142em &#8211; dziecko by\u0142o obanda\u017cowane! Co si\u0119 okaza\u0142o? C\u00f3reczka urodzi\u0142a si\u0119 zdrowa jak rydz. Dzi\u015b ju\u017c chodzi do szko\u0142y i nigdy nie mieli\u015bmy wi\u0119kszego k\u0142opotu z jej zdrowiem. A banda\u017ce to by\u0142 chyba znak od samego Pana Boga: wypadek samochodowy ani rentgeny dziecku nie zaszkodzi\u0142y, natomiast przy urodzeniu lekarz przez nieostro\u017cno\u015b\u0107 naruszy\u0142 mu obojczyk!&#8221;<br \/>\nOwszem, bez trudu mo\u017cna sobie wyobrazi\u0107, \u017ce inna podobna sytuacja zako\u0144czy\u0142aby si\u0119 urodzeniem dziecka upo\u015bledzonego. Jednak my musimy na skal\u0119 spo\u0142eczn\u0105 wci\u0105\u017c na nowo przypomina\u0107 sobie prawdy elementarne: \u017ce dziecko to nie jest towar, kt\u00f3ry w razie wykrycia braku mo\u017cna reklamowa\u0107 i wymieni\u0107 albo si\u0119 go po prostu pozby\u0107. M\u0105dr\u0105 prac\u0119 nad kszta\u0142towaniem zwyczajnego ludzkiego stosunku do dziecka upo\u015bledzonego, r\u00f3wnie\u017c upo\u015bledzonego umys\u0142owo, prowadzi kwartalnik <i>\u015awiat\u0142o i Cienie<\/i>. Praktycznie w ka\u017cdym numerze tego kwartalnika mo\u017cna znale\u017a\u0107 dowody, \u017ce nawet w naszym spo\u0142ecze\u0144stwie &#8211; w kt\u00f3rym kr\u00f3luje nieludzki przes\u0105d, jakoby dziecko z zespo\u0142em Downa albo z inn\u0105 anomali\u0105 by\u0142o dzieckiem wybrakowanym &#8211; niekt\u00f3rym rodzicom dziecka upo\u015bledzonego udaje si\u0119 przyj\u0105\u0107 je jako bezcenny dar Bo\u017cy. Okazuje si\u0119 w\u00f3wczas, \u017ce r\u00f3wnie\u017c takie dziecko potrafi sta\u0107 si\u0119 szcz\u0119\u015bciem swoich rodzic\u00f3w i autentycznie ich obdarza\u0107.<br \/>\nChyba za ma\u0142o to sobie u\u015bwiadamiamy, \u017ce niekt\u00f3re l\u0119ki i rozpacze, jakie prze\u017cywaj\u0105 kobiety w ci\u0105\u017cy, wynikaj\u0105 g\u0142\u00f3wnie z uwarunkowa\u0144 kulturowych. Dotyczy to zw\u0142aszcza ci\u0105\u017cy kt\u00f3rej\u015b tam z kolei, ci\u0105\u017cy po czterdziestce oraz ci\u0105\u017cy ze zwi\u0119kszonym ryzykiem urodzenia dziecka chorego. Niekiedy l\u0119ki te s\u0105 z wielkim okrucie\u0144stwem (ufam, \u017ce bezwiednym) pobudzane przez s\u0142u\u017cb\u0119 medyczn\u0105. Na przyk\u0142ad swojego czasu do terroryzowania kobiet po czterdziestce, kt\u00f3re znalaz\u0142y si\u0119 w b\u0142ogos\u0142awionym stanie, by\u0142a u\u017cywana broszura pt. &#8222;Jak zapobiec urodzeniu si\u0119 dziecka z zespo\u0142em Downa i innymi anomaliami oraz niekt\u00f3rymi wadami rozwojowymi?&#8221; Pana Boga wzywam na \u015bwiadka, \u017ce nie jeden raz znajome kobiety m\u00f3wi\u0142y mi o tym, jak za pomoc\u0105 tej broszury usi\u0142owano zatru\u0107 im rado\u015b\u0107 czekania na urodzenie dziecka.<br \/>\nUwarunkowana kulturowo, a dog\u0142\u0119bnie poga\u0144ska, jest r\u00f3wnie\u017c ta bezduszna oboj\u0119tno\u015b\u0107, jak\u0105 odgradzamy si\u0119 od kobiety przestraszonej swoj\u0105 ci\u0105\u017c\u0105. &#8222;Ja ci radz\u0119: r\u00f3b jak chcesz&#8221; &#8211; to jest wci\u0105\u017c jeszcze najbardziej powszechna rada, jak\u0105 otrzymuje kobieta, instynktownie szukaj\u0105ca u przyjaci\u00f3\u0142 i znajomych oparcia w swoich trudno\u015bciach z zaakceptowaniem dziecka, kt\u00f3re w sobie nosi. Z pewno\u015bci\u0105 r\u00f3wnie\u017c Pani znacznie wcze\u015bniej ukocha\u0142aby swoje najm\u0142odsze dziecko, gdyby przynajmniej jeszcze jeden cz\u0142owiek pr\u00f3bowa\u0142 w tym Pani dopom\u00f3c.<br \/>\nA zarazem a\u017c strach pomy\u015ble\u0107, co by si\u0119 mog\u0142o sta\u0107, gdyby r\u00f3wnie\u017c ten drugi lekarz podszed\u0142 do Pani i do Pani dziecka bezdusznie. Czasem bardzo niewiele trzeba, \u017ceby kobieta podj\u0119\u0142a kt\u00f3r\u0105\u015b z tych, tak przecie\u017c kra\u0144cowo r\u00f3\u017cnych decyzji, jak\u0105 jest urodzenie lub zabicie w\u0142asnego dziecka. Musi si\u0119 Pani za tego lekarza cz\u0119sto modli\u0107 i dzi\u0119kowa\u0107 Bogu za to, \u017ce r\u00f3wnie\u017c tacy ludzie s\u0105 na \u015bwiecie.<br \/>\nKto wie, mo\u017ce niniejszy tekst zainspiruje kogo\u015b z czytelnik\u00f3w do jakiego\u015b wychodzenia naprzeciw kobietom, kt\u00f3re prze\u017cywaj\u0105 przera\u017cenie z powodu swojej ci\u0105\u017cy. Ludzi i grup, staraj\u0105cych si\u0119 poda\u0107 r\u0119k\u0119 kobiecie ci\u0119\u017carnej i pom\u00f3c jej w przyj\u0119ciu dziecka, jest u nas na szcz\u0119\u015bcie coraz wi\u0119cej. Niestety, wci\u0105\u017c jeszcze za ma\u0142o. A co gorsza, daleko nam do przezwyci\u0119\u017cenia spo\u0142ecznej oboj\u0119tno\u015bci, z jak\u0105 pozostawiamy kobiet\u0119 ci\u0119\u017carn\u0105 samej sobie. Bardzo tu si\u0119 musimy wzajemnie uwra\u017cliwia\u0107 i mobilizowa\u0107 do r\u00f3\u017cnych dobrych dzia\u0142a\u0144.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nO. Jacek Salij OP,\u00a0Nadzieja poddawana pr\u00f3bom,<br \/>\nW drodze \u2013\u00a0Wydawnictwo Polskiej Prowincji Dominikan\u00f3w<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>My\u015bl\u0119, \u017ce nale\u017c\u0119 do katolik\u00f3w \u015bwiadomych, kt\u00f3rzy nad swoj\u0105 wiar\u0105 pracowali i pracuj\u0105 nadal. Mieszkam i pracuj\u0119 w ma\u0142ym miasteczku. Moja tr\u00f3jka dzieci wzbudza\u0142a lekk\u0105 sensacj\u0119, &#8222;bo po co ludziom tyle dzieci?&#8221; A ja ich tyle chcia\u0142am, planowa\u0142am i by\u0142am&hellip; <\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_sitemap_exclude":false,"_sitemap_priority":"","_sitemap_frequency":"","footnotes":""},"categories":[1049],"tags":[],"class_list":["post-263","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-pytania-odpowiedzi-wiara"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/263","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=263"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/263\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=263"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=263"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=263"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}