{"id":2351,"date":"2019-12-17T09:23:40","date_gmt":"2019-12-17T08:23:40","guid":{"rendered":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/?p=2351"},"modified":"2019-12-17T09:23:40","modified_gmt":"2019-12-17T08:23:40","slug":"czy-bog-istnieje-debata-wojtysiak-vs-fjalkowski","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/czy-bog-istnieje-debata-wojtysiak-vs-fjalkowski\/","title":{"rendered":"Czy B\u00f3g istnieje? &#8211; debata Wojtysiak vs. Fja\u0142kowski"},"content":{"rendered":"<div class=\"art-top clearfix nophoto\">\n<div class=\"lead-info\">\n<div class=\"art_lead\"><strong>Czy B\u00f3g istnieje? To tytu\u0142 kolejnej z debat, kt\u00f3r\u0105 stoczy\u0142 szcz\u0119\u015bliwy nihilista \u2013 Karol Fja\u0142kowski \u2013 tym razem z wybitnym specjalist\u0105 w swej dziedzinie \u2013 profesorem Jackiem Wojtysiakiem, kt\u00f3ry zawodowo zajmuje si\u0119 filozofi\u0105 religii. Profesor mia\u0142 broni\u0107 tezy, i\u017c B\u00f3g rzeczywi\u015bcie istnieje, za\u015b Karol, \u017ce jest on jedynie ludzkim wymys\u0142em.<\/strong><\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<div class=\"art_text\">\nNie zamierzam tutaj streszcza\u0107 ca\u0142ej debaty, a jedynie odnie\u015b\u0107 si\u0119 krytycznie do r\u00f3\u017cnych punkt\u00f3w w argumentacji obu pan\u00f3w \u2013 przede wszystkim jednak do argumentacji pana Karola. Polecam, aby przed przeczytaniem mojego tekstu zapozna\u0107 si\u0119 z ca\u0142\u0105 debat\u0105 (lub przynajmniej z pierwszymi 50 minutami, gdy\u017c reszty jeszcze nie skomentowa\u0142em).<br \/>\n&nbsp;<\/p>\n<div class=\"youtube-embed-wrapper\"><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/1t7U5_RR7_Y\" width=\"640\" height=\"360\" frameborder=\"0\" allowfullscreen=\"allowfullscreen\" data-mce-fragment=\"1\"><\/iframe><\/div>\n<p>&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nNa pocz\u0105tku chcia\u0142bym zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na to, jak profesor Wojtysiak postrzega filozofi\u0119 i mo\u017cliwo\u015b\u0107 filozoficznego dochodzenia do przekona\u0144, co przebija si\u0119 przez ca\u0142\u0105 jego dzia\u0142alno\u015b\u0107, nie tylko w tej debacie. W tym celu pos\u0142u\u017c\u0119 si\u0119 tzw. Trylematem Agryppy, wywodz\u0105cym\u00a0 si\u0119ze staro\u017cytnego sceptycyzmu, w kt\u00f3rym\u00a0<b>dowodzi si\u0119 niemo\u017cliwo\u015bci dowodzenia<\/b>\u00a0(sic!) jakiejkolwiek tezy, co oczywi\u015bcie zakrawa na sprzeczno\u015b\u0107. Ot\u00f3\u017c aby dowie\u015b\u0107 jak\u0105\u015b tez\u0119, trzeba j\u0105 uzasadni\u0107 na podstawie innych tez, owe tezy mo\u017cna (1) albo przyj\u0105\u0107 dogmatycznie \u2013 brak dowodu, (2) albo uzasadni\u0107 innymi tezami \u2013 i tak w niesko\u0144czono\u015b\u0107, (3) albo oprze\u0107 si\u0119 na b\u0142\u0119dnym kole, a zatem uzasadnia\u0107 je twierdzeniami, kt\u00f3re si\u0119 na nich opieraj\u0105. Zdaje si\u0119 nie by\u0107 czwartej drogi. Jak zatem mo\u017cemy dowie\u015b\u0107 cokolwiek? Jak wida\u0107 z konieczno\u015bci, czy to w matematyce, logice, czy w naukach przyrodniczych zawsze potrzeba przyj\u0105\u0107 jakie\u015b nieuzasadnione przes\u0142anki, aksjomaty itp. Jako \u017ce przes\u0142anki nigdy nie s\u0105 i nie mog\u0105 z definicji by\u0107 dowiedzione, najcz\u0119\u015bciej to one s\u0105 kwesti\u0105 dyskusji i niezgody. Przes\u0142anki mog\u0105 oczywi\u015bcie opiera\u0107 si\u0119 na do\u015bwiadczeniu zmys\u0142owym, wewn\u0119trznym, byciu tez\u0105 oczywist\u0105 (ang.\u00a0<i>self-evident<\/i>) czy w\u0142a\u015bnie intuicjach, co om\u00f3wi\u0119 bardziej szczeg\u00f3\u0142owo w zwi\u0105zku z konkretnymi argumentami z debaty.<br \/>\nProfesor Wojtysiak akurat uczciwie przedstawia przes\u0142anki, kt\u00f3re przyjmuje przyznaj\u0105c, \u017ce s\u0105 dyskutowalne. Racj\u0105 za istnieniem Boga, kt\u00f3r\u0105 omawia najbardziej szczeg\u00f3\u0142owo, jest wsp\u00f3\u0142czesna wersja argumentu z przygodno\u015bci \u015bwiata. Nast\u0119pnie profesor wyprowadza z niej niekt\u00f3re atrybuty Boga w rozumieniu chrze\u015bcija\u0144skim. Swoj\u0105 krytyczn\u0105 uwag\u0119 do jednego z nich przedstawi\u0119 na koniec (w kolejnym artykule), tymczasem zajmijmy si\u0119 panem Fja\u0142kowskim.<br \/>\nG\u0142\u00f3wnym argumentem pana Karola za tez\u0105, i\u017c B\u00f3g jest jedynie ludzkim wymys\u0142em, jest fakt, \u017ce ludzie mieli potrzeby, aby Boga wymy\u015bli\u0107. Z jednej strony chodzi tutaj o potrzeby zwi\u0105zane z zapewnieniem \u0142adu spo\u0142ecznego jak i potrzeby egzystencjalne takie jak poczucie sensu, czy strach przed \u015bmierci\u0105. Warto zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119, \u017ce pan Karol, jako konsekwentny nihilista, m\u00f3wi jedynie o tych potrzebach w spos\u00f3b opisowy, \u017ce one s\u0105, nie pr\u00f3buje poda\u0107 racji, z kt\u00f3rych mog\u0142yby one wynika\u0107. Obok przywo\u0142ania tutaj odpowiedzi prof. Wojtysiaka \u2013 \u017ce istnienie motyw\u00f3w za uznaniem danej tezy nie ma za wiele wsp\u00f3lnego z tym, czy jest ona prawdziwa lub fa\u0142szywa \u2013 chcia\u0142em jeszcze doda\u0107, \u017ce o ile w starszych religiach politeistycznych, mo\u017ce te\u017c w islamie, lub nawet judaizmie, hipoteza o wymy\u015bleniu sobie Boga przez jakich\u015b ludzi by pasowa\u0142a, to w chrze\u015bcija\u0144stwie potrzeba by jeszcze jakich\u015b innych hipotez wyja\u015bniaj\u0105cych zjawiska zwi\u0105zane z osob\u0105 Chrystusa. Wszak Chrystus, wed\u0142ug wi\u0119kszo\u015bci powa\u017cnych historyk\u00f3w, by\u0142 postaci\u0105 historyczn\u0105. Zdaj\u0119 sobie spraw\u0119, \u017ce zar\u00f3wno na pusty gr\u00f3b i tym podobne wydarzenia istniej\u0105 ateistyczne hipotezy (kt\u00f3rych w tym tek\u015bcie nie b\u0119d\u0119 omawia\u0142), tutaj chodzi mi jedynie o to, \u017ce w przypadku chrze\u015bcija\u0144stwa hipoteza samego\u00a0<i>wymy\u015blenia sobie Boga\u00a0<\/i>nie jest wystarczaj\u0105ca dla wyja\u015bnienia jego genezy.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n<b>Czy hipoteza Boga powinna by\u0107 falsyfikowalna i precyzyjna?<\/b><br \/>\n&nbsp;<br \/>\nTo tyle z argumentacji pana Karola za bronion\u0105 przez niego tez\u0105. Dalej zaj\u0105\u0142 si\u0119 on wykazywaniem s\u0142abo\u015bci w argumentacji prof. Wojtysiaka. Profesor w swoim przem\u00f3wieniu stwierdzi\u0142, \u017ce B\u00f3g, jako hipoteza wyja\u015bniaj\u0105ca, ma cechy, kt\u00f3re s\u0105 warto\u015bciowe dla hipotez w\u00a0<b>filozofii<\/b>, m. in. unifikuje wiele zagadnie\u0144, a zatem stanowi jedno wyja\u015bnienie dla wielu zjawisk. Karol za\u015b zauwa\u017cy\u0142, \u017ce B\u00f3g jako hipoteza wyja\u015bniaj\u0105ca ma (te\u017c) cechy antywarto\u015bciowe w poznaniu\u00a0<b>naukowym<\/b>, wskazuj\u0105c na brak mo\u017cliwo\u015bci falsyfikacji tej hipotezy, oraz brak \u015bcis\u0142o\u015bci poj\u0119cia Boga.<br \/>\nPo pierwsze warto tutaj zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119, \u017ce profesor Wojtysiak m\u00f3wi\u0142 o cechach hipotez w wyja\u015bnianiu\u00a0<i>filozoficznym<\/i>, Fja\u0142kowski za\u015b przeszed\u0142 do wyja\u015bniania\u00a0<i>naukowego<\/i>. Nauka za\u015b, moim zdaniem, cho\u0107 oczywi\u015bcie ma do\u015b\u0107 solidne metody poznawcze, to dzieje si\u0119 to kosztem ograniczenia zakresu jej bada\u0144. Nie mo\u017cna naukowo bada\u0107 etyki, czy chocia\u017c podstaw samej nauki. Przyk\u0142adowo hipoteza g\u0142osz\u0105ca, \u017ce falsyfikacjonizm jest w\u0142a\u015bciw\u0105 metod\u0105 nauki jest niefalsyfikowalna! Nauka z jej metodami tym samym nie nadaje si\u0119 r\u00f3wnie\u017c do dyskusji na temat\u00a0<i>arche\/<\/i>zasady\/podstawy wszech\u015bwiata. W filozofii za\u015b metod jest wi\u0119cej ni\u017c w nauce, cho\u0107 oczywi\u015bcie s\u0105 one przez to bardziej dyskusyjne.<br \/>\nPo drugie pan Fja\u0142kowski m\u00f3wi\u0105c o tym, \u017ce dobra hipoteza powinna by\u0107 falsyfikowalna, a zatem powinien zawsze istnie\u0107 wyobra\u017calne empiryczne zjawisko obalaj\u0105ce j\u0105, powo\u0142ywa\u0142 si\u0119 na Metodologi\u0119 nauk prof. Groblera. Tak si\u0119 jednak sk\u0142ada, \u017ce sam prof. Grobler w cytowanej ksi\u0105\u017cce we wnioskach opowiada si\u0119 za\u00a0<i>abdukcjonizmem<\/i>, przeciwko falsyfikacjonizmowi (i indukcjonizmowi) opisuj\u0105c wcze\u015bniej wiele problem\u00f3w z nim zwi\u0105zanych m. in.: problem uteoretyzowania obserwacji, problem bazy empirycznej, problem rewizji wiedzy zastanej itp. Wady te zosta\u0142y w skr\u00f3cony i przyst\u0119pny spos\u00f3b om\u00f3wione w artykule Jana Lewandowskiego\u00a0<u><a href=\"https:\/\/www.apologetyka.info\/inne-tematy\/22-powody-dla-ktorych-nie-jestem-falsyfikacjonista,1159.htm\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\">\u201e22 powody, dla kt\u00f3rych nie jestem falsyfikacjonist\u0105\u201d<\/a><\/u>. (Poza tym gor\u0105co polecam ksi\u0105\u017ck\u0119 prof. Groblera, bo jest \u015bwietna i bardzo dobrze rozja\u015bnia zjawisko nauki.) Abdukcjonizm za\u015b to \u201ezasada wnioskowania do najlepszego wyja\u015bnienia\u201d w nauce, kt\u00f3ra jest podobna do metod stosowanych w filozofii przy dowodzeniu istnienia Boga. Tak ocenia j\u0105 prof. Grobler \u201eabdukcjonizm (\u2026) wydaje si\u0119 metodologi\u0105 o wiele bardziej obiecuj\u0105c\u0105 od alternatywnych, a zasada wnioskowania do najlepszego wyja\u015bnienia \u2013 bardziej wszechstronna i wiarygodna od falsyfikacjonistycznej zasady krytycyzmu czy bayesia\u0144skiej zasady warunkowania\u201d [Grobler, 2006, s. 133]. By\u0107 mo\u017ce jednak pan Fja\u0142kowski nie doczyta\u0142 do tego miejsca.<br \/>\nPo trzecie w zwi\u0105zku ze \u015bcis\u0142o\u015bci\u0105 poj\u0119cia Boga \u2013 o ile s\u0142owo \u201eb\u00f3g\u201d jest u\u017cywane w wielu r\u00f3\u017cnych kontekstach, kulturach, religiach itd., przez co samo w sobie bez doprecyzowania jest nie\u015bcis\u0142e \u2013 to jednak w tej debacie profesor Wojtysiak nie tyle zdefiniowa\u0142 Boga, a potem go dowodzi\u0142, ile raczej szukaj\u0105c wyja\u015bnienia \u015bwiata doszed\u0142 do bytu o okre\u015blonych cechach. Cechy o kt\u00f3rych mowa, to: transcendencja, osobowo\u015b\u0107 \u2013 moim zdaniem dwa najwa\u017cniejsze atrybuty Boga \u2013 doskona\u0142o\u015b\u0107 itp. Oczywi\u015bcie owe cechy te\u017c nie s\u0105 \u015bcis\u0142e tak, jak poj\u0119cie pot\u0119gowania w matematyce, jednak po pierwsze (1) w rozwa\u017caniach stricte filozoficznych, nie za\u015b na debatach dla laik\u00f3w, s\u0105 one u\u015bci\u015blane, po drugie (2) zawsze w nauce i filozofii eksplanans \u2013 hipoteza wyja\u015bniaj\u0105ca \u00a0\u2013 jest mniej znana ni\u017c eksplanandum \u2013 to, co jest wyja\u015bnianie. Czyli rzeczy znane s\u0105 wyja\u015bnianie przez mniej znane. I parafrazuj\u0119 teraz profesora Jana Wole\u0144skiego, agnostyka ze wskazaniem na ateizm, z innej debaty z profesorem Wojtysiakiem w\u00a0<u><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=RO8u2D1iDsU&amp;t=6264s\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\">zalinkowanym fragmencie\u00a0<\/a><\/u>. Uczciwie tutaj przyzna\u0107 musz\u0119, \u017ce w \u017ar\u00f3dle, do kt\u00f3rego si\u0119 odnosz\u0119 p\u00f3\u017aniej prof. Wole\u0144ski dodaje, \u017ce hipoteza Boga \u2013 transcendentnego absolutu \u2013 w por\u00f3wnaniu z typowymi hipotezami w nauce jest znacznie mniej znana. Nale\u017cy jednak zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 jakim zagadnieniem si\u0119 tutaj zajmujemy \u2013 chodzi o pytanie o racj\u0119 istnienia wszech\u015bwiata. Alternatywne hipotezy, jak hipoteza wielo\u015bwiata, zdaj\u0105 si\u0119 by\u0107 na podobnym poziomie mniejszego znania i nieprecyzyjno\u015bci poj\u0119ciowej, nie wspominaj\u0105c ju\u017c o ich niefalsyfikowalno\u015bci.<br \/>\nChcia\u0142em jeszcze zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na ciekaw\u0105 tez\u0119 p. Fja\u0142kowskiego z ko\u0144c\u00f3wki pierwszej\u00a0 wypowiedzi: \u201ehipotez\u0119 Boga mo\u017cna szeroko stosowa\u0107 oczywi\u015bcie dlatego, \u017ce nie ma w nim \u017cadnych cech innych ni\u017c te, kt\u00f3re filozofowie-tei\u015bci w poj\u0119ciu Boga umie\u015bcili\u201d. No c\u00f3\u017c, je\u015bli m\u00f3wimy o Bogu jako hipotezie wyja\u015bniaj\u0105cej to nie ma w tym nic dziwnego. Wszelkie hipotezy wyja\u015bniaj\u0105ce w filozofii i nauce s\u0105\u00a0<i>wymy\u015blane<\/i>, aby t\u0142umaczy\u0107 badane zjawiska. Wymy\u015blone s\u0105 elektrony, protony i neutrony, a zw\u0142aszcza neutrina (polecam zapozna\u0107 si\u0119 z histori\u0105 ich wymy\u015blenia) jako cz\u0105stki, a raczej zbiory w\u0142asno\u015bci, kt\u00f3re t\u0142umacz\u0105 obserwowane przez fizyk\u00f3w zjawiska. Cz\u0119sto te\u017c te zbiory w\u0142asno\u015bci mog\u0105 wydawa\u0107 si\u0119 paradoksalne, jak w przypadku elektronu (i reszty cz\u0105stek subatomowych), kt\u00f3ry raz jest fal\u0105, a raz cz\u0105stk\u0105. Tak\u017ce r\u00f3wnie\u017c nie jest odkrywcze to, \u017ce w dociekaniu wyja\u015bnie\u0144 wymy\u015bla si\u0119 hipotezy tak, aby pasowa\u0142y do wyja\u015bnianych zjawisk. W przypadku hipotezy Boga jako absolutu wyja\u015bnia on wiele zjawisk przy niewielkim zbiorze postulowanych w\u0142asno\u015bci \u2013 cho\u0107 oczywi\u015bcie s\u0105 to do\u015b\u0107 wyj\u0105tkowe i\u00a0<i>pot\u0119\u017cne\u00a0<\/i>w\u0142asno\u015bci (wszechmoc, absolutna doskona\u0142o\u015b\u0107 itp.).<br \/>\nW ko\u0144c\u00f3wce pan Fja\u0142kowski wraca do wymienienia naturalnych przyczyn powstania religii wspominaj\u0105c o psychologii religii, socjologii religii itp. Warto jednak zda\u0107 sobie spraw\u0119, \u017ce poziom naukowo\u015bci psychologii, czy socjologii to nie jest to samo, co poziom naukowo\u015bci nauk przyrodniczych. W psychologii i socjologii jest wiele wzajemnie sprzecznych ze sob\u0105 szk\u00f3\u0142, r\u00f3\u017cnych metodologii, a w zale\u017cno\u015bci od nich wychodz\u0105 te\u017c r\u00f3\u017cne wnioski. Nie inaczej jest z r\u00f3\u017cnymi teoriami na temat genezy religii. Antropolog Pascal Boyer w nawi\u0105zaniu do tego napisa\u0142: \u201ekto powa\u017cnie chce bada\u0107 pocz\u0105tki religii (\u2026) ten nara\u017ca si\u0119 na spore ryzyko zawodowe. Nieustannie bowiem spotyka ludzi, kt\u00f3rzy uwa\u017caj\u0105, \u017ce znale\u017ali ju\u017c ca\u0142kowicie zadowalaj\u0105ce rozwi\u0105zanie problemu.\u201d [Schnabel, 2015, s. 306] Po czym wylicza on wiele teorii religii ukazuj\u0105c ich b\u0142\u0119dno\u015b\u0107. Cho\u0107 nast\u0119pnie podaje swoj\u0105 teori\u0119 genezy religii, nie zmienia to faktu jak du\u017ca niezgoda panuje w\u015br\u00f3d tw\u00f3rc\u00f3w tego typu teorii.<br \/>\nNa koniec za\u015b pada co\u015b w rodzaju argumentu z wielo\u015bci religii. Mianowicie p. Fja\u0142kowski zauwa\u017ca, \u017ce sami tei\u015bci przyznaj\u0105, \u017ce bogowie w innych religiach zostali\u00a0<i>wymy\u015bleni<\/i>. Oczywi\u015bcie w pewnym sensie ma racj\u0119, cho\u0107 nie do ko\u0144ca. Przede wszystkim jak sam prof. Wojtysiak zauwa\u017cy\u0142 w ka\u017cdej religii wida\u0107 intuicj\u0119, \u017ce nale\u017cy czci\u0107 pewnego rodzaju \u017ar\u00f3d\u0142o, byt konieczny, z kt\u00f3rego wywodzi si\u0119 istnienie, czy te\u017c ludzko\u015b\u0107. O ile w r\u00f3\u017cnych religiach s\u0105 bardzo r\u00f3\u017cne i wzajemnie sprzeczne obrazy Boga, czy bog\u00f3w, to akurat ten element jest im wsp\u00f3lny i zapewne nie zosta\u0142 przez nikogo\u00a0<i>wymy\u015blony<\/i>. Poza tym kiedy jest mowa o ogromnej liczbie\u00a0<i>wymy\u015blonych\u00a0<\/i>bog\u00f3w \u2013 pope\u0142nia si\u0119 b\u0142\u0105d ekwiwokacji, tak jak w przypadku uto\u017csamiania zamku jako budowli z zamkiem w drzwiach. Wszak bogowie w religiach politeistycznych maj\u0105 zupe\u0142nie inny status i w\u0142a\u015bciwo\u015bci ni\u017c w judaizmie, islamie i chrze\u015bcija\u0144stwie. Aby odnie\u015b\u0107 bog\u00f3w politeistycznych do czego\u015b z religii monoteistycznych bardziej pasowa\u0142oby ich por\u00f3wna\u0107 do pewnego rodzaju anio\u0142\u00f3w. Co do islamu za\u015b, to wystarczy zna\u0107 pobie\u017cnie jego histori\u0119, aby wiedzie\u0107, \u017ce by\u0142 mocno inspirowany judaizmem i chrze\u015bcija\u0144stwem. W przypadku judaizmu za\u015b, to chrze\u015bcija\u0144stwo niejako dzieli z nim Boga. Przy okazji warto zauwa\u017cy\u0107, \u017ce chrze\u015bcija\u0144stwo wyros\u0142o z judaizmu te\u017c w spos\u00f3b nie do ko\u0144ca arbitralny, wszak przyj\u015bcie mesjasza jest zapowiadane w Starym Testamencie, a \u017bydzi wci\u0105\u017c na niego czekaj\u0105.<\/p>\n<div class=\"art_text\">\nNa pocz\u0105tku swego drugiego przem\u00f3wienia pan Fja\u0142kowski przyznaje, \u017ce z istnienia motyw\u00f3w do wiary w dan\u0105 tez\u0119, nie wynika jej fa\u0142szywo\u015b\u0107. Broni si\u0119 tutaj, \u017ce stosuje metod\u0119 Hume\u2019owsk\u0105 pytaj\u0105c: co jest bardziej prawdopodobn\u0105 przyczyn\u0105 wiary w Boga w\u015br\u00f3d spo\u0142ecze\u0144stw, motywy, czy racje stoj\u0105ce za t\u0105 wiar\u0105? Zwraca przy tym uwag\u0119, \u017ce wielu ludzi owe racje nie przekonuj\u0105. Gdybym by\u0142 w jury to przyzna\u0142bym tutaj panu Fja\u0142kowskiemu punkty za b\u0142yskotliwe odniesienie si\u0119 do Hume\u2019a. Jednak\u017ce i tak chcia\u0142bym doda\u0107 pewne uwagi i zastrze\u017cenia. Og\u00f3lnie Hume to reprezentant do\u015b\u0107 skrajnego sceptycyzmu, z kt\u00f3rego te\u017c wynikaj\u0105 moim zdaniem pewne sprzeczno\u015bci, o czym za chwil\u0119. Co wi\u0119cej w sposobie formu\u0142owania odpowiedzi pan Fja\u0142kowski zn\u00f3w wraca w jakim\u015b stopniu do b\u0142\u0119dnej dychotomii racje vs. motywy. Dodaje jednak s\u0142usznie moim zdaniem, \u017ce owe racje s\u0105 dla wielu nieprzekonuj\u0105ce, a zatem w domy\u015ble mog\u0105 one by\u0107 jedyne jak\u0105\u015b pr\u00f3b\u0105 (usilnej cho\u0107 skazanej na pora\u017ck\u0119) racjonalizacji wiary przez teist\u00f3w. To jest cz\u0119sto podnoszona kwestia w sporach teizmu z ateizmem, brak dostatecznych racji. W tym artykule nie chcia\u0142bym szczeg\u00f3\u0142owo opisywa\u0107, co sam na ten temat uwa\u017cam. Chcia\u0142bym za\u015b, dla os\u00f3b nie znaj\u0105cych si\u0119 na filozofii, przedstawi\u0107 szerszy kontekst\u00a0<i>dostateczno\u015bci racji<\/i>.<br \/>\nNawi\u0105\u017c\u0119 tutaj do tzw. widelca Hume\u2019a. Ot\u00f3\u017c zdaniem Hume\u2019a og\u00f3\u0142 s\u0105d\u00f3w mo\u017cna podzieli\u0107 na (1) s\u0105dy o relacjach mi\u0119dzy ideami \u2013 logika, matematyka itp., i (2) s\u0105dy o faktach \u00a0\u2013 postrze\u017cenia zmys\u0142owe. Pierwsze s\u0105 pewne, ale nie wiadomo czy w og\u00f3le dotycz\u0105 \u015bwiata. Drugie dotycz\u0105 \u015bwiata, ale nie s\u0105 pewne, [Ziemi\u0144ska, 2013, s. 249] s\u0105 za\u015b bardzo zmienne i nieraz wr\u0119cz sprzeczne ze sob\u0105. W takim uj\u0119ciu dla Hume\u2019a przyk\u0142adowo nie mamy\u00a0<i>dostatecznych racji<\/i>, by twierdzi\u0107, \u017ce\u00a0<i>rzeczywi\u015bcie\u00a0<\/i>istnieje co\u015b takiego jak przyczyna, czy sta\u0142o\u015b\u0107\/jednorodno\u015b\u0107 w przyrodzie. Nie ma\u00a0<i>dostatecznych racji<\/i>, by uwa\u017ca\u0107, \u017ce jutro S\u0142o\u0144ce wzejdzie, a to, \u017ce tak uwa\u017camy to jedynie kwestia naszego przyzwyczajenia. Podobnie kategoria przyczynowo\u015bci wynika, zdaniem Hume\u2019a, z przyzwyczajenia do cz\u0119stej obserwacji zachodz\u0105cych po sobie analogicznych zdarze\u0144 (jak strza\u0142 pistoletu i huk, czy ruchy palcami po klawiaturze fortepianu i d\u017awi\u0119k). Co istotne Hume wyznawa\u0142 sceptycyzm jedynie w formie teoretycznej, przyznaj\u0105c, \u017ce w praktyce\u00a0<i>konieczno\u015b\u0107 \u017cyciowa<\/i>\u00a0wymusza przyj\u0119cie jakich\u015b pogl\u0105d\u00f3w. Tym samym w praktyce przyj\u0105\u0142 pogl\u0105dy naturalistyczne (oczywi\u015bcie bez \u017cadnych teoretycznych\u00a0 racji, wszak odrzuca\u0142 mo\u017cliwo\u015b\u0107 ich istnienia). Co dla mnie osobi\u015bcie jest bardzo zabawne w zestawieniu z g\u0142oszeniem przez niego\u00a0<strong>niepewno\u015bci co do sta\u0142o\u015bci praw przyrody,<\/strong>\u00a0ten sam Hume obada\u0142\u00a0 istnienie cud\u00f3w z definicji, ze wzgl\u0119du na\u00a0<strong>sta\u0142o\u015b\u0107 praw przyrody (sic!)<\/strong>. Poniewa\u017c je\u015bli z definicji cud jest z\u0142amaniem praw przyrody, a prawa przyrody s\u0105 sta\u0142e, to \u017cadne cuda zaistnie\u0107 nie mog\u0105. Moim zdaniem popad\u0142 tutaj w sprzeczno\u015b\u0107, cho\u0107 mo\u017cna go broni\u0107, \u017ce wszak obala\u0142 cuda jedynie na poziomie praktycznie przyj\u0119tego przez niego naturalizmu. Jednak je\u015bli przyj\u0119cie przez niego naturalizmu odby\u0142o si\u0119 bez \u017cadnych racji, to i obalenie przez niego cud\u00f3w ostatecznie nie wydaje si\u0119 by\u0107 uzasadnione. Warto jeszcze tutaj doda\u0107, \u017ce Hume w wyniku swojego sceptycyzmu doszed\u0142 do wniosku i\u017c &#8222;nauka nie dostarcza wiedzy o \u015bwiecie, lecz jest zbiorm przes\u0105d\u00f3w opartych na przyzwyczajeniach,&#8221; [Grobler, 2006, s. 30] a \u017cy\u0142 on w czasach rozwijaj\u0105cego si\u0119 Newtonizmu.<br \/>\nCiekawymi formami wsp\u00f3\u0142czesnego sceptycyzmu, o kt\u00f3rych\u00a0 chcia\u0142bym jeszcze wspomnie\u0107 jest sceptycyzm znaczeniowy Kripkego-Wittgensteina, kt\u00f3ry polega na tym, \u017ce:<br \/>\n\u201eNiemo\u017cliwe jest, by jakiekolwiek s\u0142owo mia\u0142o jakie\u015b znaczenie\u201d (Kripke, 2007: 93). To teza sceptycyzmu znaczeniowego. Oczywi\u015bcie teza ta obala sam\u0105 siebie [jak ka\u017cdy sceptycyzm g\u0142oszony konsekwentnie]. Przyznaje to Kripke: \u201eCzy nie zosta\u0142 w\u0142a\u015bnie udowodniony niesamowity i samoobalaj\u0105cy si\u0119 wniosek, i\u017c wszelki j\u0119zyk jest pozbawiony znaczenia? (Kripke, 2007: 117). Rzecz jasna, nie mo\u017cna g\u0142osi\u0107 tezy o nieistnieniu znacze\u0144, nie nara\u017caj\u0105c si\u0119 na zarzut, \u017ce sama ta teza jest pozbawiona znaczenia.\u201d [Ziemi\u0144ska, 2013, s. 344].<br \/>\noraz sceptycyzm odnosz\u0105cy si\u0119 do danych samo\u015bwiadomo\u015bci:<br \/>\n\u201eZa sceptyk\u00f3w co do samo\u015bwiadomo\u015bci mo\u017cna uzna\u0107 Patrici\u0119 i Paula Churchland\u00f3w oraz Daniela Dennetta. Paul Churchland og\u0142osi\u0142\u00a0<b>nieistnienie przekona\u0144<\/b>\u00a0 (Paul Churchland 1981:262). (\u2026) Odrzucenie istnienia przekona\u0144 odbywa si\u0119 za pomoc\u0105 akt\u00f3w asercji, kt\u00f3re\u00a0<b>zak\u0142adaj\u0105<\/b>\u00a0je\u015bli nie wiedz\u0119, to przynajmniej\u00a0<b>przekonanie<\/b>. Sceptyk co do przekona\u0144 ma przekonanie, \u017ce nie ma przekona\u0144. Akt jego przekonania jest niezgody z jego tre\u015bci\u0105 (chyba, \u017ce nie ma \u017cadnej tre\u015bci).\u201d [Ziemi\u0144ska, 2013, s. 353-354.]\nTo co chcia\u0142em tu ukaza\u0107, to pewne paradoksy, kt\u00f3re pojawiaj\u0105 si\u0119 r\u00f3wnie\u017c w momencie skrajnego sceptycyzmu oraz stawiania nieprzekraczalnej poprzeczki dla\u00a0<i>dostateczno\u015bci racji<\/i>. Sam mam pogl\u0105dy bliskie klasycznemu, cycero\u0144skiemu, sceptycyzmowi, a zatem uwa\u017cam, \u017ce wiedza pewna nie istnieje. Mimo to uwa\u017cam te\u017c, \u017ce rzetelnie podchodz\u0105c do dyskutowanych\u00a0 temat\u00f3w \u2013 jak kwestia istnienia Boga \u2013 nale\u017cy konsekwentnie trzyma\u0107 si\u0119 zaj\u0119tej przez siebie pozycji. Pan Fja\u0142kowski na omawianej debacie twierdzi, \u017ce nie ma dostatecznych racji, aby uzna\u0107 do\u015b\u0107 podstawowe dla ludzkiego my\u015blenia przes\u0142anki proponowane przez prof. Wojtysiaka. (Nomen omen, g\u0142\u00f3wn\u0105 z tych przes\u0142anek jest w\u0142a\u015bnie posiadanie przez wszystkie zjawiska\u00a0<i>dostatecznej racji<\/i>\u00a0swojego zaistnienia, w skr\u00f3cie zatem mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce pan Fja\u0142kowski twierdzi, \u017ce nie ma\u00a0<i>dostatecznej racji poznawczej,<\/i>\u00a0aby uzna\u0107 konieczno\u015b\u0107\u00a0<i>dostatecznych racji odno\u015bnie istnienia zjawisk<\/i>). Natomiast na innej debacie kpi\u0142 lub dziwi\u0142 si\u0119, \u017ce pan Micha\u0142 Pro\u0144czuk uznaje, \u017ce logika klasyczna nie dzia\u0142a wsz\u0119dzie. Tymczasem logika klasyczna to w\u0142a\u015bnie modelowe uj\u0119cie pierwotnych ludzkich intuicji, metod my\u015blenia, do kt\u00f3rych zalicza si\u0119 te\u017c zasada racji dostatecznej. Wchodz\u0105c w dygresj\u0119 w fizyce kwantowej pono\u0107 nie jest spe\u0142nione prawo rozdzielno\u015bci koniunkcji wzgl\u0119dem alternatywy [Heller, 2018, s. 82]:<\/p>\n<p align=\"center\">(<i>p\u00a0<\/i>\u2227\u00a0(<i>q\u00a0<\/i>\u2228\u00a0<i>r<\/i>))\u00a0\u21d4\u00a0((<i>p\u00a0<\/i>\u2227\u00a0<i>q<\/i>)\u00a0\u2228\u00a0(<i>p\u00a0<\/i>\u2227\u00a0<i>r<\/i>))<\/p>\n<p>co w jakim\u015b stopniu sprzyja twierdzeniu pana Micha\u0142a Pro\u0144czuka o niepe\u0142nym modelowaniu rzeczywisto\u015bci przez logik\u0119 klasyczn\u0105. Nie zamierzam zajmowa\u0107 tu stanowiska w kwestii logiki klasycznej, chcia\u0142em jedynie zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na pewn\u0105 niekonsekwencj\u0119, a wr\u0119cz przyjmowanie r\u00f3\u017cnych\u00a0 stanowisk w zale\u017cno\u015bci od tego, co trzeba skrytykowa\u0107, przez pana Fja\u0142kowskiego. Jeszcze bardziej moim zdaniem wy\u0142ania si\u0119 niekonsekwencja gdy podaje on argumenty z nauk przyrodniczych, kt\u00f3rych znaczna cz\u0119\u015b\u0107 dzia\u0142alno\u015bci opiera si\u0119 na zasadzie szukania<em>\u00a0racji dostatecznej\u00a0<\/em>dla zjawisk. Odrzucaj\u0105c zasad\u0119 racji dostatecznej ci\u0119\u017cko moim zdaniem utrzymywa\u0107 jaki\u015b\u00a0<i>realizm<\/i>\u00a0w zwi\u0105zku z naukami. Utrzymuj\u0105c za\u015b\u00a0<i>instrumentalizm<\/i>\u00a0\u2013 pan Fja\u0142kowski par\u0119 razy przyznawa\u0142 si\u0119 do pragmatyzmu, a to pokrewne stanowiska \u2013 naukowe twierdzenia nie odnosz\u0105 si\u0119 do rzeczywisto\u015bci, a jedynie daj\u0105 skuteczne metody dzia\u0142ania w czym\u015b niepoznanym.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n<b>Czy wiedza pochodzi tylko z do\u015bwiadczenia?<\/b><br \/>\n&nbsp;<br \/>\nDalej pan Fja\u0142kowski narzeka na to, \u017ce hipoteza Boga jest zagadnieniem nieempirycznym, cho\u0107 prof. Wojtysiak wcze\u015bniej m\u00f3wi\u0142, \u017ce zdaje sobie z tego spraw\u0119 wspominaj\u0105c o Kole Wiede\u0144skim. Co ciekawe w Kole Wiede\u0144skim, tym wyprysku XIX-wiecznego zabobonu scjentystycznego, usi\u0142owano stworzy\u0107 solidne podstawy nauki, kt\u00f3ra by\u0142aby czysto empiryczna. Zdaniem cz\u0142onk\u00f3w tego ko\u0142a, zdania, kt\u00f3re nie da si\u0119 prze\u0142o\u017cy\u0107 na sprawozdanie z empirycznego do\u015bwiadczenia, nie maj\u0105 znaczenia, w sensie nic nie znacz\u0105. Oczywi\u015bcie program Ko\u0142a Wiede\u0144skiego okaza\u0142 si\u0119 pora\u017ck\u0105 i wsp\u00f3\u0142cze\u015bni filozofowie to przyznaj\u0105, cho\u0107 sama dzia\u0142alno\u015b\u0107 jego cz\u0142onk\u00f3w du\u017co wnios\u0142a do filozofii nauki ukazuj\u0105c dobitnie w\u0142a\u015bnie jej nieempiryczne aspekty. Mo\u017cemy oczywi\u015bcie narzeka\u0107 na nieempiryczno\u015b\u0107 Boga, jednak w tym samym czasie narzekaj\u0105c na nieempiryczno\u015b\u0107 znacznej cz\u0119\u015bci problem\u00f3w, w tym naukowych, z kt\u00f3rymi si\u0119 stykamy i kt\u00f3re w jaki\u015b spos\u00f3b, przynajmniej na poziomie swoich uczynk\u00f3w, musimy rozstrzygn\u0105\u0107. A sama kwestia empiryczno\u015bci \u2013 empiryzm \u2013 te\u017c ma swoje problemy, o czym trzecim artykule.<br \/>\nNast\u0119pnie pan Fja\u0142kowski krytykuje argumenty ontologiczne, kt\u00f3rych sam nie jestem fanem, g\u0142\u00f3wnie dlatego, \u017ce nie wg\u0142\u0119bi\u0142em si\u0119 w nie jeszcze na tyle, aby je dobrze zrozumie\u0107. Polegaj\u0105 one na tym, \u017ce najpierw definiuje si\u0119 Boga okre\u015blaj\u0105c pewne jego przymioty, a nast\u0119pnie dowodzi, \u017ce byt o takich przymiotach istnieje realnie. Pan Fja\u0142kowski kpi\u0105co odpowiada: \u201eSk\u0105d mamy wiedzie\u0107, \u017ce tak mamy rozumie\u0107 istnienie Boga? Z definicji! Ot\u00f3\u017c definiowanie nie jest poznaniem niczego.\u201d I na poziomie potocznym twierdzenie to wydaje si\u0119 by\u0107 s\u0142uszne. Jednak w matematyce, logice, czy filozofii ju\u017c tak nie jest. Warto zauwa\u017cy\u0107, \u017ce z definicji chocia\u017cby \u201ekwadratowego ko\u0142a\u201d niekt\u00f3rzy wysnuwaj\u0105 tez\u0119, \u017ce taki byt na pewno nie istnieje. A zatem mamy poznanie\u00a0<i>negatywne<\/i>, zaprzeczaj\u0105ce czemu\u015b, na podstawie samej definicji. Pytanie pozostaje, czy na podstawie definicji mo\u017cna co\u015b pozna\u0107\u00a0<i>pozytywnie<\/i>, a zatem przekona\u0107 si\u0119 o istnieniu czego\u015b. Znaczna cz\u0119\u015b\u0107 matematyk\u00f3w s\u0105dzi, \u017ce tak, wyznaj\u0105c w mniejszym lub wi\u0119kszym stopniu tzw. platonizm matematyczny [Hohol i Kwiatek, 2013]. Do tego grona zalicza si\u0119 chocia\u017cby Roger Penrose, twierdz\u0105c, \u017ce zbi\u00f3r Mandelbrota istnieje obiektywnie [Penrose, 2000, s. 116]. Jak za\u015b wspomina\u0142 prof. Wojtysiak wcze\u015bniej, co do argumentu modalnego za istnieniem Boga, tocz\u0105 si\u0119 aktualnie spory o przes\u0142ank\u0119 jego mo\u017cliwo\u015bci istnienia. Reszta przes\u0142anek (z definicji) przez wi\u0119kszo\u015b\u0107 jest uznana. To po pierwsze. Po drugie zabawne wydaje mi si\u0119 pytanie p. Fja\u0142kowskiego \u2013 parafrazuj\u0105c \u2013 \u201esk\u0105d mamy wiedzie\u0107 jakie cechy przypisa\u0107 s\u0142owu B\u00f3g?\u201d. Hmm, tak samo, jak to si\u0119 dzieje w przypadku ka\u017cdego innego s\u0142owa? Przyk\u0142adowo s\u0142owo \u201ejab\u0142ko\u201d to skr\u00f3t dla opisania wielu\u00a0<b>CECH<\/b>\u00a0w\u0142a\u015bnie, takich jak s\u0142odki smak, kulisty kszta\u0142t, czerwono-zielona sk\u00f3rka itp., \u00a0kt\u00f3re pojawiaj\u0105 si\u0119 raz w ogr\u00f3dku raz sklepie wszystkie naraz razem. Analogicznie z wieloma innymi s\u0142owami. S\u0142owo \u201eb\u00f3g\u201d \u2013 poj\u0119cie \u201eBoga\u201d \u2013 jest s\u0142owem ludzkim i co ciekawe po angielsku brzmi ono inaczej! To jakie cechy \u201ew\u0142o\u017cymy\u201d w to s\u0142owo \u2013 s\u0142owo w sensie zbi\u00f3r d\u017awi\u0119k\u00f3w i liter \u2013 jest kwesti\u0105 umowy, kultury, j\u0119zyka, dopiero sprawdzanie czy te cechy \u201ew\u0142o\u017cone\u201d w to s\u0142owo gdzie\u015b wyst\u0119puj\u0105 w rzeczywisto\u015bci, czy mo\u017ce wsp\u00f3\u0142wyst\u0119puj\u0105 (jak bzyczenie i \u017c\u0105dlenie schowane pod s\u0142owem \u201epszczo\u0142a\u201d) jest spraw\u0105 dociekania, dowodzenia, argumentu. W tym kontek\u015bcie rzeczywi\u015bcie z definicji wiemy, jak mamy rozumie\u0107 poj\u0119cie Boga, tak samo jak z definicji wiemy jak mamy rozumie\u0107 poj\u0119cie\u00a0<i>atomu<\/i>, czy\u00a0<i>genu<\/i>. No chyba, \u017ce te trzy litery \u201eg\u201d, \u201ee\u201d i \u201en\u201d po\u0142\u0105czone razem w tej kolejno\u015bci powinni\u015bmy inaczej rozumie\u0107?! Sk\u0105d mamy to wiedzie\u0107? Czy ca\u0142a biologia przez to mo\u017ce okaza\u0107 si\u0119 fa\u0142szywa? No nie.., s\u0142owa nie s\u0105 przyspawane do \u015bwiata..<br \/>\nProfesor Wojtysiak w swoim argumencie korzysta\u0142 z intuicji tego, \u017ce wszystko, co si\u0119 wydarza w rzeczywisto\u015bci ma ku temu jakie\u015b swoje racje (racja jest poj\u0119ciem szerszym ni\u017c przyczyna). Pan Fja\u0142kowski stwierdza jednak, \u017ce pozytywn\u0105 cech\u0105 jest podwa\u017canie swoich intuicji poznawczych. Nie spos\u00f3b temu w pe\u0142ni zaprzeczy\u0107, jak zwykle jednak w szczeg\u00f3\u0142ach tkwi problem. Owe szczeg\u00f3\u0142y nie maj\u0105 szansy by\u0107 dok\u0142adnie poruszone na takich debatach i z tego te\u017c wynika m\u00f3j obszerny komentarz mi\u0119dzy innymi. Ot\u00f3\u017c przede wszystkim kluczowe jest tutaj rozumienie poj\u0119cia \u201eintuicji\u201d. W rozumieniu potocznym \u201eintuicja\u201d mo\u017ce brzmie\u0107 jako co\u015b, co komu\u015b si\u0119 jedynie\u00a0<b><i>wydaje<\/i><\/b>, co\u015b do czego kto\u015b si\u0119 przyzwyczai\u0142 itp.. W filozofii za\u015b jest ca\u0142y nurt zwany \u201e<i>intuicjonizmem\u201d,<\/i>\u00a0kt\u00f3rego jeszcze niestety nie zd\u0105\u017cy\u0142em zg\u0142\u0119bi\u0107, w nim intuicja jest rodzajem wiedzy\u00a0<em>a priori<\/em>, a zatem przed do\u015bwiadczeniem\/bez do\u015bwiadczenia. Zdarzy\u0142o mi si\u0119 za\u015b pewnego razu rozmawia\u0107 o intuicjoni\u017amie z pewnym specjalist\u0105. Niestety, dok\u0142adnej definicji intuicji w intuicjonizmie, kt\u00f3r\u0105 przytoczy\u0142, nie potrafi\u0119 sobie przypomnie\u0107. P\u00f3ki co mog\u0119 poleci\u0107 jedynie jego ksi\u0105\u017ck\u0119 w zwi\u0105zku z tym tematem: Artur Szutta,\u00a0<i>Intuicje moralne. O poznaniu dobra i z\u0142a<\/i>. wraz z ksi\u0105\u017ck\u0105, kt\u00f3r\u0105 mi poleci\u0142 Chudnoff,\u00a0<i>Intuition.\u00a0<\/i>Tyle z czystej filozofii.<br \/>\nPoza tym warto jeszcze zauwa\u017cy\u0107, \u017ce p\u00f3j\u015bcie za intuicj\u0105\u00a0<i>racji<\/i>, jest jak opowiedzenie si\u0119 za racjonalno\u015bci\u0105 w my\u015bleniu. Stwierdzenie, \u017ce rozum mo\u017ce do czego\u015b warto\u015bciowego nas zaprowadzi\u0107 jest pewn\u0105 intuicj\u0105. Je\u015bli j\u0105 podwa\u017cymy zdaje si\u0119, \u017ce nie dojdziemy za daleko. Przyjmuj\u0105c za\u015b racjonalno\u015b\u0107 mo\u017cemy obserwowa\u0107 czy prowadzi nas ona w warto\u015bciowe miejsca, tym samym w jaki\u015b spos\u00f3b \u2013 cho\u0107 nigdy na 100% \u2013 utwierdzaj\u0105c nas w dobrym wyborze. Samo opowiedzenie si\u0119 za\u015b za intuicj\u0105 racjonalno\u015bci jest decyzj\u0105 moraln\u0105. Jako rozwini\u0119cie tego tematu dla zainteresowanych polecam tutaj\u00a0<i>Moralno\u015b\u0107 my\u015blenia<\/i>\u00a0 ks. Micha\u0142a Hellera. Podobnie jak racjonalno\u015b\u0107, intuicja racji dostatecznej jest nieustannie stosowana zar\u00f3wno w filozofii, nauce, jak i w poznaniu potocznym. Cho\u0107 oczywi\u015bcie w ka\u017cde przekonanie mo\u017cna w\u0105tpi\u0107 \u2013 r\u00f3wnie\u017c w posiadanie znaczenia przez s\u0142owa jak i w samo\u015bwiadomo\u015b\u0107, co ukaza\u0142em wy\u017cej \u2013 to dla tak powszechnie i z powodzeniem wykorzystywanego przekonania potrzeba dobrego uzasadnienia, aby je kwestionowa\u0107 \u2013 parafrazuj\u0105c Charlesa Peirce\u2019a [Ziemi\u0144ska, 2013, s. 290]. Pan Fja\u0142kowski, po Hume\u2019owsku stwierdzi\u0142 za\u015b jedynie kolejny raz, \u017ce po prostu nic nie wiemy na pewno \u2013 z czego nie wynika jednak w \u017caden spos\u00f3b, \u017ce B\u00f3g zosta\u0142 wymy\u015blony, co mia\u0142o by\u0107 tez\u0105 przez niego bronion\u0105.<\/p>\n<div class=\"art_text\">\nPod koniec swej drugiej przemowy pan Fja\u0142kowski twierdzi, \u017ce post\u0119p w nauce bierze si\u0119 z kwestionowania wszelkich intuicji poznawczych. Wida\u0107, \u017ce przygotowa\u0142 si\u0119 mocno z zagadnienia przyczynowo\u015bci i podwa\u017cania istnienia przyczyn zapewne maj\u0105c nadziej\u0119, \u017ce profesor Wojtysiak b\u0119dzie si\u0119 do poj\u0119cia przyczyny odwo\u0142ywa\u0142. W tym celu nawi\u0105zuje on do mechaniki kwantowej. Je\u015bli chodzi o podwa\u017canie pewnych intuicji, mi\u0119dzy innymi determinizmu przez fizyk\u0119 wsp\u00f3\u0142czesn\u0105, ma on oczywi\u015bcie racj\u0119. S\u0105 jednak r\u00f3\u017cne poziomy intuicji, na jednym z nich jest intuicja zasady niesprzeczno\u015bci, kt\u00f3ra cho\u0107 nieempiryczna, to jest uznawana przez niemal wszystkich filozof\u00f3w i nie filozof\u00f3w za rozstrzygaj\u0105c\u0105 (por. Miko\u0142aj z Autr\u00e9court, zwany \u015bredniowiecznym Humem). Jednak, jak s\u0142usznie profesor Wojtysiak zauwa\u017cy\u0142, w fizyce kwantowej pomimo, \u017ce nie zawsze s\u0105 okre\u015blone\u00a0<i>warunki dostateczne<\/i>\u00a0danego zdarzenia, to zawsze s\u0105 okre\u015blony jego\u00a0<i>warunki konieczne<\/i>. To jest w\u0142a\u015bnie ta\u00a0<b>racja<\/b>, kt\u00f3ra w fizyce wsp\u00f3\u0142czesnej obowi\u0105zuje, pomimo ewidentnego fa\u0142szu pana Fja\u0142kowskiego, gdy twierdzi on, \u017ce \u201epost\u0119p we wsp\u00f3\u0142czesnej fizyce zawdzi\u0119czamy zawieszeniu intuicji (\u2026) racji\u201d<a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=1t7U5_RR7_Y&amp;t=4239s\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\">\u00a0[link do tej wypowiedzi]<\/a>\u00a0(kwestia warunk\u00f3w koniecznych).<br \/>\nW zwi\u0105zku z tym pan Fja\u0142kowski podaje ciekawe uzasadnienie, dla kt\u00f3rego w obliczu problem\u00f3w fizycznych i metafizycznych rzeczywisto\u015bci powinni\u015bmy zawiesza\u0107 swe (wszelkie?) intuicje. (Po zawieszeniu wszelkich nie by\u0142oby o czym rozmawia\u0107). Ot\u00f3\u017c z punktu widzenia psychologii ewolucyjnej \u201enie by\u0142o \u017cadnej presji selekcyjnej w procesie doboru naturalnego, \u017ceby nasze intuicje nadawa\u0142y si\u0119 do problem\u00f3w kosmologicznych\u201d. My\u015bl\u0119, \u017ce to kolejna bystra uwaga pana Fja\u0142kowskiego, punkcik dla niego. Pojawia si\u0119 jednak tutaj moim zdaniem pewien problem w zwi\u0105zku z histori\u0105 nauki. Ot\u00f3\u017c na pocz\u0105tku XX wieku powsta\u0142a szczeg\u00f3lna i og\u00f3lna teoria wzgl\u0119dno\u015bci, kt\u00f3ra dotyczy w\u0142a\u015bnie kosmologii. Cho\u0107 oczywi\u015bcie jest ona r\u00f3wnie\u017c niezgodna ze \u201ezdrowym rozs\u0105dkiem\u201d to jednak nie powsta\u0142a na podstawie empirii, a g\u0142\u00f3wnie na podstawie r\u00f3\u017cnych intuicji Einsteina. Tutaj istotne jest po raz kolejny odr\u00f3\u017cnianie intuicji jako czego\u015b opartego na obserwacji\/przyzwyczajeniu\/zdrowym rozs\u0105dku, a intuicji w sensie filozoficznym, jako wiedzy a priori (przed do\u015bwiadczeniem). Ot\u00f3\u017c ca\u0142a\u00a0<i>dziwaczna<\/i>\u00a0teoria wzgl\u0119dno\u015bci powsta\u0142a w zwi\u0105zku z pewn\u0105 sprzeczno\u015bci\u0105, kt\u00f3ra pojawi\u0142a si\u0119 w fizyce klasycznej mi\u0119dzy wzgl\u0119dno\u015bci\u0105 ruchu, a r\u00f3wnaniami Maxwella ju\u017c w 1873 roku! Prof. Krzysztof Meissner twierdzi wr\u0119cz, \u017ce pomys\u0142 Einsteina by\u0142 \u201eczyst\u0105 my\u015bl\u0105\u201d (bez empirii, bez do\u015bwiadcze\u0144). Mimo to z r\u00f3wna\u0144 jego teorii wywiedzionej w du\u017cej mierze z intuicji da\u0142o si\u0119 wyprowadzi\u0107:<\/p>\n<ul>\n<li>precesj\u0119 peryhelium Merkurego, niewyja\u015bnion\u0105 w fizyce klasycznej (Newtonowskiej),<\/li>\n<li>rozszerzanie si\u0119 wszech\u015bwiata, potwierdzone potem obserwacj\u0105 przez teleskopy,<\/li>\n<li>r\u00f3\u017cnice w mijaniu czasu w zale\u017cno\u015bci od pr\u0119dko\u015bci, potwierdzone niedawno zegarami atomowymi,<\/li>\n<li>istnienie fal grawitacyjnych, zaobserwowanych empirycznie dopiero w 2015 roku!,<\/li>\n<li>istnienie czarnych dziur, z kt\u00f3rych pierwsz\u0105 sfotografowano dopiero w 2019 roku!,<\/li>\n<li>i jeszcze pewnie par\u0119 innych\u00a0 rzeczy, o kt\u00f3rych nie wiem, bo nie jestem fizykiem.<\/li>\n<\/ul>\n<p>Sam nie twierdz\u0119, \u017ce teoria Einsteina jest w pe\u0142ni prawdziwa, jednak jej sukcesy w wyja\u015bnianiu, ale przede wszystkim w przewidywaniu do\u015b\u0107 nietypowych zjawisk zdaje si\u0119 mocno podwa\u017ca\u0107 tez\u0119 psychologii ewolucyjnej, zgodnie z kt\u00f3r\u0105 ludzkie intuicje poznawcze nie nadaj\u0105 si\u0119 do problem\u00f3w kosmologicznym. Mamy tu zatem do czynienia z rozbie\u017cno\u015bci\u0105 wniosk\u00f3w z r\u00f3\u017cnych nauk. Osobi\u015bcie bardziej ufam wnioskom z fizyki ni\u017c z psychologii ewolucyjnej, czego niestety nie ma ju\u017c miejsca tu uzasadnia\u0107.<br \/>\nPod koniec swej drugiej wypowiedzi pan Fja\u0142kowski udaje, \u017ce rzeczywi\u015bcie zaczyna debatowa\u0107 z tezami prof. Wojtysiaka. Mianowicie zwraca on uwag\u0119, \u017ce profesor musia\u0142by te\u017c obali\u0107 koncepcje panteistyczne wyja\u015bnienia \u015bwiata, kt\u00f3rych wszak jest wiele. (Koncepcje, \u017ce nie jest zasadne stawianie pytania o wyja\u015bnienie \u015bwiata, to w\u0142a\u015bnie jest dyskusja o intuicji\u00a0<i>racji<\/i><i>dostatecznej<\/i>, co ju\u017c przez pana Fja\u0142kowskiego, a tym samym i przeze mnie, zosta\u0142o wcze\u015bniej wystarczaj\u0105co om\u00f3wione). B\u0142\u0119dnie jednak pan Karol tutaj sugeruje, \u017ce profesor nie przeanalizowa\u0142 i nie podwa\u017ca\u0142 koncepcji panteistycznych, jakby ca\u0142\u0105 dzia\u0142alno\u015bci\u0105 profesora by\u0142a ta debata, czy te\u017c jakby w 20 minutowym wyst\u0105pieniu by\u0142a taka mo\u017cliwo\u015b\u0107. Odwo\u0142uje si\u0119 on te\u017c oczywi\u015bcie do paru prac profesora, jednak do\u015b\u0107 w\u0105tpliwe jest, \u017ce zna dzia\u0142alno\u015b\u0107 profesora tak dok\u0142adnie jak sam profesor. Czy nie uczciwiej i kulturalniej by by\u0142o, zamiast stwierdza\u0107, \u017ce prof. Wojtysiak\u00a0<i>arbitralnie<\/i>\u00a0odrzuca sobie panteizm, zapyta\u0107 go jakie argumenty ma przeciwko panteizmowi? Kwesti\u0119 kultury debatowania pozostawiam do samodzielnej oceny.<br \/>\nProf. Wojtysiak w skr\u00f3cie odni\u00f3s\u0142 si\u0119 do monizmu zarzucaj\u0105c, \u017ce gdyby go przyj\u0105\u0107, to nasza indywidualno\u015b\u0107 by\u0142aby pozorem i jest to bardzo kontrintuicyjne. Odpowied\u017a pana Fja\u0142kowskiego na to ju\u017c nu\u017c\u0105ca i przewidywalna, \u201eno i co z tego, \u017ce jest kontrintuicyjne, nie wiemy tego (jak jest na pewno)\u201d, co oczywi\u015bcie jest s\u0142uszne. Co wi\u0119cej pan Karol doda\u0142 tutaj jeszcze przyk\u0142ad buddyzmu, jako systemu, gdzie utrzymywane jest stanowisko o pozorno\u015bci wielo\u015bci, co doceniam, daj\u0105c kolejny punkcik. Drugim zarzutem prof. Wojtysiaka przeciwko monizmowi by\u0142o to, \u017ce nie sprzyja on nauce. Fja\u0142kowski za\u015b twierdzi, \u017ce niesprzyjanie monizmu nauce jest jedynie\u00a0<i>rzekome<\/i>\u00a0i pyta o przyk\u0142ad. I to ju\u017c mocno skrytykuj\u0119 tutaj i \u017ca\u0142uj\u0119, \u017ce profesor nie poda\u0142 oczywistego przyk\u0142adu jakim s\u0105 przecie\u017c Indie w\u0142a\u015bnie! Ale te\u017c Chiny, gdzie je\u015bli ju\u017c to rozwija\u0142a si\u0119 to technika, a nie nauka. Co wi\u0119cej, Islam, kt\u00f3ry te\u017c odwo\u0142uje do transcendencji i wielo\u015bci u swoich pocz\u0105tk\u00f3w kwit\u0142 kulturowo i naukowo. Mamy zatem dwa przyk\u0142ady braku rozwoju naukowego w ramach\u00a0 monizmu (Indie, Chiny) i dwa rozwoju w kulturze uznawaj\u0105cej transcendencj\u0119 (islam i chrze\u015bcija\u0144stwo). Pan Fja\u0142kowski za to sugeruje, \u017ce Arystotelesowski pluralizm ontologiczny zahamowa\u0142 rozw\u00f3j nauk na 2000 lat! Warto zauwa\u017cy\u0107, \u017ce przez te 2000 lat od Arystotelesa by\u0142y te\u017c inne wydarzenia przeszkadzaj\u0105ce nauce jak cho\u0107by upadek Rzymu, czy w\u0119dr\u00f3wka lud\u00f3w z Azji do Europy? Nie b\u0119d\u0119 przeciwko tezie o zatrzymaniu nauki przez Arystotelesa wytacza\u0142 jakich\u015b ci\u0119\u017cszych dzia\u0142, wspomn\u0119 jedynie, \u017ce jest ona wysoce kontrowersyjna i ja si\u0119 z ni\u0105 nie zgadzam, a poza tym to przecie\u017c \u201ei tak nic nie wiemy na pewno\u201d.<br \/>\nNast\u0119pnie pan Fja\u0142kowski twierdzi, \u017ce nie mamy \u017cadnych przes\u0142anek, aby intuicj\u0119 racji przenosi\u0107 na wszystkie poziomy rzeczywisto\u015bci. Zdaje mi si\u0119, \u017ce ju\u017c na to odpowiedzia\u0142em zar\u00f3wno podaj\u0105c przyk\u0142ad teorii Einsteina, z jego zweryfikowanymi przewidywaniami kosmologicznymi jak i odwo\u0142uj\u0105c si\u0119 do Charlesa Peirce, zdaniem kt\u00f3rego, aby kwestionowa\u0107 co\u015b, co jest powszechnie uznawane i z sukcesami wykorzystywane (<em>racja dostateczna<\/em>), r\u00f3wnie\u017c to kwestionowanie trzeba solidnie uzasadni\u0107 \u2013 poza powiedzeniem, no nie wiemy na pewno, cz\u0119sto si\u0119 mylili\u015bmy w r\u00f3\u017cnych\u00a0 sprawach.<br \/>\nDalej pan Fja\u0142kowski prezentuje swoj\u0105 pr\u00f3b\u0119 wyja\u015bnienia \u015bwiata na zasadzie intuicji, \u017ce cho\u0107 rzeczy powstaj\u0105 i nikn\u0105, to \u015bwiat jako taki zawsze jest \u2013 bo to obserwujemy. By\u0107 mo\u017ce zatem zawsze i na zmian\u0119, co najmniej jedna cz\u0119\u015b\u0107 \u015bwiata istnieje z konieczno\u015bci. Cho\u0107 s\u0105 to dla pana Karola jedynie igraszki s\u0142owne, jak p\u00f3\u017aniej to nazwa\u0142, to prosz\u0119 zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119, \u017ce\u00a0<i>intuicj\u0119<\/i>\u00a0pan Fja\u0142kowski wyci\u0105gn\u0105\u0142 tutaj z powszedniego do\u015bwiadczenia zmys\u0142owego \u2013 z empirii. (W tej wypowiedzi w og\u00f3le troszk\u0119 miesza on poj\u0119cia moim zdaniem). Na moje oko nie jest to ten typ intuicji, kt\u00f3r\u0105 pos\u0142uguje si\u0119 profesor Wojtysiak. Sam\u0105 nieempiryczno\u015bci\u0105 pewnych intuicji, w tym intuicji, kt\u00f3re stosuje w argumentacji profesor, om\u00f3wi\u0119 odnosz\u0105c si\u0119 do skrajnego empiryzmu w dalszej cz\u0119\u015bci tekstu.<br \/>\nPan Fja\u0142kowski zwraca r\u00f3wnie\u017c uwag\u0119, \u017ce aby prof. Wojtysiak m\u00f3g\u0142 w og\u00f3le zacz\u0105\u0107 rozwa\u017ca\u0107 transcendencj\u0119 (teizm), powinien najpierw ostatecznie obali\u0107 monizm (panteizm). Sk\u0105d jednak takie za\u0142o\u017cenie, czemu nie na odwr\u00f3t? Oczywi\u015bcie zasadne by to by\u0142o, gdyby prof. Wojtysiak twierdzi\u0142, \u017ce ma 100% dow\u00f3d, kt\u00f3ry wszystkich przekona, ale tak nie jest. Wskazuje on za\u015b na r\u00f3\u017cne problemy monizmu, kt\u00f3re jego zdaniem czyni\u0105 go wysoce nieprawdopodobnym.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n<b>Skrajny empiryzm i scjentyzm obalony<\/b><br \/>\n&nbsp;<br \/>\nW jednym ze swoich artyku\u0142\u00f3w prof. Wojtysiak stwierdzi\u0142, \u017ce aby w og\u00f3le m\u00f3c zacz\u0105\u0107 rozwa\u017ca\u0107 dowody za istnieniem Boga nale\u017cy najpierw zauwa\u017cy\u0107\/uzna\u0107, \u017ce poznanie\/umys\u0142 cz\u0142owieka mo\u017ce wykracza\u0107 poza: (1) skrajny empiryzm, (2), skrajny scjentyzm, oraz (3) naturalizm. W ostatnim pytaniu, kt\u00f3re pan Fja\u0142kowski zada\u0142 profesorowi znalaz\u0142a si\u0119 pro\u015bba o uzasadnienie owego twierdzenia, tym samym podwa\u017cenie skrajnego empiryzmu, scjentyzmu i naturalizmu. Cho\u0107 moim zdaniem profesor Wojtysiak na debacie ca\u0142kiem zasadnie podwa\u017ca\u0142 owe kierunki my\u015blenia, chcia\u0142em jednak wtr\u0105ci\u0107 do tego swoje trzy grosze.<br \/>\nZaczynaj\u0105c od skrajnego empiryzmu, nale\u017cy najpierw podzieli\u0107 empiryzm na dwa stanowiska.\u00a0<i>Empiryzm genetyczny\u00a0<\/i>wnosi, \u017ce wszelkie poznanie, poj\u0119cia, s\u0105dy itp. wywodz\u0105 si\u0119\u00a0<b>w ca\u0142o\u015bci<\/b>\u00a0z do\u015bwiadczenia empirycznego. Przed do\u015bwiadczeniem za\u015b cz\u0142owiek jest\u00a0<i>tabula rasa<\/i>\u00a0\u2013 niezapisan\u0105 tablic\u0105.\u00a0<i>Empiryzm genetyczny\u00a0<\/i>jest zatem opisowy, m\u00f3wi jak jest.\u00a0<i>Empiryzm metodologiczny\u00a0<\/i>za\u015b wnosi, \u017ce nawet je\u015bli s\u0105 jakie\u015b elementy w naszym poznaniu, niepochodz\u0105ce z do\u015bwiadczenia, to\u00a0<b>wszystkie<\/b>\u00a0twierdzenia, kt\u00f3re stawiamy powinny mie\u0107 oparcie\/potwierdzenie w do\u015bwiadczeniu.\u00a0<i>Empiryzm metodologiczny<\/i>jest zatem normatywny, m\u00f3wi jak by\u0107 powinno. Oba empiryzmy w swej skrajnej formie, a zatem z du\u017cymi kwantyfikatorami (<i>w ca\u0142o\u015bci, wszystkie<\/i>), s\u0105 moim zdaniem bardzo \u0142atwe do obalenia.<br \/>\nOt\u00f3\u017c pomy\u015blmy o zjawisku halucynacji. Halucynacje to, z definicji, do\u015bwiadczenia (empiria), kt\u00f3rym z jakich\u015b powod\u00f3w nie dajemy wiary, nie uznajemy je za obraz czego\u015b rzeczywistego. Warto zastanowi\u0107 si\u0119 na jakiej podstawie nie uznajemy halucynacji? Czy jedynie przez jakie\u015b inne do\u015bwiadczenie? Je\u015bli nie uznajemy halucynacji jedynie dlatego, \u017ce s\u0105 niezgodne z tym, co wcze\u015bniej obserwowali\u015bmy to pojawia si\u0119 pytanie: dlaczego uwa\u017camy, \u017ce do\u015bwiadczenie teraz (halucynacje) mia\u0142oby by\u0107 zgodne z do\u015bwiadczeniami wcze\u015bniej? Moim zdaniem odpowied\u017a na to nie da si\u0119 zaczerpn\u0105\u0107 z do\u015bwiadczenia, a odpowiedzi\u0105 jest: z powodu\u00a0<b>intuicji jednorodno\u015bci\/powtarzalno\u015bci przyrody<\/b>! Mo\u017cna jeszcze powiedzie\u0107, \u017ce halucynacje rozpoznaje si\u0119 w ten spos\u00f3b, \u017ce do\u015bwiadcza si\u0119 czego\u015b innego, co osoba obok. Jednak zn\u00f3w pojawia si\u0119 pytanie, czy to z do\u015bwiadczenia wiemy, \u017ce\u00a0<strong>nale\u017cy<\/strong>\u00a0do\u015bwiadcza\u0107 tego samego, co osoba obok? Mo\u017ce przyroda jest w rzeczywisto\u015bci dla ka\u017cdego inna? Oczywi\u015bcie mo\u017cna jeszcze\u00a0 dopowiedzie\u0107, \u017ce intuicja sta\u0142o\u015bci przyrody i tego, \u017ce jest ona dla ka\u017cdego taka sama, bierze si\u0119 st\u0105d, \u017ce jako dzieci wci\u0105\u017c obserwowali\u015bmy jednorodno\u015b\u0107 przyrody, wi\u0119c potem uznajemy, \u017ce te\u017c powinna by\u0107 jednorodna. Jednak czemu przyroda przez 40 lat nie mo\u017ce zachowywa\u0107 si\u0119 tak samo, aby raz zachowa\u0107 si\u0119 inaczej? Gdyby zatem wszelkie nasze poznanie wywodzi\u0142o si\u0119 z empirii nie by\u0142oby nawet mo\u017cliwo\u015bci postulowania takiego zjawiska jak halucynacja. M\u00f3j argument odnosi si\u0119 g\u0142\u00f3wnie do empiryzmu genetycznego, ale r\u00f3wnie\u017c po trochu do metodologicznego, je\u015bli uwa\u017camy, \u017ce nale\u017cy uznawa\u0107 halucynacje za pozory.<br \/>\nPrzeciwko empiryzmowi metodologicznemu mam jednak jeszcze wiele kontrargument\u00f3w. Mi\u0119dzy innymi przyk\u0142ad kawa\u0142ka wosku, kt\u00f3rym pos\u0142ugiwa\u0142 si\u0119 zar\u00f3wno \u015bw. Augustyn jak i Kartezjusz. Ot\u00f3\u017c gdy kawa\u0142ek wosku w r\u00f3\u017cnych temperaturach zmienia zar\u00f3wno sw\u00f3j kolor, konsystencje jak i kszta\u0142t, jedyne co pozostaje mu\u00a0<b>sta\u0142e\u00a0<\/b>to\u00a0<i>rozci\u0105g\u0142o\u015b\u0107<\/i>, sam fakt zajmowania przestrzeni. Przyk\u0142adem kawa\u0142ka wosku Kartezjusz argumentowa\u0142, \u017ce tylko rozci\u0105g\u0142o\u015b\u0107 rzeczywi\u015bcie istnieje, za\u015b reszta w\u0142asno\u015bci jest jedynie pochodn\u0105 rozci\u0105g\u0142o\u015bci. W jakim\u015b stopniu owe twierdzenie przyczyni\u0142o si\u0119 do powstania nauk przyrodniczych. Kolejny raz warto si\u0119 jednak zastanowi\u0107, na jakiej podstawie odrzucamy t\u0119 cz\u0119\u015b\u0107 naszego do\u015bwiadczenia, kt\u00f3ra m\u00f3wi o zmienno\u015bci rzeczy? Czy na podstawie innego do\u015bwiadczenia, czy mo\u017ce jednak na podstawie intuicji sta\u0142o\u015bci fundamentalnych element\u00f3w rzeczywisto\u015bci? Moim zdaniem to drugie. O powstaniu i rozwoju wsp\u00f3\u0142czesnych nauk dzi\u0119ki odrzucaniu skrajnego empiryzmu metodologicznego \u015bwiadcz\u0105 jeszcze dobitnie nast\u0119puj\u0105ce wypowiedzi Galileusza:<br \/>\n&nbsp;<\/p>\n<p style=\"text-align: left;\" align=\"center\">\u201eSame zmys\u0142y bez pomocy rozumu nie mog\u0105 nam dostarczy\u0107 prawdziwego rozpoznania natury. Do uzyskania takiego prawdziwego rozpoznania potrzeba\u00a0<i>innego zmys\u0142u, wspomaganego rozs\u0105dkiem<\/i>\u00a0(\u2026) Lepiej wi\u0119c, nie przywi\u0105zuj\u0105c znaczenia do pozor\u00f3w [empirycznych], co do kt\u00f3rych wszyscy jeste\u015bmy zgodni, przy pomocy rozumu znale\u017a\u0107 potwierdzenie ich s\u0142uszno\u015bci, b\u0105d\u017a wykry\u0107 ich b\u0142\u0119dy\u201d [Galileusz: Dialog o dwu najwa\u017cniejszych\u2026 s. 255-256, na podstawie: Feyerabend, \u00a01996, s. 66]\n<p align=\"center\">\n<p>Obalenie skrajnego scjentyzmu jest moim zdaniem jest znacznie szybsze, gdy\u017c scjentyzm jest znacznie bardziej absurdalnym stanowiskiem. Ot\u00f3\u017c twierdzenie scjentyzmu mo\u017cna przedstawi\u0107 jako tez\u0119: \u201eprawda istnieje jedynie w naukach\u201d, przy czym cz\u0119sto chodzi jedynie o nauki przyrodnicze, czy te\u017c \u201esensowne zdania s\u0105 wypowiadane jedynie w obr\u0119bie nauk\u201d. Jak \u0142atwo zauwa\u017cy\u0107 owe tezy scjentyzmu nie s\u0105 naukowe, a zatem zgodnie ze scjentyzmem(!) nie s\u0105 ani prawdziwe, ani sensownie wypowiedziane. Poza tym jak ukazuje wsp\u00f3\u0142czesna filozofia nauki, wcale nie jest \u0142atwo okre\u015bli\u0107 gdzie zaczyna si\u0119 nauka, a gdzie si\u0119 ko\u0144czy. R\u00f3\u017cne teorie tworzone przez naukowc\u00f3w maj\u0105 r\u00f3\u017cny stopie\u0144 uzasadnienia, od bardzo uzasadnionych, bo zupe\u0142nie nieuzasadnione, przy czym wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich, je\u015bli nie wszystkie, maj\u0105 tzw. trudno\u015bci, a zatem wyst\u0119puj\u0105 zjawiska, kt\u00f3re w jakim\u015b sensie podwa\u017caj\u0105 dane teorie [por. Feyeraend, 1996]. Co wi\u0119cej, wraz z biegiem historii zmienia si\u0119 zakres tego, co naukowe, oraz zmieniaj\u0105 si\u0119 same metody akceptowalne w nauce [por. Kuhn, 1968]. Newton nie by\u0142 fizykiem, a filozofem przyrody (z gr. physis \u2013\u00a0 przyroda)!\u00a0 Wsp\u00f3\u0142cze\u015bnie za\u015b w fizyce tworzy si\u0119 przyk\u0142adowo teorie strun, czy teorie wielo\u015bwiata, kt\u00f3re zdaj\u0105 si\u0119 by\u0107 nieempiryczne, bazuj\u0105c na czystej matematyce. Pod koniec XIX wieku psychologi\u0119 postrzegano jeszcze jako dziedzin\u0119 filozofii (a nie odr\u0119bn\u0105 nauk\u0119), podobnie jak prakseologi\u0119, kt\u00f3ra te\u017c nauk\u0105 sta\u0142a si\u0119 stosunkowo niedawno.<br \/>\nCo do naturalizmu za\u015b, to moim zdaniem jest to bardzo wieloznaczne poj\u0119cie, przez co jest to bardzo szeroka kategoria. Za punkt wsp\u00f3lny naturalist\u00f3w widz\u0119 og\u0142oszenie z g\u00f3ry jakich wniosk\u00f3w nie nale\u017cy uznawa\u0107. Je\u015bli we wniosku jakiego\u015b rozumowania pojawi si\u0119 co\u015b na kszta\u0142t transcendentnej osoby, to jest to nieuznawalne dla naturalizmu z powodu jego za\u0142o\u017ce\u0144. Naturalizm jednak mo\u017cna oczywi\u015bcie rozumie\u0107 na wiele innych sposob\u00f3w, czego pe\u0142ne om\u00f3wienie wykracza poza ramy tego komentarza.<br \/>\nPod koniec debaty pan Fja\u0142kowski usi\u0142owa\u0142 jeszcze por\u00f3wna\u0107 intuicj\u0119\u00a0<i>racji dostatecznej<\/i>\u00a0z intuicj\u0105 konieczno\u015bci projektanta ze s\u0142ynnego argumentu Paley\u2019a z inteligentnego projektu. Nie jest to moim zdaniem zasadna analogia, gdy\u017c intuicja\u00a0<i>racji<\/i>\u00a0nie wynika z empirii, na co wskazywa\u0142em wcze\u015bniej. Jedynie intuicja\u00a0<i>przygodno\u015bci \u015bwiata<\/i>\u00a0jest nieco bardziej empiryczna, ale te\u017c nie w takim stopniu jak w kwestii projektu. Explicite tutaj pan Fja\u0142kowski twierdzi, \u017ce wg niego intuicje z\u00a0<i>\u017cycia codziennego<\/i>\u00a0nie mo\u017cna przenosi\u0107 na mniej dost\u0119pne obszary. Po raz kolejny zatem wspomn\u0119 o r\u00f3\u017cnicy mi\u0119dzy\u00a0<i>intuicj\u0105\u00a0<\/i>jako\u00a0<i>wydaje mi si\u0119\u00a0<\/i>i intuicj\u0105 jako wiedz\u0105\u00a0<i>a priori\u00a0<\/i>(przed do\u015bwiadczeniem), kt\u00f3ra pozwala nam odr\u00f3\u017cnia\u0107 halucynacje od nie halucynacji. Po raz trzeci te\u017c odwo\u0142am si\u0119 do pozytywnie zweryfikowanych eksperyment\u00f3w Einsteina, cho\u0107 nie jest to jedyny przyk\u0142ad i z historii nauki, zw\u0142aszcza matematycznych struktur, kt\u00f3re wymy\u015blone tak sobie okazywa\u0142y si\u0119\u00a0<b>p\u00f3\u017aniej\u00a0<\/b>odzwierciedla\u0107 empiri\u0119, m\u00f3g\u0142bym jeszcze par\u0119 innych wymieni\u0107 \u2013 a jestem \u00a0jedynie amatorem historii nauki. Pokazuje to, \u017ce jednak czasem mo\u017cna przenosi\u0107 nasze nieempiryczne intuicje na dalekie obszary z do\u015b\u0107 satysfakcjonuj\u0105cymi skutkami.<br \/>\n\u017beby nie by\u0107 go\u0142os\u0142ownym dorzuc\u0119 te\u017c uwag\u0119 krytyczn\u0105 w zwi\u0105zku ze stanowiskiem prof. Wojtysiaka. Ot\u00f3\u017c atrybut dobroci Boga najcz\u0119\u015bciej jest wyprowadzany z poj\u0119cia Jego doskona\u0142o\u015bci, a w\u0142a\u015bnie z tym poj\u0119ciem mam osobi\u015bcie problem. Prof. Wojtysiak na pocz\u0105tku m\u00f3wi\u0142, \u017ce \u201eponiewa\u017c B\u00f3g jest konieczny, to jest samowystarczalny, a zatem doskona\u0142y\u201d. Czy jednak to jest ta sama doskona\u0142o\u015b\u0107, o kt\u00f3rej m\u00f3wimy my\u015bl\u0105c o dobru? Co w og\u00f3le znaczy\u00a0<em>doskona\u0142o\u015b\u0107<\/em>? Poj\u0119cie doskona\u0142o\u015bci rozumiem na wskro\u015b kontekstowo, podobnie jak pisa\u0142 o tym Galileusz:<br \/>\n\u201eMy\u015bl\u0119 raczej, \u017ce ka\u017cda [figura geometryczna] jest staro\u017cytna i\u00a0<b>doskona\u0142a<\/b>, lub raczej, \u017ce \u017cadna nie jest sama przez si\u0119 ani doskona\u0142a, ani niedoskona\u0142a, ani szlachetna, ani nieszlachetna, natomiast gdy chodzi o budowanie mur\u00f3w, to figura prostok\u0105tna jest\u00a0<b>doskonalsza<\/b>\u00a0od sferycznej, gdy za\u015b chodzi o toczenie pojazdu, to ko\u0142o lepsze jest od tr\u00f3jk\u0105ta.\u201d [Tatarkiewicz, 2003, s. 45]\nPrzyznam, \u017ce p\u00f3ki co blisko mi do rozumienia poj\u0119cia doskona\u0142o\u015bci zgodnie z zacytowanym fragmentem. Zdaj\u0119 sobie jednak spraw\u0119, \u017ce zapewne filozofowie, kt\u00f3rzy zajmuj\u0105 si\u0119 poj\u0119ciem doskona\u0142o\u015bci\u00a0<i>odczuwaj\u0105\u00a0<\/i>je i rozumiej\u0105 na inny spos\u00f3b ni\u017c ja, niestety nie dane mi by\u0142o\u00a0<i>odczu\u0107<\/i>\u00a0jeszcze tego sposobu. Mam jednak do\u015bwiadczenie z innymi poj\u0119ciami, kt\u00f3re wcze\u015bniej brzmia\u0142y dla mnie pospolicie, a dopiero po zag\u0142\u0119bieniu si\u0119 w nie w zwi\u0105zku z jak\u0105\u015b ksi\u0105\u017ck\u0105, czy historyjk\u0105 zacz\u0105\u0142em je zupe\u0142nie inaczej\u00a0<i>odczuwa\u0107<\/i>\u00a0i przez to dopiero rozumie\u0107 zgodnie z intencj\u0105, w niekt\u00f3rych argumentacjach. Mia\u0142em tak m. in. z poj\u0119ciem\u00a0<i>INTELIGIBILNO\u015aCI<\/i>\u00a0\u015bwiata. Co r\u00f3wnie\u017c istotne, nie umia\u0142bym napisa\u0107 tekstu, ani wyg\u0142osi\u0107 przemowy, po kt\u00f3rej ka\u017cdy odczu\u0142by (i zrozumia\u0142) to poj\u0119cie tak jak je obecnie rozumiem i tak jak jest rozumiane podczas zachwyt\u00f3w na\u00a0<i>inteligibilno\u015bci\u0105\u00a0<\/i>\u015bwiata. Dopiero w rozmowie na \u017cywo z mo\u017cliwo\u015bci\u0105 interakcji wydaje mi si\u0119, \u017ce mia\u0142bym szanse je jakkolwiek odda\u0107. Jednocze\u015bnie fakt inteligibilno\u015bci \u015bwiata jest dla mnie mocnym argumentem przeciwko naturalizmowi.<br \/>\nTo koniec trzeciej cz\u0119\u015bci mojego komentarza, jednocze\u015bnie wszystkie g\u0142\u00f3wne tezy z debaty zosta\u0142y przeze mnie om\u00f3wione. W czwartej cz\u0119\u015bci odnios\u0119 si\u0119 kr\u00f3tko do odpowiedzi na pytania z publiczno\u015bci, przem\u00f3w ko\u0144cowych oraz podsumuj\u0119 jeszcze ca\u0142o\u015b\u0107 debaty, stanowisko pana Fja\u0142kowskiego oraz moje komentarze.<br \/>\nW odpowiedzi na jedno z pyta\u0144 pan Fja\u0142kowski przyznaje, \u017ce nie ma \u201epoczucia\u201d, \u017ce przytomnieje wraz z odrzuceniem teizmu i przyj\u0119ciem nihilizmu, bo nie ma mo\u017cliwo\u015bci por\u00f3wnywania jak blisko\u00a0<em>rzeczywisto\u015bci<\/em>\u00a0s\u0105 jego pogl\u0105dy. Wydaje mi si\u0119 jednak, \u017ce tutaj nie zrozumia\u0142 on pytania lub uwa\u017ca, \u017ce tego typu poczucie \u201eprzytomnienia\u201d nale\u017cy rozumie\u0107 jako co\u015b, co mo\u017ce wynika\u0107 tylko gdy wiemy na pewno, \u017ce posiadamy jak\u0105\u015b prawd\u0119, czy co\u015b bliskiego prawdzie, pogl\u0105d bliski rzeczywisto\u015bci. Oczywi\u015bcie nie znaj\u0105c rzeczywisto\u015bci nie mo\u017cemy por\u00f3wna\u0107, czy posiadany przez nas pogl\u0105d jest jej bliski (jest to jeden ze starych i typowych problem\u00f3w sceptycyzmu). Osobi\u015bcie jednak poczucie \u201eprzytomno\u015bci\u201d pogl\u0105d\u00f3w, czy to ateistycznych, czy teistycznych, czy nihilistycznych postrzegam jako co\u015b wynikaj\u0105cego r\u00f3wnie\u017c z\u00a0<i>intuicji<\/i>\u00a0w\u0142a\u015bnie, tym razem w szerokim rozumieniu tego s\u0142owa. Wydaje mi si\u0119, \u017ce cz\u0119sto jest tak, \u017ce atei\u015bci odczuwaj\u0105 swe pogl\u0105dy jako bardziej \u201eprzytomne\u201d, g\u0142\u00f3wnie na zasadzie\u00a0<i>przyzwyczajenia\u00a0<\/i>do\u00a0<i>codziennych zjawisk empirycznych<\/i>\u00a0i na zasadzie wizji nauki z ko\u0144ca XIX wieku, w kt\u00f3rym mia\u0142a ona wyja\u015bnia\u0107 niemal wszystko b\u0119d\u0105c zamkni\u0119tym systemem.\u00a0 Wszystko co wychodzi poza codzienne zjawiska, czy zjawiska badane naukowo odczuwaj\u0105 oni jako \u201enieprzytomne\u201d. Ponadto wielu ateist\u00f3w, kt\u00f3rzy interesuj\u0105 si\u0119 filozofi\u0105 w jakim\u015b stopniu mog\u0105 odczuwa\u0107 ateizm jako przytomny ze wzgl\u0119du na paradoksy i r\u00f3\u017cne problemy, kt\u00f3re pojawiaj\u0105 w zwi\u0105zku z teizmem.<br \/>\nZa\u015b wi\u0119ksza przytomno\u015b\u0107 teistycznego pogl\u0105du dla teist\u00f3w mo\u017ce wynika\u0107 dla jakiej\u015b podgrupy (1)\u00a0 z przyzwyczajenia, tradycji, nie zajmowania si\u0119 paradoksami itp., ale te\u017c dla dla innych, mo\u017ce bardziej filozofuj\u0105cych\u00a0 teist\u00f3w ze zdawania sobie sprawy, \u017ce (2a) w ka\u017cdym konstruowanym systemie \u015bwiata (nie tylko teistycznych) wyst\u0119puj\u0105 r\u00f3\u017cne trudno\u015bci (tak\u017ce w naturali\u017ame o czym<a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=SCU0axWjBJU&amp;t=441s\">\u00a0tutaj<\/a>\u00a0wspomina jego obro\u0144ca), oraz (2b) \u017ce:<br \/>\n\u201eTeza 6.371 U podstaw nowo\u017cytnego pogl\u0105du na \u015bwiat le\u017cy z\u0142udzenie, \u017ce tzw. prawa przyrody s\u0105 wyja\u015bnieniem jej zjawisk.<br \/>\nTeza 6.372 Tak wi\u0119c nowo\u017cytni zatrzymuj\u0105 si\u0119 na prawach przyrody jako na czym\u015b nietykalnym, podobnie jak staro\u017cytni na Bogu i Losie. I jedni, i drudzy maj\u0105 tu racj\u0119, i nie maj\u0105. Staro\u017cytni widzieli to co prawda o tyle ja\u015bniej, \u017ce uznawali wyra\u017any kres, podczas gdy systemy nowsze stwarzaj\u0105 poz\u00f3r, i\u017c\u00a0<i>wszystko<\/i>\u00a0zosta\u0142o wyja\u015bnione.\u201d [Wittgenstein, , 1997, s. 79]\nNast\u0119pnie jeden z pytaj\u0105cych odni\u00f3s\u0142 si\u0119 do negowania przez pana Fja\u0142kowskiego poj\u0119cia \u201eprzyczynowo\u015bci\u201d, pytaj\u0105c jak bez niej wyja\u015bni codzienne i skuteczne funkcjonowanie ludzi, nauki, spo\u0142ecze\u0144stw itp. Pan Karol odpowiedzia\u0142 na to, \u017ce ci\u0119\u017car dowodu nie le\u017cy jego stronie, gdy jedynie odrzuca czyje\u015b przekonania. Odrzucaj\u0105c kategori\u0119 przyczynowo\u015bci zatem nie musi konstruowa\u0107 alternatywnych wyja\u015bnie\u0144 dla postrzeganego przez nas funkcjonowania \u015bwiata. Oczywi\u015bcie mo\u017cna przyj\u0105\u0107 tak\u0105 strategi\u0119, ocena tego jest kwesti\u0105 normatywn\u0105, a wi\u0119c empirycznie si\u0119 tego nie rozstrzygnie. Warto jednak zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119, \u017ce nauka tak nie dzia\u0142a. Nawet gdy pojawiaj\u0105 si\u0119 mocne argumenty podwa\u017caj\u0105ce dan\u0105 teori\u0119, to nie odrzuca si\u0119 jej dop\u00f3ki nie zostanie skonstruowana jaka\u015b rozs\u0105dna alternatywa. Dzieje si\u0119 tak g\u0142\u00f3wnie dlatego, \u017ce po (1) argument obalaj\u0105cy mo\u017ce si\u0119 w przysz\u0142o\u015bci okaza\u0107 nieobalaj\u0105cy, a po (2) delikatne modyfikacje rzekomo obalonej teorii, lub jej rozwini\u0119cie mo\u017ce prowadzi\u0107 do rozwi\u0105zania problemu zawartego w argumencie. Uka\u017c\u0119 to na dw\u00f3ch przyk\u0142adach z historii nauki. Po pierwsze, precesja (ruch) peryhelium Merkurego, niezgodna z przewidywaniami fizyki Newtona, by\u0142a zaobserwowana astronomicznie na d\u0142ugo przez teori\u0105 wzgl\u0119dno\u015bci Einsteina, mimo to nie odrzucono od razu fizyki Newtona, z powodu braku dla niej rozs\u0105dnej alternatywy. Co wi\u0119cej, okazuje si\u0119 te\u017c, \u017ce \u201euwzgl\u0119dnienie sp\u0142aszczenia S\u0142o\u0144ca pozwoli\u0142oby na klasyczne (Newtonowskie) wyja\u015bnienie precesji peryhelium Merkurego\u201d [Feyerabend, 1996, s. 58]. Kolejnym przyk\u0142adem jest odkrycie neutrin. Ot\u00f3\u017c w pierwszej po\u0142owie XX wieku z obserwacji wynika\u0142o, \u017ce rozpad neutron\u00f3w \u0142amie (obala) zasad\u0119 zachowania energii, gdy\u017c do tej reakcji wi\u0119cej wk\u0142adano energii ni\u017c z niej otrzymywano. Jednak nie odrzucono tej zasady, a w zamian za to za\u0142o\u017cono ad hoc, \u017ce w tym rozpadzie powstaj\u0105 jeszcze trudno wykrywalne cz\u0105stki, mianowicie neutrina. Dopiero po niemal 30 latach nast\u0105pi\u0142o odkrycie innych zjawisk, kt\u00f3re w jakim\u015b stopniu utwierdzaj\u0105 w przekonaniu o istnieniu neutrin. Oczywi\u015bcie trzeba te\u017c przyzna\u0107, \u017ce sama krytyka, nawet bez alternatyw, r\u00f3wnie\u017c co\u015b daje \u2013 ukazuje potencjalne wady danego poj\u0119cia, teorii i tym podobnych. Natomiast to czy kto\u015b krytykuje konstruktywnie, czy tylko destruktywnie to ju\u017c wyb\u00f3r danej osoby i zale\u017cy od jej \u015bwiadomym b\u0105d\u017a nie\u015bwiadomych cel\u00f3w.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n<b>Mowa ko\u0144cowa, kwestia uzasadniania przes\u0142anek ci\u0105g dalszy<\/b><br \/>\n&nbsp;<br \/>\nPrzechodz\u0105c ju\u017c do mowy ko\u0144cowej pana Fja\u0142kowskiego b\u0142\u0119dnie twierdzi on, \u017ce aby uzna\u0107 argument profesora Wojtysiaka nale\u017cy przyj\u0105\u0107 niesko\u0144czono\u015b\u0107 jakich\u015b\u00a0<i>dziwnych<\/i>\u00a0za\u0142o\u017ce\u0144, jedynie na podstawie intuicji. Jest to b\u0142\u0119dne dlatego, \u017ce (1) prof. Wojtysiak nie wymaga przyjmowania niesko\u0144czono\u015bci za\u0142o\u017ce\u0144 \u2013 na co p\u00f3\u017aniej w odpowiedzi zwr\u00f3ci\u0142 uwag\u0119, wymieniaj\u0105c je, a jest ich 5. B\u0142\u0119dne jest r\u00f3wnie\u017c sugerowanie sposobem wypowiedzi jakiej\u015b\u00a0<i>dziwno\u015bci<\/i>\u00a0tych za\u0142o\u017ce\u0144\/intuicji, gdy\u017c wi\u0119kszo\u015bci\u0105 z nich (je\u015bli nie wszystkimi) pos\u0142ugujemy si\u0119 zar\u00f3wno w potocznym jak i naukowym poznaniu\u00a0<i>implicite<\/i>. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 razy nie u\u015bwiadamiamy tego sobie, nie wys\u0142awiamy tych intuicji (jak kwestia\u00a0<i>racji<\/i>, na kt\u00f3rej opiera si\u0119 w og\u00f3le podj\u0119cie wyja\u015bniania, a zatem rozpocz\u0119cie jakiejkolwiek pracy naukowej). W filozofii w\u0142a\u015bnie cz\u0119sto podaje si\u0119 s\u0142ownie lub pr\u00f3buje si\u0119 uchwyci\u0107 s\u0142ownie za\u0142o\u017cenia nieraz dla kogo\u015b tak oczywiste, \u017ce niewarte wypowiedzenia. Sam Betrand Russel potwierdza to m\u00f3wi\u0105c: \u201ew filozofii rzecz polega na tym, by zacz\u0105\u0107 od czego\u015b tak prostego, \u017ce wydaje si\u0119 niewarte wypowiedzenia\u201d<b>.\u00a0<\/b>Umo\u017cliwia to jednak odbiorcom danej teorii filozoficznej \u0142atw\u0105 weryfikacj\u0119, czy uznaj\u0105 oni dane za\u0142o\u017cenia. W naukach szczeg\u00f3\u0142owych te\u017c wyst\u0119puje wiele tego rodzaju za\u0142o\u017ce\u0144, jednak nie s\u0105 one zazwyczaj podawane. Dzieje si\u0119 tak m. in. dlatego, \u017ce nauka to cz\u0119\u015b\u0107 filozofii, co do kt\u00f3rej znaczna cz\u0119\u015b\u0107 ludzi zgodzi\u0142a si\u0119 na jak\u0105\u015b metod\u0119 jej uprawiania, a ka\u017cdy kto chce do niej do\u0142\u0105czy\u0107 musi z automatu t\u0119 metod\u0119 uzna\u0107. Jest tam zatem mniej miejsca na dyskutowanie za\u0142o\u017ce\u0144. Przedstawiaj\u0105c za\u015b wyniki bada\u0144 ludziom spoza danej dziedziny przyjmuje si\u0119, \u017ce ka\u017cdy rozs\u0105dny cz\u0142owiek r\u00f3wnie\u017c uzna\u0142by za\u0142o\u017cenia danej metody, cho\u0107 zapoznaj\u0105c si\u0119 z nimi wcale tak nie musia\u0142oby by\u0107.<br \/>\nNale\u017cy doda\u0107, \u017ce sam pan Fja\u0142kowski cz\u0119\u015b\u0107 z tych przes\u0142anek te\u017c przyjmuje\u00a0<i>implicite<\/i>\u00a0poprzez swoje dzia\u0142anie, dla przyk\u0142adu chocia\u017cby argumentuj\u0105c, \u017ce ludzie wymy\u015blili Boga podaje wyja\u015bnienie (<i>racje<\/i>\u00a0dostateczne), z czego to wymy\u015blanie mog\u0142oby wynika\u0107 \u2013 jego zdaniem z motyw\u00f3w egzystencjalnych i praktycznych. Jedynie gdy\u00a0<em>intuicje\u00a0<\/em>s\u0105 one sformu\u0142owane s\u0142ownie\u00a0<i>explicite<\/i>, to na tym poziomie ich nie przyjmuje.<br \/>\nOg\u00f3lnie rzecz bior\u0105c du\u017ca cz\u0119\u015b\u0107 mowy ko\u0144cowej pana Karola to narzekanie na brak jednoznacznej rozstrzygalno\u015bci w ludzkim poznaniu. (Fja\u0142kowski twierdzi, \u017ce w poznaniu filozoficznym, ale jak dla mnie wszelkie rzetelnie prowadzone poznanie oznacza poznanie filozoficzne, a zatem w poznaniu w og\u00f3le). Pyta on retorycznie, czy na taki rozw\u00f3j w filozofii czekamy, gdy\u00a0<i>jedynie\u00a0<\/i>mo\u017cemy okre\u015bli\u0107, co wynika z danych przes\u0142anek, a co wynika z innych. Warto tutaj zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119, \u017ce bez uznania przez wi\u0119kszo\u015b\u0107 rozm\u00f3wc\u00f3w zasady niesprzeczno\u015bci, oczywistej\u00a0<i>intuicyjnie<\/i>!, nawet czego\u015b takiego nie byliby\u015bmy w stanie uczyni\u0107. W zwi\u0105zku z tym pan Fja\u0142kowski podkre\u015bla, \u017ce pytanie o Boga w filozofii jest zapewne nierozstrzygalne, bo nie znamy kryteri\u00f3w jego rozstrzygalno\u015bci i nie wiemy, jak mieliby\u015bmy si\u0119 o nich dowiedzie\u0107. Nie dopowiada jednak, \u017ce w takim uj\u0119ciu \u0142\u0105cznie z kwesti\u0105 Boga ca\u0142e ludzkie poznanie nie prowadzi do jednoznacznych rozstrzygni\u0119\u0107. A wszelka \u201enauka jest zbiorem przes\u0105d\u00f3w opartych na przyzwyczajeniach [\u2013 Hume]\u201d [Grobler, 2006, s. 30]. Dok\u0142adnie t\u0119 kwesti\u0119 \u2013 konieczno\u015b\u0107 \u0142a\u0144cucha niesko\u0144czonych uzasadnie\u0144 \u2013 poruszy\u0142em na pocz\u0105tku pierwszej cz\u0119\u015bci komentarza przywo\u0142uj\u0105c tzw. Trylemat Agryppy. Pisa\u0142 o tym te\u017c tymi samymi s\u0142owami Kazimierz Ajdukiewicz w popularnej ksi\u0105\u017ceczce \u201eZagadnienia i kierunki filozofii\u201d:<br \/>\n\u201eSceptycy twierdzili, \u017ce o niczym nie mo\u017cemy zdoby\u0107 uzasadnionej wiedzy. Aby tak\u0105 wiedz\u0119 zdoby\u0107 trzeba j\u0105 uzasadni\u0107 jak\u0105\u015b metod\u0105, czyli kieruj\u0105c si\u0119 jakim\u015b kryterium. (\u2026) Aby si\u0119 za\u015b przekona\u0107, czy owo kryterium jest wiarygodne, trzeba by si\u0119 zn\u00f3w pos\u0142u\u017cy\u0107 jakim\u015b kryterium, kt\u00f3re zn\u00f3w nale\u017ca\u0142oby podda\u0107 krytycznemu rozpatrzeniu, zanim by\u015bmy mogli mu zaufa\u0107 itd. w niesko\u0144czono\u015b\u0107\u201d [Ajdukiewicz, 1983, s. 27].<br \/>\nDalej Ajdukiewicz daje swoj\u0105 odpowied\u017a podwa\u017caj\u0105c\u0105 owe rozumowanie sceptyckie. Kto jest tym zainteresowany polecam samemu przeczyta\u0107 cytowan\u0105 ksi\u0105\u017ceczk\u0119. To co chcia\u0142em tu ukaza\u0107, to fakt, \u017ce pan Fja\u0142kowski nie m\u00f3wi nic oryginalnego, a powtarzaj\u0105c tezy sceptyckie, wr\u0119cz pos\u0142uguje si\u0119 s\u0142ownictwem wprost z ksi\u0105\u017cek, kt\u00f3re o nich pisz\u0105. W niekt\u00f3rych momentach rzeczywi\u015bcie uczciwie przyznaje, \u017ce neguje ca\u0142\u0105 wiedz\u0119 i mo\u017cliwo\u015b\u0107 poznawcz\u0105 cz\u0142owieka, w innych za\u015b odnosi si\u0119 jedynie do kwestii Boga. Poza tym nale\u017cy doda\u0107, \u017ce teza o nierozstrzygalno\u015bci \u017cadnych problem\u00f3w, jak ka\u017cda konsekwentna teza sceptycka, jest wewn\u0119trznie sprzeczna, gdy\u017c kto\u015b w niej rozstrzygn\u0105\u0142, \u017ce nic si\u0119 nie da rozstrzygn\u0105\u0107.<br \/>\nKontynuuj\u0105c domaganie si\u0119 jednoznacznych i rozstrzygaj\u0105cych dowod\u00f3w za istnieniem Boga, pan Fja\u0142kowski zauwa\u017ca, \u017ce idee o mocnych konsekwencjach dla \u017cycia ludzi powinny by\u0107 poparte mocnymi argumentami. I zn\u00f3w tutaj mam uwagi do dw\u00f3ch kwestii. Po pierwsze (1) ocena \u201emocno\u015bci\u201d argument\u00f3w zale\u017cy od przyj\u0119tych kryteri\u00f3w, co jest dla kogo mocne. Dla niekt\u00f3rych\u00a0 istnienie samo\u015bwiadomo\u015bci jest samooczywiste i udowodnione najmocniej jak si\u0119 da, a dla innych w\u0142asna \u015bwiadomo\u015b\u0107 jest iluzj\u0105, co ukaza\u0142em w cz\u0119\u015bci 2. komentarza. Po drugie (2) s\u0105 to zn\u00f3w \u017cale og\u00f3lnie do rzeczywisto\u015bci, nie tylko do zagadnie\u0144 religijnych. Wszak codzienne \u017cycie wymaga nieraz wa\u017cnych decyzji, wypisanie si\u0119 z \u017cycia \u2013 samob\u00f3jstwo, czy chowanie si\u0119 w domu, te\u017c s\u0105 decyzjami. Podobnie ateizm, nihilizm te\u017c s\u0105 decyzjami religijnymi z mocnymi konsekwencjami ich przyj\u0119cia. Jednocze\u015bnie nie wiadomo czym si\u0119 kierowa\u0107, bo nie ma ostatecznych rozstrzygni\u0119\u0107 w niemal \u017cadnej istotnej kwestii, a w ka\u017cdej s\u0105 spory i nic nie jest uzasadnion\u0105 wiedz\u0105 (zdaniem pyrro\u0144skich nihilist\u00f3w, kt\u00f3rym jest pan Karol).<br \/>\nPo zanegowaniu mo\u017cliwo\u015bci wiedzy uzasadnionej pan Fja\u0142kowski twierdzi, \u017ce jego przes\u0142anki przemawiaj\u0105ce za tym, \u017ce B\u00f3g jest\u00a0<b>jedynie<\/b>\u00a0ludzkim wymys\u0142em s\u0105 \u0142atwo dost\u0119pne w do\u015bwiadczeniu, (a zatem s\u0105 dobrze uzasadnione). No c\u00f3\u017c\u2026 Po pierwsze (1) w og\u00f3le nie dowodzi\u0142, \u017ce B\u00f3g jest\u00a0<b>jedynie\u00a0<\/b>ludzkim wymys\u0142em, a tylko wskazywa\u0142 na motywy wiary i przyznawa\u0142, \u017ce istnienie motyw\u00f3w\u00a0<b>nie wyklucza<\/b>\u00a0istnienia\u00a0<i>racji<\/i>\u00a0za t\u0105 wiar\u0105. Po drugie (2) \u00a0aby jego przes\u0142anki dowodzi\u0142y, \u017ce B\u00f3g pochodzi jedynie z ludzkich wymys\u0142\u00f3w, musia\u0142by on do\u0142o\u017cy\u0107 do nich w\u0142a\u015bnie m. in. przes\u0142ank\u0119 o wykluczaniu si\u0119 motyw\u00f3w i racji (a sam temu zaprzeczy\u0142). Ponadto nawet brak istnienia racji do wiary w Boga nie oznacza, \u017ce jest on ludzkim wymys\u0142em, bo jak kto\u015b s\u0142usznie zauwa\u017cy\u0142 w pytaniach, pojawienie si\u0119 motyw\u00f3w do wiary w Boga mo\u017cna wyja\u015bni\u0107 zaszczepieniem ich przez Stw\u00f3rc\u0119 w nas, aby\u015bmy zacz\u0119li Go, transcendentnego, szuka\u0107 b\u0119d\u0105c w \u015bwiecie doczesnym. Przes\u0142anki pana Karola zatem przemawia\u0142yby za tez\u0105 o nieistnieniu Boga poza ludzkimi wymys\u0142ami jedynie wtedy, gdyby dobrze uzasadni\u0142 naturalistyczne pochodzenie motyw\u00f3w wiary w Boga (takich jak potrzeba sensu, celu itp.). Tego typu wyja\u015bnienia oczywi\u015bcie s\u0105 tworzone, jednak jak pokazywa\u0142em\u00a0 w cz\u0119\u015bci pierwszej, te\u017c jest to kwestia nierozstrzygni\u0119ta i zapewne nierozstrzygalna.<br \/>\nPod koniec mowy podsumowuj\u0105cej pana Fja\u0142kowskiego zn\u00f3w pojawi\u0142 si\u0119 problem, \u017ce wiemy o atrybutach Boga z definicji, kt\u00f3ry ju\u017c komentowa\u0142em. Tak samo wiemy o atrybutach elektron\u00f3w z definicji elektronu, kt\u00f3r\u0105 stworzyli\u015bmy na podstawie rozpoznania zjawisk wskazuj\u0105cych na te atrybuty. Atrybut Boga jakim jest przyk\u0142adowo\u00a0<b>WIECZNO\u015a\u0106<\/b>\u00a0jest rozpoznawana chocia\u017cby z twierdzenia, \u017ce \u201enic nie powstaje z niczego\u201d. Twierdzenie to jest oczywi\u015bcie pewn\u0105 pierwotn\u0105\u00a0<i>intuicj\u0105<\/i>\u00a0i opiera si\u0119 na niej nasze codziennej rozumowanie jak i ca\u0142a nauka. Podobnie materiali\u015bci twierdzili niegdy\u015b, \u017ce materia jest wieczna na zasadzie analogicznego rozumowania. Dlatego te\u017c profesor Wojtysiak m\u00f3wi\u0142 o przyjmowaniu tzw. minimalnego absolutu (przyk\u0142adowo wiecznych praw, czy materii) przez przyt\u0142aczaj\u0105c\u0105 wi\u0119kszo\u015b\u0107 filozof\u00f3w. W nawi\u0105zaniu do atrybut\u00f3w z definicji jeszcze pan Karol podni\u00f3s\u0142 problem, \u017ce B\u00f3g nie jest w pe\u0142ni i jednoznacznie okre\u015blony. Nie wiemy wszak w pe\u0142ni jaki jest i s\u0105 r\u00f3\u017cne mo\u017cliwo\u015bci odno\u015bnie tego jaki jest rzeczywi\u015bcie, a r\u00f3\u017cni filozofowie-tei\u015bci proponuj\u0105 r\u00f3\u017cne rozwi\u0105zania. Pomijaj\u0105c ju\u017c kwestie, \u017ce nie wiemy o niczym w pe\u0142ni jakie jest,\u00a0<strong>\u0142\u0105cznie z nami samymi,<\/strong>\u00a0co przyznaje w tej samej debacie pan Fja\u0142kowski, to pos\u0142u\u017c\u0119 si\u0119 tutaj dobitnym przyk\u0142adem zn\u00f3w z fizyki wsp\u00f3\u0142czesnej. Ot\u00f3\u017c w zwi\u0105zku z natur\u0105 korpuskularno-falow\u0105 cz\u0105stek elementarnych powstaj\u0105 r\u00f3\u017cne interpretacje, na podstawie r\u00f3\u017cnych intuicji. By\u0107 mo\u017ce pe\u0142na zgoda co do interpretacji mechaniki kwantowej jest nieosi\u0105galna, a zatem jest to zagadnienie nierozstrzygalne. Czy to oznacza \u017ce cz\u0105stki elementarne nie istniej\u0105? No nie, to oznacza moim zdaniem, \u017ce le\u017c\u0105 blisko fundamentalnego poziomu rzeczywisto\u015bci, dlatego tyle z nimi problem\u00f3w. Dla teist\u00f3w B\u00f3g za\u015b jest fundamentem rzeczywisto\u015bci, nie dziwne wi\u0119c jest dla nich zatem, \u017ce s\u0105 w zwi\u0105zku z Nim zagadnienia r\u00f3\u017cnie rozwi\u0105zywane i trudne.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n<b>PODSUMOWANIE<\/b><br \/>\n&nbsp;<br \/>\nPod koniec debaty pan Fja\u0142kowski przyzna\u0142, \u017ce z tym jego wyborem mi\u0119dzy wiar\u0105 i niewiar\u0105 to jest tak niemal 50%\/50% i w\u0142a\u015bciwie nie do ko\u0144ca wie w og\u00f3le dlaczego akurat teraz \u201ezawia\u0142o\u201d go do niewiary. Wyjawi\u0142 te\u017c, \u017ce w czasach gdy wierzy\u0142, bliski by\u0142 mu fideizm, a zatem stanowisko, \u017ce wiara religijna jest bez (\u017cadnego?) uzasadnienia i taka musi by\u0107, wszak nic nie ma uzasadnienia. R\u00f3wnie\u017c b\u0119d\u0105c nihilist\u0105 jego g\u0142\u00f3wnym argumentem jest, \u017ce nic nie wiemy na pewno. I tutaj pewnie mamy co\u015b wsp\u00f3lnego, wszak nazwa\u0142em si\u0119, troch\u0119 przekornie,\u00a0<i>sceptycznym chrze\u015bcijaninem<\/i>. Zdaj\u0119 sobie jednak spraw\u0119, \u017ce konsekwentny i maksymalny sceptycyzm jest nie tylko wewn\u0119trznie sprzeczny, ale i niemo\u017cliwy do stosowania w \u017cyciu.\u00a0<i>Jeste\u015bmy skazani na wyb\u00f3r\u00a0<\/i>(nawet je\u015bli nie ma wolnej woli)! W zwi\u0105zku z tym warto\u00a0<strong>nie tylko<\/strong>\u00a0poddawa\u0107 si\u0119 r\u00f3\u017cnym wydarzeniom, negatywnym, czy pozytywnym emocjom, kt\u00f3re przez nas przep\u0142ywaj\u0105 i w jakim\u015b stopniu kreuj\u0105 \u015bwiatopogl\u0105d, ale \u015bwiadomie\u00a0<strong>prowadzi\u0107<\/strong>\u00a0dociekania (cho\u0107 niedoskona\u0142e) i na tej podstawie podejmowa\u0107 decyzje, odsiewa\u0107 oczywiste fa\u0142sze, czy przyjmowa\u0107 nieraz pozorne paradoksy \u2013 inaczej si\u0119 nie da, wszak ka\u017cdy system filozoficzny ma jakie\u015b trudno\u015bci, o czym m\u00f3wi\u0142 prof. Wole\u0144ski broni\u0105c naturalizmu (link podany wy\u017cej). Korzystaj\u0105c z frazeologii profesora Wojtysiaka, w filozofii (a zatem i w rzetelnie tworzonym \u015bwiatopogl\u0105dzie) niezale\u017cnie od tego jakie stanowiska si\u0119 wybierze zawsze napotka si\u0119 na\u00a0<i>szalenie trudne problemy<\/i>. A ca\u0142o\u015b\u0107 cytowanej wcze\u015bniej wypowiedzi Russela brzmi:\u00a0\u201ew filozofii rzecz polega na tym, by zacz\u0105\u0107 od czego\u015b tak prostego, \u017ce wydaje si\u0119 niewarte wypowiedzenia,\u00a0<b><i>a sko\u0144czy\u0107 na czym\u015b tak paradoksalnym, \u017ce nikt w to nie uwierzy.\u201d<\/i><\/b><br \/>\nWydaje si\u0119, \u017ce pan Fja\u0142kowski nie chce jednak podj\u0105\u0107 tego typu (\u017cadnego typu) rzetelnych i sp\u00f3jnych docieka\u0144, a jedynie wci\u0105\u017c ukazywa\u0107 niedoskona\u0142o\u015b\u0107 w dociekaniach innych. Jednak robi\u0105c to te\u017c musi przyjmowa\u0107, i przyjmuje, wiele za\u0142o\u017ce\u0144, do kt\u00f3rych pewnie\u00a0<i>explicite<\/i>\u00a0by si\u0119 nie przyzna\u0142. Przyk\u0142adowo w twierdzeniach z pierwszego wyst\u0105pienia pana Karola o tym, \u017ce powa\u017cn\u0105 wad\u0105 hipotezy Boga jest jej niefalsyfikowalno\u015b\u0107 pobrzmiewa\u00a0<i>implicite<\/i>\u00a0za\u0142o\u017cenie scjentyzmu w\u0142a\u015bnie. Zatem twierdzenie, \u017ce wszystko o czym mo\u017cna sensownie rozmawia\u0107, jest naukowe, co jak ukaza\u0142em w cz\u0119\u015bci 3. jest wewn\u0119trznie sprzeczne.\u00a0Powiedzia\u0142bym w zwi\u0105zku z tym, \u017ce swoje wyst\u0105pienie opar\u0142 o przeza\u0142o\u017cenia\/przes\u0142anki popularne w danej epoce (jak scjentyzm). Profesor Wojtysiak swoje wywody opiera\u0142 za\u015b na przes\u0142ankach\/za\u0142o\u017ceniach mniej codziennych i oczywistych przez to, ale te\u017c bardziej filozoficznie opracowanych i moim zdaniem bardziej zasadnych \u2013 po wmy\u015bleniu si\u0119 w nie \u2013 na pewno bardziej ni\u017c scjentyzm!<br \/>\nPan Fja\u0142kowski, a propos nieswoich przes\u0142anek i (przed)za\u0142o\u017ce\u0144 domaga\u0142 si\u0119 uzasadnienia, jednocze\u015bnie samemu nie uznaj\u0105c z za\u0142o\u017cenia \u017cadnego kryterium, kt\u00f3rym mo\u017cna by oceni\u0107 dane uzasadnienie (cho\u0107by okre\u015bli\u0107 prawdopodobie\u0144stwo danych tez). W takim sytuacji ci\u0119\u017cko o racjonaln\u0105 debat\u0119\u00a0<i>ad rem<\/i>, gdy\u017c pojawia si\u0119 problem z sam\u0105 kwesti\u0105 racjonalno\u015bci. Wszak nie da si\u0119 rozstrzygn\u0105\u0107, czy \u015bwiat jest racjonalny, cho\u0107by cz\u0119\u015bciowo, mo\u017ce tylko wydaje nam si\u0119, \u017ce jest. Jednak przyj\u0119cie, \u017ce jest racjonalny daje wiele owoc\u00f3w, co\u00a0 w jakim\u015b stopniu potwierdza jego racjonalno\u015b\u0107, czym po raz drugim wracam do ksi\u0105\u017cki<i>\u00a0Moralno\u015b\u0107 my\u015blenia\u00a0<\/i>Hellera.<br \/>\nMimo wszystko jednak musz\u0119 przyzna\u0107, \u017ce pan Fja\u0142kowski stanowi dla mnie silne \u017ar\u00f3d\u0142o skojarze\u0144 polemicznych, dzi\u0119ki czemu te\u017c mog\u0119 przedstawi\u0107 swoje rozwa\u017cania na r\u00f3\u017cne tematy, za co jestem mu naprawd\u0119 bardzo wdzi\u0119czny.<br \/>\nMo\u017cna mi zarzuci\u0107, \u017ce wci\u0105\u017c krytycznie odnosi\u0142em si\u0119 jedynie do jednej strony, nie zajmuj\u0105c si\u0119 porz\u0105dnie wywodami profesora Wojtysiaka. Jednak poza moim oczywistym nastawieniem \u015bwiatopogl\u0105dowym, z kt\u00f3rego zdaj\u0119 sobie spraw\u0119 i z kt\u00f3rym ka\u017cdy ma do czynienia, profesor Wojtysiak, w przeciwie\u0144stwie do pana Fja\u0142kowskiego, jak na ironi\u0119, nie by\u0142 tak pewny siebie! Jedyna krytyka ze strony profesora w kierunku oponenta to zwr\u00f3cenie uwagi, \u017ce motywy nie wykluczaj\u0105 racji, z czym si\u0119 zgadzam. Tymczasem pan Karol wydawa\u0142 si\u0119, jak na nihilist\u0119-sceptyka, bardzo przekonany odwo\u0142uj\u0105c si\u0119 do przer\u00f3\u017cnych zagadnie\u0144 w swojej krytyce. Dlatego te\u017c w wi\u0119kszo\u015bci niniejszego tekstu jako sceptyk cycero\u0144ski \u2013 nie pyrro\u0144ski, jakim okre\u015bli\u0142 si\u0119 pan Fja\u0142kowski \u2013 ukaza\u0142em po prostu w\u0105t\u0142o\u015b\u0107, niedostateczno\u015b\u0107 i fa\u0142sz w przedstawieniu wielu z tych zagadnie\u0144.<br \/>\n\u0179r\u00f3d\u0142a ksi\u0105\u017ckowe:<br \/>\nGrobler, A., 2006,\u00a0<em>Metodologia nauk,\u00a0<\/em>Krak\u00f3w: Wydawnictwo Aureus, Wydawnictwo Znak .<br \/>\nSchnabel, U, 2015,<em>\u00a0Zmierzy\u0107 Wiar\u0119,<\/em>\u00a0Warszawa: Wydawnictwo MUZA SA.<br \/>\nChudnoff, E., 2013,\u00a0<i>Intuition<\/i>, Oxford University Press.<br \/>\nGrobler, A., 2006, Metodologia nauk, Krak\u00f3w: Wydawnictwo Aureus, Wydawnictwo Znak .<br \/>\nHeller, M., 2016,\u00a0<i>Moralno\u015b\u0107 my\u015blenia,\u00a0<\/i>Krak\u00f3w: Copernicus Center Press<br \/>\nHeller, M., 2018,\u00a0<i>Elementy mechaniki kwantowej dla filozof\u00f3w,\u00a0<\/i>Krak\u00f3w: Copernicus Center Press<br \/>\nHohol, M., Kwiatek, \u0141., 2013,\u00a0<i>Matematyka: j\u0119zyk przyrody i program wszech\u015bwiata?<\/i><br \/>\n<a href=\"https:\/\/www.granicenauki.pl\/matematyka-jezyk-przyrody-i-program-wszechswiata-25956?language=pl\">https:\/\/www.granicenauki.pl\/matematyka-jezyk-przyrody-i-program-wszechswiata-25956?language=pl<\/a><br \/>\nPenrose, R., 2000,\u00a0<i>Nowy umys\u0142 cesarza,<\/i>\u00a0Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN<br \/>\nSzutta, A., 2018,\u00a0<i>Intuicje moralne. O poznaniu dobra i z\u0142a<\/i>, Lublin: Wydawnictwo Academicon<br \/>\nZiemi\u0144ska, R., 2013,\u00a0<i>Historia sceptycyzmu<\/i>, Toru\u0144: Fundacja na rzecz nauki polskiej<br \/>\nFeyerabend, P., 1996,\u00a0<i>Przeciw Metodzie<\/i>, Wroc\u0142aw: Wydawnictwo Siedmior\u00f3g<br \/>\nKuhn, T., 1968,\u00a0<i>Struktura rewolucji naukowych,\u00a0<\/i>Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.<br \/>\nTatarkiewicz, W., 2003,\u00a0<i>Historia filozofii cz. 2<\/i>, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN<br \/>\nAjdukiewicz, K., 1983,\u00a0<i>Zagadnienia i kierunki filozofii,\u00a0<\/i>Warszawa: Wydawnictwo Czytelnik<i><\/i><br \/>\nGrobler, A., 2006,\u00a0<i>Metodologia nauk,<\/i>\u00a0Krak\u00f3w: Wydawnictwo Aureus, Wydawnictwo Znak.<br \/>\nHeller, M., 2016,\u00a0<i>Moralno\u015b\u0107 my\u015blenia,\u00a0<\/i>Krak\u00f3w: Copernicus Center Press<br \/>\nWittgenstein, L., 1997,\u00a0<i>Traktat logiczno-filozoficzny,\u00a0<\/i>Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN<br \/>\n<a href=\"https:\/\/www.apologetyka.info\/users\/sceptyczny-chrzescijanin\/\">Sceptyczny Chrze\u015bcijanin<\/a>\n<\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czy B\u00f3g istnieje? To tytu\u0142 kolejnej z debat, kt\u00f3r\u0105 stoczy\u0142 szcz\u0119\u015bliwy nihilista \u2013 Karol Fja\u0142kowski \u2013 tym razem z wybitnym specjalist\u0105 w swej dziedzinie \u2013 profesorem Jackiem Wojtysiakiem, kt\u00f3ry zawodowo zajmuje si\u0119 filozofi\u0105 religii. Profesor mia\u0142 broni\u0107 tezy, i\u017c B\u00f3g&hellip; <\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_sitemap_exclude":false,"_sitemap_priority":"","_sitemap_frequency":"","footnotes":""},"categories":[1014],"tags":[161,208,264,429,575,640],"class_list":["post-2351","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-karol-fjalkowski","tag-ateizm","tag-bog","tag-debata","tag-karol-fjalkowski","tag-nihilizm","tag-polemika"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2351","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2351"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2351\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2351"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2351"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2351"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}