{"id":1932,"date":"2018-05-29T14:37:17","date_gmt":"2018-05-29T12:37:17","guid":{"rendered":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/?p=1932"},"modified":"2018-05-29T14:37:17","modified_gmt":"2018-05-29T12:37:17","slug":"istnienie-pana-boga-dowody-porzadek-celowy-w-swiecie-widzialnym-dowodzi-istnienia-boga","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/istnienie-pana-boga-dowody-porzadek-celowy-w-swiecie-widzialnym-dowodzi-istnienia-boga\/","title":{"rendered":"Istnienie Pana Boga (dowody) Porz\u0105dek celowy w \u015bwiecie widzialnym dowodzi istnienia Boga"},"content":{"rendered":"<p>Gdyby rozbitek, rzucony na odludn\u0105 wysp\u0119, znalaz\u0142 gdzie na niej napis: \u201eniech \u017cyje wolno\u015b\u0107!&#8221;, zaraz pomy\u015bla\u0142by sobie: musia\u0142 tu by\u0107 jaki\u015b cz\u0142owiek. I s\u0142usznie by rozumowa\u0142. Trudno bowiem, aby z bez\u0142adnie rozrzuconych liter z\u0142o\u017cy\u0142o si\u0119 przypadkiem jakie\u015b s\u0142owo &#8211; a niemo\u017cliwe jest, aby tak powsta\u0142o ca\u0142e zdanie, wyra\u017caj\u0105ce rozumn\u0105 my\u015bl. Dlatego ju\u017c szereg liter, u\u0142o\u017conych wed\u0142ug pewnego planu, jak ka\u017cdy rozumny porz\u0105dek ka\u017ce si\u0119 domy\u015bla\u0107 rozumnego tw\u00f3rcy.<br \/>\nKiedy zobaczy kto\u015b po raz pierwszy jaki\u015b przyrz\u0105d, pyta, do czego on mo\u017ce s\u0142u\u017cy\u0107? Zbadawszy wszystkie cz\u0119\u015bci jego z\u0142o\u017conego mechanizmu i przekonawszy si\u0119, \u017ce ka\u017cdy szczeg\u00f3\u0142 jest obmy\u015blany i dostosowany do celu danego przyrz\u0105du, s\u0142usznie wnioskuje, \u017ce tw\u00f3rca jego by\u0142 nie tylko istot\u0105 rozumn\u0105, ale mia\u0142 tak\u017ce woln\u0105 wol\u0119, skoro z r\u00f3\u017cnych \u015brodk\u00f3w, jakimi rozporz\u0105dza\u0142, wybra\u0142 te tylko, kt\u00f3re by\u0142y odpowiednie.<br \/>\nTe same wnioski, do kt\u00f3rych byli\u015bmy upowa\u017cnieni w obu powy\u017cszych wypadkach, nasuwaj\u0105 si\u0119 nam, ilekro\u0107 na \u015bwiat spojrzymy&#8230; Wsz\u0119dzie bowiem widzimy w nim pi\u0119kny i sta\u0142y porz\u0105dek, wszelkie zjawiska przyrody nast\u0119puj\u0105 po sobie na mocy praw z g\u00f3ry oznaczonych &#8211; wsz\u0119dzie w przyrodzie spostrzegamy zdumiewaj\u0105c\u0105 celowo\u015b\u0107, ka\u017cda istota ma ju\u017c z natury swej osobne przeznaczenie. Nic nie istnieje niezale\u017cnie i dla siebie wy\u0142\u0105cznie, ale istoty ni\u017csze s\u0142u\u017c\u0105 wy\u017cszym, wy\u017csze zale\u017cne s\u0105 od ni\u017cszych, tak miliony r\u00f3\u017cnorodnych stworze\u0144 tworz\u0105 jedn\u0105 olbrzymi\u0105, m\u0105drze urz\u0105dzon\u0105 ca\u0142o\u015b\u0107, w kt\u00f3rej panuje najwi\u0119kszy \u0142ad i harmonia .<br \/>\nO tym \u015bwiadcz\u0105 badacze przyrody, unosz\u0105 si\u0119 nad tym filozofowie, szczerze wyznaj\u0105 to i podziwiaj\u0105 pro\u015bci ludzie. A wszyscy, zastanawiaj\u0105c si\u0119 nad celowym porz\u0105dkiem wszech\u015bwiata, ro-zumuj\u0105: \u017ce je\u015bli ka\u017cdy porz\u0105dek, istniej\u0105cy w\u015br\u00f3d ma\u0142ej liczby jednostek, z istoty swej wymaga obmy\u015blanego planu czyli zasady, rozstrzygaj\u0105cej o tym, dlaczego te rzeczy tak, a nie inaczej zosta\u0142y urz\u0105dzone &#8211; to tym wi\u0119cej rozumne tj. celowe urz\u0105dzenie (uporz\u0105dkowanie) niezliczonych stworze\u0144 w ca\u0142ym wszech\u015bwiecie domaga si\u0119 nies\u0142ychanie rozumnego planu &#8211; a taki mo\u017ce powzi\u0105\u0107 jedynie istota niesko\u0144czenie m\u0105dra i dobra, kt\u00f3r\u0105 nazywamy Stw\u00f3rc\u0105 wszechrzeczy, czyli Bogiem.<br \/>\nZwr\u00f3\u0107my uwag\u0119 na jaki\u015b szczeg\u00f3\u0142 we wszech\u015bwiecie przekonamy si\u0119 sami o przedziwnym, celowym porz\u0105dku, jaki w nim panuje. Jak\u017ce wymownie o nim \u015bwiadczy:<br \/>\n&nbsp;<\/p>\n<h3><strong>1. Porz\u0105dek celowy w\u015br\u00f3d cia\u0142 niebieskich. <\/strong><\/h3>\n<p>&nbsp;<br \/>\nLiczba ich niezmierna, skoro na samej Drodze Mlecznej naliczono ich przesz\u0142o 18 milion\u00f3w: a przestrze\u0144, w kt\u00f3rej kr\u0105\u017c\u0105, jest tak wielka, \u017ce trzeba by milion\u00f3w lat, aby \u015bwiat\u0142o najbardziej odleg\u0142ej gwiazdy dosz\u0142o do nas &#8211; mimo, \u017ce w 1 sekundzie przebywa 300 tysi\u0119cy kilometr\u00f3w. W tej przestrzeni niezmierzonej biegn\u0105 ustawicznie z nies\u0142ychan\u0105 szybko\u015bci\u0105 tysi\u0105ce olbrzymich ksi\u0119\u017cyc\u00f3w oko\u0142o wi\u0119kszych jeszcze planet, planety oko\u0142o swych s\u0142o\u0144c, te zn\u00f3w oko\u0142o s\u0142o\u0144c centralnych. Ka\u017cde z cia\u0142 wykonuje na raz kilka r\u00f3\u017cnych ruch\u00f3w i zatacza r\u00f3wnocze\u015bnie kilkana\u015bcie kr\u0119g\u00f3w. A w\u015br\u00f3d tych ruch\u00f3w, kt\u00f3re wykonuj\u0105 r\u00f3wnocze\u015bnie miliony gwiazd, panuje taka prawid\u0142owo\u015b\u0107 i dok\u0142adno\u015b\u0107, \u017ce astronomowie wiedz\u0105 naprz\u00f3d o ka\u017cdym za\u0107mieniu s\u0142o\u0144ca lub ksi\u0119\u017cyca i najdok\u0142adniej na kilkaset lat mog\u0105 oznaczy\u0107 czas i miejsce maj\u0105cej si\u0119 ukaza\u0107 gwiazdy. Chocia\u017c te cia\u0142a niebieskie r\u00f3\u017cni\u0105 si\u0119 mi\u0119dzy sob\u0105 wielko\u015bci\u0105, si\u0142\u0105 \u015bwiat\u0142a i stanowiska, jakie w\u015br\u00f3d innych gwiazd zajmuj\u0105, jednak, pomimo tak wielkiej rozmaito\u015bci, jest w\u015br\u00f3d nich co\u015b, co je \u0142\u0105czy w jedn\u0105, dobrze urz\u0105dzon\u0105 ca\u0142o\u015b\u0107 i wytwarza przecudn\u0105 harmoni\u0119. Tym jest, odkryte przez Newtona, prawo grawitacji, czyli wzajemnego przyci\u0105gania si\u0119, moc\u0105 kt\u00f3rego miliony cia\u0142 niebieskich utrzymuj\u0105 si\u0119 swobodnie w przestrzeni i pomimo wielorakich ruch\u00f3w s\u0105 zabezpieczone przed katastrof\u0105 zderzenia, bo ka\u017cde z nich ruchy wyznaczone sobie regularnie spe\u0142nia i drugiemu nie wchodzi w drog\u0119. Do prawa stosuj\u0105 si\u0119 nie tylko cia\u0142a niebieskie znane ju\u017c, ale wszystkie; to w\u0142a\u015bnie naprowadza astronom\u00f3w na odkrycie nowych planet. T\u0105 drog\u0105 np. Leverier, badaj\u0105c ruchy Urana, odkry\u0142 w roku 1846 Neptuna.<br \/>\nWskutek zale\u017cno\u015bci od siebie i prawid\u0142owo\u015bci obrotu, wszystkie razem cia\u0142a niebieskie tworz\u0105 jakby jeden mechanizm olbrzymiego zegara wszech\u015bwiata, w kt\u00f3rym tyle jest milion\u00f3w k\u00f3\u0142ek, ile cia\u0142 niebieskich. Zegar ten wskazuje wszystkim mieszka\u0144com ziemi nie tylko godziny i dnie, ale i pory roku, a tak jest doskonale urz\u0105dzony, \u017ce nigdy si\u0119 nie spieszy ani nie op\u00f3\u017anianie trzeba go regulowa\u0107 ani nakr\u0119ca\u0107, a przecie\u017c i\u015b\u0107 nie przestaje.<br \/>\nJaki\u017c st\u0105d wniosek? &#8211; Oto, \u017ce je\u015bli szczeg\u00f3lnie uzdolnionego mechanika potrzeba na obmy\u015blenie i zbudowanie zegara astronomicznego, kt\u00f3ry by zawsze najdok\u0142adniej pod\u0142ug s\u0142o\u0144ca wskazywa\u0142 godziny i sekundy, sam si\u0119 regulowa\u0142 przy zmianie temperatury i wilgoci &#8211; tym rozumniejszej istoty potrzeba by\u0142o do stworzenia porz\u0105dku astronomicznego we wszech\u015bwiecie, wobec kt\u00f3rego najpot\u0119\u017cniejszy geniusz ludzki jest: bezsilny. Nie ma prawie dnia, w kt\u00f3rym by nie by\u0142o zderzenia poci\u0105g\u00f3w, mimo \u017ce ich biegiem kieruje rozum ludzki &#8211; jakiego\u017c rozumu potrzeba, aby zapobiec zderzeniu si\u0119 milion\u00f3w gwiazd, b\u0119d\u0105cych dniem i noc\u0105 w ustawicznym ruchu?!<br \/>\nIm bardziej zdumiewaj\u0105ce dzie\u0142o, tym lepiej \u015bwiadczy o swym tw\u00f3rcy, bo tym wi\u0119kszej potrzeba by\u0142o inteligencji do jego wykonania.<br \/>\nDlatego dok\u0142adno\u015b\u0107 i sta\u0142o\u015b\u0107 wszelkich ruch\u00f3w niebieskich &#8211; czyli \u0142ad i porz\u0105dek, jaki we wszech\u015bwiecie panuje, przewy\u017csza wszelkie dzie\u0142a geniusz\u00f3w ludzkich i \u015bwiadczy najwymowniej o niesko\u0144czonej m\u0105dro\u015bci Bo\u017cej, kt\u00f3ra wszystko pod liczb\u0105, miar\u0105 i wag\u0105 urz\u0105dzi\u0142a. Sprawdzaj\u0105 si\u0119 s\u0142owa Pisma \u015aw.: \u201eNiebiosa opowiadaj\u0105 chwal\u0105 Boga, a dzie\u0142a r\u0105k Jego oznajmia firmament&#8221; (Ps 18, 2).<br \/>\n&nbsp;<\/p>\n<h3><strong>2. \u0141ad i celowy porz\u0105dek we wszech\u015bwiecie objawia si\u0119 jeszcze widoczniej w zale\u017cno\u015bci jednych istot od drugich, zw\u0142aszcza w zale\u017cno\u015bci \u015bwiata organicznego od nieorganicznego, b\u0119d\u0105cej zewn\u0119trznym wyrazem zasady, \u017ce w ca\u0142ym \u015bwiecie ni\u017csze ma s\u0142u\u017cy\u0107 wy\u017cszemu.<\/strong><\/h3>\n<p>&nbsp;<br \/>\nNa pierwszy rzut oka spostrzegamy na kuli ziemskiej jakby przypadkowy bez\u0142ad; zdaje nam si\u0119, \u017ce ka\u017cdy byt na ziemi istnieje wy\u0142\u0105cznie dla siebie. Lecz gdy przyjrzymy si\u0119 bli\u017cej, widzimy \u017ce w tym pozornym chaosie wszystko jest rozumnie urz\u0105dzone i wszystko pracuje dla utrzymania \u017cycia na ziemi i tworzy jedn\u0105 wielk\u0105, harmonijn\u0105 ca\u0142o\u015b\u0107. Nawet tak odr\u0119bne \u015bwiaty, jak mineralny, ro\u015blinny i zwierz\u0119cy, nie istniej\u0105 niezale\u017cnie od siebie; jak cz\u0142owiek nie m\u00f3g\u0142by si\u0119 oby\u0107 bez zwierz\u0105t, podobnie zwierz\u0119ta nie mog\u0142yby \u017cy\u0107 bez ro\u015blin, a te zn\u00f3w bez \u015bwiata mineralnego. Dlatego te\u017c jedna zasadnicza zmiana w \u015bwiecie nieorganicznym poci\u0105gn\u0119\u0142aby najwi\u0119kszy przewr\u00f3t w \u015bwiecie ro\u015blinnym i zwierz\u0119cym.<br \/>\nTak np. od masy kuli ziemskiej zale\u017cna jest otaczaj\u0105ca j\u0105 atmosfera powietrza, a od niej zn\u00f3w zale\u017cy budowa, rozw\u00f3j i \u017cycie ro\u015blin, zwierz\u0105t i cz\u0142owieka; niech\u017ce wi\u0119c zasadniczo zmieni si\u0119 co\u015b w sk\u0142adzie i uk\u0142adzie kuli ziemskiej, a zaraz ulegn\u0105 zmianie prawa atmosfery, co poci\u0105gnie za sob\u0105 zmiany w budowie istot organicznych. W miar\u0119 bowiem, jak si\u0119 zmieni ci\u015bnienie powietrza atmosferycznego, powstan\u0105 inne warunki oddychania, inny obieg cieczy w tkankach organicznych, a to musi spowodowa\u0107 inn\u0105 ich budow\u0119, inny uk\u0142ad mi\u0119\u015bniowy, inny obieg krwi itd. Dlatego te\u017c najwa\u017cniejsze dla nas cia\u0142a nieorganiczne, jak s\u0142o\u0144ce, ksi\u0119\u017cyc, ziemia, woda i powietrze, tak zosta\u0142y urz\u0105dzone, jak by\u0142o najkorzystniej dla rozwoju \u017cycia na ziemi.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n<strong>a) Celowo\u015b\u0107 w \u015bwiecie nieorganicznym<\/strong><br \/>\n<strong>1. S\u0142o\u0144ce jest niezb\u0119dne do \u017cycia.<\/strong> Bez s\u0142o\u0144ca nie mieliby\u015bmy ani wystarczaj\u0105cej ilo\u015bci \u015bwiat\u0142a, ani ciep\u0142a, ani pary wodnej, ani pr\u0105d\u00f3w atmosferycznych, ani deszczu, ani rzek, ani \u017cadnych p\u0142yn\u00f3w &#8211; w og\u00f3le \u017cycie zamar\u0142oby na ziemi.<br \/>\na) Ziemia przeto zosta\u0142a umieszczona w takiej odleg\u0142o\u015bci od s\u0142o\u0144ca, aby mog\u0142a odbiera\u0107 od niego tyle \u015bwiat\u0142a i ciep\u0142a, ile tego potrzeba, aby \u017cycie mog\u0142o si\u0119 na niej rozwija\u0107. Dlatego, kiedy inne cia\u0142a niebieskie, poruszaj\u0105c si\u0119, zakre\u015blaj\u0105 bardziej wyd\u0142u\u017cone elipsy i hiperbole &#8211; ziemia w czasie swego biegu oko\u0142o s\u0142o\u0144ca opisuje drog\u0119 wi\u0119cej zbli\u017con\u0105 do ko\u0142a, aby jej odleg\u0142o\u015b\u0107 od \u017ar\u00f3d\u0142a \u015bwiat\u0142a i ciep\u0142a nie zmienia\u0142a si\u0119 zbytnio w ci\u0105gu roku. Poniewa\u017c jednak pewna zmiana ciep\u0142oty jest dla rozwoju istot \u017cyj\u0105cych potrzebna, przeto o\u015b ziemska jest o 23 i p\u00f3\u0142 stopni nachylona do poziomu swej drogi naoko\u0142o s\u0142o\u0144ca, a to nachylenie poci\u0105ga za sob\u0105 tak dobroczynn\u0105 dla nas zmian\u0119 p\u00f3r roku.<br \/>\nb) W \u015bwietle s\u0142onecznym nauka rozr\u00f3\u017cnia trojakie, zupe\u0142nie r\u00f3\u017cne promienie: \u015bwiec\u0105ce, ogrzewaj\u0105ce i chemiczne, kt\u00f3re nie zawsze s\u0105 jednakowo potrzebne ro\u015blinom. Do kie\u0142kowania potrzeba g\u0142\u00f3wnie promieni \u015bwietlnych i chemicznych; do wzrastania potrzeba nadto ogrzewaj\u0105cych, do dojrzewania &#8211; przewa\u017cnie tylko tych ostatnich. Bieg i nachylenie ziemi, r\u00f3\u017cne w r\u00f3\u017cnych porach roku, sprawiaj\u0105, \u017ce na wiosn\u0119, gdy ro\u015bliny kie\u0142kuj\u0105, mniej jest ciep\u0142a, bo wtedy g\u0142\u00f3wnie dzia\u0142aj\u0105 promienie chemiczne, w lecie za\u015b wszystkie promienie, a ku jesieni s\u0142abn\u0105 promienie \u015bwietlne i chemiczne, a g\u0142\u00f3wnie dzia\u0142aj\u0105 ogrzewaj\u0105ce, pobudzaj\u0105c dojrzewanie p\u0142od\u00f3w.<br \/>\n<strong>2. Ksi\u0119\u017cyc jest drugim wa\u017cnym dla nas cia\u0142em niebieskim<\/strong>. Jego wp\u0142yw na ziemi\u0119 powoduje przyp\u0142yw i odp\u0142yw morza, od kt\u00f3rych zawis\u0142o \u017cycie i zdrowie milion\u00f3w istot, \u017cyj\u0105cych w morzu. Gdyby nie ten wp\u0142yw ksi\u0119\u017cyca i st\u0105d pochodz\u0105cy ustawiczny ruch na wodach morskich, morze &#8211; wszystko orze\u017awiaj\u0105ce &#8211; sta\u0142oby si\u0119 przez gnicie tylu ro\u015blin i zwierz\u0105t \u017ar\u00f3d\u0142em zarazy dla ziemi. &#8211; Przyp\u0142yw i odp\u0142yw zapobiega temu, a gnij\u0105ce substancje rozdziela pomi\u0119dzy zwierz\u0119ta morskie.<br \/>\n<strong>3. Ziemia, prawdziwa matka \u017cycia<\/strong>, ma na swojej powierzchni jakby piersi macierzy\u0144skie, obfituj\u0105ce w najodpowiedniejszy pokarm dla wszystkiego, co \u017cyje. Warto zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na misterny sk\u0142ad chemiczny zwyk\u0142ej gleby, kt\u00f3ra jakby wiedz\u0105c, czego danej ro\u015blinie potrzeba, w to w\u0142a\u015bnie j\u0105 zaopatruje:<br \/>\nOto owies bez krzemionki &#8211; powiada uczony Salm Herstmar &#8211; by\u0142by bladym cherlakiem; bez wapna zamar\u0142by ju\u017c przy drugim li\u015bciu; bez potasu lub sodu nie wyr\u00f3s\u0142by na 3 cale; bez magnezu by\u0142by w\u0105t\u0142y i k\u0142ad\u0142by si\u0119; bez fosforu, nie przyni\u00f3s\u0142by ziarna; a wreszcie bez \u017celaza r\u00f3s\u0142by nier\u00f3wno. Tymczasem wszystkie te sk\u0142adniki znajduj\u0105 si\u0119 na polach, nawet najmniej urodzajnych.<br \/>\nCzy\u017c nie podziwia\u0107 w tym m\u0105dro\u015bci Stw\u00f3rcy, kt\u00f3ry tak najwy\u017cszy pok\u0142ad ziemi przyrz\u0105dzi\u0142, i\u017c martwa gleba lepiej odgaduje potrzeby ro\u015bliny i odpowiednio je zaspakaja, ni\u017c najbardziej do\u015bwiadczony agronom!<br \/>\nS\u0142usznie przeto chemik Liebig powiada w swoich Chemische Briefe, \u017ce \u201enie ma w ca\u0142ej chemii zjawiska, kt\u00f3re by tak dalece m\u0105dro\u015b\u0107 ludzk\u0105 mog\u0142o w os\u0142upienie wprawi\u0107, jak sk\u0142ad ziemi ornej, ze wzgl\u0119du na ro\u015blinno\u015b\u0107. Ka\u017cdy bowiem mo\u017ce si\u0119 przekona\u0107, \u017ce woda deszczowa przenikaj\u0105c przez ziemi\u0119, nie mo\u017ce rozpu\u015bci\u0107 ani odrobiny potasu, kwasu krzemowego i fosforowego, gdy za\u015b inna woda, zawieraj\u0105ca te sk\u0142adniki, \u0142\u0105czy si\u0119 z rol\u0105 orn\u0105, ziemia odbiera je wodzie, a inne, do \u017cycia ro\u015blinnego zb\u0119dne, pozostawia!.<br \/>\nTakie cuda celowego urz\u0105dzenia kryj\u0105 si\u0119 w martwej glebie! Powierzchnia ziemi jest w trzech czwartych oblana wod\u0105, podczas gdy ksi\u0119\u017cyc wysech\u0142 ju\u017c zupe\u0142nie. Takie ukszta\u0142towanie l\u0105d\u00f3w i m\u00f3rz mog\u0142oby si\u0119 wydawa\u0107 przypadkowe; lecz badaj\u0105c rzecz g\u0142\u0119biej, dostrzegamy dziwnie m\u0105dre zrz\u0105dzenie. Ziemia bowiem potrzebuje w\u0142a\u015bnie takiej obfito\u015bci wody, aby przez jej parowanie mog\u0142y si\u0119 wytwarza\u0107 chmury, bez kt\u00f3rych nie by\u0142oby ch\u0142odz\u0105cego cienia i orze\u017awiaj\u0105cego deszczu, a ziemia sta\u0142aby si\u0119 such\u0105 pustyni\u0105 i \u017cycie musia\u0142oby na niej zamrze\u0107, podobnie jak ju\u017c jest na ksi\u0119\u017cycu.<br \/>\n<strong>4. Woda jest niezb\u0119dna do utrzymania \u017cycia na ziemi i ze wszystkich p\u0142yn\u00f3w najbardziej potrzebna.<\/strong><br \/>\nJako p\u0142yn poi wszystkie istoty \u017cyj\u0105ce i karmi je, dostarczaj\u0105c substancji sta\u0142ych w stanie rozpuszczonym, jest nadto g\u0142\u00f3wnym sk\u0142adnikiem organizm\u00f3w. W stanie lotnym wnika przez li\u015bcie i \u017cywi ro\u015bliny nawet wtedy, kiedy korzonki ich nie znajduj\u0105 w ziemi \u017cadnej wilgoci: \u0142agodzi i r\u00f3wnowa\u017cy klimaty, przenosz\u0105c za pomoc\u0105 wiatr\u00f3w monsunowych zapasy ciep\u0142a ze sfery zwrotnikowej do zimniejszych. W stanie sta\u0142ym, jako \u015bnieg, staje si\u0119 p\u0142aszczem ziemi, otulaj\u0105cym j\u0105 w zimie i chroni\u0105cym m\u0142ode ro\u015blinki od mrozu.<br \/>\nPodczas gdy wszystkie cia\u0142a rozszerzaj\u0105 si\u0119 od ciep\u0142a, a kurcz\u0105 od zimna, dop\u00f3ki nie zamarzn\u0105 &#8211; woda wyr\u00f3\u017cnia si\u0119 w\u015br\u00f3d p\u0142yn\u00f3w tym, \u017ce najwi\u0119ksz\u0105 g\u0119sto\u015b\u0107 osi\u0105ga nie w temperaturze marzni\u0119cia, jak inne, ale przy czterech stopniach ciep\u0142a. Gdyby nie to wyj\u0105tkowe prawo, wody zamarza\u0142yby w zimie a\u017c do dna i gin\u0119\u0142oby w nich wszystko, co \u017cyje -a w najgor\u0119tszym nawet lecie nie mog\u0142yby do dna odtaja\u0107. Tymczasem, skutkiem wspomnianego wyj\u0105tku, woda ozi\u0119biaj\u0105c si\u0119 do zera, staje si\u0119 l\u017cejsza, wi\u0119c nie idzie na dno, ale podnosi si\u0119 i \u015bcina w l\u00f3d na powierzchni, na dnie, pomimo najsro\u017cszej zimy, zachowuj\u0105c tyle ciep\u0142a, ile potrzeba do \u017cycia istniej\u0105cym tam organizmom.<br \/>\nJak\u017ce dziwne, m\u0105dre i celowe zrz\u0105dzenie Opatrzno\u015bci przebija w tym szczeg\u00f3le!<br \/>\n<strong>5. Powietrze otaczaj\u0105ce ziemi\u0119 to atmosfera. Inne cia\u0142a niebieskie nie posiadaj\u0105 atmosfery, ale ziemia potrzebuje jej do utrzymania przy \u017cyciu swoich mieszka\u0144c\u00f3w.<\/strong> Dlatego w\u0142a\u015bnie powietrze sk\u0142ada si\u0119 z tlenu i azotu oraz z ma\u0142ej domieszki dwutlenku w\u0119gla &#8211; a wi\u0119c z takich gaz\u00f3w i w takim stosunku, jak to najlepiej odpowiada warunkom \u017cycia. Tlen jest wprawdzie do oddychania najodpowiedniejszy, ale sam by\u0142by zbyt ostry spali\u0142by organizm i oto t\u0119 sil\u0119 jego \u017cr\u0105c\u0105 \u0142agodzi domieszka azotu.<br \/>\nTlen i azot po\u0142\u0105czone chemicznie by\u0142yby trucizn\u0105, ale poniewa\u017c posiadaj\u0105 t\u0119 w\u0142asno\u015b\u0107, \u017ce s\u0105 wzgl\u0119dem siebie oboj\u0119tne i do chemicznego po\u0142\u0105czenia trudne, przeto tworz\u0105 umiarkowan\u0105 mieszanin\u0119, z kt\u00f3rej ka\u017cda istota \u017cyj\u0105ca przyswaja sobie wy\u0142\u0105cznie cz\u0119\u015bci jej do \u017cycia potrzebne. I tak ludzie i zwierz\u0119ta oddychaj\u0105c powietrzem bior\u0105 z niego\u00a0przewa\u017cnie tlen, a wydzielaj\u0105 szkodliwy dla organizmu dwutlenek w\u0119gla. Gdyby nie by\u0142o ro\u015blin, atmosfera przesyci\u0142aby si\u0119 dwutlenkiem w\u0119gla, a powietrze nim zatrute grozi\u0142oby nam \u015bmierci\u0105. Ot\u00f3\u017c ro\u015bliny s\u0105 dla nas bardzo dobroczynne, rozk\u0142adaj\u0105 bowiem bezwodnik kwasu w\u0119glowego (CO,): wch\u0142aniaj\u0105 w siebie w\u0119giel (C), a uwalniaj\u0105 tlen (O,). Ro\u015blinno\u015b\u0107 wi\u0119c oczyszcza powietrze, zanieczyszczone wyziewami ludzi i zwierz\u0105t.<br \/>\nZjawiska te przekonuj\u0105, \u017ce dla istnienia \u015bwiata ro\u015blinnego i zwierz\u0119cego, a wi\u0119c i dla istnienia cz\u0142owieka, niezb\u0119dny jest ca\u0142y \u015bwiat nieorganiczny jako pod\u015bcielisko \u017cycia, jako spichlerz, z kt\u00f3rego istoty \u017cyj\u0105ce czerpi\u0105 pokarm do \u017cycia.<br \/>\nDlatego to &#8211; jak stwierdza paleontologia &#8211; cz\u0142owiek dopiero wtedy ukaza\u0142 si\u0119 na ziemi, kiedy rozwin\u0119\u0142y si\u0119 ju\u017c ni\u017csze kr\u00f3le-stwa: ro\u015bliny i zwierz\u0119ta; wtedy dopiero ziemia by\u0142a przygotowana na przyj\u0119cie tego, kt\u00f3ry mia\u0142 nad wszystkimi stworzeniami kr\u00f3lowa\u0107. &#8211; Pan <a title=\"\" href=\"http:\/\/www.chwalmyboga.pl\/dogmatyka-katolicka\/502-poznanie-boga-istota-boga\">B\u00f3g<\/a> postawi\u0142 cz\u0142owieka jak gdyby na szczycie piramidy, z\u0142o\u017conej z r\u00f3\u017cnych rz\u0119d\u00f3w stworze\u0144. Podstaw\u0105 tej pi-ramidy jest kr\u00f3lestwo istot nieorganicznych, pierwszym jej pi\u0119trem to kr\u00f3lestwo ro\u015blin, drugim kr\u00f3lestwo zwierz\u0105t, a nad wszystkim kr\u00f3luje cz\u0142owiek.<br \/>\nBez cz\u0142owieka mog\u0105 istnie\u0107 wszystkie inne stworzenia, ale bez \u015bwiata nieorganicznego run\u0105\u0142by \u015bwiat organiczny ro\u015blin i zwierz\u0105t, a bez \u015bwiata organicznego nie m\u00f3g\u0142by istnie\u0107 cz\u0142owiek.\u00a0To podporz\u0105dkowanie jednych stworze\u0144 drugim, na mocy tego, \u017ce ni\u017csze musi s\u0142u\u017cy\u0107 wy\u017cszemu, \u015bwiadczy o rozumnym planie w urz\u0105dzeniu \u015bwiata, czyli o celowym porz\u0105dku, kt\u00f3ry si\u0119 w nim wsz\u0119dzie przebija i na ka\u017cdym kroku przekonuje nas, \u017ce \u015bwiat nie mo\u017ce by\u0107 dzie\u0142em przypadku, jak twierdzi ateizm.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n<strong>b) Celowo\u015b\u0107 w \u015bwiecie organicznym<\/strong><br \/>\n<strong>1. Dziwniejszy jeszcze porz\u0105dek i bardziej zdumiewaj\u0105ca celowo\u015b\u0107 okazuje si\u0119 w samym \u015bwiecie organicznym. Tu ju\u017c najmniejsza \u201ekom\u00f3rka &#8211; jak si\u0119 wyra\u017ca prof. uniw. w Berlinie O. Hertwig &#8211; jest arcydzie\u0142em natury, wykonanym, z przedziwn\u0105 subtelno\u015bci\u0105&#8221;.<\/strong> C\u00f3\u017c dopiero m\u00f3wi\u0107 o ca\u0142ym organizmie, na kt\u00f3ry sk\u0142adaj\u0105 si\u0119 ju\u017c nie miliony, ale miliardy kom\u00f3rek! Ile\u017c w takim organizmie narz\u0105d\u00f3w (organ\u00f3w), wykonuj\u0105cych r\u00f3\u017cnorodne czynno\u015bci zupe\u0142nie bezwiednie, z kt\u00f3rych ka\u017cda ma na celu nie tylko dobro danego narz\u0105du, ale tak\u017ce ca\u0142ego organizmu, nieraz ca\u0142ego gatunku! &#8211; Czy nie nasuwa si\u0119 tutaj ka\u017cdemu samorzutnie nast\u0119puj\u0105cy wniosek:<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nJe\u017celi te narz\u0105dy w organizmach istot bezrozumnych dzia\u0142aj\u0105 pod\u0142ug sta\u0142ych praw w spos\u00f3b bardzo rozumny i zupe\u0142nie od-powiadaj\u0105cy celowi, musi by\u0107 jaka\u015b istota niesko\u0144czenie rozumna, kt\u00f3ra nie tylko tymi organizmami kieruje, ale ka\u017cdy narz\u0105d istot organicznych tak. utworzy\u0142a, aby m\u00f3g\u0142 celowo dzia\u0142a\u0107, tj. s\u0142u\u017cy\u0107 ca\u0142emu organizmowi, a po\u015brednio og\u00f3lnemu dobru.<br \/>\nKa\u017cdy instrument, zw\u0142aszcza z\u0142o\u017cony z kilku cz\u0119\u015bci, kt\u00f3re wzajemnie pomagaj\u0105 sobie do wsp\u00f3lnego celu, musi mie\u0107 rozumnego wynalazc\u0119 &#8211; bo same cz\u0105stki bezrozumnej materii nie mog\u0105 si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0107 celowo, aby spe\u0142nia\u0107 jedno im wsp\u00f3lne i rozum-ne zadanie. Kto\u015b rozumny zatem musia\u0142 cel tego instrumentu obmy\u015bli\u0107 i odpowiednio do tego celu ca\u0142y przyrz\u0105d z poszczeg\u00f3l-nych cz\u0105stek zbudowa\u0107. St\u0105d te\u017c, skoro si\u0119 dany instrument oka\u017ce praktyczny, chlub\u0119 przynosi nie sobie, ale wynalazcy, bo \u015bwiadczy o jego pomys\u0142owo\u015bci.<br \/>\nTakim instrumentem &#8211; i to nies\u0142ychanie skomplikowanym &#8211; jest ka\u017cdy narz\u0105d, a zw\u0142aszcza narz\u0105dy zmys\u0142\u00f3w, np. wzroku, s\u0142uchu itd. Wystarczy zatem przypatrzy\u0107 si\u0119 bli\u017cej budowie oka lub ucha, oraz funkcjom, jakie maj\u0105 spe\u0142nia\u0107, aby si\u0119 przekona\u0107, \u017ce mog\u0105 by\u0107 dzie\u0142em tylko odwiecznej M\u0105dro\u015bci, z kt\u00f3r\u0105 \u017caden geniusz ludzki nawet mierzy\u0107 si\u0119 nie mo\u017ce &#8211; kt\u00f3rej tym bardziej bezrozumna materia zast\u0105pi\u0107 nie zdo\u0142a.<br \/>\nBudowa oka jest: tak cudnie dostrojona do swego przeznaczenia oraz tak bogato wyposa\u017cona we wszystkie potrzebne przy-rz\u0105dy, \u017ce jeszcze w staro\u017cytno\u015bci uchodzi\u0142o oko za najlepszy dow\u00f3d celowego urz\u0105dzenia natury&#8221;.<br \/>\nWyobra\u017amy sobie, \u017ce nie ma jeszcze na \u015bwiecie oka: jest tylko masa nerwowa, wra\u017cliwa na dzia\u0142anie \u015bwiat\u0142a. W pewnej odleg\u0142o\u015bci od tego nerwu jest przedmiot, np. strza\u0142a AB. Je\u015bli ten przedmiot jest o\u015bwietlony, nerw odbiera od niego jakie\u015b wra\u017cenie \u015bwiat\u0142a, ale jest ono zupe\u0142nie nieokre\u015blone, bo ka\u017cdy punkt nerwu otrzymuje jednocze\u015bnie promienie od wszystkich punkt\u00f3w przedmiotu. A\u017ceby na nerwie wyrazi\u0142 si\u0119 obraz strza\u0142y i urzeczywistni\u0142o si\u0119 widzenie, trzeba, \u017ceby promienie z punktu strza\u0142y A pada\u0142y wy\u0142\u0105cznie na jaki\u015b osobny punkt nerwu a, promienie z punktu B na osobny punkt nerwu b itd. Jak\u017ce wi\u0119c dokona\u0107 tego wy\u0142\u0105czenia promieni, pochodz\u0105cych od r\u00f3\u017cnych cz\u0119\u015bci przedmiotu i skierowa\u0107 je do poszczeg\u00f3lnych cz\u0119\u015bci nerwu?<br \/>\nNajprostszym, na to sposobem by\u0142oby postawi\u0107 przed nerwem wi\u0105zk\u0119 drobnych rurek, o \u015bciankach zabarwionych na czarno. W ten spos\u00f3b te tylko promienie przez ka\u017cd\u0105 przejd\u0105 rurk\u0119 i trafi\u0105 do odpowiedniej cz\u0119\u015bci nerwu, kt\u00f3re wprost w rurk\u0119 wpadaj\u0105, a wi\u0119c te, kt\u00f3re pochodz\u0105 od cz\u0119\u015bci przedmiotu wprost przeciwleg\u0142ej; reszta za\u015b promieni od innych cz\u0119\u015bci przedmiotu pochodz\u0105ca wpadnie w rurk\u0119 uko\u015bnie i na czarnych jej \u015bcianach zga\u015bnie. Tak powstanie na nerwie niedoskona\u0142y jeszcze, ale rzeczywisty obraz przedmiotu.<br \/>\nDrugi nier\u00f3wnie ju\u017c wy\u017cszy spos\u00f3b doj\u015bcia do tego samego celu, to: umie\u015bci\u0107 przed nerwem jakie\u015b cia\u0142o prze\u017aroczyste, za\u0142amuj\u0105ce promienie, a wymy\u015bli\u0107 dla tego cia\u0142a taki kszta\u0142t, i\u017cby wszystkie promienie, od punktu przedmiotowego A na to cia\u0142o padaj\u0105ce, po za\u0142amaniu skupia\u0142y si\u0119 na jednym punkcie nerwu a, i tak samo promienie od punktu przedmiotowego B skupia\u0142y si\u0119 na jednym punkcie nerwu b. Taki kszta\u0142t, jak wy\u017csza matematyka pokazuje, mo\u017ce mie\u0107 tylko soczewka.<br \/>\nKt\u00f3rego tedy z tych dwu mo\u017cliwych sposob\u00f3w u\u017cy\u0142a natura do rozwi\u0105zania problemu widzenia? Obu r\u00f3wnocze\u015bnie. Na najni\u017cszym szczeblu \u017cycia spotykamy tyko narz\u0105dy s\u0142u\u017c\u0105ce do odczuwania \u015bwiat\u0142a, nie chwytaj\u0105ce istotnego obrazu. Owady po wi\u0119kszej cz\u0119\u015bci posiadaj\u0105 ju\u017c oczy, zbudowane na zasadzie rurek, wy\u0142\u0105czaj\u0105cych promienie, albo &#8211; co na jedno wchodzi &#8211; wzd\u0142u\u017c prze\u017aroczystych cylinderk\u00f3w, z jakich u owad\u00f3w sk\u0142ada si\u0119 tzw. rog\u00f3wka siatkowa; u wy\u017cszych za\u015b ustroj\u00f3w istnieje w oku soczewka, w stosownym oddaleniu od rozwini\u0119tego nerwu, czyli siatk\u00f3wki. I warto zauwa\u017cy\u0107, \u017ce to oko z soczewk\u0105 nie jest dalszym rozwojem i udoskonaleniem oka posiadaj\u0105cego rog\u00f3wk\u0119 siatkow\u0105, jest tylko rozwi\u0105zaniem tej samej trudno\u015bci na zupe\u0142nie innej zasadzie.<br \/>\nAle nerw i soczewka to dopiero zasadnicze cz\u0119\u015bci sk\u0142adowe organu widzenia. Do dobrego widzenia potrzeba jeszcze innych warunk\u00f3w Dla uchylenia \u015bwiat\u0142a wpadaj\u0105cego zewsz\u0105d trzeba przed siatk\u00f3wk\u0105 zbudowa\u0107 ciemni\u0119 optyczn\u0105 (camera obscura) i opatrzy\u0107 j\u0105 od przodu prze\u017aroczyst\u0105 szyb\u0105. S\u0142u\u017cy temu ga\u0142ka oczna z tward\u00f3wki, na zewn\u0105trz bia\u0142ej, wewn\u0105trz czarnej; osadzona w niej jest, jak szkie\u0142ko w zegarku, prze\u017aroczysta rog\u00f3wka.<br \/>\nDla otrzymania wyra\u017anego obrazu przedmiotu trzeba bardzo \u015bci\u015ble obliczonego stosunku mi\u0119dzy czterema czynnikami: odleg\u0142o\u015bci\u0105 soczewki od siatk\u00f3wki, wypuk\u0142o\u015bci\u0105 soczewki, stopniem za\u0142amywania \u015bwiat\u0142a soczewki i stopniem za\u0142amywania \u015brodowiska, w jakim istota \u017cyje, tj. powietrza albo wody. Te wszystkie warunki s\u0105 w oku najdok\u0142adniej spe\u0142nione: soczewka ma inn\u0105 wypuk\u0142o\u015b\u0107 i inny stopie\u0144 za\u0142amywania \u015bwiat\u0142a u zwierz\u0105t l\u0105dowych ni\u017c wodnych. Poniewa\u017c przedmiot ogl\u0105dany bywa raz dalej, raz bli\u017cej, trzeba przyrz\u0105du zmieniaj\u0105cego odleg\u0142o\u015b\u0107 ogniskow\u0105 w oku; s\u0142u\u017cy temu przyczepiony do soczewki muskulik (musculus accomodatitius), kt\u00f3ry \u015bci\u0105gaj\u0105c lub zwalniaj\u0105c napi\u0119cie soczewki nadaje jej niniejsz\u0105 lub wi\u0119ksz\u0105 wypuk\u0142o\u015b\u0107.<br \/>\nDla regulowania ilo\u015bci \u015bwiat\u0142a wpadaj\u0105cego do oka, trzeba umie\u015bci\u0107 przed soczewk\u0105 przepon\u0119 z otworem, kt\u00f3ry by si\u0119 zmniejsza\u0142 przy \u017cywszym \u015bwietle, a rozszerza\u0142 przy s\u0142abszym. Funkcj\u0119 t\u0119 spe\u0142nia barwna t\u0119cz\u00f3wka.<br \/>\nDla u\u0142atwienia widzenia stereotypowego, czyli wyczucia trzeciego wymiaru przestrzeni, trzeba dwoisto\u015bci oczu; dla jedno\u015bci aktu widzenia trzeba takiego uk\u0142adu mi\u0119\u015bni, aby oboje oczu zwraca\u0142o si\u0119 ku jednemu przedmiotowi. W tym celu mi\u0119\u015bnie oczne s\u0105 tak skrzy\u017cowane, \u017ce oczy nie poruszaj\u0105 si\u0119 (jak inne dwucz\u0142onowe narz\u0105dy) symetrycznie do \u015brednicy cia\u0142a, ale poruszaj\u0105 si\u0119 asymetrycznie, tj. jedno i drugie ku jednej stronie.<br \/>\nDo w\u0142a\u015bciwego u\u017cywania wzroku potrzeba jeszcze takiego urz\u0105dzenia oka, kt\u00f3re by pozwala\u0142o skupia\u0107 uwag\u0119 na jeden przedmiot, a zarazem nie pozbawia\u0142o niezb\u0119dnego ogarniania ca\u0142o\u015bci. Ot\u00f3\u017c tylko jedno miejsce na \u015brodku pola widzenia oka daje wyra\u017any obraz, reszta doko\u0142a zarysowuje si\u0119 mglisto. Nie daje na tyle widocznego obrazu, by rozstrzeli\u0107 uwag\u0119, ale dostatecznie wyra\u017any na to, aby j\u0105 zwr\u00f3ci\u0107 w chwili, gdy si\u0119 jaki\u015b przedmiot na uboczu pojawi.<br \/>\nPoniewa\u017c w powietrzu unosi si\u0119 wiele py\u0142k\u00f3w, kt\u00f3re, osiadaj\u0105c na szybie ocznej, odbiera\u0142yby jej co chwila niezb\u0119dn\u0105 przejrzysto\u015b\u0107, potrzeba \u015brodka do obmywania i przecierania szyby. Temu s\u0142u\u017c\u0105, tu\u017c przy oku umieszczone gruczo\u0142y \u0142zowe, kt\u00f3re wytwarzaj\u0105 ciecz przydatn\u0105 do zwil\u017cenia tej szyby a nad okiem ruchliwa powieka, kt\u00f3ra jak g\u0105bka co chwila j\u0105 przeciera.<br \/>\nDelikatno\u015b\u0107 budowy oka i wa\u017cno\u015b\u0107 jego w \u017cyciu powoduj\u0105 potrzeb\u0119 chronienia i zabezpieczania go. Dlatego ga\u0142ka oczna osadzona jest w dole kostnym, jak w fortecy, broniona z przodu od uderze\u0144 wysuni\u0119tymi ko\u015b\u0107mi czo\u0142a i g\u00f3rnej szcz\u0119ki &#8211; ochroniona brwiami od py\u0142u spadaj\u0105cego z g\u0142owy &#8211; od s\u0142o\u0144ca i kurzu os\u0142oni\u0119ta rz\u0119sami &#8211; przed ka\u017cdym ura\u017ceniem zabezpieczona powiek\u0105, kt\u00f3ra instynktownie zas\u0142ania oko, gdy jest nara\u017cone. Dzi\u0119ki temu organ tak delikatny rzadko stosunkowo bywa uszkodzony.<br \/>\nWymieniam tylko znane wszystkim sk\u0142adniki oka; jest ich wi\u0119cej i ka\u017cdy z nich pod mikroskopem ods\u0142ania jeszcze ca\u0142e systemy celowo urz\u0105dzonych sk\u0142adnik\u00f3w. Taki jest przyrz\u0105d widzenia.<br \/>\nRozumiemy, dlaczego Newton, po przestudiowaniu oka, zawo\u0142a\u0142: \u201eZaiste Ten, kt\u00f3ry pierwszy oko zbudowa\u0142, musia\u0142 zna\u0107 najdok\u0142adniej wszelkie prawa optyki&#8221;, dlaczego fizyk Helmholtz powiedzia\u0142, \u201e\u017ce oko jest dzie\u0142em, kt\u00f3re tylko najwy\u017csza M\u0105dro\u015b\u0107 mog\u0142a utworzy\u0107&#8221;.<br \/>\nKt\u00f3\u017c by wi\u0119c m\u00f3g\u0142 rozumnie przypu\u015bci\u0107, \u017ce tak misterne urz\u0105dzenie oka jest dzie\u0142em przypadku, \u017ce oko utworzy\u0142o si\u0119 wskutek ruchu drobniutkich cz\u0105stek materii? Je\u015bli wirowanie drobnych materialnych cz\u0105stek mog\u0142oby wytworzy\u0107 cudownie i tak delikatnie zbudowane oko, dlaczego najbardziej genialny okulista, w okre\u015blonych wypadkach, nie potrafi ju\u017c istniej\u0105cego, chorego oka uzdrowi\u0107 lub bodaj jednej nadpsutej cz\u0105steczki jego sztucznie uzupe\u0142ni\u0107?<br \/>\nNiemniej zdumiewaj\u0105ce jest celowe urz\u0105dzenie ucha.<br \/>\nW tej jego cz\u0119\u015bci wewn\u0119trznej, kt\u00f3ra kszta\u0142tem przypomina skorup\u0119 \u015blimaka, odkry\u0142 anatom Corti b\u0142on\u0119 o dziwnej budowie. Jest to rodzaj male\u0144kiej, mikroskopijnej harfy, posiadaj\u0105cej oko\u0142o 6 tysi\u0119cy w\u0142\u00f3kien czyli strun, u\u0142o\u017conych obok siebie pod\u0142ug wielko\u015bci, z kt\u00f3rych ka\u017cda \u0142\u0105czy si\u0119 za pomoc\u0105 cieniutkiej niteczki z nerwem s\u0142uchowym. D\u0142ugo\u015b\u0107 najd\u0142u\u017cszej struny wynosi zaledwie p\u00f3\u0142 milimetra, najkr\u00f3tszej jedn\u0105 trzeci\u0105 milimetra; im kt\u00f3ra struna kr\u00f3tsza, tym wy\u017cszy wydaje d\u017awi\u0119k.<br \/>\nCel narz\u0105du Corliego jest prosty.<br \/>\nWiadomo, \u017ce je\u015bli jedn\u0105 z dwu jednakowo nastrojonych strun wprawiamy w ruch, pobudzaj\u0105c je do wydania d\u017awi\u0119ku, druga zaczyna drga\u0107 tak samo, czyli wydawa\u0107 ten sam d\u017awi\u0119k. Ten sam objaw powtarza si\u0119 w uchu, ile razy dochodzi do niego g\u0142os z zewn\u0105trz.<br \/>\nWszelkie s\u0142yszane g\u0142osy znajduj\u0105 odd\u017awi\u0119k w odpowiednich w\u0142\u00f3knach narz\u0105du Cortiego, kt\u00f3re z. powodu swej olbrzymiej liczby odpowiadaj\u0105 nie tylko zasadniczym tonom oktawy, ale niezliczonym tonom po\u015brednim. &#8211; Tak ucho odtwarza nat\u0119\u017cenie, wysoko\u015b\u0107, barw\u0119, harmoni\u0119 i rozd\u017awi\u0119k wszelkich mo\u017cliwych ton\u00f3w i najdelikatniejszych ich odcieni.<br \/>\nJak nie podziwia\u0107 tak misternie zbudowanego instrumentu muzycznego, kt\u00f3rym natura obdarza cz\u0142owieka! Kto by twierdzi\u0142, \u017ce taki ustr\u00f3j organiczny powsta\u0142 wskutek przypadkowego nagromadzenia tkanek &#8211; kto by my\u015bla\u0142, \u017ce tysi\u0105ce strun o rozmaitej d\u0142ugo\u015bci u\u0142o\u017cy\u0142o si\u0119 przypadkiem w\u0142a\u015bnie pod\u0142ug wielko\u015bci swojej, chyba by\u0142by pozbawiony rozumu. Je\u017celi do samego odrysowania oka czy ucha, lub do wykonania ich modelu potrzeba rozumu, jak\u017ce wielkiego rozumu potrzeba do stworzenia \u017cywego oka czy ucha!<br \/>\nJu\u017c sama budowa organizm\u00f3w, ta zewn\u0119trzna maszyneria \u017cycia, swoim celowym urz\u0105dzeniem wprawia nas w podziw i przejmuje uwielbieniem dla Stw\u00f3rcy, w jeszcze wi\u0119ksze zdumienie wprowadza badaczy przyrody wewn\u0119trzna, psychiczna strona \u017cycia zwierz\u0119cego, instynkt, pod wp\u0142ywem kt\u00f3rego bezrozumne zwierz\u0119ta dzia\u0142aj\u0105 celowo, chocia\u017c bezwiednie.<br \/>\nWe\u017amy np. m\u0142od\u0105 jask\u00f3\u0142k\u0119, kt\u00f3ra wyl\u0119g\u0142a si\u0119 w tym roku w Europie. Kiedy jesie\u0144 nadchodzi, ptasz\u0119 staje si\u0119 niespokojne, a\u017c niespodziewanie odlatuje daleko na po\u0142udnie. Nie zimowa\u0142a jeszcze w naszym kraju, zatem nie mo\u017ce wiedzie\u0107, \u017ce pozostaj\u0105c, musia\u0142aby zgin\u0105\u0107. Przyroda, kt\u00f3ra w ciep\u0142ych krajach zaopatruje zwierz\u0119ta nawet zim\u0105 w \u017cywno\u015b\u0107, obdarzy\u0142a jask\u00f3\u0142k\u0119 pop\u0119dem do odlotu na po\u0142udnie, chocia\u017c nie zna ona ani geografii, ani historii przyrody.<br \/>\nZwierz\u0119ta, id\u0105c za instynktem, dokonuj\u0105 rzeczy, kt\u00f3rych nieraz najzdolniejsi uczeni nie potrafiliby wykona\u0107, albo dopiero po d\u0142ugich i mozolnych studiach do nich dochodz\u0105.<br \/>\nChrz\u0105szcz, zwany zwijaczem (ulva pruniformis), buduj\u0105c sobie gniazdko, zwija li\u015bcie brzozy w lejki takie, \u017ce przekr\u00f3j ka\u017cdego tworzy lini\u0119 geometryczn\u0105, nad kt\u00f3rej wzorem d\u0142ugo przemy\u015bliwa\u0142 fizyk holenderski Huyghens. &#8211; Zadanie, kt\u00f3re uczony przy pomocy skomplikowanego rachunku w XVII w. zdo\u0142a\u0142 teoretycznie rozwi\u0105za\u0107, w praktyce od lat tysi\u0119cy rozwi\u0105zywa\u0142 \u0142atwo chrz\u0105szczyk.<br \/>\nPaj\u0105k wodny, wodnik (argyroneta a\u0105uatica) snuje w wodzie sie\u0107, od kt\u00f3rej delikatny lejek prowadzi do powierzchni wody i wpuszcza do wewn\u0105trz powietrze. Pierwszy zatem dzwon nurkowy zosta\u0142 zbudowany przez paj\u0105ka.<br \/>\nKrogulec, \u017cywi\u0105cy si\u0119 jadowitymi w\u0119\u017cami, je\u015bli zostanie uk\u0105szony przez swoj\u0105 ofiar\u0119, szuka ro\u015bliny, zwanej vejuco (mikonia huako) i zjada kilka jej li\u015bci. Spostrzegli to ludzie i na sobie do\u015bwiadczyli, \u017ce ro\u015blina ta jest jedynym lekarstwem dla uk\u0105szonych przez w\u0119\u017ce.<br \/>\nJeszcze ciekawsze jest to, \u017ce zwierz\u0119ta przys\u0142u\u017cy\u0142y si\u0119 matematyce: Francuski uczony Maraldi bada\u0142 graniastos\u0142up, tworz\u0105cy kom\u00f3rk\u0119 pszczo\u0142y, a zamkni\u0119ty romboidalnymi \u015bcianami i przy pomocy bardzo \u015bcis\u0142ych pomiar\u00f3w odkry\u0142, \u017ce k\u0105ty przyleg\u0142e tych czworobok\u00f3w, otaczaj\u0105cych graniastos\u0142up, wynosi\u0142y: 109\u00b0 28&#8242; i 76\u00b0 32&#8242;. Wtedy fizyk Reaumur zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do g\u0142o\u015bnego pod\u00f3wczas matematyka K\u00f3niga z pro\u015bb\u0105, aby obliczy\u0142, pod jakimi k\u0105tami musz\u0105 si\u0119 schodzi\u0107 \u015bciany romboidalne, je\u015bli maj\u0105 zamyka\u0107 jak najwi\u0119ksz\u0105 przestrze\u0144. K\u00f3nig u\u017cywaj\u0105c rachunku r\u00f3\u017cniczkowego obliczy\u0142, \u017ce z dw\u00f3ch k\u0105t\u00f3w przyleg\u0142ych jeden musi mie\u0107 109\u00b0 26&#8242;, drugi 70\u00b0 34&#8242;. Reaumur przypuszczaj\u0105c, \u017ce obliczenie Maraldiego by\u0142o mylne, rachunek len da\u0142 do sprawdzenia szkockiemu matematykowi Maclaurinowi. I c\u00f3\u017c si\u0119 okaza\u0142o? &#8211; K\u00f3nig si\u0119 pomyli\u0142, a rozwarcie k\u0105t\u00f3w czworoboku kom\u00f3rki pszczo\u0142y pokrywa\u0142o si\u0119 z obliczeniem Szkota. Przyczyn\u0105 b\u0142\u0119du K\u00f3niga by\u0142y pomy\u0142ki w tablicach logarytmicznych, u\u017cywanych przez niego, kt\u00f3re te\u017c niezw\u0142ocznie poprawiono.<br \/>\nStwierdzenie tego wykaza\u0142o, \u017ce pszczo\u0142a najlepiej rozwi\u0105za\u0142a: jak zbudowa\u0107 najwi\u0119ksz\u0105 stosunkowo kom\u00f3rk\u0119 przy najmniejszej ilo\u015bci materia\u0142u budowlanego.<br \/>\nJak\u017ce zdumiewaj\u0105co kieruj\u0105 si\u0119 instynktem takie b\u0142onk\u00f3wki (hymenoptera), kt\u00f3re przygotowuj\u0105 dla przysz\u0142ych g\u0105sieniczek mi\u0119so, zachowuj\u0105ce si\u0119 przez kilka tygodni w stanie zupe\u0142nie \u015bwie\u017cym!<br \/>\nSamiczka, zanim z\u0142o\u017cy jajka, poluje na chrz\u0105szcza, kt\u00f3rego cia\u0142em, b\u0119dzie si\u0119 \u017cywi\u0107 jej potomstwo. Znalaz\u0142szy go, rzuca si\u0119 na niego, przewraca na grzbiet, nie zabija, lecz obezw\u0142adnia swoj\u0105 ofiar\u0119 przez celne uk\u0142ucie zatrutym \u017c\u0105d\u0142em w miejsca, w kt\u00f3rych schodz\u0105 si\u0119 nerwy ruchowe chrz\u0105szcza.<br \/>\nPo sparali\u017cowaniu nerw\u00f3w, wnosi b\u0142onk\u00f3wka chrz\u0105szcza do zrobionego ju\u017c gniazda i sk\u0142ada w nim jajka, po czym udaje si\u0119 na nowy po\u0142\u00f3w, i nowego chrz\u0105szcza umieszcza w pobli\u017cu pierwszej ofiary. Wyklute g\u0105sieniczki karmi\u0105 si\u0119 przez ca\u0142y czas swego rozwoju \u017cywym, \u015bwie\u017cym mi\u0119sem zwierz\u0119cym.<br \/>\nGdyby najucze\u0144si fizjologowie zjechali si\u0119 na narad\u0119, jak poczyna\u0107 z potrzeb\u0105 b\u0142onk\u00f3wki, nie mogliby wymy\u015bli\u0107 nic rozumniejszego i bardziej celowego.<br \/>\nWszak idzie o to, aby utrzyma\u0107 \u017cycie z\u0142owionego chrz\u0105szcza przez przeci\u0105g kilku tygodni, bo tyle potrzeba czasu, aby poczwarka przeobrazi\u0142a si\u0119; inaczej cia\u0142o jego ju\u017c. po jednym dniu uleg\u0142oby rozk\u0142adowi i wysch\u0142o. Trzeba tak\u017ce chrz\u0105szcza pozbawi\u0107 ruchu, aby nie uciek\u0142, i aby ruszaj\u0105c si\u0119 nie zgni\u00f3t\u0142 delikatnych jajeczek b\u0142onk\u00f3wki.<br \/>\nAby jedno i drugie osi\u0105gn\u0105\u0107, mo\u017cna tylko sparali\u017cowa\u0107 nerwy ruchowe chrz\u0105szcza. Jak\u017ce to wykona\u0107? Operacja nie mo\u017ce trwa\u0107 d\u0142ugo, gdy\u017c napastnik m\u00f3g\u0142by j\u0105 \u017cyciem przyp\u0142aci\u0107. Nadto, je\u015bli ma by\u0107 skuteczna, trzeba dosta\u0107 si\u0119 do centr\u00f3w nerwowych chrz\u0105szcza, tj. do tych miejsc, w kt\u00f3rych nerwy ruchowe si\u0119 schodz\u0105; a takich miejsc i to w uk\u0142adzie niezale\u017cnych od siebie jest zwykle wi\u0119cej u owada; przy tym silny pancerz pokrywa znaczn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 jego cia\u0142a.<br \/>\nTrzeba wi\u0119c: a) zbada\u0107, gdzie s\u0105 centra nerwowe; b) gdzie s\u0105 spojenia pancerza, przez kt\u00f3re \u0142atwiej da\u0142oby si\u0119 dosi\u0119gn\u0105\u0107 o\u015brodk\u00f3w nerwowych; c) trzeba wybra\u0107 takie owady, u kt\u00f3rych centra ruchowe s\u0105 najbardziej zbli\u017cone do siebie, bo w\u00f3wczas jedno uk\u0142ucie starczy do spowodowania zupe\u0142nego parali\u017cu.<br \/>\nChc\u0105c to umiej\u0119tnie wykona\u0107, zdolny anatom potrzebowa\u0142by do zbadania systemu nerwowego owada silnie powi\u0119kszaj\u0105cego mikroskopu oraz nader delikatnych narz\u0119dzi i dopiero po wielu eksperymentach m\u00f3g\u0142by doj\u015b\u0107 do jakiego\u015b wyniku.<br \/>\nDla b\u0142onk\u00f3wek przygotowania te s\u0105 zbyteczne: instynkt wskazuje na miejsca centr\u00f3w nerwowych, a natura wyposa\u017ca w odpowiednie narz\u0119dzia i \u015brodki do ich znieczulenia. Tote\u017c, kiedy po raz pierwszy dokonuj\u0105 operacji, jednym niechybnym pchni\u0119ciem \u017c\u0105d\u0142a parali\u017cuj\u0105 nerwy z\u0142owionej zwierzyny, a tym samym rozwi\u0105zuj\u0105 zadanie, trudne nawet dla zdolnego przyrodnika.<br \/>\nN\u0119k {sphex), kt\u00f3ry poluje na \u015bwierszcze, mniej uzbrojone pancerzem, ale maj\u0105ce trzy centra nerwowe znacznie od siebie odleg\u0142e, inaczej robi. Rzucaj\u0105c si\u0119 na \u015bwierszcza, przewraca go na grzbiet i przytrzymuje go \u0142apkami, ostro\u017cnie trzy razy k\u0142uje go zatrutym \u017c\u0105d\u0142em, naprz\u00f3d w szyj\u0119, potem, mi\u0119dzy dwoma pierwszymi pier\u015bcieniami tu\u0142owia, wreszcie w brzuch i tak dopiero go obezw\u0142adnia. Inne b\u0142onk\u00f3wki, gromadz\u0105ce w norkach swych rozmaite owady o systemie nerwowym mniej jeszcze ze\u015brodkowanym, zadaj\u0105 odpowiedni\u0105 ilo\u015b\u0107 pchni\u0119\u0107 \u017c\u0105d\u0142em; pewien gatunek g\u0105sienic k\u0142uj\u0105 dziewi\u0119\u0107 razy, w ka\u017cdy pier\u015bcie\u0144 oddzielnie.<br \/>\nI jak\u017ce nie podziwia\u0107 celowo\u015bci w \u015bwiecie zwierz\u0119cym, jak nie powt\u00f3rzy\u0107 za Goethem, podziwiaj\u0105cym instynkt zwierz\u0105t: \u201eKto s\u0142yszy to, a nie wierzy w Boga, temu ju\u017c nie pomog\u0105 Moj\u017cesz i prorocy&#8221;.<br \/>\n&nbsp;<\/p>\n<h3><strong>ODPOWIEDZI NA ZARZUTY PRZECIW CELOWO\u015aCI<\/strong><\/h3>\n<p>&nbsp;<br \/>\n<strong>1. Dlaczego takie czynno\u015bci zwierz\u0105t, w kt\u00f3rych zdaj\u0105 si\u0119 na\u015bladowa\u0107 cz\u0142owieka, nie mog\u0105 by\u0107 przypisywane ich w\u0142asnemu rozumowi?<\/strong><br \/>\nGdyby zwierz\u0119ta w\u0142asnym rozumem dochodzi\u0142y do zdumiewaj\u0105cych wynik\u00f3w swej pracy, w dzia\u0142aniu m\u0142odych dostrzegliby\u015bmy liczne pomy\u0142ki i przeoczenia, brak do\u015bwiadczenia u tych, kt\u00f3re po raz pierwszy co\u015b wykonuj\u0105: przeciwnie u starszych zwierz\u0105t widoczna by\u0142aby wprawa; wi\u0119ksza lub mniejsza zdolno\u015b\u0107 zwierz\u0119cia zaznacza\u0142aby si\u0119 wyra\u017anie w wyniku pracy, podobnie jak u cz\u0142owieka.<br \/>\nTymczasem w pracy zwierz\u0105t nie wida\u0107 tego; m\u0142odsze pracuj\u0105 z tak\u0105 sam\u0105 wpraw\u0105, jak starsze, w wynikach tak\u017ce niczym si\u0119 nie r\u00f3\u017cni\u0105. Ka\u017cda kom\u00f3rka pszczelego wosku tak wygl\u0105da, jak miliony innych, jakby nie by\u0142y owocem pracy wielu r\u00f3\u017cnych osobnik\u00f3w, ale dzie\u0142em wykonanym przez jedn\u0105 i t\u0119 sam\u0105 maszyn\u0119.<br \/>\nM\u0142oda, niedo\u015bwiadczona jask\u00f3\u0142ka, kt\u00f3ra po raz pierwszy odlatuje od nas na jesieni, nigdy przez pomy\u0142k\u0119 nie zab\u0142\u0105dzi w kraje p\u00f3\u0142nocne, ale tak pewnie leci na po\u0142udnie, jakby ju\u017c t\u0119 drog\u0119 nieraz odby\u0142a.<br \/>\nPierwsza z gatunku b\u0142onk\u00f3wek nie pr\u00f3bowa\u0142a cz\u0119stowa\u0107 swoich g\u0105sieniczek mi\u0119sem zabitego chrz\u0105szcza, gdy\u017c ca\u0142e jej pokolenie zgin\u0119\u0142oby od razu wskutek nieodpowiedniego po\u017cywienia; od pocz\u0105tku stara\u0142a si\u0119 o \u017cyw\u0105 straw\u0119 dla swych m\u0142odych. A kiedy po raz pierwszy wybra\u0142a si\u0119 na \u0142owy i pierwszego w swym \u017cyciu chrz\u0105szcza mia\u0142a obezw\u0142adni\u0107, tak celnie nak\u0142u\u0142a go \u017c\u0105d\u0142em, jakby wiedzia\u0142a, \u017ce w tym w\u0142a\u015bnie miejscu schodz\u0105 si\u0119 u niego centra nerw\u00f3w ruchowych (tak r\u00f3\u017cnie zreszt\u0105 u poszczeg\u00f3lnych owad\u00f3w roz\u0142o\u017cone). Ca\u0142ego za\u015b zabiegu dokona\u0142a tak szybko i wprawnie, jakby na d\u0142ugo przedtem w laborato-rium odbywa\u0142a \u0107wiczenia.<br \/>\nJak post\u0105pi\u0142a pierwsza b\u0142onk\u00f3wka, tak czyni setna, tysi\u0119czna, wszystkie dzia\u0142aj\u0105 zawsze jednako pod\u0142ug odwiecznego wzoru. W pracy ich nie ma \u015bladu indywidualnego wp\u0142ywu jednostek. Z tego w\u0142a\u015bnie okazuje si\u0119, \u017ce zwierz\u0119 nie dzia\u0142a jak cz\u0142owiek, kieruj\u0105cy si\u0119 swoj\u0105 wol\u0105, opart\u0105 na rozumie i do\u015bwiadczeniu, ale z naturalnego pop\u0119du, czyli instynktownie.<br \/>\nDlatego celowego dzia\u0142ania zwierz\u0105t nie mo\u017cna przypisywa\u0107 rozumowi jednostek, lecz jest ono wynikiem naturalnej, instynktownej sk\u0142onno\u015bci ca\u0142ego gatunku &#8211; czyli celowego urz\u0105dzenia ich natury.<br \/>\n<strong>2. Dlaczego nawet najbardziej zdumiewaj\u0105ce czynno\u015bci zwierz\u0105t, kt\u00f3rymi przewy\u017cszaj\u0105 cz\u0142owieka, nie dowodzi inteligencji zwierz\u0105t, lecz \u015bwiadcz\u0105 jedynie o wielkiej celowo\u015bci ich natury?<\/strong><br \/>\nWyja\u015bniamy: gdyby wyniki pracy zwierz\u0105t, kt\u00f3rymi one zdaj\u0105 si\u0119 g\u00f3rowa\u0107 nad lud\u017ami, mia\u0142y by\u0107 dowodem, \u017ce w pewnych razach zwierz\u0119 dzia\u0142a r\u00f3wnie inteligentnie jak cz\u0142owiek, zmy\u015blno\u015b\u0107 zwierz\u0105t powinna by si\u0119 objawia\u0107 i wtedy, gdy warunki ich pracy ulegn\u0105 pewnej zmianie. Je\u017celi bowiem cz\u0142owiek odznacza si\u0119 zdolno\u015bci\u0105 w pracy, potrafi sobie poradzi\u0107 przy gorszych warunkach, a przynajmniej nie oka\u017ce si\u0119 ignorantem. Owszem, pewna zmiana lub niespodziewana przygoda bywa dla cz\u0142owieka wyborn\u0105 szkol\u0105, w kt\u00f3rej zdobywa sobie nowe do\u015bwiadczenie.<br \/>\nU zwierz\u0105t jest przeciwnie. Kiedy zwierz\u0119 znajdzie si\u0119 nagle w\u015br\u00f3d sztucznie zmienionych warunk\u00f3w zewn\u0119trznych, zachowuje si\u0119 bezradnie i g\u0142upio, gdy\u017c instynkt,, przy pomocy kt\u00f3rego dokonywa\u0142o zdumiewaj\u0105cych rzeczy, pobudza\u0142 je do dzia\u0142ania odpowiadaj\u0105cego tylko temu celowi, do kt\u00f3rego by\u0142 dany. Ten instynkt wi\u00f3d\u0142 zwierz\u0119 do \u015bci\u015ble oznaczonych czyn\u00f3w; tote\u017c kiedy zwyk\u0142e warunki si\u0119 zmieni\u0105 i trzeba przekroczy\u0107 zakres normalnego dzia\u0142ania, instynkt nie mo\u017ce wystarczy\u0107; okazuje si\u0119, \u017ce zwierz\u0119 poza instynktem nie potrafi dzia\u0142a\u0107 celowo, owszem psuje to, co dot\u0105d instynktownie, a wi\u0119c celowo, zdzia\u0142a\u0142o.<br \/>\nOto n\u0119k (sphex), kt\u00f3rego umiej\u0119tno\u015b\u0107 w \u0142owieniu chrz\u0105szczy podziwiali\u015bmy, wlecze do swej norki z\u0142owionego i obezw\u0142adnionego \u015bwierszcza, trzymaj\u0105c go \u017cuchwami za mack\u0119 czyli w\u0105sik. Przyrodnik Fabre, przypatruj\u0105cy si\u0119 tej robocie, odcina no\u017cyczkami mack\u0119. N\u0119k spostrzeg\u0142szy, \u017ce straci\u0142 zdobycz, wraca si\u0119 i chwyta \u015bwierszcza za drug\u0105 mack\u0119. Fabre odcina i. drug\u0105. N\u0119k wraca jeszcze; nie znajduj\u0105c ju\u017c macki, pr\u00f3buje uchwyci\u0107 \u017cuchwami za g\u0142ow\u0119, ale pyszczek ma za ma\u0142y&#8230; M\u00f3g\u0142by uj\u0105\u0107 \u015bwierszcza za \u0142apk\u0119, za skrzyde\u0142ko, za ogon. Faber poddaje mu to jedno, to drugie, nora, do kt\u00f3rej zd\u0105\u017ca, ju\u017c tylko o par\u0119 pi\u0119dzi. Ale nie, nieszcz\u0119\u015bliwy n\u0119k pr\u00f3\u017cno krz\u0105ta si\u0119 i trapi; innego sposobu wleczenia zdobyczy, jak za macki, nie zna i nie wymy\u015bli; w ko\u0144cu porzuca upolowanego z takim trudem \u015bwierszcza i odlatuje, by drug\u0105 nor\u0119 kopa\u0107 i drugiego \u015bwierszcza \u0142owi\u0107.<br \/>\nMisierka (chalicodoma mura\u0144a) muruje sobie kom\u00f3rk\u0119 na s\u0142o\u0144cu z cementu, zaprawionego w\u0142asn\u0105 \u015blin\u0105, nape\u0142nia j\u0105 miodem, sk\u0142ada na miodzie jajeczko i zaraz potem kom\u00f3rk\u0119 zasklepia cementem. W ci\u0105gu roboty nielito\u015bciwy Fabre do\u015bwiadcza jej zdolno\u015bci; w buduj\u0105cych si\u0119 \u015bcianach kom\u00f3rki wy\u0142amuje szczerby, wybija dziury. Pszcz\u00f3\u0142ka naprawia zaraz szkod\u0119, raz drugi i dziesi\u0105ty. Ale kiedy przychodzi czas na zbieranie miodu, inne ogniwo instynktu poczyna dzia\u0142a\u0107. Fabre znowu robi wy\u0142om w lepiance, mi\u00f3d cieknie, misierka to spostrzega, widocznie frasuje si\u0119, ale zapomnia\u0142a murowa\u0107, teraz instynkt ka\u017ce jej zbiera\u0107 mi\u00f3d. Biedna danaida znosi ca\u0142y mi\u00f3d do dziurawej beczki, a\u017c z sil opada. Lecz znowu przychodzi kolej na murark\u0119, bo trzeba zamkn\u0105\u0107 izdebk\u0119. Fabre do dna wypr\u00f3\u017cnia z miodu kom\u00f3rk\u0119 kawa\u0142kiem waty, widzi ze zdumieniem, jak pszczo\u0142a spuszcza jajeczko do pr\u00f3\u017cnej komory i wierzch jej zasklepia, skazuj\u0105c poczwark\u0119 na \u015bmier\u0107 g\u0142odow\u0105. Innym razem Fabre wyjmuje z kom\u00f3rki i mi\u00f3d i z\u0142o\u017cone ju\u017c w niej jajeczko. Misierka patrzy na to, zwiedza raz jeszcze pust\u0105 kom\u00f3rk\u0119, potem zabiera si\u0119 do jej zasklepienia z takim samym staraniem, jak gdyby mia\u0142a dla kogo pracowa\u0107. Oto mechanizm instynktu.<br \/>\nTak niedorzeczne post\u0119powanie zwierz\u0105t w wypadkach, w kt\u00f3rych r\u0119ka ludzka zmieni\u0142a zwyk\u0142y porz\u0105dek natury, wskazuje, \u017ce zwierz\u0119ta spe\u0142niaj\u0105 czynno\u015bci, do kt\u00f3rych je instynkt pobudza, nie znaj\u0105c ich celu. Dlatego wykonywanie zdumiewaj\u0105cych czynno\u015bci instynktownych nie czyni ich zmy\u015blniejszymi i nie mo\u017ce \u015bwiadczy\u0107 o ich inteligencji we w\u0142a\u015bciwym znaczeniu.<br \/>\nA wi\u0119c wszystko, co podziwiamy w instynktownej dzia\u0142alno\u015bci zwierz\u0105t, nie jest dzie\u0142em sprytu tego lub owego zwierz\u0119cia, ale dzie\u0142em instynktu zwierz\u0119cego i zewn\u0119trznym objawem prawa natury, przez kt\u00f3re niesko\u0144czona m\u0105dro\u015b\u0107 Bo\u017ca rz\u0105dzi ca\u0142\u0105 przyrod\u0105 i nawet przez bezrozumne zwierz\u0119ta dokonuje zdumiewaj\u0105cych rzeczy.<br \/>\n<strong>3. Chocia\u017c, celowo\u015b\u0107 w przyrodzie jest zanadto widoczna, aby jej mo\u017cna w og\u00f3le zaprzeczy\u0107, nie jest zupe\u0142nie powszechna, bo wiele rzeczy nie da si\u0119 w naturze pogodzi\u0107 z celowo\u015bci\u0105.<\/strong><br \/>\nOdpowied\u017a.<br \/>\na) Ci, kt\u00f3rzy ten zarzut podnosz\u0105, sami przyznaj\u0105, \u017ce w przyrodzie jest daleko wi\u0119cej fakt\u00f3w \u015bwiadcz\u0105cych o celowo\u015bci, ani\u017celi tych, kt\u00f3re si\u0119 jej pozornie sprzeciwiaj\u0105. Tymczasem istnienie bodaj jednego ustroju celowo zbudowanego, jednej kom\u00f3rki ro\u015blinnej, ju\u017c samo przez si\u0119 dowodzi, \u017ce tw\u00f3rca jej musia\u0142 posiada\u0107 niesko\u0144czony rozum i wol\u0119.<br \/>\nb) Zboczenie od prawa celowo\u015bci, jak kalectwa, organizmy s\u0142abiej rozwini\u0119te, s\u0105 cz\u0119sto wywo\u0142ane przez wp\u0142ywy zewn\u0119trzne (np. przez wol\u0119 cz\u0142owieka), niezale\u017cnie od dzia\u0142ania natury.<br \/>\nc) W wielu razach zdaje nam si\u0119, i\u017c dostrzegamy brak celowo\u015bci, dlatego \u017ce wychodzimy z fa\u0142szywego za\u0142o\u017cenia. S\u0105dzimy, \u017ce dana rzecz mo\u017ce s\u0142u\u017cy\u0107 wy\u0142\u0105cznie do tego ce\u0142u tylko, o kt\u00f3rym my\u015blimy, gdy mo\u017ce mie\u0107 inne przeznaczenie, jaki\u015b cel wprawdzie dalszy, ale donio\u015blejszy.<br \/>\nTak widzimy, \u017ce drzewa owocowe wi\u0119cej maj\u0105 kwiat\u00f3w, ani\u017celi mog\u0105 wyda\u0107 owoc\u00f3w, dlatego wi\u0119ksza cz\u0119\u015b\u0107 kwiatu bezu\u017cytecznie opada. Ot\u00f3\u017c celowe urz\u0105dzenie nie wymaga, aby wszystkie bez wyj\u0105tku kwiaty wydawa\u0142y owoce, aby wszystko, co \u017cyje, dochodzi\u0142o do pe\u0142nego rozwoju. Nadmierna, jak nam si\u0119 zdaje, ilo\u015b\u0107 kwiatu okazuje nam niewyczerpan\u0105 pe\u0142ni\u0119 wszechmocy Bo\u017cej, kt\u00f3ra nie potrzebuje niczego sk\u0105pi\u0107; mnogo\u015b\u0107 kwiat\u00f3w jest potrzebna, aby gdy przyjd\u0105 deszcze lub mrozy, jeszcze dostateczna ich ilo\u015b\u0107 mog\u0142a wyda\u0107 owoc. Zreszt\u0105 przez gwa\u0142towne zmiany pogody gin\u0105 przede wszystkim s\u0142absze kwiaty, silniejsze lepiej si\u0119 na tym samym drzewie rozwijaj\u0105, p\u0105czki usuni\u0119te s\u0142u\u017c\u0105 innym stworzeniom za po\u017cywienie.<br \/>\nNieurodzaje lub obawa przed nimi przypominaj\u0105 cz\u0142owiekowi, \u017ce wyniki jego pracy zale\u017c\u0105 ostatecznie od Opatrzno\u015bci Bo\u017cej.<br \/>\nNiejeden uwa\u017ca za bezcelowe istnienie paso\u017cyt\u00f3w; istot, \u017cyj\u0105cych kosztem organizm\u00f3w wy\u017cszych. Nikt nie przeczy, \u017ce bezpo\u015brednio przynosz\u0105 one szkod\u0119 jednostkom. Po\u015brednio jednak s\u0105 korzystne dla ca\u0142ego gatunku. Paso\u017cyt uczy niejedno stworzenie zapobiegliwo\u015bci; przeszkadza zbytecznemu rozradzaniu si\u0119; zabiera ustroje s\u0142absze, pozostawia silniejsze; przyczynia si\u0119 do zachowania r\u00f3wnowagi w ca\u0142ej przyrodzie; zaostrzaj\u0105c walk\u0119 o byt, pomaga do rozwoju si\u0142.<br \/>\nJak w \u017cyciu duszy nie ma cnoty bez zwyci\u0119stwa, a zwyci\u0119stwo tam tylko mo\u017cliwe, gdzie jest przeciwnik do pokonania, tak w rozwoju si\u0142 fizycznych walka z przeciwnikiem, w tym wypadku z paso\u017cytem, mo\u017ce przynie\u015b\u0107 du\u017ce korzy\u015bci.<br \/>\nDlatego cierpienia fizyczne nie sprzeciwiaj\u0105 si\u0119 celowo\u015bci. Cierpienia bowiem: a) ostrzegaj\u0105 przed wi\u0119ksz\u0105 strat\u0105, przed tym, co mo\u017ce zagra\u017ca\u0107 \u017cyciu; b) ucz\u0105 zawczasu, gdzie szuka\u0107 pomocy; c) nast\u0119pstwem ich jest ta korzy\u015b\u0107, \u017ce \u015bmier\u0107 nie spotyka nas nagle; d) wreszcie jest donios\u0142e ich znaczenie moralne (o tym zob. rozdzia\u0142 o Opatrzno\u015bci).<br \/>\nNiejeden ustr\u00f3j mo\u017ce by\u0107 po\u017cyteczny, a przeto i celowy, chocia\u017c nauka dot\u0105d nie wykry\u0142a jeszcze jego przydatno\u015bci, chocia\u017c przez ludzi nienaukowych okrzyczany zosta\u0142 nawet za szkodliwy. Co dzi\u015b wydaje si\u0119 oboj\u0119tne, jutro ju\u017c mo\u017ce okaza\u0107 si\u0119 po\u017cyteczne, gdy lepiej poznamy przeznaczenie danego ustroju.<br \/>\nTak gruczo\u0142 tarczycowy (znajduj\u0105cy si\u0119 poni\u017cej krtani) uwa\u017cany by\u0142 za szkodliwy, bo przy chorobliwym powi\u0119kszaniu si\u0119 wytwarza wole. Dzi\u015b przekonano si\u0119 o jego u\u017cyteczno\u015bci, o tym, \u017ce zamienia szkodliwe substancje, powsta\u0142e wskutek proces\u00f3w \u017cyciowych, na nieszkodliwe. Brak gruczo\u0142u w wielu razach poci\u0105gn\u0105\u0142by za sob\u0105 zatrucie krwi; ponadto wp\u0142ywa ujemnie na wzrost organizmu.<br \/>\nWyrostek robaczkowy przy \u015blepej kiszce przez d\u0142ugi czas uwa\u017cano za szkodliwy ze wzgl\u0119du na zapalenia \u015blepej kiszki, kt\u00f3rych bywa okazj\u0105. Tymczasem celowo\u015b\u0107 jego wykazali ostatnimi czasy uczeni: J. Koch, L. Aschoff, Macewenn, Klemm, E. Abrecht i inni. Wyrostek robaczkowy jest gruczo\u0142em limfatycznym, kt\u00f3ry przyczynia si\u0119, zw\u0142aszcza w wieku dzieci\u0119cym, do niszczenia szkodliwych bakterii jelitowych, dlatego wycinanie go, pod\u0142ug zezna\u0144 lekarzy, mo\u017ce mie\u0107 nieraz z\u0142e nast\u0119pstwa. Stwierdzono, \u017ce wyrostek ten wydziela ciecz, kt\u00f3ra czyni \u015bliskimi \u015bciany jelita grubego, a przez to u\u0142atwia posuwanie si\u0119 jego zawarto\u015bci.<br \/>\nPodobnie rzecz si\u0119 ma z wielu innymi organami cia\u0142a ludzkiego, kt\u00f3re dawniej nazywano szcz\u0105tkowymi, tj. zmarnia\u0142ymi, a o kt\u00f3rych w miar\u0119 post\u0119pu nauki przekonywano si\u0119, \u017ce spe\u0142niaj\u0105 po dzi\u015b dzie\u0144 funkcje dia organizmu przydatne.<br \/>\nS\u0142owem, nie ma ani jednego zjawiska w naturze, co do kt\u00f3rego mo\u017cna by udowodni\u0107, \u017ce jest bez celu. Z tego, \u017ce w jakim\u015b prawie przyrody sami na razie celu nie dostrzegamy, nie wynika, aby to zjawisko naprawd\u0119 by\u0142o bezcelowe. Nasz ograniczony rozum pozostaje bowiem w podobnym stosunku do dzie\u0142 i zamiar\u00f3w Bo\u017cych, jak umys\u0142 dziecka do utwor\u00f3w i plan\u00f3w wielkiego artysty. W ca\u0142ej przyrodzie zatem musi by\u0107 wiele rzeczy dla nas niezrozumia\u0142ych, ale w\u0142a\u015bnie ta niemo\u017cliwo\u015b\u0107 zg\u0142\u0119bienia wszystkiego w naturze powinna przypomina\u0107, \u017ce Boska m\u0105dro\u015b\u0107 jest niepoj\u0119ta.<br \/>\n<strong>4. Czy prawd\u0105 jest, \u017ce celowy porz\u0105dek w naturze wynika koniecznie z samych praw natury?<\/strong><br \/>\nOdpowied\u017a. Wiele zjawisk nie da si\u0119 wyt\u0142umaczy\u0107 przez \u017cadne prawo natury, jak to, \u017ce ziemia jest tak, jak obecnie, odleg\u0142a od s\u0142o\u0144ca, \u017ce ma tak wielk\u0105 ilo\u015b\u0107 wody i atmosfer\u0119, z\u0142o\u017con\u0105 mniej wi\u0119cej z 79 proc. azotu i 21 proc. tlenu. Te i wiele innych rzeczy da\u0142yby si\u0119 zmieni\u0107 bez uszczerbku istniej\u0105cych praw przyrody, nawet zgodnie z hipotez\u0105 Kanta i Laplace&#8217;a, wed\u0142ug kt\u00f3rej nasz system s\u0142oneczny rozwin\u0105\u0142 si\u0119 z wielkiej kuli gazowej. Ale w\u0142a\u015bnie tak przepi\u0119kne urz\u0105dzenie, wynikaj\u0105ce z tego rozwoju, ka\u017ce niezbicie przypuszcza\u0107, \u017ce istnia\u0142 jaki\u015b stan pocz\u0105tkowy, kt\u00f3ry nosi\u0142 w sobie w zarodku ca\u0142y dzisiejszy system s\u0142oneczny. Ten stan nie m\u00f3g\u0142 by\u0107 podyktowany jakimi\u015b prawami przyrody, nie istniej\u0105cej jeszcze, przeto mo\u017ce jedynie w m\u0105dro\u015bci Bo\u017cej znajdowa\u0107 racj\u0119 bytu. Gdyby\u015bmy nawet przypu\u015bcili, \u017ce ca\u0142y porz\u0105dek w naturze da\u0142by si\u0119 wyt\u0142umaczy\u0107 na podstawie istniej\u0105cych praw przyrody, czy\u017c ju\u017c wtedy nie potrzeba by koniecznie uzna\u0107 m\u0105drego Tw\u00f3rcy przyrody? W\u0142a\u015bnie m\u0105dre prawa natury, dzia\u0142aj\u0105ce zgodnie z jej celem, s\u0105 dowodem, \u017ce musi istnie\u0107 m\u0105dry Prawodawca, kt\u00f3ry na samym pocz\u0105tku te prawa g\u0142\u0119boko w przyrodzie wyry\u0142. Jak ka\u017cda rzecz, tak i prawa przyrody musz\u0105 mie\u0107 swoj\u0105 wystarczaj\u0105c\u0105 przyczyn\u0119.<br \/>\nTak mo\u017cna przej\u015b\u0107 ca\u0142\u0105 przyrod\u0119, \u015bwiat organiczny i nieorganiczny i wsz\u0119dzie natrafi\u0107 na porz\u0105dek oraz celowe urz\u0105dzenie, jakich by \u017caden duch ludzki nigdy nie wymy\u015bli\u0142. Dlatego zdrowemu rozs\u0105dkowi sprzeciwia si\u0119 poczytywanie ca\u0142ego porz\u0105dku i celowo\u015bci za wynik prostego przypadku.<br \/>\nPorz\u0105dek ten polega na ugrupowaniu r\u00f3\u017cnych rzeczy pod\u0142ug jednolitej my\u015bli przewodniej, czyli idei; ka\u017cda za\u015b idea, w jaki-kolwiek spos\u00f3b by\u0142aby wyra\u017cona, mo\u017ce pochodzi\u0107 tylko od my\u015bl\u0105cego ducha. Nadto celowo\u015b\u0107, je\u017celi zw\u0142aszcza jest bardziej skomplikowana, przypuszcza ju\u017c z g\u00f3ry powzi\u0119ty zamiar, a zamiary, kt\u00f3re prowadz\u0105 do pewnego celu, r\u00f3wnie\u017c mog\u0105 by\u0107 wy-tworem tylko istoty my\u015bl\u0105cej, a wi\u0119c duchowej. Rozum zmusza nas zatem do przyj\u0119cia istnienia jakiej\u015b wy\u017cszej Istoty, kt\u00f3ra ca\u0142y \u015bwiat urz\u0105dzi\u0142a pod\u0142ug m\u0105drze obmy\u015blonego planu. S\u0142usznie przeto zauwa\u017cy\u0142 Cycero w dziele De natura deorum4&#8221;, \u017ce \u0142atwiej uwierzy\u0107 by mo\u017cna, \u017ce Roczniki Enniusza (jest to epopeja w 18 ksi\u0119gach) powsta\u0142y z przypadkowego u\u0142o\u017cenia liter, ni\u017c \u017ceby ten celowy porz\u0105dek, jaki panuje w wszech\u015bwiecie, mo\u017cna by\u0142o przypisa\u0107 tylko przypadkowi.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nPoni\u017cszy tekst stanowi fragment ksi\u0105\u017cki ks. Stanis\u0142awa Bartynowskiego &#8222;Apologetyka podr\u0119czna&#8221;. Ksi\u0105\u017cka ukaza\u0142a si\u0119 nak\u0142adem wydawnictwa Ksi\u0119\u017cy Jezuit\u00f3w w Warszawie.<br \/>\n(aktualnie w domenie publicznej)<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Gdyby rozbitek, rzucony na odludn\u0105 wysp\u0119, znalaz\u0142 gdzie na niej napis: \u201eniech \u017cyje wolno\u015b\u0107!&#8221;, zaraz pomy\u015bla\u0142by sobie: musia\u0142 tu by\u0107 jaki\u015b cz\u0142owiek. I s\u0142usznie by rozumowa\u0142. Trudno bowiem, aby z bez\u0142adnie rozrzuconych liter z\u0142o\u017cy\u0142o si\u0119 przypadkiem jakie\u015b s\u0142owo &#8211; a&hellip; <\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_sitemap_exclude":false,"_sitemap_priority":"","_sitemap_frequency":"","footnotes":""},"categories":[1061],"tags":[891],"class_list":["post-1932","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-varia","tag-varia"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1932","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1932"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1932\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1932"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1932"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1932"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}