{"id":1824,"date":"2018-05-06T13:28:52","date_gmt":"2018-05-06T11:28:52","guid":{"rendered":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/?p=1824"},"modified":"2018-05-06T13:28:52","modified_gmt":"2018-05-06T11:28:52","slug":"odpowiedz-na-zarzuty-czy-ateizm-jest-swiatopogladem-naukowym","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/odpowiedz-na-zarzuty-czy-ateizm-jest-swiatopogladem-naukowym\/","title":{"rendered":"Odpowiedz na zarzuty &quot;Czy ateizm jest \u015bwiatopogl\u0105dem naukowym?&quot;"},"content":{"rendered":"<p>&nbsp;<br \/>\nW serwisie\u00a0Racjonalista.pl\u00a0\u00a0pojawi\u0142 si\u0119\u00a0<a href=\"http:\/\/www.racjonalista.pl\/kk.php\/s,3546\">esej<\/a>\u00a0Marcina Kwieka, kt\u00f3ry jest pr\u00f3b\u0105 polemiki z moj\u0105 rozprawk\u0105 pt.\u00a0<em><a href=\"http:\/\/www.effatha.pl\/apologetyka\/ateizm2.php\">Czy ateizm jest \u015bwiatopogl\u0105dem naukowym?<\/a><\/em>, jaka zosta\u0142a zamieszczona r\u00f3wnie\u017c w niniejszym dziale. Na samym pocz\u0105tku chcia\u0142bym podzi\u0119kowa\u0107 Marcinowi Kwiekowi za uwag\u0119, jak\u0105 po\u015bwi\u0119ci\u0142 mojemu tekstowi, pisz\u0105c z nim polemik\u0119. Jestem mi\u0142o zaskoczony tym, \u017ce m\u00f3j tekst wywo\u0142a\u0142 dyskusj\u0119. Poni\u017cej, aby by\u0142o \u0142atwiej odr\u00f3\u017cni\u0107 moje wypowiedzi od wypowiedzi M. Kwieka, jego wypowiedzi zaznaczam kursyw\u0105, swoje wypowiedzi pozostawiam natomiast bez zmian formatu czcionki. A wi\u0119c do rzeczy. Na samym pocz\u0105tku M. Kwiek pisze:<\/p>\n<h2>Na stronie internetowej http:\/\/www.trinitarians.info<\/h2>\n<p>&nbsp;<br \/>\nOdpowied\u017a:<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nRaczej\u00a0<a href=\"http:\/\/lewandowski.apologetyka.info\/index.html\">http:\/\/www.trinitarians.info<\/a>\u00a0. W adresach internetowych nie piszemy \u201epolskich znak\u00f3w\u201d.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nw dziale &#8222;Polemika z Racjonalist\u0105&#8221; znajduje si\u0119 artyku\u0142 pana Jana Lewandowskiego pt. &#8222;Czy ateizm jest \u015bwiatopogl\u0105dem naukowym?&#8221;, w kt\u00f3rym to artykule autor pr\u00f3buje wykaza\u0107, \u017ce \u015bwiatopogl\u0105d ateistyczny jest w takim samym stopniu oparty na wierze, co \u015bwiatopogl\u0105d teistyczny. I chocia\u017c w wielu kwestiach nie spos\u00f3b nie zgodzi\u0107 si\u0119 z autorem artyku\u0142u, to jednak z t\u0105 g\u0142\u00f3wn\u0105 konkluzj\u0105 zgodzi\u0107 si\u0119 nie mo\u017cna.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nOdpowied\u017a:<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nSpr\u00f3bujemy wi\u0119c o tym dalej porozmawia\u0107.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nOt\u00f3\u017c ka\u017cdy cz\u0142owiek zajmuj\u0105cy si\u0119 nauk\u0105 (a r\u00f3wnie\u017c wielu, kt\u00f3rzy z nauk\u0105 nie maj\u0105 wiele wsp\u00f3lnego), zdaje sobie spraw\u0119 z tego, \u017ce za\u0142o\u017cenia wsp\u00f3\u0142czesnej nauki nie zawsze maj\u0105 pokrycie w faktach i nie zawsze opieraj\u0105 si\u0119 na empirycznych dowodach. Autor artyku\u0142u ma racj\u0119 \u017ce, &#8222;atei\u015bci scjentyczni&#8221;, jak ich nazywa, wykazuj\u0105 du\u017c\u0105 doz\u0119 naiwno\u015bci twierdz\u0105c, jakoby ich \u015bwiatopogl\u0105d opiera\u0142 si\u0119 wy\u0142\u0105cznie na bezspornych faktach potwierdzonych naukowo.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nOdpowied\u017a:<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nZatem widocznie Marcin Kwiek jest dojrzalszym ateist\u0105, ni\u017c np. \u201edr\u201d Lech Keller, z kt\u00f3rym polemizuj\u0119 w swym tek\u015bcie. M\u00f3j tekst by\u0142 polemik\u0105 z pewnym powszechnie istniej\u0105cym w\u015br\u00f3d \u201eateist\u00f3w naukowych\u201d trendem, zgodnie z kt\u00f3rym naukowy=niefideistyczny (lub nawet antyfideistyczny). Keller sta\u0142 si\u0119 ofiar\u0105 i zarazem uciele\u015bnieniem tego trendu, co do czego nie pozostawia resztek w\u0105tpliwo\u015bci w swych wypowiedziach. Nie zgodz\u0119 si\u0119 te\u017c z tez\u0105 M. Kwieka, \u017ce wielu ludzi nie paraj\u0105cych si\u0119 nauk\u0105 wie, \u017ce nauka mo\u017ce opiera\u0107 si\u0119 na fideizmie, bowiem w\u015br\u00f3d spo\u0142ecze\u0144stw (a zw\u0142aszcza w\u015br\u00f3d wielu racjonalist\u00f3w wci\u0105\u017c ho\u0142duj\u0105cych starym szko\u0142om scjentycznym) wci\u0105\u017c tkwi zabobonny dziewi\u0119tnastowieczny mit, zgodnie z kt\u00f3rym nauka oznacza tylko wypowiadanie si\u0119 o bezspornych faktach. Epistemolodzy (wcale nie postmoderni\u015bci) ju\u017c dawno obalili ten mit, jednak minie jeszcze du\u017co czasu nim nast\u0105pi powszechna recepcja spo\u0142ecze\u0144stw w tym zakresie.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nW swoim artykule pr\u00f3buje jednak wykaza\u0107, \u017ce zar\u00f3wno ateizm jak i teizm w rzeczywisto\u015bci opieraj\u0105 si\u0119 g\u0142ownie na wierze, a cechy tej wiary s\u0105 to\u017csame. Z tym ju\u017c trudno si\u0119 zgodzi\u0107.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nOdpowied\u017a:<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nNie pami\u0119tam, \u017cebym formu\u0142owa\u0142 taki wniosek w swym tek\u015bcie. To raczej nadinterpretacja M. Kwieka. Na pewno s\u0105 to inne fideizmy, ale fakt, \u017ce wci\u0105\u017c s\u0105 to fideizmy sk\u0142ania nas jednak do powa\u017cnych refleksji. Fideizm fideizmowi nier\u00f3wny, ale konsekwencje tego s\u0105 takie, \u017ce jednak i to i tamto to wci\u0105\u017c fideizm. Raczej tak bym to uj\u0105\u0142. Ale dajmy si\u0119 \u201erozkr\u0119ci\u0107\u201d autorowi.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nPrawd\u0105 jest niew\u0105tpliwie to, \u017ce wiele tez naukowych nie znajduje oparcia w materiale dowodowym i \u017ce mog\u0105 by\u0107 one w przysz\u0142o\u015bci odrzucone jako b\u0142\u0119dne. Nie oznacza to jednak, \u017ce &#8222;wiara&#8221; ateisty (oparta na nauce) jest tym samym co wiara teisty w tzw. prawd\u0119 objawion\u0105. R\u00f3\u017cnica jest bowiem zasadnicza. Polega ona na tym, \u017ce ateista zdaje sobie spraw\u0119 z tego, \u017ce jego \u015bwiatopogl\u0105d mo\u017ce by\u0107 b\u0142\u0119dny lub nie do ko\u0144ca prawdziwy i nie boi si\u0119 do tego przyzna\u0107; stara si\u0119 na bie\u017c\u0105co korygowa\u0107 sw\u00f3j obraz \u015bwiata w oparciu o nowe fakty, teorie i hipotezy, kt\u00f3re w przysz\u0142o\u015bci mog\u0105 by\u0107 zweryfikowane pozytywnie lub negatywnie.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nOdpowied\u017a:<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nIdentycznie mo\u017ce powiedzie\u0107 teista. Gdyby by\u0142o inaczej, wielu gorliwych teist\u00f3w nie zostawa\u0142oby ateistami z jakiego\u015b powodu, kt\u00f3rym najcz\u0119\u015bciej jest zdobycie pewnej \u201edodatkowej wiedzy\u201d. Warto te\u017c doda\u0107, \u017ce tei\u015bci te\u017c id\u0105 za post\u0119pem wiedzy, s\u0105 wierz\u0105cy ewolucjoni\u015bci, wierz\u0105cy fizycy i biolodzy (Ko\u015bci\u00f3\u0142 rzymski i mn\u00f3stwo teolog\u00f3w akceptuje ca\u0142y dorobek wsp\u00f3\u0142czesnych nauk przyrodniczych). Nie s\u0105dz\u0119 zatem, \u017ceby rzekomy strach przed poszukiwaniem prawdy i zmian\u0105 jakiego\u015b swego pogl\u0105du na dan\u0105 spraw\u0119 o \u015bwiecie r\u00f3\u017cni\u0142 teist\u00f3w od ateist\u00f3w. Wr\u0119cz przeciwnie. Powy\u017cszy akapit nie zosta\u0142 wi\u0119c wystarczaj\u0105co uzasadniony.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nAteista wie, \u017ce nigdy nie pozna ca\u0142ej prawdy o wszech\u015bwiecie, co jednak nie oznacza \u017ce nie powinien pr\u00f3bowa\u0107 pozna\u0107 cho\u0107by jej niewielkiej cz\u0105stki. \u015awiatopogl\u0105d ateisty (w przeciwie\u0144stwie do \u015bwiatopogl\u0105du teisty) stale si\u0119 rozwija. Wie on (ateista), \u017ce na wiele pyta\u0144 nie ma odpowiedzi i zast\u0119puje je naukowymi hipotezami (podkre\u015blam HIPOTEZAMI, czyli tezami co do kt\u00f3rych wie, \u017ce mog\u0105 by\u0107 b\u0142\u0119dne), ale opartymi przynajmniej na pewnych racjonalnych przes\u0142ankach, a nie (jak robi\u0105 to tei\u015bci) bajkami wyssanymi z palca.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nOdpowied\u017a:<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nPrzy czym to, i\u017c s\u0105 to bajki wyssane z palca, jest tez tylko aksjomatycznym za\u0142o\u017ceniem i wiar\u0105 autora. Teista nie musi bowiem swego \u015bwiatopogl\u0105du budowa\u0107 w oparciu o jakie\u015b mity religijne, czy w oparciu np. o Genezis (jak rozumiem to w\u0142a\u015bnie ma na my\u015bli Kwiek, pisz\u0105c o \u201ebajkach\u201d), jak cz\u0119sto twierdz\u0105 atei\u015bci. Jest to b\u0142\u0119dne uproszczenie, kt\u00f3re jest niestety nagminnie stosowane. S\u0105 bowiem tacy, kt\u00f3rzy sw\u00f3j teizm buduj\u0105 w oparciu o racjonalne i czysto naukowe przes\u0142anki. Przyk\u0142adem takiego \u015bwiatopogl\u0105du jest \u015bwiatopogl\u0105d Craiga, ameryka\u0144skiego apologety teistycznego i doktora filozofii, zbudowany w oparciu o naukow\u0105 analiz\u0119 Big Bangu. Nazywa si\u0119 to Kalam (Craig wyda\u0142 na ten temat wiele publikacji, w tym co najmniej jedn\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119). Oczywi\u015bcie mo\u017cna polemizowa\u0107 z tym autorem i si\u0119 z nim nie zgadza\u0107, nie zmienia to jednak faktu, \u017ce teizm wcale nie musi opiera\u0107 si\u0119 na \u201ebajkach\u201d, jak zw\u0105 atei\u015bci \u015bwi\u0119te pisma. Nie musi. Teizm istnia\u0142 nim ludzko\u015b\u0107 w og\u00f3le posiad\u0142a zdolno\u015b\u0107 pisania. M\u00f3g\u0142by tak\u017ce z powodzeniem istnie\u0107 bez instytucjonalnej religii (jest przecie\u017c wielu teist\u00f3w bezwyznaniowych). Wiara teist\u00f3w w te pisma mo\u017ce wychodzi\u0107 z zupe\u0142nie innych przes\u0142anek (cz\u0119sto nawet naukowych) ni\u017c same te pisma. Drugim wzi\u0119tym na wiar\u0119 za\u0142o\u017ceniem Kwieka jest te\u017c to, \u017ce jego przes\u0142anki s\u0105 akurat bardziej racjonalne ni\u017c przes\u0142anki, jakie w swym \u015bwiatopogl\u0105dzie przyjmuje teista. A sk\u0105d to niby wiadomo? W artykule si\u0119 tego nie uzasadnia (jest to wi\u0119c tylko aksjomat). Na to te\u017c nic nie wskazuje w tym, co wiadomo o nauce, bowiem \u201enaukowy\u201d nie musi oznacza\u0107 \u201ebardziej pewny\u201d, skoro nawet sam Kwiek pisze wy\u017cej, \u017ce naukowy te\u017c opiera si\u0119 na wierze, hipotezach, itd. A je\u015bli ju\u017c \u201eracjonalny\u201d ma by\u0107 synonimem \u201enaukowego\u201d, to powy\u017cej wspomniany Craig te\u017c jest zaprzeczeniem tezy, zgodnie z kt\u00f3r\u0105 teizm musi opiera\u0107 si\u0119 na \u201ebajkach\u201d. Po prostu s\u0105 r\u00f3\u017cne teizmy, a dzi\u015b chyba nikt powa\u017cny nie opiera swej wiary na samej lekturze Genezis (ja na pewno nie). No i wreszcie to, co nazywamy bajkami te\u017c jest tylko kwesti\u0105 interpretacji. S\u0105 tacy, dla kt\u00f3rych to na czym tacy jak Kwiek opieraj\u0105 sw\u00f3j \u015bwiatopogl\u0105d, czyli \u201efakty\u201d, hipotezy i interpretacje naukowe, te\u017c s\u0105 bajkami, na r\u00f3wni z \u201ebajkami\u201d religijnymi. Np. postmodernistyczni autorzy (cz\u0119sto s\u0105 to prawdziwi uczeni, np. Feyerabend sam by\u0142 fizykiem) uwa\u017caj\u0105, \u017ce zar\u00f3wno nauki przyrodnicze jak i religie (bez r\u00f3\u017cnicy) \u201eopieraj\u0105 si\u0119 na za\u0142o\u017ceniach nie mniej i nie bardziej pewnych, ni\u017c za\u0142o\u017cenia czarnoksi\u0119stwa, astrologii, czy pierwotnych kult\u00f3w\u201d<a href=\"http:\/\/lewandowski.apologetyka.info\/racjonalista\/odpowiedz-marcinowi-kwiekowi,116.htm#_ftn1\" name=\"_ftnref1\">[1]<\/a>. Jak wi\u0119c wida\u0107, ka\u017cdy system \u015bwiatopogl\u0105dowy (w tym naukowy) mo\u017cna nazwa\u0107 bajkami. Opinia kogo\u015b o danym systemie wiedzy nie rozstrzyga wi\u0119c o wiarogodno\u015bci tego systemu, a je\u015bli rozstrzyga, to atei\u015bci scjentyczni powinni konsekwentnie zgodzi\u0107 si\u0119 z tym, \u017ce \u2013 zgodnie z powy\u017csz\u0105 opini\u0105 cytowan\u0105 za Rosenau &#8211; nauka to tak\u017ce bajki.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nW jednym z fragment\u00f3w autor omawianego artyku\u0142u pisze tak: &#8222;nawet gdyby nauka &#8221; tajemnic\u0119 natury i pierwotnego tworzywa bytu (co jest priorytetowym celem nauk przyrodniczych), to i tak nadal nie mia\u0142oby to nic wsp\u00f3lnego ze sporami ateizm vs. teizm. Rozszyfrowanie mechanizm\u00f3w rz\u0105dz\u0105cych jakim\u015b uk\u0142adem nie musi wyja\u015bnia\u0107 automatycznie tego, sk\u0105d pochodzi ten uk\u0142ad (a o to w\u0142a\u015bnie spieraj\u0105 si\u0119 tei\u015bci i atei\u015bci odno\u015bnie Wszech\u015bwiata). Je\u015bli znalaz\u0142em zegarek na ulicy, to fachowe ustalenie jego marki nie naprowadzi mnie jeszcze na to, kto by\u0142 jego w\u0142a\u015bcicielem&#8221;. To prawda, ale atei\u015bci wcale nie kryj\u0105 tego, \u017ce nie wiedz\u0105 sk\u0105d pochodzi ten uk\u0142ad, tei\u015bci natomiast s\u0105 \u015bwi\u0119cie przekonani, \u017ce uk\u0142ad ten stworzy\u0142 b\u00f3g. Pos\u0142uguj\u0105c si\u0119 wi\u0119c przyk\u0142adem z zegarkiem, ateista przyznaje si\u0119 \u017ce nie wie kto by\u0142 w\u0142a\u015bcicielem znalezionego zegarka (i czy zegarek w og\u00f3le mia\u0142 w\u0142a\u015bciciela), teista twierdzi za\u015b kategorycznie, \u017ce by\u0142 nim Jan Kowalski (na jakiej podstawie?).<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nOdpowied\u017a:<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nNa podstawie interpretacji pewnych przes\u0142anek, do kt\u00f3rych to interpretacji teista ma prawo. Skoro atei\u015bci buduj\u0105 sw\u00f3j metafizyczny i naturalistyczny \u015bwiatopogl\u0105d w oparciu o r\u00f3\u017cne naukowe hipotezy (np. teoria ewolucji, Big Bang, itd.), obarczaj\u0105c w ten spos\u00f3b sw\u00f3j \u015bwiatopogl\u0105d \u201ebrzemieniem\u201d fideizmu, to tei\u015bci te\u017c mog\u0105 tak robi\u0107 (w sumie jest to nieuniknione). Nie jest te\u017c do ko\u0144ca prawd\u0105, \u017ce atei\u015bci tylko twierdz\u0105, \u017ce \u201enie wiedz\u0105\u201d kto jest \u201ew\u0142a\u015bcicielem\u201d Wszech\u015bwiata. Taka postawa to zbyt ma\u0142o aby zanegowa\u0107 teizm, jest ona bowiem zbyt oboj\u0119tna wobec teizmu. Dlatego atei\u015bci id\u0105 wi\u0119c dalej i formu\u0142uj\u0105 wniosek metafizyczny w oparciu o swoj\u0105 interpretacj\u0119 nauki, kt\u00f3ra neguje teizm a tym samym potwierdza ateizm. Skoro wi\u0119c atei\u015bci mog\u0105 budowa\u0107 sw\u00f3j metafizyczny i neguj\u0105cy teizm \u015bwiatopogl\u0105d, opary na nauce, to tei\u015bci te\u017c maj\u0105 w takim razie prawo budowa\u0107 sw\u00f3j \u015bwiatopogl\u0105d w oparciu o interpretacj\u0119 nauki (vide wy\u017cej wspomniany Craig, ale nie tylko on).<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nDalej pan Jan Lewandowski pisze tak: &#8222;\u017badna jednostka nie b\u0119dzie w stanie umotywowa\u0107 nawet podstawowych element\u00f3w swego przekonania czy \u015bwiatopogl\u0105du w pe\u0142ni racjonalnie, pozbywaj\u0105c si\u0119 ostatecznie element\u00f3w fideizmu (wiary). Jest to niemo\u017cliwe i niewykonalne. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi na \u015bwiecie jest bowiem tak naprawd\u0119 skazana tylko na wiar\u0119 w zakresie kszta\u0142towania swego \u015bwiatopogl\u0105du. Rodzimy si\u0119 i dorastamy w nastroju zaufania, najpierw do rodzic\u00f3w, \u017ce s\u0105 naszymi biologicznymi rodzicami &#8211; nie sprawdzamy tego (cho\u0107 kto\u015b mo\u017ce by\u0107 uczestnikiem adopcji), potem do partnera ma\u0142\u017ce\u0144skiego, \u017ce kocha nas (nie da si\u0119 sprawdzi\u0107, czy kto\u015b np. tego nie udaje z powodu okre\u015blonych cel\u00f3w)&#8221;. W tym przypadku pomylono ze sob\u0105 dwa poj\u0119cia: wiary w co\u015b co wiemy \u017ce jest mo\u017cliwe i wiary w co\u015b, co do czego nie mamy podstaw przypuszcza\u0107 \u017ce jest mo\u017cliwe. Moi rodzice wcale nie musz\u0105 by\u0107 moimi rodzicami biologicznymi, ale jest mo\u017cliwe, \u017ce nimi s\u0105 poniewa\u017c jakich\u015b rodzic\u00f3w biologicznych mie\u0107 musz\u0119;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nOdpowied\u017a:<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nTutaj autor subtelnie, cho\u0107 w spos\u00f3b znacz\u0105cy przeinacza istot\u0119 rzeczy. Problem w tym, \u017ce ja nie pisa\u0142em o wierze w pochodzenie cz\u0142owieka od innego cz\u0142owieka, tylko w to, \u017ce kto\u015b jest akurat dzieckiem w\u0142a\u015bnie tych a nie innych rodzic\u00f3w. Tego akurat nie sprawdzamy, wierzymy w to (nawet je\u015bli jeste\u015bmy jako\u015b tak np. bardziej podobni do naszego listonosza czy kolegi swej mamy, ni\u017c do naszego taty).<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nnie mog\u0119 by\u0107 pewny tego, \u017ce moja \u017cona mnie kocha, ale istnieje mo\u017cliwo\u015b\u0107, \u017ce mnie kocha, poniewa\u017c istnieje mi\u0142o\u015b\u0107 (wiem to, poniewa\u017c sam kocham).<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nOdpowied\u017a:<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nZn\u00f3w, jak wy\u017cej, nie pisa\u0142em o wierze w istnienie samej mi\u0142o\u015bci, tylko o wierze w konkretn\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107 konkretnej osoby. W to mo\u017cna tylko wierzy\u0107, samo do\u015bwiadczenie mi\u0142o\u015bci u osoby kochanej to za ma\u0142o, aby postulowa\u0107, \u017ce akurat kto\u015b inny mnie kocha tak samo.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nNie mam natomiast jakichkolwiek przes\u0142anek, by chocia\u017c domniemywa\u0107 \u017ce istnieje b\u00f3g, wi\u0119c tym bardziej nie mog\u0119 przypuszcza\u0107, \u017ce stworzy\u0142 \u015bwiat.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nOdpowied\u017a:<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nTakie przes\u0142anki ma jednak teista. Musz\u0105 one by\u0107 do\u015b\u0107 mocne, skoro jest kilka miliard\u00f3w wierz\u0105cych teist\u00f3w. Nie widzenie jakich\u015b przes\u0142anek przez ateist\u00f3w te\u017c nie jest argumentem samym w sobie przeciw teizmowi. Gdyby tak by\u0142o, \u017ce czyje\u015b niedowidzenie w zakresie jakich\u015b przes\u0142anek rozstrzyga\u0142oby o bezzasadno\u015bci jakiego\u015b systemu \u015bwiatopogl\u0105dowego, to musieliby\u015bmy odrzuci\u0107 nauk\u0119, bowiem np. postmodernist\u00f3w (ale nie tylko bo cz\u0119sto samych naukowc\u00f3w, kt\u00f3rzy neguj\u0105 wiarygodno\u015b\u0107 swej dziedziny) nie przekonuj\u0105 przes\u0142anki zawarte w jej aparacie epistemologicznym. Musieliby\u015bmy te\u017c odrzuci\u0107 tez\u0119 o realno\u015bci odbieranego przez nas \u015bwiata, bowiem np. solipsy\u015bci podwa\u017caj\u0105 zasadno\u015b\u0107 danych pochodz\u0105cych od naszych zmys\u0142\u00f3w. Redukuj\u0105c w ten spos\u00f3b nasz\u0105 epistemologi\u0119 doszliby\u015bmy do zera wiedzy, tylko dlatego, \u017ce kogo\u015b nieprzekonuj\u0105 jakie\u015b przes\u0142anki. Malkontenci zawsze si\u0119 znajd\u0105. Oczywi\u015bcie scjentyczny ateista zawsze mo\u017ce powiedzie\u0107, \u017ce postmodernista albo solipsysta jest beeee i jest \u201eg\u0142upi\u201d. Ale teista te\u017c tak mo\u017ce powiedzie\u0107 o atei\u015bcie. B\u0142\u0119dne ko\u0142o wi\u0119c tu zamyka si\u0119. Aby wi\u0119c unikn\u0105\u0107 takiego b\u0142\u0119dnego ko\u0142a i takiej katastrofy epistemologicznej musimy uzna\u0107, \u017ce samo czyje\u015b nieprzekonanie si\u0119 do czego\u015b nie rozstrzyga o bezzasadno\u015bci jakiego\u015b systemu przekona\u0144. Tym samym samo nieprzekonanie si\u0119 ateisty do przes\u0142anek teizmu te\u017c o niczym nie rozstrzyga. Decydowa\u0107 i w jakim\u015b stopniu rozstrzyga\u0107 mo\u017cemy wi\u0119c tylko w oparciu o jakie\u015b w\u0142asne argumenty, nie za\u015b natomiast w oparciu o w\u0142asne wybrzydzanie (to za ma\u0142o).<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nW jeszcze innym fragmencie autor pisze: &#8222;Ufamy bez sprawdzania nauczycielom, encyklopediom, s\u0142ownikom, nie sprawdzaj\u0105c namacalnie tego co si\u0119 nam podaje &#8211; cz\u0119sto bowiem z braku miejsca referuje si\u0119 nam jedynie kr\u00f3tko same wyniki bada\u0144. Nawet gdyby poda\u0142o si\u0119 nam cz\u0119sto przebieg tych\u017ce bada\u0144, nie byliby\u015bmy w stanie go zweryfikowa\u0107. Po pierwsze dlatego, \u017ce ka\u017cda dziedzina jest ju\u017c dzi\u015b zbyt specjalistyczna aby laik m\u00f3g\u0142 opanowa\u0107 j\u0105 w kr\u00f3tkim czasie, i po drugie dlatego, \u017ce nawet gdyby\u015bmy opanowali teoretyczn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 zagadnienia, to i tak zabrak\u0142oby nam drogiego laboratoryjnego wyposa\u017cenia aby to wszystko ostatecznie zweryfikowa\u0107.&#8221; To prawda, ale na \u015bwiecie istnieje wiele zespo\u0142\u00f3w badawczych, kt\u00f3re wzajemnie sprawdzaj\u0105 wyniki i poprawno\u015b\u0107 swoich bada\u0144, wi\u0119c je\u015bli wszystkie te zespo\u0142y zweryfikuj\u0105 przebieg tych bada\u0144 pozytywnie to mamy uzasadnione prawo przypuszcza\u0107, \u017ce wyniki s\u0105 prawdziwe.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nOdpowied\u017a:<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nWcale nie wiemy, czy one \u201ewzajemnie sprawdzaj\u0105 wyniki\u201d. Autor nie poda\u0142 \u017cadnego uzasadnienia w swym tek\u015bcie, kt\u00f3re potwierdza\u0142oby taki pogl\u0105d. Jedynie w to wierzy (i chce aby\u015bmy my uwierzyli mu). Nie ma nawet jak w to wierzy\u0107, bo jest to zreszt\u0105 po prostu niewykonalne. Sam Kwiek to intuicyjnie rozumie, bo pisze dalej:<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nAutor artyku\u0142u twierdzi, \u017ce nie zawsze mo\u017cna zweryfikowa\u0107 wyniki bada\u0144. No c\u00f3\u017c, je\u017celi nie mo\u017cna, to nie mo\u017cna r\u00f3wnie\u017c przyj\u0105\u0107 ich wynik\u00f3w za prawdziwe. To chyba oczywiste.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nOdpowied\u017a:<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nTym gorzej dla scjentycznych ateist\u00f3w.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nPan Lewandowski pisze wprawdzie, \u017ce &#8222;Na przyk\u0142ad w przypadku bada\u0144 nad s\u0142ynnym ca\u0142unem tury\u0144skim wybuch\u0142a afera gdy si\u0119 okaza\u0142o, \u017ce trzy laboratoria jakie mia\u0142y pracowa\u0107 nad tym niezale\u017cnie, w rzeczywisto\u015bci jednak kontaktowa\u0142y si\u0119 ze sob\u0105 i wsp\u00f3lnie ustala\u0142y wyniki bada\u0144 tak, aby si\u0119 one zgadza\u0142y&#8221;. Jednak, jak autor sam zauwa\u017cy\u0142, &#8222;wybuch\u0142a afera&#8221;, wi\u0119c proces weryfikacji jako\u015b zadzia\u0142a\u0142,<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nOdpowied\u017a:<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nTym razem tak, jednak nic nie wskazuje na to, \u017ce takie weryfikacje jednych laboratori\u00f3w przez drugie s\u0105 czym\u015b przyj\u0119tym z zasady. Wy\u017cej wspomniana sprawa ca\u0142unu to by\u0142a raczej wyj\u0105tkowa kontrolna nadgorliwo\u015b\u0107 pewnego laboratorium wzgl\u0119dem innego laboratorium. W tym wypadku, skoro ten m\u00f3j przyk\u0142ad ukazywa\u0142, \u017ce w pewnych laboratoriach fa\u0142szuje si\u0119 wyniki bada\u0144, innych laboratori\u00f3w za\u015b nikt nie jest w stanie sprawdzi\u0107 na ka\u017cdym kroku, to tym bardziej nie wiemy, czy nauka jest pewna. Mo\u017cemy tylko w to wierzy\u0107.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\na poza tym przypadki tego typu nie zdarzaj\u0105 si\u0119 chyba zbyt cz\u0119sto (w ko\u0144cu autor sam twierdzi, \u017ce jest &#8222;sceptyczny wobec wszelkiego rodzaju spiskowych teorii dziej\u00f3w&#8221;). Trudno przecie\u017c s\u0105dzi\u0107, \u017ce wszyscy uczeni celowo wprowadzaj\u0105 nas w b\u0142\u0105d.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nOdpowied\u017a:<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nOwszem, wierz\u0119, \u017ce wszyscy uczeni nie wprowadzaj\u0105 nas w b\u0142\u0105d. Ale ja w to wierz\u0119, bo mi wolno. A sp\u00f3r trwa w\u0142a\u015bnie o to, czy atei\u015bci w przeciwie\u0144stwie do teist\u00f3w w co\u015b wierz\u0105. Zatem moja wiara nie pomaga w \u017cadnym wypadku Kwiekowi w uzasadnianiu jego wywod\u00f3w.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nDalej autor stwierdza: &#8222;A wi\u0119c jedyne co pozostaje ateistom scjentystom to bezkrytycznie w co\u015b wierzy\u0107, cho\u0107 przecie\u017c taki sam zarzut stawiaj\u0105 teistom&#8221; i dalej &#8222;Wszystko co wi\u0119c ateista scjentyczny w danej sytuacji m\u00f3wi jest wi\u0119c tylko bezkrytyczn\u0105 wiar\u0105 w to co powiedzieli mu inni. Czym si\u0119 to r\u00f3\u017cni od wiary teisty w prawdom\u00f3wno\u015b\u0107 autor\u00f3w jakiego\u015b boskiego objawienia?&#8221; To nie prawda, \u017ce ateista wierzy w co\u015b bezkrytycznie, ateista je\u015bli ju\u017c nawet w co\u015b wierzy, to robi to warunkowo.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nOdpowied\u017a:<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nTak samo teista. Ja na przyk\u0142ad warunkowo wierz\u0119 w wiarygodno\u015b\u0107 tekstu Biblii. Moja wiara opiera si\u0119 warunkowo na metodzie krytyki tekstu, kt\u00f3ra potwierdzi\u0142a, i\u017c przekaz ten jest do\u015b\u0107 wiarygodny w najwa\u017cniejszych punktach (ujawnione r\u00f3\u017cnice miedzy r\u0119kopisami nie s\u0105 tak istotne, \u017ceby zmienia\u0142y w spos\u00f3b znacz\u0105cy sens werset\u00f3w). Wy\u017cej wspomniany Craig te\u017c wierzy warunkowo, bo uznaje i\u017c teoria Big Bangu jest prawdziwa. Ka\u017cdy wierzy warunkowo, nie tylko ateista, ale te\u017c teista. Warunkowo\u015b\u0107 wiary ateisty nie jest wi\u0119c argumentem przeciw wierze teisty, bo on te\u017c wierzy warunkowo.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nWie, \u017ce to co dzisiaj przyjmuje za prawd\u0119, jutro mo\u017ce okaza\u0107 si\u0119 nieprawd\u0105.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nOdpowied\u017a:<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nTak samo teista. Gdyby\u015b dzi\u015b znaleziono np. dokument chrze\u015bcija\u0144ski z I wieku, gdzie stwierdzano by, \u017ce Jezus mia\u0142 rodze\u0144stwo, wielu katolik\u00f3w straci\u0142oby sw\u0105 wiar\u0119. Inni tei\u015bci, kt\u00f3rzy np. opieraj\u0105 sw\u0105 wiar\u0119 na istnieniu materii o\u017cywionej, straciliby sw\u0105 wiar\u0119 wtedy, gdyby wykazano, i\u017c gdzie\u015b w przyrodzie \u017cycie powstaje samorzutnie z materii nieo\u017cywionej. Wiara teisty te\u017c jest wi\u0119c warunkowa.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nAteista w przeciwie\u0144stwie do teisty nie stara si\u0119 umacnia\u0107 w swojej &#8222;wierze&#8221;, wr\u0119cz przeciwnie, bezustannie poddaje j\u0105 pr\u00f3bie, a je\u017celi &#8222;wiara&#8221; ta w konfrontacji z nowymi faktami nie wytrzymuje tej pr\u00f3by, odrzuca j\u0105.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nOdpowied\u017a:<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nZn\u00f3w tak samo mo\u017cna powiedzie\u0107 o teistach. Wy\u017cej podawa\u0142em przyk\u0142ady w zwi\u0105zku z tym.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nTeista natomiast to cz\u0142owiek, kt\u00f3ry boi si\u0119 spojrze\u0107 prawdzie w oczy, wierzy w pewne tezy i nie pr\u00f3buje nawet sprawdzi\u0107 czy s\u0105 one prawdziwe. Ateista stara si\u0119 dowiedzie\u0107 czy to, co uznaje za prawd\u0119, w rzeczywisto\u015bci t\u0105 prawd\u0105 jest.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nOdpowied\u017a:<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nTo jest raczej stereotyp. Po pierwsze, nie zawsze da si\u0119 sprawdzi\u0107, czy co\u015b w co wierz\u0119 jest prawd\u0105. Dlatego teista mo\u017ce tego nie sprawdza\u0107, i dlatego ateista mo\u017ce nie by\u0107 w stanie tego sprawdzi\u0107.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nRozumie, \u017ce wsp\u00f3\u0142czesne koncepcje wygl\u0105du, powstania i funkcjonowania wszech\u015bwiata s\u0105 raczej teoretycznymi modelami (mniej lub bardziej poprawnie opisuj\u0105cymi przedmiot bada\u0144) ni\u017c rzeczywisto\u015bci\u0105. Te modele s\u0105 jednak przynajmniej w jakim\u015b stopniu oparte na materiale dowodowym i s\u0105 bardziej wyj\u015bciem do kolejnych bada\u0144 ni\u017c ich ko\u0144cowym efektem.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nOdpowied\u017a:<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nZn\u00f3w o niczym to nie przes\u0105dza, bowiem teista mo\u017ce budowa\u0107 sw\u00f3j \u015bwiatopogl\u0105d na dok\u0142adnie takim samym materiale dowodowym (vide wy\u017cej Craig i katoliccy teolodzy, wierz\u0105cy w Boga np. na podstawie teorii ewolucji).<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&#8222;Wiara&#8221; ateisty nie jest wi\u0119c wiar\u0105 w dos\u0142ownym (czy powszechnie przyj\u0119tym) znaczeniu tego s\u0142owa. Ateista nie jest przekonany, \u017ce jego obraz \u015bwiata w pe\u0142ni odpowiada prawdzie. \u015awiatopogl\u0105d ateisty jest &#8222;\u015bwiatopogl\u0105dem warunkowym&#8221;, kt\u00f3ry pod wp\u0142ywem nowych odkry\u0107 naukowych mo\u017ce (i powinien) ulega\u0107 zmianie.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nOdpowied\u017a:<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nI tak samo \u015bwiatopogl\u0105d teisty, jak ukazywa\u0142em wy\u017cej, wi\u0119c w czym problem? I czy r\u00f3\u017cnice mi\u0119dzy tymi fideizmami s\u0105 a\u017c tak istotne? Nie sadz\u0119. W ko\u0144cu ko\u0144c\u00f3w zawsze dochodzimy do punkt\u00f3w, w kt\u00f3rych musimy uzna\u0107 na wiar\u0119 jakie\u015b przes\u0142anki. Owszem, mo\u017cemy nawet te przes\u0142anki nazywa\u0107 naukowymi, nie zmienia to jednak nic epistemologicznie, bowiem s\u0105 one jednak wci\u0105\u017c przyjmowane na wiar\u0119. Fideizm naukowy fideizmowi teistycznemu nier\u00f3wny, ale jeden i drugi to w ko\u0144cu fideizm. Naklejanie etykietek maj\u0105cych wyr\u00f3\u017cni\u0107 (oczywi\u015bcie na korzy\u015b\u0107) jeden fideizm wzgl\u0119dem drugiego przypomina troch\u0119 naklejanie na syrenk\u0119 lub trabanta etykietki z napisem mercedes, tylko po to, \u017ceby w taki oto spos\u00f3b jeden samoch\u00f3d wywy\u017cszy\u0107 ponad drugi.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nTo, \u017ce (jak twierdzi cytowany przez autora artyku\u0142u P. K. Feyerabend) &#8222;(&#8230;) nauka wsp\u00f3\u0142czesna jest o wiele mniej klarowna i znacznie bardziej zwodnicza ni\u017c kiedykolwiek by\u0142y jej XVI i XVII- wieczne poprzedniczki&#8221; nie znaczy, \u017ce powinni\u015bmy od niej odej\u015b\u0107 w kierunku religii, kt\u00f3rej za\u0142o\u017cenia s\u0105 zupe\u0142nie niedorzeczne i sprzeczne z najbardziej nawet podstawowymi prawami nauki.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nOdpowied\u017a:<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nPrzy czym to jest jedynie przyj\u0119te na wiar\u0119 i podane bez \u017cadnego uzasadnienia za\u0142o\u017cenie M. Kwieka. Z epistemologicznego punktu widzenia nie uwiarygodnia ono bowiem nic w \u017caden spos\u00f3b. Jest jedynie subiektywn\u0105 opini\u0105. Tak\u0105 sam\u0105, jak np. powy\u017cej cytowane za Rosenau stwierdzenie, \u017ce nauka jest bezwarto\u015bciowa epistemologicznie dok\u0142adnie w taki sam spos\u00f3b, jak czarnoksi\u0119stwo. Tak wi\u0119c sama opinia kogo\u015b o czym\u015b o niczym nie przes\u0105dza. Wci\u0105\u017c\u00a0\u00a0bowiem obracamy si\u0119 w zakresie czysto filozoficznych i subiektywnych za\u0142o\u017ce\u0144. Poza tym nie rozumiem, czemu za\u0142o\u017cenia teisty maj\u0105 by\u0107 niedorzeczne i sprzeczne z nauk\u0105, skoro niekt\u00f3rzy opieraj\u0105 sw\u0105 wiar\u0119 na nauce (patrz wy\u017cej przyk\u0142ady). Nie rozumiem te\u017c, czemu nagle Kwiek zaczyna twierdzi\u0107, \u017ce nie powinni\u015bmy odchodzi\u0107 od nauki, skoro w zasadzie ca\u0142y czas wy\u017cej przyznawa\u0142, \u017ce nauka te\u017c jest oparta na wierze a mimo to odrzuca on teizm w\u0142a\u015bnie na podstawie przyjmowania w nim pewnych za\u0142o\u017ce\u0144 na wiar\u0119. Kwiek nie potrafi\u0142 ukaza\u0107, \u017ce ta naukowa wiara jest pewna. Nie m\u00f3wi\u0119, \u017ce nawet pewniejsza ni\u017c za\u0142o\u017cenia teizmu, bo tego nie da si\u0119 tak naprawd\u0119 rozstrzygn\u0105\u0107 (skoro nie mamy dost\u0119pu do wzorca w postaci prawdy o rzeczywisto\u015bci). Nie musimy jednak tego rozstrzyga\u0107, bo wiara teisty mo\u017ce si\u0119 opiera\u0107 te\u017c na za\u0142o\u017ceniach i hipotezach naukowych (jak wy\u017cej ukazywa\u0142em). Mamy wi\u0119c tu nag\u0142e przej\u015bcie autora od trze\u017awych analiz, do zupe\u0142nie nie uzasadnionego wniosku, \u017ce nagle syrenka nie jest ju\u017c syrenk\u0105, bo nagle sta\u0142a si\u0119 mercedesem, kt\u00f3ry jest lepszy od trabanta.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nPodsumowuj\u0105c powiem tak: nauka pr\u00f3buje znale\u017a\u0107 (z wi\u0119kszym b\u0105d\u017a mniejszym skutkiem, cz\u0119sto potykaj\u0105c si\u0119 i b\u0142\u0105dz\u0105c) odpowiedzi na zagadki wszech\u015bwiata, natomiast religia te odpowiedzi wymy\u015bla, nie zadaj\u0105c sobie nawet trudu naukowej weryfikacji tego co wymy\u015bli\u0142a. Oto jest podstawowa r\u00f3\u017cnica mi\u0119dzy wiar\u0105 teisty, a &#8222;wiar\u0105&#8221; ateisty.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nOdpowied\u017a:<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nKolejny stereotyp powielany przez autora bez podania wyczerpuj\u0105cego uzasadnienia. Powy\u017cej ukaza\u0142em, \u017ce teza ta jest b\u0142\u0119dna i w dodatku nieuzasadniona. Pomijaj\u0105c ju\u017c fakt, \u017ce same pr\u00f3by nauki w wyja\u015bnianiu wszech\u015bwiata nie b\u0119d\u0105 lepsze od \u017cadnych wymys\u0142\u00f3w dot\u0105d, dop\u00f3ki same b\u0119d\u0105 tylko pr\u00f3bami (nawet je\u015bli b\u0119d\u0105 to pr\u00f3by naukowe) i dok\u0105d nie stan\u0105 si\u0119 same w sobie pewnymi wyja\u015bnieniami, to jak pisa\u0142em wy\u017cej, wiara teisty mo\u017ce si\u0119 opiera\u0107 na tym samym co wiara ateisty (na nauce). Ale to ju\u017c temat na inn\u0105 rozprawk\u0119, meritum jest tutaj: z epistemologicznego punktu widzenia (a ten jest tu najistotniejszy) same pr\u00f3by nauki w wyja\u015bnianiu wszech\u015bwiata nie b\u0119d\u0105 lepsze od \u017cadnych wymys\u0142\u00f3w dot\u0105d, dop\u00f3ki same b\u0119d\u0105 tylko pr\u00f3bami (nawet je\u015bli b\u0119d\u0105 to pr\u00f3by naukowe) wyja\u015bnie\u0144, i dok\u0105d nie stan\u0105 si\u0119 same w sobie pewnymi wyja\u015bnieniami. Reasumuj\u0105c za\u015b, M. Kwiek przyznaj\u0105c, \u017ce nauka jest fideistycznym koktajlem raczej potwierdzi\u0142 g\u0142\u00f3wn\u0105 tez\u0119 mojego artyku\u0142u, z kt\u00f3r\u0105 polemizowa\u0142, ni\u017c ja obali\u0142. Reszt\u0119 za\u015b powy\u017cszych kontrargument\u00f3w M. Kwieka traktuj\u0119 jako albo nieuzasadnione, albo obarczone b\u0142\u0119dem znanym jako\u00a0<em>petitio principii<\/em>. Uzasadnianie swego przekonania za pomoc\u0105 swego innego przekonania (lub za pomoc\u0105 tego samego przekonania) nie jest bowiem \u017cadnym argumentem.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nJan Lewandowski, sierpie\u0144 2004.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n[1]\u00a0Rosenau, cyt. za J. McDowell,\u00a0<em>Przewodnik Apologetyczny<\/em>, Warszawa 2002, str. 596.<br \/>\n&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&nbsp; W serwisie\u00a0Racjonalista.pl\u00a0\u00a0pojawi\u0142 si\u0119\u00a0esej\u00a0Marcina Kwieka, kt\u00f3ry jest pr\u00f3b\u0105 polemiki z moj\u0105 rozprawk\u0105 pt.\u00a0Czy ateizm jest \u015bwiatopogl\u0105dem naukowym?, jaka zosta\u0142a zamieszczona r\u00f3wnie\u017c w niniejszym dziale. Na samym pocz\u0105tku chcia\u0142bym podzi\u0119kowa\u0107 Marcinowi Kwiekowi za uwag\u0119, jak\u0105 po\u015bwi\u0119ci\u0142 mojemu tekstowi, pisz\u0105c z nim&hellip; <\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_sitemap_exclude":false,"_sitemap_priority":"","_sitemap_frequency":"","footnotes":""},"categories":[1024],"tags":[502,687],"class_list":["post-1824","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-mity-racjonalista-pl","tag-marcin-kwiek","tag-racjonalista"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1824","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1824"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1824\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1824"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1824"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1824"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}