{"id":1711,"date":"2018-04-21T20:39:16","date_gmt":"2018-04-21T18:39:16","guid":{"rendered":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/?p=1711"},"modified":"2018-04-21T20:39:16","modified_gmt":"2018-04-21T18:39:16","slug":"czy-apologeta-nie-moze-byc-wolnomyslicielem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/czy-apologeta-nie-moze-byc-wolnomyslicielem\/","title":{"rendered":"Czy apologeta nie mo\u017ce by\u0107 wolnomy\u015blicielem?"},"content":{"rendered":"<p><strong>Artyku\u0142 ukazuje, \u017ce idea wolnomy\u015blicielstwa mo\u017ce by\u0107 z powodzeniem wykorzystana tak\u017ce w apologetyce teistycznej<\/strong><br \/>\n&nbsp;<br \/>\nZ r\u00f3\u017cnych stron s\u0142yszy si\u0119 postulat, \u017ce tylko racjonali\u015bci, wolnomy\u015bliciele i przedstawiciele r\u00f3\u017cnej ma\u015bci nieortodoksyjnych religii chrze\u015bcija\u0144skich mog\u0105 przejawia\u0107 \u201eswobod\u0119 w my\u015bleniu\u201d, czego nie mo\u017cna powiedzie\u0107 o apologetach religii instytucjonalnych. Nieco jakby wbrew tytu\u0142owi, w niniejszym do\u015b\u0107 lu\u017anym eseju nie b\u0119d\u0119 si\u0119 jednak skupia\u0142 na nieustannym udowadnianiu, \u017ce mo\u017cna by\u0107 apologet\u0105 i wolnomy\u015blicielem zarazem. Nie s\u0105dz\u0119, \u017ce nale\u017cy tego jako\u015b specjalnie dowodzi\u0107, poniewa\u017c w\u015br\u00f3d apologet\u00f3w istnieje taka wielorako\u015b\u0107 rozwi\u0105za\u0144 i koncepcji, \u017ce jest to oczywiste. Je\u015bli kto\u015b twierdzi, \u017ce apologetyka teistyczna nie cechuje si\u0119 wolnomy\u015blicielskim podej\u015bciem do zagadnie\u0144, poniewa\u017c za wszelk\u0105 cen\u0119 chce broni\u0107 wiary i wszystkie wnioski podporz\u0105dkowuje jej samej, to odpowiadam, \u017ce zarzut ten nie ma najmniejszego sensu, poniewa\u017c ka\u017cdy \u015bwiatopogl\u0105d z zasady broni swych za\u0142o\u017ce\u0144, uznaje je za s\u0142uszny punkt wyj\u015bcia i nie zwalcza ich. Inaczej si\u0119 przecie\u017c nie da. Czy nawet tzw. racjonalizm nie czyni dok\u0142adnie tego samego, przypinaj\u0105c sobie zarazem tak hucznie do piersi wszelkie mo\u017cliwe ordery wolnomy\u015blicielstwa? Gdzie wi\u0119c szturm tych \u201ejedynych prawdziwych sceptyk\u00f3w\u201d, dla kt\u00f3rych rzekomo nie ma \u017cadnej autorytatywnej \u015bwi\u0119to\u015bci, na cho\u0107by taki darwinizm, czy w og\u00f3le scjentyzm, b\u0119d\u0105cy niemal zawsze podstaw\u0105 ich materialistycznego \u015bwiatopogl\u0105du? A je\u015bli kto\u015b uwa\u017ca, \u017ce wolnomy\u015blicielstwo polega na atakowaniu w\u0142asnego pogl\u0105du, to czy\u017c nie jest to ju\u017c raczej anarchia a nie wolnomy\u015blicielstwo? A poza tym czy racjonali\u015bci atakuj\u0105 w\u0142asne pogl\u0105dy? Je\u015bli tak czasem nawet czyni\u0105, to nie w mniejszym stopniu ni\u017c sami apologeci teistyczni, kt\u00f3rzy te\u017c czasem atakuj\u0105 i poddaj\u0105 krytycznemu uj\u0119ciu swe w\u0142asne pogl\u0105dy. Jakakolwiek licytacja w kwestii, kto jest bardziej krytyczny i tym samym wolnomy\u015blicielski wobec w\u0142asnych pogl\u0105d\u00f3w mog\u0142aby w tym momencie da\u0107 tylko wynik remisowy.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nW niniejszych rozwa\u017caniach zaproponuj\u0119 moj\u0105 w\u0142asn\u0105 wizj\u0119 wolnomy\u015blicielstwa, jak\u0105 mo\u017cna zaszczepi\u0107 na obszarze apologetyki chrze\u015bcija\u0144skiej. Uwa\u017cam, \u017ce apologetyka chrze\u015bcija\u0144ska mo\u017ce si\u0119 nawet cechowa\u0107 du\u017co bardziej wolnomy\u015blicielskim podej\u015bciem do argument\u00f3w ni\u017c tzw. racjonalizm i wojuj\u0105cy ateizm, kt\u00f3ry w zasadzie jest \u015bci\u015ble ograniczony do nieustannego hurtowego procesu klonowania zaledwie kilku prostych metafizycznych koncepcji naturalistycznych, kt\u00f3re cechuj\u0105 si\u0119 skrajnym hermetyzmem. Zauwa\u017cmy chocia\u017cby, \u017ce teologie a nawet apologie r\u00f3\u017cnych wyzna\u0144 zaakceptowa\u0142y czy wr\u0119cz wch\u0142on\u0119\u0142y wszelakie modernistyczne wynalazki typu neodarwinizm, metoda historyczno krytyczna w biblistyce itp. W \u017cadnym wypadku nie mo\u017cna tego natomiast powiedzie\u0107 o skrajnie doktrynerskim i nietolerancyjnym dla obcych sobie koncepcji podej\u015bciu laickim, dla kt\u00f3rego wolnomy\u015blicielstwo oznacza w zasadzie tylko \u201ewolno\u015b\u0107 od\u201d wszystkiego co mo\u017ce by\u0107 jakkolwiek nadprzyrodzone lub chrze\u015bcija\u0144skie. Zamiast jednak wypunktowywa\u0107 mity tycz\u0105ce si\u0119 rzekomego wolnomy\u015blicielstwa wojuj\u0105cych antychrze\u015bcijan, skupi\u0119 si\u0119 na czym\u015b bardziej tw\u00f3rczym, mianowicie uka\u017c\u0119 jak jeszcze bardziej w moim odczuciu mo\u017cna uwolni\u0107 apologetyk\u0119 chrze\u015bcija\u0144sk\u0105 ku drodze do swobodnego my\u015blenia.<br \/>\n&nbsp;<\/p>\n<h1><em>Kreatywne my\u015blenie<\/em><\/h1>\n<p>&nbsp;<br \/>\nNiew\u0105tpliwie jednym z najistotniejszych czynnik\u00f3w, kt\u00f3re powinny cechowa\u0107 nie tylko dzia\u0142alno\u015b\u0107 apologetyczn\u0105, ale w og\u00f3le jak\u0105kolwiek dzia\u0142alno\u015b\u0107 intelektualn\u0105, jest kreatywne my\u015blenie. Osobi\u015bcie uwa\u017cam nawet, \u017ce jest to wr\u0119cz najistotniejszy czynnik, kt\u00f3ry powinien bezwzgl\u0119dnie towarzyszy\u0107 uprawianiu apologetyki. Najog\u00f3lniej rzecz bior\u0105c kreatywno\u015b\u0107 wi\u0105\u017ce si\u0119 z pewnym osobistym wysi\u0142kiem intelektualnym. Ostatnio kreatywno\u015b\u0107 jest coraz cz\u0119\u015bciej rozumiana w tym sensie, \u017ce kto\u015b jest w stanie rozwi\u0105zywa\u0107 problemy, lub zesp\u00f3\u0142 problem\u00f3w. W tym znaczeniu poj\u0119cie to bardzo ch\u0119tnie rozumiej\u0105 zw\u0142aszcza pracodawcy, wymieniaj\u0105cy t\u0119 cech\u0119 w\u015br\u00f3d po\u017c\u0105danych cech u nowo zatrudnianych. Poj\u0119cie kreatywno\u015bci ma jednak co najmniej jeszcze jedno istotne znaczenie \u2013 jest nim umiej\u0119tno\u015b\u0107 uciekania od schematycznego my\u015blenia, czyli po prostu\u00a0<em>oryginalno\u015b\u0107<\/em>\u00a0w zakresie rozumowania. Dlaczego jest to tak istotne? We\u017amy cho\u0107by wy\u017cej wspomnian\u0105 kwesti\u0119 rozwi\u0105zywania problem\u00f3w. Jak wiadomo, ka\u017cdy problem mo\u017cna rozwi\u0105za\u0107 na kilka sposob\u00f3w. Niekt\u00f3re problemy maj\u0105 typowe dla siebie rozwi\u0105zanie, lub nawet kilka r\u00f3\u017cnych wci\u0105\u017c typowych rozwi\u0105za\u0144. Co jednak wtedy, gdy dane rozwi\u0105zanie, lub nawet zesp\u00f3\u0142 rozwi\u0105za\u0144 charakterystycznych dla danego problemu, nie daj\u0105 si\u0119 zastosowa\u0107? Wtedy trzeba w\u0142a\u015bnie u\u017cy\u0107 kreatywnego my\u015blenia. Oznacza to najcz\u0119\u015bciej r\u00f3wnie\u017c oderwanie si\u0119 od schematu i zaproponowanie zupe\u0142nie nowego, nieznanego dotychczas rozwi\u0105zania danego problemu. To jednak nie jest wcale takie proste a dla wielu jest wr\u0119cz nieosi\u0105galne. A jak to si\u0119 ma do apologetyki? Po\u015bwi\u0119c\u0119 temu kolejny paragraf.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n<em><strong>Plaga schematycznego my\u015blenia<\/strong><\/em><br \/>\n&nbsp;<br \/>\n\u017byjemy w czasach, w kt\u00f3rych dzia\u0142alno\u015b\u0107 intelektualna, jakkolwiek rozumiana, nie jest w modzie. Nie jest to oczywi\u015bcie wina tylko tych a nie innych czas\u00f3w. Istotnym czynnikiem s\u0105 tu r\u00f3wnie\u017c wszechogarniaj\u0105ce i og\u0142upiaj\u0105ce nas p\u0142ytkimi stereotypami media, kt\u00f3re sta\u0142y si\u0119 niestety gotowymi wzorcami rozumowania i pojmowania \u015bwiata, powszechne mylenie wykszta\u0142cenia z inteligencj\u0105, psychologia t\u0142umu, czy wr\u0119cz nasze w\u0142asne lenistwo i wygodnictwo sk\u0142aniaj\u0105ce nas do chodzenia na skr\u00f3ty w interpretowaniu otaczaj\u0105cej nas rzeczywisto\u015bci. Jak powiedzia\u0142 kiedy\u015b Bertrand Russell &#8211; \u201eWi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi wola\u0142aby umrze\u0107 ni\u017c my\u015ble\u0107. Wielu tak zrobi\u0142o\u201d. Poza tym do\u015b\u0107 du\u017cy odsetek ludzi po prostu nie posiada wystarczaj\u0105cych zdolno\u015bci umys\u0142owych oraz na tyle du\u017cej wiedzy, kt\u00f3re po\u0142\u0105czone w ca\u0142o\u015b\u0107 umo\u017cliwia\u0142yby ucieczk\u0119 od schematycznego my\u015blenia ku my\u015bleniu kreatywnemu. Sta\u0107 ich wi\u0119c tylko na bezrefleksyjne powielanie obiegowych stereotyp\u00f3w. Oto pewien znamienny przyk\u0142ad: pami\u0119tam, gdy wchodzili\u015bmy do Unii Europejskiej. Jako, \u017ce zawsze du\u017co bardziej od tego jakie kto\u015b ma pogl\u0105dy ciekawi\u0142o mnie to, jak kto\u015b uzasadnia swe pogl\u0105dy, tu\u017c przed integracj\u0105 lubi\u0142em wys\u0142uchiwa\u0107 argument\u00f3w przeciwnik\u00f3w i zwolennik\u00f3w integracji, samemu pozostaj\u0105c raczej poza kwesti\u0105 opowiadania si\u0119 za lub przeciw. Im wi\u0119cej jednak pyta\u0142em, tym bardziej upewnia\u0142em si\u0119, \u017ce ludzie potrafi\u0105 tylko bezmy\u015blnie klonowa\u0107 gotowe rozwi\u0105zania innych (w tym wypadku medi\u00f3w przeciwnych lub przychylnych integracji). I tak zwolennicy integracji niemal jednym ch\u00f3rem powtarzali, \u017ce wej\u015bcie do UE mo\u017ce op\u0142aci\u0107 si\u0119 naszym dzieciom, a ju\u017c na pewno wnukom. Przeciwnicy za\u015b, \u017ce stracimy suwerenno\u015b\u0107 i ceny \u017cywno\u015bci drastycznie wzrosn\u0105. Pami\u0119tacie? Pomijaj\u0105c ju\u017c fakt, \u017ce w tym wypadku ani zwolennicy nie opierali si\u0119 na niczym zasadnym w tej kwestii, poniewa\u017c argument odwo\u0142uj\u0105cy si\u0119 do nadziei maj\u0105cej si\u0119 zi\u015bci\u0107 dopiero w dalekiej przysz\u0142o\u015bci to \u017caden argument, ani przeciwnicy, poniewa\u017c ani ceny \u017cywno\u015bci wcale drastycznie nie wzros\u0142y, ani te\u017c nie stracili\u015bmy suwerenno\u015bci, nikt ze spytanych nie powiedzia\u0142 w tej kwestii niczego, czego nie s\u0142ysza\u0142bym na okr\u0105g\u0142o w og\u00f3lnopolskich mediach. Czemu kto\u015b z tych ludzi nie pokusi\u0142 si\u0119 o samodzieln\u0105 analiz\u0119 zagadnienia i zaprezentowanie w\u0142asnych w pe\u0142ni oryginalnych wniosk\u00f3w? W sumie tak jest po dzi\u015b dzie\u0144, w niemal ka\u017cdej tzw. kwestii medialnej. Zauwa\u017ccie, \u017ce zwolennicy lub przeciwnicy aborcji wypowiadaj\u0105 dok\u0142adnie te same argumenty, zwolennicy lub przeciwnicy ka\u017cdego kolejnego rz\u0105du, czy polityka \u2013 tak samo. I pewnie tylko dziwnym zbiegiem okoliczno\u015bci opinie te s\u0105 zawsze mniej lub bardziej (z regu\u0142y bardziej) zbie\u017cne z tym, co akurat kreuje si\u0119 w og\u00f3lnopolskich mediach. (To oczywi\u015bcie ironia). Czy teraz ju\u017c wiecie co to jest schematyczne my\u015blenie?<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nNiew\u0105tpliwie jednak do\u015b\u0107 znacz\u0105cym czynnikiem jest tu wspomniana psychologia t\u0142umu. Nawet wybitnym i zdolnym jednostkom trudno osi\u0105gn\u0105\u0107 ca\u0142kowit\u0105 niezale\u017cno\u015b\u0107 w my\u015bleniu, poniewa\u017c w ka\u017cdym z nas tkwi\u0105 instynktowne atawizmy stadne, wywo\u0142uj\u0105ce w nas psychologiczny niepok\u00f3j w sytuacji, gdy decydujemy si\u0119 na samodzielno\u015b\u0107 wbrew stadu. \u00f3w niepok\u00f3j powstaje niekoniecznie z tego powodu, \u017ce nie mamy racji, lecz dlatego, \u017ce kiedy my\u015blimy inaczej ni\u017c bezmy\u015blna wi\u0119kszo\u015b\u0107 to nie zastanawiamy si\u0119, czy jeste\u015bmy w b\u0142\u0119dzie, ale czy wszystko jest z nami w porz\u0105dku, skoro my\u015blimy inaczej ni\u017c wszyscy. Ka\u017cdy z nas s\u0142ysza\u0142 porzekad\u0142o: \u201ewejd\u017a mi\u0119dzy wrony a zaczniesz kraka\u0107 jak one\u201d. Co\u015b w tym jest. Kwestia wp\u0142ywu t\u0142umu na my\u015blenie jednostki zosta\u0142a w psychologii uznana za jedn\u0105 z sze\u015bciu najpot\u0119\u017cniejszych strategii oddzia\u0142ywania na psychik\u0119 ludzk\u0105, otrzymuj\u0105c nazw\u0119 \u201espo\u0142ecznego dowodu s\u0142uszno\u015bci\u201d. Klasyfikacji tej dokona\u0142 Robert Cialdini w swej kultowej ju\u017c dzi\u015b ksi\u0105\u017cce pt.\u00a0<em>Wywieranie wp\u0142ywu na ludzi<\/em>, w kt\u00f3rej wykaza\u0142, \u017ce \u201espo\u0142eczny dow\u00f3d s\u0142uszno\u015bci\u201d ma tak ogromn\u0105 pot\u0119g\u0119 przekonywania, \u017ce mo\u017ce nawet doprowadza\u0107 do \u015bmierci ludzi[1]. Tymczasem dobrze wiemy, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 to z regu\u0142y bezmy\u015blny t\u0142um a prawda nie rz\u0105dzi si\u0119 demokratycznymi prawid\u0142ami wyboru. Zaryzykowa\u0142bym nawet stwierdzenie, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 z regu\u0142y nie ma racji. Owa racjonalna wiedza jest jednak bardzo silnie zag\u0142uszana przez wspomniany stadny i czysto emocjonalny atawizm.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nPonadto wyrastamy w \u015bwiecie utartych poj\u0119\u0107, kt\u00f3re kszta\u0142tuj\u0105 i rozwijaj\u0105 nasze my\u015blenie i inteligencj\u0119. Nie istniej\u0105 bowiem jak wiadomo tzw. czyste fakty, lecz tylko nic nie m\u00f3wi\u0105ce dane, kt\u00f3re musimy dopiero uple\u015b\u0107 w jak\u0105\u015b organiczn\u0105 w miar\u0119 sp\u00f3jn\u0105 ca\u0142o\u015b\u0107. Problem w tym, \u017ce mo\u017cemy tego dokona\u0107 nie inaczej jak tylko pod dyktando i na kszta\u0142t my\u015blowych schemat\u00f3w jakie\u00a0<em>nabyli\u015bmy od innych<\/em>\u00a0w procesie stopniowego rozumienia kultury, pojmowania \u015bwiata i kszta\u0142cenia si\u0119 (analogicznie do j\u0119zyka, w kt\u00f3ry mo\u017cemy ubra\u0107 nasze my\u015bli tylko i wy\u0142\u0105cznie wedle schemat\u00f3w gramatycznych i semantycznych nabytych od innych, kt\u00f3rzy stworzyli przed nami dany j\u0119zyk). Porzucenie owych utartych \u015bcie\u017cek niejednokrotnie musia\u0142oby si\u0119 r\u00f3wna\u0107 zrezygnowaniu z my\u015blenia w og\u00f3le. Co wi\u0119c zrobi\u0107? O ile nie da si\u0119 odrzuci\u0107 samych poj\u0119\u0107 i tradycyjnych kanonicznych \u015bcie\u017cek rozumowania \u015bwiata grecko rzymskiego, kt\u00f3rymi wszyscy pod\u0105\u017camy, o tyle niezale\u017cne i kreatywne my\u015blenie jest jednak mo\u017cliwe\u00a0<em>w pewnym zakresie<\/em>, tzn. poprzez operowanie na nowo pomi\u0119dzy tymi ju\u017c utartymi poj\u0119ciami. A to ju\u017c co\u015b. Jest to jednak droga przez m\u0119k\u0119. Nawet wielu dobrych apologet\u00f3w nie jest w stanie uwolni\u0107 si\u0119 od pewnych zastanych schemat\u00f3w rozumowania, wi\u0119c czemu jeszcze w og\u00f3le dziwi nas to, \u017ce r\u00f3wnie\u017c nowo\u017cytni antychrze\u015bcija\u0144scy Prometeusze zadowalaj\u0105 si\u0119 cz\u0119sto tylko beznami\u0119tnym klonowaniem gotowc\u00f3w wymy\u015blonych przez innych? We\u017amy na przyk\u0142ad kwesti\u0119 Boga zapchajdziury. Przyt\u0142aczaj\u0105ca wi\u0119kszo\u015b\u0107 nawet dobrych apologet\u00f3w raczej bez zbytniego namys\u0142u powiela popularny zarzut naturalistyczny, zgodnie z kt\u00f3rym wyja\u015bnienie jakiego\u015b aspektu przez odwo\u0142anie si\u0119 do Boga jest wpychaniem Boga w dziury naszej niewiedzy, kt\u00f3rych jeszcze nie wyja\u015bni\u0142a nauka[2]. Sprawa jest tu jednak co najmniej dyskusyjna i wcale nie taka oczywista. Co to bowiem jest owo wype\u0142nianie Bogiem luk w naszej wiedzy? Przecie\u017c z filozoficznego punktu widzenia zawsze b\u0119d\u0105 istnia\u0142y jakie\u015b luki w naszej wiedzy, kt\u00f3re wype\u0142nimy czym\u015b innym, nawet je\u015bli nie b\u0119dzie to B\u00f3g. Powiedzmy, \u017ce b\u0119dzie to co\u015b co filozofowie nauki nazywaj\u0105 za\u0142o\u017ceniem pomocniczym wprowadzonym\u00a0<em>ad hoc<\/em>, w kt\u00f3re obfituje nauka. Je\u015bli planety w jakiej\u015b galaktyce nie kr\u0105\u017c\u0105 po orbitach zgodnych z naszym naukowym obrazem \u015bwiata, to wprowadzamy za\u0142o\u017cenie, \u017ce jest to spowodowane grawitacj\u0105 nie odkrytej jeszcze planety. W tym wypadku to w\u0142a\u015bnie ta planeta jest zapchajdziur\u0105 w naszym wyja\u015bnieniu. Tak samo jak Boga nikt przecie\u017c jej nie widzia\u0142, ani nie dowi\u00f3d\u0142 jej istnienia. W neodarwinowskiej teorii ewolucji istnieje ca\u0142a masa hipotetycznych s\u0142abo, gorzej lub w og\u00f3le niepotwierdzonych w zapisie kopalnym ogniw po\u015brednich. Podr\u0119czniki szerz\u0105ce darwinizm traktuj\u0105 te w rzeczywisto\u015bci b\u0119d\u0105ce zapchajdziurami w naszej wiedzy ogniwa jako fakty, przedstawiaj\u0105c je na rysunkach o du\u017co bardziej artystycznym ni\u017c naukowym charakterze. W ko\u0144cu ewolucja i tak \u201emusia\u0142a\u201d si\u0119 jako\u015b odby\u0107 a fakty w tym temacie znajdziemy z pewno\u015bci\u0105 p\u00f3\u017aniej.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nOczywi\u015bcie nie chc\u0119 przez to powiedzie\u0107, \u017ce skoro tak jest to mo\u017cemy od dzi\u015b traktowa\u0107 Boga zapchajdziur\u0119 jako regularnie i powszechnie stosowane antidotum na wszystkie luki w naszej wiedzy o \u015bwiecie. Chc\u0119 natomiast powiedzie\u0107, \u017ce cho\u0107by tylko te dwa przyk\u0142ady (a mo\u017cna ich znale\u017a\u0107 du\u017co wi\u0119cej) nakazuj\u0105 nam traktowa\u0107 zagadnienie wyja\u015bnie\u0144-zapchajdziur jako du\u017co bardziej dyskusyjny problem ni\u017c co\u015b, co nawet dobrym apologetom wydaje si\u0119 spraw\u0105 oczywist\u0105 i ju\u017c dawno rozstrzygni\u0119t\u0105. W tym wypadku taki brak kreatywnego i nieschematycznego podej\u015bcia do tego zagadnienia, b\u0119d\u0105cy w zasadzie jedynie bezrefleksyjnym sklonowaniem pewnego obiegowego uj\u0119cia, ogranicza my\u015blenie i dalsz\u0105 dyskusj\u0119 nad tym ciekawym problemem. W wyniku tego nie pojawia si\u0119 nawet cie\u0144 dalszych rozwa\u017ca\u0144 nad t\u0105 kwesti\u0105, gdzie by\u0142yby obecne jakie\u015b nowe nietypowe uwagi na ten temat. Po prostu uwa\u017ca si\u0119, \u017ce sprawa jest oczywista, dawno rozstrzygni\u0119ta i zamyka si\u0119 przemy\u015blenia nad ni\u0105 zanim jeszcze na dobre si\u0119 je rozpocznie.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nJednak i tu nie miejsce na dyskusj\u0119 nad owym zagadnieniem. Odwo\u0142anie si\u0119 do tej kwestii jest mi potrzebne tylko do zilustrowania innej wa\u017cnej kwestii, mianowicie w tym momencie nie trudno zauwa\u017cy\u0107, \u017ce takie raczej bezrefleksyjne klonowanie rozwi\u0105za\u0144 uznanych za zadowalaj\u0105ce rozstrzygni\u0119cia hamuje samodzielne my\u015blenie. Kiedy bowiem tak naprawd\u0119 \u0107wiczymy\u00a0<em>samodzielne<\/em>\u00a0my\u015blenie w stosunku do danego zagadnienia lub problemu? Wtedy gdy\u00a0<em>samodzielnie<\/em>\u00a0tworzymy szereg alternatywnych rozwi\u0105za\u0144 lub podej\u015b\u0107 do tego\u017c. Czasem mo\u017ce to by\u0107 piekielnie trudne i nieosi\u0105galne dla wi\u0119kszo\u015bci \u015bmiertelnik\u00f3w, poniewa\u017c kreatywno\u015b\u0107 domagaj\u0105ca si\u0119 oryginalnego zaproponowania wielu nowych koncepcji mo\u017ce niekiedy wr\u0119cz wymaga\u0107 pok\u0142ad\u00f3w geniuszu, nieprzeci\u0119tnej pomys\u0142owo\u015bci, lub co najmniej ogromnej wszechstronnej wiedzy. A na pewno wymaga to wyj\u015bcia poza ograniczenia my\u015blowe, w kt\u00f3rych funkcjonuje nasza kultura kszta\u0142tuj\u0105ca w\u0142a\u015bnie nasze horyzonty intelektualne. I w\u0142a\u015bnie dlatego jest to tak trudne. Nale\u017cy jednak pami\u0119ta\u0107, \u017ce to w\u0142a\u015bnie najbardziej kreatywne i nieschematycznie my\u015bl\u0105ce jednostki popycha\u0142y nauk\u0119 i my\u015blenie ludzko\u015bci na nowe tory, podczas gdy reszta by\u0142a zaj\u0119ta bezmy\u015blnym utrzymywaniem podupadaj\u0105cego\u00a0<em>status quo<\/em>\u00a0gdzie\u015b w okopach \u015bwi\u0119tej nienaruszalnej tradycji my\u015bli ludzkiej.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nJe\u015bli nie jeste\u015bmy w stanie tworzy\u0107 wszystkiego od nowa, bo brakuje nam tej charakterystycznej zdolno\u015bci do wznoszenia si\u0119 ponad utarte granice schematu my\u015blowego, to tw\u00f3rzmy wi\u0119c chocia\u017cby syntezy albo hybrydy oparte na \u0142\u0105czeniu lub rekombinacji dotychczasowych rozwi\u0105za\u0144, kt\u00f3re czasem s\u0105 \u015bwietne i nie ma sensu z g\u00f3ry pogardza\u0107 tym dorobkiem (niezale\u017cnie od tego, czy chodzi o dobr\u0105 koncepcj\u0119 naukow\u0105, czy o dogmat religijny, kt\u00f3ry bardzo przemawia do naszej wizji \u015bwiatopogl\u0105dowej). To daje nam tak\u017ce szereg innych korzy\u015bci, widzimy wszystko z szerszej perspektywy, walczymy z w\u0142asnym subiektywizmem i monizmem rozwi\u0105za\u0144. Korzy\u015bci jest tu w rzeczywisto\u015bci du\u017co wi\u0119cej. Ucz\u0105c si\u0119 my\u015ble\u0107 tw\u00f3rczo rozwijamy inteligencj\u0119 a przede wszystkim pokonujemy w\u0142asne<em>\u00a0ograniczenia\u00a0<\/em>umys\u0142owe. Ludzie bardzo cz\u0119sto m\u00f3wi\u0105, \u017ce czego\u015b nie da si\u0119 zrobi\u0107, ale wcale nie jest tak, \u017ce tego nie da si\u0119 zrobi\u0107, lecz oni po prostu\u00a0<em>nie wiedz\u0105<\/em>\u00a0jak co\u015b zrobi\u0107. Czyje\u015b ograniczenie umys\u0142owe staje si\u0119 zarazem horyzontem \u015bwiata jego mo\u017cliwo\u015bci. Problem polega na tym, \u017ce \u00f3w horyzont \u015bwiata\u00a0<em>jego<\/em>\u00a0mo\u017cliwo\u015bci jest przez niego\u00a0<em>b\u0142\u0119dnie uto\u017csamiany ze \u015bwiatem mo\u017cliwo\u015bci w og\u00f3le<\/em>. Ucz\u0105c si\u0119 my\u015ble\u0107 kreatywnie poszerzamy \u015bwiat naszych\u00a0<em>mo\u017cliwo\u015bci<\/em>\u00a0intelektualnych. Im wi\u0119cej my\u015blimy, tym wi\u0119cej\u00a0<em>mo\u017cemy<\/em>. Im wi\u0119cej my\u015blimy, tym wi\u0119ksi duchem jeste\u015bmy.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nPonadto kreatywne my\u015blenie uwalnia nas od jednego wybranego autorytetu, kt\u00f3remu by\u0107 mo\u017ce nawet nie\u015bwiadomie s\u0142u\u017cymy, broni\u0105c\u00a0<em>jego<\/em>\u00a0w\u0142asnego\u00a0<em>status quo<\/em>. Nie wspomn\u0119 ju\u017c o tym, \u017ce zaciek\u0142e i bezrefleksyjne bronienie czyjego\u015b konkretnego rozwi\u0105zania jest nie tylko antytw\u00f3rcze, nieoryginalne, ale najzwyczajniej w \u015bwiecie nudne. Przy takim podej\u015bciu wcze\u015bniej czy p\u00f3\u017aniej sko\u0144czymy co najwy\u017cej na bezmy\u015blnym przepisywaniu rozwi\u0105za\u0144 autorytet\u00f3w, zda\u0144 z ich ksi\u0105\u017cek, lub po prostu hase\u0142 z encyklopedii. Oczywi\u015bcie nie chodzi mi o przepisywanie dos\u0142owne, ale raczej o kopiowanie cudzych pomys\u0142\u00f3w i my\u015bli. Bior\u0105c pod uwag\u0119 fakt, \u017ce tak robi wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi, czy nie przyprawi nas to w ko\u0144cu o md\u0142o\u015bci, a w najlepszym przypadku o grymas ziewania? No chyba, \u017ce czyje\u015b rozwi\u0105zanie tak bardzo koresponduje z naszym poczuciem prawdy, \u017ce po wielu wnikliwych przemy\u015bleniach i\u00a0<em>starannym rozwa\u017ceniu innych alternatyw<\/em>, w\u0142\u0105cznie z tymi jakie\u00a0<em>sami<\/em>\u00a0jeste\u015bmy w stanie wymy\u015bli\u0107, nie widzimy ju\u017c innego wyj\u015bcia jak zgodzi\u0107 si\u0119 z przedm\u00f3wc\u0105. Jego pogl\u0105d mo\u017ce by\u0107 bowiem na przyk\u0142ad dobrze uzasadniony. Wtedy przynajmniej jeste\u015bmy moralnie i intelektualnie uczciwi wobec samych siebie. Jeste\u015bmy te\u017c kreatywni. Nie b\u00f3jmy si\u0119 wi\u0119c nawet i autorytet\u00f3w. Rzecz w tym, \u017ceby nie s\u0142u\u017cy\u0107 im bezmy\u015blnie, lecz na\u015bladowa\u0107 ich kreatywne my\u015blenie w spos\u00f3b wolny, gdy koresponduje z naszym my\u015bleniem. Nie s\u0105dz\u0119 jednak, \u017ce wielu ludzi by\u0142oby w stanie uzasadni\u0107, dlaczego uwa\u017ca za s\u0142uszny przej\u0119ty przez nich akurat ten czy inny punkt widzenia danego autorytetu. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nas sta\u0107 bowiem tylko na tyle samo zaciek\u0142e co\u00a0<em>bezrefleksyjne<\/em>\u00a0bronienie\u00a0<em>czyjego\u015b<\/em>\u00a0<em>status quo<\/em>. Swego czasu redakcja jednego z o\u015brodk\u00f3w apologetycznych po prostu odm\u00f3wi\u0142a publikacji jednego z moich tekst\u00f3w, kt\u00f3ry postrzega\u0142 jedn\u0105 z kwestii bardziej niepopularnie ni\u017c wsp\u00f3\u0142czesna teologia katolicka (mimo niepopularno\u015bci tego\u017c pogl\u0105du uwa\u017ca\u0142em i uwa\u017cam go za lepiej uzasadniony). W rzeczywisto\u015bci teologia katolicka przyj\u0119\u0142a tylko ten punkt widzenia jako jeden z modnych ostatnio w jej \u0142onie trend\u00f3w. I nic wi\u0119cej. Pomijaj\u0105c ju\u017c zupe\u0142ne niezrozumienie specyfiki teologii katolickiej, kt\u00f3ra w tej kwestii dopuszcza raczej pluralizm uj\u0119\u0107, ni\u017c opowiadanie si\u0119 za konkretnym rozwi\u0105zaniem, jest to kolejny dobry przyk\u0142ad na brak kreatywno\u015bci i zawieszenie ca\u0142ej ewentualnej dyskusji o tym na szubienicy rozstrzygni\u0119\u0107 dokonanych przez kogo\u015b innego. M\u00f3wi\u0105c wprost &#8211; jest to zatracenie w\u0142asnej to\u017csamo\u015bci intelektualnej na rzecz roztopienia si\u0119 w anonimowym t\u0142umie broni\u0105cych przyj\u0119tego\u00a0<em>status quo<\/em>. A m\u00f3wi\u0105c jeszcze bardziej dosadnie &#8211; jest to samob\u00f3jstwo intelektualne dokonane na o\u0142tarzu po\u015bwi\u0119cenia si\u0119 si\u0142om stadnego atawizmu, kt\u00f3ry m\u00f3wi, \u017ce nale\u017cy my\u015ble\u0107 tak jak jaka\u015b grupa ludzi. Gdzie tu miejsce na tw\u00f3rcze posuni\u0119cie si\u0119 do przodu w rozwa\u017caniach? Gdzie miejsce na przemy\u015blenie alternatywnych rozwi\u0105za\u0144 lub wr\u0119cz g\u0142owienie si\u0119 nad stworzeniem nowych ciekawych interpretacji starych danych? Co z pasjonuj\u0105cym atakowaniem skostnia\u0142ych wr\u0119cz a\u017c do b\u00f3lu wzorc\u00f3w my\u015blenia?<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n<em><strong>Potrzeba nieustannego kszta\u0142cenia si\u0119<\/strong><\/em><br \/>\n&nbsp;<br \/>\nPomin\u0105wszy wszystkie powy\u017csze czynniki niezb\u0119dne do wyrabiania w sobie wr\u0119cz bezcennej cechy zwanej kreatywno\u015bci\u0105, wa\u017cny jest jeszcze jeden czynnik w procesie zwalczania w sobie plagi schematycznego my\u015blenia: wykszta\u0142cenie. Albo raczej: kszta\u0142cenie si\u0119 (proces ten uwa\u017cam za niesko\u0144czony, o czym dalej, st\u0105d forma czasownika niedokonanego, kt\u00f3ry odpowiada mi bardziej w tym przypadku). W zasadzie czym jest wykszta\u0142cenie? Wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi bez namys\u0142u odpowie, \u017ce uko\u0144czenie studi\u00f3w wy\u017cszych r\u00f3wna si\u0119 zdobyciu dobrego wykszta\u0142cenia. Niew\u0105tpliwie uko\u0144czenie jakichkolwiek studi\u00f3w wy\u017cszych oznacza, \u017ce zdobywamy niez\u0142e wykszta\u0142cenie. Studiuj\u0105c na jakiejkolwiek uczelni wy\u017cszej nabywamy nawyki w poruszaniu si\u0119 po \u015bwiecie prawdziwej i cz\u0119sto wr\u0119cz wymagaj\u0105cej wiedzy. Uczymy si\u0119 metod jej zdobywania, profesjonalnych sposob\u00f3w jej analizowania, przekszta\u0142cania w zasadne wnioski i syntezowania w sprawdzalne konkluzje. Ale wykszta\u0142cenie jest tak naprawd\u0119 czym\u015b wi\u0119cej ni\u017c tylko studiowaniem lub nawet uko\u0144czeniem jakiej\u015b wy\u017cszej uczelni. Studia wy\u017csze pomagaj\u0105 jedynie dopiero rozpocz\u0105\u0107 proces prawdziwego kszta\u0142cenia si\u0119. Wielu ludzi uwa\u017ca, \u017ce sam dyplom wy\u017cszej uczelni daje im jakby patent na zjedzenie wszelkich mo\u017cliwych rozum\u00f3w. Inni, ci skromniejsi uwa\u017caj\u0105, \u017ce nawet je\u015bli nie zjedli jeszcze wszystkich rozum\u00f3w, to nie musz\u0105 si\u0119 ju\u017c dalej kszta\u0142ci\u0107 poniewa\u017c wiedz\u0105 ju\u017c wystarczaj\u0105co du\u017co po studiach i dzi\u0119ki nim. Ich zdaniem proces ich w\u0142asnej edukacji zako\u0144czy\u0142 si\u0119. Tymczasem cz\u0119sto nie zdaj\u0105 sobie sprawy z tego, \u017ce tak naprawd\u0119 s\u0105 dopiero na pocz\u0105tku drogi do uczynienia siebie w pe\u0142ni wykszta\u0142conymi. Kiedy nast\u0119puje koniec procesu kszta\u0142cenia si\u0119? Odpowied\u017a brzmi: nigdy. Musimy si\u0119 kszta\u0142ci\u0107 przez reszt\u0119 \u017cycia i traktowa\u0107 ten proces nie jak zdobywanie kolejnych wie\u0144c\u00f3w laurowych wiedzy, ale jak bolesne i mozolne \u0142atanie dziur w naszym bardzo ograniczonym poj\u0119ciu o \u015bwiecie. Dopiero wtedy mo\u017cemy si\u0119 w pe\u0142ni rozwija\u0107. Nie oznacza to oczywi\u015bcie, \u017ce ca\u0142e \u017cycie musimy siedzie\u0107 w \u0142awkach kolejnych uczelni. Proces dalszego post-akademickiego kszta\u0142cenia si\u0119 bazuje ju\u017c na samodzielnym zdobywaniu wiedzy w oparciu o nawyki i umiej\u0119tno\u015bci zdobyte na naszej pierwszej, drugiej, czy jeszcze kolejnej uczelni. Wiedz\u0119 t\u0119 najlepiej zdobywa\u0107 z ksi\u0105\u017cek, cho\u0107 oczywi\u015bcie nie nale\u017cy si\u0119 tu ogranicza\u0107 i gardzi\u0107 innymi \u017ar\u00f3d\u0142ami, takimi jak Internet, kt\u00f3ry w ostatnich latach wci\u0105\u017c wzbogaca i ulepsza swe zasoby pod wzgl\u0119dem coraz bardziej profesjonalnych baz danych. Istnieje dzi\u015b ca\u0142a masa sposob\u00f3w na zdobywanie wiedzy w naszym wsp\u00f3\u0142czesnym spo\u0142ecze\u0144stwie informacyjnym i dla kreatywnej jednostki nie powinno by\u0107 wi\u0119kszych problem\u00f3w w odnalezieniu ich.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nCo to wszystko ma jednak wsp\u00f3lnego ze zwalczaniem w sobie plagi schematycznego my\u015blenia? Bardzo wiele. Potraktujmy przez chwil\u0119 nasze umys\u0142y jak twardy dysk komputera. Jak wiadomo, mo\u017cna na takim dysku zgromadzi\u0107 r\u00f3\u017cne dane, czy programy. Im wi\u0119cej danych czy program\u00f3w posiada twardy dysk komputera, tym wi\u0119cej komputer mo\u017ce zdzia\u0142a\u0107. Powiedzmy, \u017ce na twardym dysku naszego komputera nie posiadamy na przyk\u0142ad \u017cadnego programu do obrabiania d\u017awi\u0119ku, jednak\u017ce chcemy \u00f3w d\u017awi\u0119k obrobi\u0107 w\u0142a\u015bnie na nim. W\u0142\u0105czamy wi\u0119c nasz komputer a do komputera pod\u0142\u0105czamy gitar\u0119 lub instrumenty klawiszowe. Kiedy ju\u017c wszystko jest pod\u0142\u0105czone zaczynamy po prostu gra\u0107. I co si\u0119 wtedy dzieje? Nasz komputer nie rozpoznaje \u017cadnego z instrument\u00f3w jakie pod\u0142\u0105czyli\u015bmy! W og\u00f3le \u201enie wie\u201d co robimy! Dlaczego? Poniewa\u017c wcze\u015bniej nie wyposa\u017cyli\u015bmy go w odpowiedni\u0105 \u201ewiedz\u0119 cyfrow\u0105\u201d w postaci odpowiedniego programu do obr\u00f3bki d\u017awi\u0119ku. Inny przyk\u0142ad: za\u0142\u00f3\u017cmy, \u017ce kto\u015b chce znale\u017a\u0107 w swoim komputerze telefon do starego znajomego z czas\u00f3w szkolnych. Szuka, szuka, w ko\u0144cu nie znajduje. Dlaczego? Poniewa\u017c nigdy go tam nie by\u0142o! Albo dlatego, \u017ce po sformatowaniu dysku twardego plik z tym numerem zosta\u0142 skasowany. Nie ma! Komputer po zadaniu komendy \u201eszukaj\u201d nic takiego nie znajduje. Tym samym im mniej dany komputer posiada w sobie zasob\u00f3w informacji cyfrowej, tym mniej mo\u017ce. Antropomorfizuj\u0105c nieco ca\u0142\u0105 t\u0119 sytuacj\u0119 mogliby\u015bmy rzec, \u017ce im mniej \u201enauczymy\u201d nasz komputer, czy wr\u0119cz \u201ewykszta\u0142cimy\u201d go za pomoc\u0105 odpowiedniej wiedzy cyfrowej (dane, pliki, skrypty, aplikacje, programy itd), tym mniej b\u0119dzie on umia\u0142 \u201ewymy\u015bla\u0107\u201d r\u00f3\u017cnych rzeczy dla nas.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nDok\u0142adnie tak samo jest z nami. Powiedzmy, \u017ce jaki\u015b racjonalista czyta\u00a0<em>Bibli\u0119 Tysi\u0105clecia<\/em>\u00a0pod k\u0105tem wynalezienia w niej jakiej\u015b sprzeczno\u015bci i w ko\u0144cu znajduje co\u015b co jawi mu si\u0119 jako takowa. W triumfalnym nastroju chwyta wi\u0119c do r\u0119ki klawiatur\u0119 i potem og\u0142asza gdzie\u015b publicznie swoje odkrycie. Za\u0142\u00f3\u017cmy jednak, \u017ce po jakim\u015b czasie kto\u015b inny zapoznaje si\u0119 z owym odkryciem naszego przyk\u0142adowego racjonalisty. Nast\u0119pnie bierze do r\u0119ki ten sam tekst Biblii, tylko na przyk\u0142ad w innym przek\u0142adzie, lub wr\u0119cz sprawdza go w oryginale i stwierdza: nie ma tu sprzeczno\u015bci, poniewa\u017c zachodzi ona tylko pomi\u0119dzy s\u0142owami jakich nie ma nie tylko w oryginale, ale i nawet w innych przek\u0142adach. Co tu si\u0119 w\u0142a\u015bciwie sta\u0142o? Dok\u0142adnie to samo co z naszym wspomnianym w przyk\u0142adzie komputerem. Dlaczego \u00f3w komputer \u201enie wpad\u0142\u201d na to jak mo\u017ce zrobi\u0107 co\u015b czego od niego oczekujemy? Poniewa\u017c nie wyposa\u017cyli\u015bmy go w odpowiedni\u0105 wiedz\u0119 cyfrow\u0105, spomi\u0119dzy zasob\u00f3w kt\u00f3rej m\u00f3g\u0142 korzysta\u0107 aby wykreowa\u0107 dla nas to co od niego chcieli\u015bmy. Dok\u0142adnie tak samo jak nasz racjonalista z wspomnianego przyk\u0142adu. Dlaczego do jego g\u0142owy nawet na chwil\u0119 nie wpad\u0142a my\u015bl, \u017ce s\u0142owa w jego przek\u0142adzie, pomi\u0119dzy kt\u00f3rymi wychwyci\u0142 on sprzeczno\u015b\u0107, mog\u0142y tak naprawd\u0119 nigdy nie istnie\u0107 w Biblii? Bo nikt nie w\u0142o\u017cy\u0142 do tej g\u0142owy takiej my\u015bli. On sam te\u017c nie w\u0142o\u017cy\u0142 do swej g\u0142owy takiej my\u015bli. Nie ma tam wi\u0119c \u017cadnej takiej my\u015bli. Jednak\u017ce kiedy jego umys\u0142 analizowa\u0142 wspomniane zagadnienie, powinien si\u0119 odwo\u0142a\u0107 r\u00f3wnie\u017c lub nawet przede wszystkim do tej my\u015bli, aby obszar jego analizy by\u0142 pe\u0142niejszy, szerszy, a przez to bli\u017cszy prawdy i w\u0142a\u015bciwego rozwi\u0105zania tego problemu. Mniej wi\u0119cej na tej samej zasadzie jak w przypadku komputera, kt\u00f3ry aby wykona\u0107 poprawnie jak\u0105\u015b operacj\u0119 musi odwo\u0142a\u0107 si\u0119 do jednej z wirtualnych bibliotek czy aplikacji w swej pami\u0119ci operacyjnej. Niemniej jednak tak si\u0119 nie sta\u0142o i przez to wniosek naszego przyk\u0142adowego racjonalisty by\u0142 b\u0142\u0119dny. Jemu samemu zapewne wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce wie ju\u017c wszystko o przeczytanym tek\u015bcie, kt\u00f3ry jawi\u0142 mu si\u0119 jako sprzeczny. W jego g\u0142owie nie istnia\u0142a jednak jakakolwiek \u015bwiadomo\u015b\u0107 faktu, \u017ce \u015bwiat jego rozwa\u017ca\u0144 w tym temacie by\u0142 ograniczony i zniekszta\u0142cony i przez to w\u0142a\u015bnie prowadzi\u0142 go do b\u0142\u0119dnych wniosk\u00f3w. Ponownie dlatego, \u017ce nikt wcze\u015bniej po prostu nie w\u0142o\u017cy\u0142 tam takiej my\u015bli. Taka ewentualno\u015b\u0107 nie istnia\u0142a wi\u0119c nawet przez chwil\u0119 w jego umy\u015ble. Prezentowa\u0142 wi\u0119c innym swe wnioski jako oczywiste i bezsporne, jak to cz\u0119sto zreszt\u0105 czyni\u0105 racjonali\u015bci w \u015bwiecie rzeczywistym. Nie trzeba dodawa\u0107, \u017ce wtedy zw\u0142aszcza musimy by\u0107 \u015bwiadomi tych ogranicze\u0144 my\u015blowych o jakich wspomnia\u0142em przed chwil\u0105 i o kt\u00f3rych mog\u0105 oni w og\u00f3le nie mie\u0107 zielonego poj\u0119cia. W takich momentach zawsze pytajmy si\u0119 siebie kontrolnie: tym razem jakiej my\u015bli nie w\u0142o\u017cono do jego g\u0142owy? Brak czego tym razem rzutuje na poprawno\u015b\u0107 tych wniosk\u00f3w? \u015acigajmy si\u0119 po prostu z nimi pod wzgl\u0119dem kreatywnego my\u015blenia.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nNa tej samej zasadzie wspomniani wy\u017cej zwolennicy i przeciwnicy wej\u015bcia do Unii Europejskiej potrafili podawa\u0107 tylko medialne i oklepywane codziennie wr\u0119cz do znudzenia powody za lub przeciw integracji. Dlaczego? Ponownie zn\u00f3w nikt nie w\u0142o\u017cy\u0142 do ich g\u0142\u00f3w innych my\u015bli. Dlatego nie odwo\u0142ywali si\u0119 do nich. Proste. Zwyczajnie ich tam nie by\u0142o! To samo mo\u017cna powiedzie\u0107 o zwolennikach niemal ka\u017cdej innej tzw. kwestii medialnej. Warto obserwowa\u0107 czasem dyskusje oscyluj\u0105ce wok\u00f3\u0142 takich spraw i zadawa\u0107 sobie pytanie: czy oni wszyscy nie m\u00f3wi\u0105 ju\u017c czego\u015b czego gdzie\u015b wcze\u015bniej nie s\u0142ysza\u0142em? W takich konkursach na kreatywno\u015b\u0107 najcz\u0119\u015bciej nie ma \u017cadnych bohater\u00f3w ani zwyci\u0119zc\u00f3w. Nic lepiej nie ilustruje ogranicze\u0144 w ludzkiej wiedzy potocznej ni\u017c takie obserwacje. Same takie obserwacje nie daj\u0105 nam jednak nic wi\u0119cej poza u\u015bwiadomieniem sobie faktu istnienia takich ogranicze\u0144. Kreatywno\u015b\u0107 w my\u015bleniu mo\u017ce rozwija\u0107 si\u0119 ju\u017c tylko poza tym obszarem. Pami\u0119tajmy wci\u0105\u017c bowiem o tym, \u017ce \u015bwiat naszych poj\u0119\u0107 jest nie wi\u0119kszy ni\u017c obszar naszej w\u0142asnej obserwacji i interpretacji \u015bwiata b\u0119d\u0105cego na zewn\u0105trz nas. Parafrazuj\u0105c s\u0142ynne porzekad\u0142o \u201eJeste\u015b tym co jesz\u201d mo\u017cna by rzec: twoja \u015bwiadomo\u015b\u0107 jest tym czym si\u0119 \u017cywi.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nMy\u015bl\u0119, \u017ce te przyk\u0142ady dobrze pokazuj\u0105, \u017ce nigdy nie mo\u017cemy poprzestawa\u0107 na kszta\u0142ceniu si\u0119, zw\u0142aszcza w kwestiach, co do kt\u00f3rych chcemy m\u00f3wi\u0107 innym jak my\u015ble\u0107 i odczuwa\u0107. Nie tyczy si\u0119 to tylko racjonalist\u00f3w, ci s\u0105 tu przywo\u0142ani jedynie jako przyk\u0142ad, tyczy si\u0119 to w\u0142a\u015bciwie ka\u017cdego z nas. W tym przede wszystkim ka\u017cdego apologety. Kreatywne my\u015blenie jest bardzo wa\u017cne. Inteligencja, kt\u00f3r\u0105 kszta\u0142cimy i rozwijamy za pomoc\u0105 takiego my\u015blenia jest r\u00f3wnie wa\u017cna. Ale kreatywne my\u015blenie i inteligencja musz\u0105 mie\u0107 paliwo dla swego rozwoju. Tym paliwem jest wiedza zdobywana w nieko\u0144cz\u0105cym procesie kszta\u0142cenia si\u0119. Kszta\u0142c\u0105c si\u0119 i ucz\u0105c od innych zdobywamy nie tylko wiedz\u0119, ale przy okazji widzimy jak inni kreatywnie pokonywali ograniczenia w swym my\u015bleniu. Uczymy si\u0119 od nich wzorc\u00f3w takiego my\u015blenia, inspirujemy si\u0119 nim i fascynujemy, rozwijaj\u0105c je jeszcze bardziej w ten spos\u00f3b.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n<strong><em>Tak zwani wolnomy\u015bliciele<\/em><\/strong><br \/>\n&nbsp;<br \/>\nSkoro nawet apologeci maj\u0105 problemy w zrywaniu ze schematami to nikogo nie powinno ju\u017c dziwi\u0107, \u017ce po drugiej stronie barykady jest nie lepiej. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 prometejskich wojownik\u00f3w atakuj\u0105cych chrze\u015bcija\u0144stwo, lub cho\u0107by jego ortodoksyjne formy, ulega s\u0142odkiemu z\u0142udzeniu, \u017ce s\u0105 oni \u201ewolni\u201d i \u201esamodzielni\u201d w my\u015bleniu. W rzeczywisto\u015bci co najwy\u017cej bezrefleksyjnie klonuj\u0105 oni laickie lub sekciarskie dogmaty. \u015awiadkowie Jehowy dla przyk\u0142adu g\u0142osz\u0105 toczka w toczk\u0119 to co powie im Towarzystwo Stra\u017cnica. Samo Towarzystwo Stra\u017cnica skopiowa\u0142o swe koncepcje polemiczne (a nawet religijne) praktycznie w ca\u0142o\u015bci od innych[3]. R\u00f3wnie\u017c tzw. racjonali\u015bci i wojuj\u0105cy atei\u015bci niemal w niczym nie odbiegaj\u0105 w swej argumentacji od kanon\u00f3w my\u015blowych wytyczonych im przez takich jak Bertrand Russell, Renan, Strauss, Paulus czy Kosidowski (ten ostatni te\u017c kopiowa\u0142). Ile to razy s\u0142ysza\u0142e\u015b pytanie \u201eje\u015bli B\u00f3g stworzy\u0142 \u015bwiat to kto stworzy\u0142 Boga?\u201d. My\u015blisz, \u017ce na to pytanie wpadli ci, kt\u00f3rzy dzi\u015b je nam zadaj\u0105? Nie, wymy\u015bli\u0142 je Bertrand Russell. To samo tyczy si\u0119 takich niewzruszalnych laickich dogmat\u00f3w jak idea tzw. \u015bwiatopogl\u0105du naukowego, kt\u00f3ra \u017cyje po dzi\u015b dzie\u0144, a nawet nabiera si\u0142 do nowego \u017cycia. Oczywi\u015bcie nie ma to nic wsp\u00f3lnego z kreatywno\u015bci\u0105 i wszystkimi jej wy\u017cej wspomnianymi i om\u00f3wionymi konsekwencjami. Dobr\u0105 ilustracj\u0105 tej tezy jest cho\u0107by milczenie \u015bw. Paw\u0142a w kwestii niekt\u00f3rych zagadnie\u0144 om\u00f3wionych w Ewangeliach. Racjonalistyczny brak kreatywno\u015bci i zarazem skostnia\u0142e przywi\u0105zanie do opartego na stereotypie schematyzmu objawia si\u0119 wyj\u0105tkowo wyra\u017anie w tym w\u0142a\u015bnie miejscu, poniewa\u017c z obsesyjn\u0105 wprost konsekwencj\u0105 proponuje tylko oparty na\u00a0<em>ex silentio<\/em>\u00a0argument niewiedzy Paw\u0142a o tych zagadnieniach, jako rzekome wyja\u015bnienie jego milczenia w kwestii wi\u0119kszo\u015bci wydarze\u0144 ewangelicznych. A tymczasem milczenie Paw\u0142a mo\u017cna z powodzeniem wyja\u015bni\u0107 na wiele innych sposob\u00f3w: brak miejsca w jego listach na zagadnienia opisane w Ewangeliach, poniewa\u017c tematyka jego list\u00f3w tyczy\u0142a si\u0119 konkretnych problem\u00f3w gmin, kt\u00f3re to problemy wykracza\u0142y poza i tak ju\u017c znane jego czytelnikom nauczanie z Ewangelii (po co wi\u0119c by\u0142o powtarza\u0107 to co ju\u017c by\u0142o im znane) itd.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n<em><strong>Zako\u0144czenie<\/strong><\/em><br \/>\n&nbsp;<br \/>\nNiew\u0105tpliwie prawdziwe wolnomy\u015blicielstwo wymaga ogromnego wysi\u0142ku intelektualnego zwanego kreatywno\u015bci\u0105 i potrzeby ucieczki od schemat\u00f3w, bez wzgl\u0119du na to czy bawimy si\u0119 w uprawianie apologetyki chrze\u015bcija\u0144skiej, czy w wojuj\u0105cy ateizm. W niczym nie pomo\u017ce tu nawet zaanga\u017cowanie na drodze do zdobywania wiedzy, je\u015bli b\u0119dziemy wci\u0105\u017c powiela\u0107 tylko zastane rozwi\u0105zania. Co wtedy gdy kiedy\u015b oka\u017c\u0105 si\u0119 one b\u0142\u0119dne? Kiedy jednak b\u0119dziemy szuka\u0107 jakich\u015b nowych rozwi\u0105za\u0144 my\u015blowych to przynajmniej co nieco ograniczymy pole, na kt\u00f3rym mo\u017cemy szerzy\u0107 b\u0142\u0119dy innych. W tym wypadku b\u0119dziemy co najwy\u017cej szerzy\u0107 swoje b\u0142\u0119dy. Gorycz tej pora\u017cki zostanie os\u0142odzona przez oryginalno\u015b\u0107 naszych w\u0142asnych nowych pomys\u0142\u00f3w, kt\u00f3re mo\u017cemy skutecznie zastosowa\u0107 w dyskusjach, rozwa\u017caniach lub polemikach.<br \/>\nJan Lewandowski, wrzesie\u0144 2007<br \/>\n[1]\u00a0Zagadnienie \u201espo\u0142ecznego dowodu s\u0142uszno\u015bci\u201d Cialdini omawia w rozdziale czwartym swej wspomnianej ksi\u0105\u017cki \u2013 por. Robert B. Cialdini,\u00a0<em>Wywieranie wp\u0142ywu na ludzi<\/em>, Gda\u0144sk 2004, s. 110n.<br \/>\n[2]\u00a0Tak np. A. i J. C. Mc Grath,\u00a0<em>B\u00f3g nie jest urojeniem<\/em>, Krak\u00f3w 2007, s. 31n; por. M. Heller,\u00a0<em>Kosmiczna przygoda Cz\u0142owieka M\u0105drego<\/em>, Krak\u00f3w 1994, s. 249.<br \/>\n[3]\u00a0Tez\u0119 t\u0119 wykaza\u0142em w oparciu o dane historyczne w:\u00a0<em>Nauki \u015awiadk\u00f3w Jehowy przej\u0119te z teologii Babilonu Wielkiego<\/em>, \u201eSekty i Fakty\u201d rok 6 (2005) nr 24-25, s. 46. Artyku\u0142 ten zosta\u0142 r\u00f3wnie\u017c opublikowany w s\u0142owackim \u201eRozmer\u201d rok 8 (2005) nr 3, s. 20.<\/p>\n<p style=\"font-weight: 400;\">\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Artyku\u0142 ukazuje, \u017ce idea wolnomy\u015blicielstwa mo\u017ce by\u0107 z powodzeniem wykorzystana tak\u017ce w apologetyce teistycznej &nbsp; Z r\u00f3\u017cnych stron s\u0142yszy si\u0119 postulat, \u017ce tylko racjonali\u015bci, wolnomy\u015bliciele i przedstawiciele r\u00f3\u017cnej ma\u015bci nieortodoksyjnych religii chrze\u015bcija\u0144skich mog\u0105 przejawia\u0107 \u201eswobod\u0119 w my\u015bleniu\u201d, czego nie mo\u017cna&hellip; <\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_sitemap_exclude":false,"_sitemap_priority":"","_sitemap_frequency":"","footnotes":""},"categories":[953,974],"tags":[235,906],"class_list":["post-1711","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-apologetyka","category-ateizm","tag-chrzescijanstwo","tag-wolnomyslicielstwo"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1711","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1711"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1711\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1711"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1711"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1711"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}