{"id":1704,"date":"2018-04-21T20:17:40","date_gmt":"2018-04-21T18:17:40","guid":{"rendered":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/?p=1704"},"modified":"2018-04-21T20:17:40","modified_gmt":"2018-04-21T18:17:40","slug":"bog-a-kwestia-cierpienia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/bog-a-kwestia-cierpienia\/","title":{"rendered":"B\u00f3g a kwestia cierpienia"},"content":{"rendered":"<p>W\u015br\u00f3d aposto\u0142\u00f3w ateizmu u\u017cywaj\u0105cych argumentu \u201ez cierpienia\u201d przeciw Bogu chrze\u015bcija\u0144skiemu istnieje do\u015b\u0107 dobrze wykszta\u0142cona \u015bwiadomo\u015b\u0107 faktu, \u017ce w kwestii cierpienia ludzko\u015bci zosta\u0142a ju\u017c utworzona swoista apologetyka chrze\u015bcija\u0144ska, kt\u00f3ra uzasadni\u0142a sens istnienia cierpienia ludzkiego przez pryzmat eschatologiczny. Wst\u0119pem do takiego uzasadnienia by\u0142a oczywi\u015bcie opowie\u015b\u0107 z Ksi\u0119gi Rodzaju, gdzie czytamy, \u017ce ludzko\u015b\u0107 zosta\u0142a skazana na \u017cycie w cierpieniu z powodu niepos\u0142usze\u0144stwa w raju, a tak\u017ce opowie\u015b\u0107 o Hiobie, kt\u00f3ra \u2013 cho\u0107 jedynie w wymiarze doczesnym &#8211; ukaza\u0142a, \u017ce cierpienie ludzkie mo\u017ce mie\u0107 g\u0142\u0119bszy sens. Hiob zosta\u0142 poddany swego rodzaju pr\u00f3bie, tylko tak mog\u0105c w pe\u0142ni warto\u015bciowie udowodni\u0107 Bogu (a przede wszystkim sobie), \u017ce jest wiernym s\u0142ug\u0105 Najwy\u017cszego. Ostatecznie chrze\u015bcija\u0144ska apologetyka rozci\u0105gn\u0119\u0142a \u201eargument hiobowy\u201d na rzeczywisto\u015b\u0107 pozadoczesn\u0105, wskazuj\u0105c, \u017ce cierpienie ludzkie ma sens pr\u00f3by w wymiarze eschatologicznym. Ukoronowaniem sensu cierpienia ludzkiego by\u0142a Chrystusowa m\u0119ka, kt\u00f3ra doda\u0142a kolejny wa\u017cny element w ca\u0142ym tym \u0142a\u0144cuchu uzasadnie\u0144 sensu ludzkiego cierpienia: ofiarowanie swego cierpienia z mi\u0142o\u015bci za innych. Uznano r\u00f3wnie\u017c, \u017ce o ile B\u00f3g nie jest tw\u00f3rc\u0105 z\u0142a i cierpienia, to jednak skoro ju\u017c ono wyst\u0119puje na \u015bwiecie jako konsekwencja wolnej ludzkiej decyzji, to B\u00f3g tymczasowo stara si\u0119 obraca\u0107 z\u0142o i cierpienie w dobro, nim ostatecznie zostanie ono zlikwidowane.<br \/>\n<em><strong>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Najlepszy z mo\u017cliwych \u015bwiat\u00f3w<\/strong><\/em><br \/>\nAtei\u015bci oczywi\u015bcie nie przystaj\u0105 tak \u0142atwo na te wyja\u015bnienia. Nawet je\u015bli niekt\u00f3rzy z nich akceptuj\u0105 fakt, \u017ce cierpienie ludzkie mo\u017ce mie\u0107 sens i osi\u0105ga zamierzony przez Boga i cz\u0142owieka cel, to jednocze\u015bnie stawiaj\u0105 oni inne pytanie: czy B\u00f3g nie m\u00f3g\u0142 urz\u0105dzi\u0107 \u015bwiata tak, \u017ceby osi\u0105gn\u0105\u0107 dok\u0142adnie te same cele, ale w spos\u00f3b, kt\u00f3ry nie wymaga istnienia cierpienia? Innymi s\u0142owy uwa\u017caj\u0105 oni, \u017ce gdyby B\u00f3g by\u0142 wszechmocny to m\u00f3g\u0142by stworzy\u0107 inny doskonalszy \u015bwiat ni\u017c ten. Nast\u0119pnie argumentuj\u0105, \u017ce skoro B\u00f3g tego nie zrobi\u0142, to jest albo sadyst\u0105 (bo m\u00f3g\u0142 stworzy\u0107 \u015bwiat bez cierpienia, gdzie w swej wszechmocy osi\u0105gn\u0105\u0142by te same cele bez cierpienia, lecz tego nie zrobi\u0142), albo nie jest wszechmocny (bo nie m\u00f3g\u0142 stworzy\u0107 \u015bwiata bez cierpienia, w kt\u00f3rym osi\u0105gn\u0105\u0142by te same cele, kt\u00f3re pr\u00f3buje osi\u0105gn\u0105\u0107 w \u015bwiecie z cierpieniem). Zdaniem pewnych ateist\u00f3w mamy tu zatem swego rodzaju paradoks: B\u00f3g jest albo sadyst\u0105, albo nie jest wszechmocny.<br \/>\nW rzeczywisto\u015bci ten paradoks jest pozorny i zarzuty oparte na nim mo\u017cna bardzo \u0142atwo obali\u0107. Wyobra\u017amy sobie najpierw, \u017ce B\u00f3g mo\u017ce stworzy\u0107 doskona\u0142y wzorzec kilograma lub najdoskonalsze ko\u0142o, kt\u00f3re jest idealnym okr\u0119giem. Wspomniany wzorzec kilograma wa\u017cy\u0142by w tym wypadku dok\u0142adnie 1 kilogram, a ilo\u015b\u0107 zer po przecinku r\u00f3wna\u0142aby si\u0119 niesko\u0144czono\u015bci. Nast\u0119pnie wyobra\u017amy sobie, \u017ce pojawia si\u0119 kto\u015b kto ka\u017ce stworzy\u0107 Bogu jeszcze doskonalsze wzorce kilograma i okr\u0119gu. Oczywi\u015bcie B\u00f3g\u00a0<em>nie mo\u017ce<\/em>\u00a0tego zrobi\u0107. Nie oznacza to jednak, \u017ce\u00a0<em>nie jest<\/em>\u00a0wszechmocny. W tym wypadku poj\u0119cie \u201enie mo\u017ce\u201d tylko wprawia nas w z\u0142udzenie, \u017ce B\u00f3g nie mo\u017ce czego\u015b zrobi\u0107, poniewa\u017c to co ma zrobi\u0107 jest w rzeczywisto\u015bci b\u0142\u0119dnym produktem z\u0142udzenia naszego umys\u0142u. W tej sytuacji B\u00f3g nie m\u00f3g\u0142by zrobi\u0107 tylko i wy\u0142\u0105cznie czego\u015b, co jest niemo\u017cliwym do urzeczywistnienia absurdem, poniewa\u017c ka\u017cdy nast\u0119pny wzorzec kilograma lub okr\u0119gu nie mo\u017ce ju\u017c istnie\u0107. Oznacza to, \u017ce poj\u0119cie \u201enie mo\u017ce\u201d traci jakikolwiek sens w tym wypadku i rozwa\u017canie go w tym kontek\u015bcie jest zwyczajnie bez sensu. Na tej samej zasadzie B\u00f3g nie mo\u017ce zarazem istnie\u0107 i nie istnie\u0107 jednocze\u015bnie, lub tworzy\u0107 kwadratowych k\u00f3\u0142. Wszystkie te niemo\u017cliwo\u015bci to tylko wnioski oparte na nielogicznych z\u0142udzeniach, a tak\u017ce jest to efekt wybi\u00f3rczej i tym samym b\u0142\u0119dnej interpretacji tylko pewnych fragment\u00f3w zda\u0144, zamiast ich interpretacja komplementarna<sup>1<\/sup>.<br \/>\nDok\u0142adnie temu samemu z\u0142udzeniu ulegaj\u0105 atei\u015bci w sytuacji, gdy okazuje si\u0119, \u017ce B\u00f3g nie m\u00f3g\u0142 stworzy\u0107 \u015bwiata inaczej i inaczej osi\u0105ga\u0107 cele, kt\u00f3re osi\u0105ga w tym \u015bwiecie. Oczywi\u015bcie wcale nie mam na my\u015bli tego, \u017ce nasz \u015bwiat wraz z obecnym w nim cierpieniem jest odpowiednikiem idealnego wzorca kilograma, lub idealnego okr\u0119gu. B\u00f3g oczywi\u015bcie m\u00f3g\u0142 stworzy\u0107 \u015bwiat, w kt\u00f3rym nie by\u0142oby cierpienia. Najpewniej eschatologiczna wizja raju jest czym\u015b takim. Jednak\u017ce wcale nie musia\u0142by to by\u0107 \u015bwiat bardziej doskonalszy ni\u017c obecny, bo jest to tylko kwestia do\u015b\u0107 subiektywnej oceny. Ponadto nie mo\u017cna by by\u0142o osi\u0105gn\u0105\u0107 w nim tych cel\u00f3w, kt\u00f3re mo\u017cna osi\u0105gn\u0105\u0107 w tym \u015bwiecie, i kt\u00f3re s\u0105 niezb\u0119dne do ukszta\u0142towania nas w taki spos\u00f3b, aby\u015bmy mogli uzyska\u0107 swego rodzaju warto\u015b\u0107 niemo\u017cliw\u0105 do osi\u0105gni\u0119cia w inny spos\u00f3b. Wyobra\u017amy sobie bowiem, \u017ce B\u00f3g tworzy \u015bwiat, w kt\u00f3rym kto\u015b nie mo\u017ce heroicznie odda\u0107 \u017cycia za innych, lub nawet nie\u015b\u0107 pomoc charytatywn\u0105 wobec innych. Ten \u015bwiat nie by\u0142by ju\u017c doskona\u0142y dla tego kogo\u015b, bowiem uwa\u017ca\u0142by on, \u017ce B\u00f3g nie da\u0142 mu mo\u017cliwo\u015bci \u017cycia w \u015bwiecie, w kt\u00f3rym mo\u017ce on okaza\u0107 swoj\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107 innym, czyni\u0105c to w spos\u00f3b najwy\u017cszy. \u015awiat ten m\u00f3g\u0142by dla niego oznacza\u0107 bezpowrotne zaprzepaszczenie szczytnych mo\u017cliwo\u015bci w zakresie dzia\u0142alno\u015bci dobroczynnej wobec innych. W takim \u015bwiecie nie by\u0142oby bohater\u00f3w. Egzystencja w nim mog\u0142aby sta\u0107 si\u0119 ja\u0142owym koszmarem dla wielu ludzi i by\u0107 mo\u017ce paradoksalnie kosztowa\u0142oby to ich wi\u0119cej cierpie\u0144 i przykro\u015bci, ni\u017c zaznaliby w znanym nam obecnie \u015bwiecie z obecnym w nim cierpieniem.<br \/>\nReasumuj\u0105c do\u015b\u0107 istotne w moim odczuciu my\u015bli z poprzedniego akapitu, kwestia najlepszego\/najgorszego \u015bwiata to kwestia wzgl\u0119dna. Somatyczne cierpienie w \u015bwiecie zupe\u0142nie nie przes\u0105dza, czy jest on najlepszy, czy najgorszy. \u015awiat materialny bez cierpienia m\u00f3g\u0142by si\u0119 okaza\u0107 dla kogo\u015b sto razy gorszy, mniej doskonalszy, bezduszny i nudniejszy, ni\u017c \u015bwiat, w kt\u00f3rym cierpienie pozwala aby \u201eco\u015b si\u0119 dzia\u0142o\u201d, i aby dzi\u0119ki temu mo\u017cna by\u0142o okazywa\u0107 wznios\u0142e uczucia. Cierpienia psychiczne, jakie ni\u00f3s\u0142by ze sob\u0105 taki ja\u0142owy i nudny \u015bwiat, mog\u0142yby si\u0119 okaza\u0107 du\u017co bardziej dotkliwsze ni\u017c obecne cierpienia somatyczne, kt\u00f3re s\u0105 obecne w tym \u015bwiecie (psycholodzy s\u0105 zgodni co do tego, \u017ce cierpienia psychiczne s\u0105 bardziej dotkliwsze ni\u017c cierpienia somatyczne).<br \/>\n<em><strong>Wolno\u015b\u0107 ku dobru osi\u0105galna tylko w \u015bwiecie ze z\u0142em i cierpieniem<\/strong><\/em><br \/>\nNawet je\u015bli B\u00f3g m\u00f3g\u0142 stworzy\u0107 doskona\u0142y \u015bwiat, w kt\u00f3rym nie ma cierpienia, to jak s\u0105dz\u0119, nie m\u00f3g\u0142by on zawiera\u0107 pewnych najistotniejszych dla bytowania cech, kt\u00f3re mo\u017cna osi\u0105gn\u0105\u0107 tylko w \u015bwiecie z cierpieniem. Aby osi\u0105gn\u0105\u0107 zaistnienie tych cech nie mo\u017cna by\u0142o stworzy\u0107 innego \u015bwiata ni\u017c nasz obecny, podobnie jak aby osi\u0105gn\u0105\u0107 idea\u0142 okr\u0119gu nie mo\u017cna by\u0142oby go stworzy\u0107 z kantami na bokach. Aby\u015bmy na przyk\u0142ad mogli komu\u015b uratowa\u0107 \u017cycie, ten kto\u015b naprawd\u0119 musi by\u0107 w niebezpiecze\u0144stwie utraty go. Gdyby B\u00f3g umie\u015bci\u0142 nas w ateistycznym teatrze, gdzie ratujemy \u017cycia ludziom, kt\u00f3rzy wcale nie istnieliby w sytuacjach zagro\u017cenia, by\u0142oby to w\u0142a\u015bnie \u017cycie w \u015bwiecie pe\u0142nym kanciastych k\u00f3\u0142ek. Takim samym teatrem by\u0142oby \u017cycie w \u015bwiecie, gdzie mogliby\u015bmy dokonywa\u0107 tylko dobrych czyn\u00f3w. W tej sytuacji byliby\u015bmy niejako zautomatyzowani i przymuszani do czynienia tylko dobrych rzeczy. Nasze dobre czyny nie by\u0142yby jednak wtedy nasz\u0105 zas\u0142ug\u0105. By\u0142yby jedynie zautomatyzowanym procesem. Nie mogliby\u015bmy dobrowolnie obiera\u0107 dobra i ponosi\u0107 za to konsekwencji (nagroda), podobnie jak kto\u015b kto jest przymuszany do czynienia jedynie z\u0142a nie odpowiada za nie.<br \/>\nObecny przej\u015bciowy \u015bwiat jest wi\u0119c pe\u0142en cierpienia i wolnych istot w nim \u017cyj\u0105cych, kt\u00f3re dopiero po zaistnieniu kilku niezb\u0119dnych czynnik\u00f3w (wolno\u015b\u0107 i z\u0142o oraz cierpienie) s\u0105 w stanie wy\u015bwiadcza\u0107 najwi\u0119ksze i w pe\u0142ni warto\u015bciowe dobro,\u00a0<em>poniewa\u017c dobro to jest obierane w spos\u00f3b dobrowolny i \u015bwiadomy<\/em>, a tak\u017ce dlatego, \u017ce koszta tego dobra s\u0105 okupione naprawd\u0119 wysok\u0105 cen\u0105 (z\u0142o i cierpienie). Aby nie wybra\u0107 dobra, musimy m\u00f3c wybra\u0107 co\u015b innego, w tym wypadku z\u0142o (lub zaniechanie dobra, co tez jest z\u0142em). Z\u0142o i cierpienie musi wi\u0119c istnie\u0107 aby istnia\u0142o dobro. Ka\u017cda inna alternatywa jest tworzeniem \u015bwiat\u00f3w w kszta\u0142cie kwadratowych k\u00f3\u0142ek.<br \/>\n<em><strong>B\u00f3g odpowiedzialny za z\u0142o natury?<\/strong><\/em><br \/>\nNiekt\u00f3rzy atei\u015bci twierdz\u0105 te\u017c, \u017ce B\u00f3g jest osobi\u015bcie odpowiedzialny za ka\u017cde z\u0142o na \u015bwiecie, poniewa\u017c to On stworzy\u0142 takie prawid\u0142a bytu. Jest to jednak kolejne nieuprawnione i b\u0142\u0119dne wnioskowanie, i to z kilku powod\u00f3w. Po pierwsze, zgodnie z doktryn\u0105 chrze\u015bcija\u0144sk\u0105 B\u00f3g stworzy\u0142 \u015bwiat jako dobry i wolny od cierpie\u0144 (Rdz 1,31). Dopiero po grzechu pierwszych ludzi natura bytu zosta\u0142a zak\u0142\u00f3cona i \u015bwiat sta\u0142 si\u0119 pe\u0142en cierpie\u0144 (Rdz 3,16-19). Ludzie mogli jednak nigdy nie zgrzeszy\u0107, mieli tak\u0105 mo\u017cliwo\u015b\u0107, wtedy na \u015bwiat nigdy nie wesz\u0142oby cierpienie. To nie B\u00f3g jest wi\u0119c odpowiedzialny za cierpienie na \u015bwiecie, lecz decyzja pierwszych ludzi.<br \/>\nPo drugie, B\u00f3g stworzy\u0142 pewne warunki pocz\u0105tkowe, kt\u00f3re umo\u017cliwiaj\u0105 burze, pioruny, zjawiska wulkaniczne itp., ale przecie\u017c On tym nie kieruje i tym samym nie odpowiada za to, gdzie uderzy piorun, czy kiedy wybuchnie wulkan. Ateistyczne rozumowanie w tej kwestii to troch\u0119 tak jakby twierdzi\u0107, \u017ce skoro kto\u015b zaprojektowa\u0142 zasady gry w totolotka, to przypada mu ka\u017cda wygrana, kt\u00f3ra jest przecie\u017c jego dzie\u0142em, skoro on zdeterminowa\u0142 zasady tej gry przez wykreowanie ich. A jednak nie, mimo nadania pewnych praw grze dalszy jej przebieg pozostaje niezale\u017cny od woli tw\u00f3rcy tych praw. Zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce atei\u015bci s\u0105 skrajnymi deterministami w kwestiach przyrodniczych, bo to pozwala im zwali\u0107 na Boga win\u0119 niemal za wszystko, nawet za to, \u017ce komu\u015b spad\u0142a doniczka na g\u0142ow\u0119. Bardzo wygodnickie. Tymczasem \u015bwiat przyrody jest na tyle indeterministyczny, \u017ce nie da si\u0119 Boga obwini\u0107 za ka\u017cde zjawisko przyrody, bo wiele z nich jest losowych. Udowodnili to ju\u017c indetermini\u015bci, kt\u00f3rzy pokazali, \u017ce zdarzenia mikro odpowiedzialne za zdarzenia w skali makro (np. burze) s\u0105 niezdeterminowane, losowe. Czyli nie ma tu odpowiedzialnego. Projektant no\u017ca do krojenia chleba te\u017c wie, \u017ce kiedy\u015b kto\u015b mo\u017ce sobie niechc\u0105cy (przypadek losowy) wbi\u0107 (i najpewniej wbije) ten n\u00f3\u017c w brzuch i wtedy nast\u0105pi \u015bmier\u0107. Tylko co z tego, \u017ce projektant no\u017ca to wie, to nie on wbi\u0142 ten n\u00f3\u017c komu\u015b w brzuch i tak samo nie jest za to odpowiedzialny jak B\u00f3g, kt\u00f3ry nie po to projektowa\u0142 pioruny aby zabija\u0142y one \u017cywe stworzenia, cho\u0107 wie, \u017ce czasem tak si\u0119 zdarzy. Zdarzy si\u0119 jednak nie w wyniku Jego ingerencji i tyle.<br \/>\nCel stworzenia przez Boga przyrody jest cho\u0107by taki, aby\u015bmy mogli j\u0105 wykorzystywa\u0107 dla naszych dobrodziejstw. Dzi\u0119ki atomom, elektronom, \u0142adunkom elektrycznym etc. mamy elektryczno\u015b\u0107. Dzi\u0119ki niej mo\u017cemy ratowa\u0107 \u017cycia w szpitalach (ciekawe dlaczego atei\u015bci nie wykorzystuj\u0105 wtedy przyrody jako argumentu na rzecz dobroci Boga). Ale kiedy wymyka si\u0119 nam ona spod kontroli mo\u017ce krzywdzi\u0107 (piorun). Tak jak z tym no\u017cem. Mo\u017ce ratowa\u0107 \u017cycia, gdy jest skalpelem, mo\u017ce te\u017c nas krzywdzi\u0107, gdy wymyka si\u0119 nam spod kontroli i wbije nam si\u0119 niechc\u0105cy w brzuch podczas krojenia chleba.<br \/>\n<em><strong>Problem zr\u00f3wnania cierpienia ze z\u0142em w etyce ateistycznej<\/strong><\/em><br \/>\nTak naprawd\u0119 ateistyczne obarczanie Boga z\u0142em za cierpienie jest skazane ju\u017c na starcie na niepowodzenie, poniewa\u017c atei\u015bci nigdy nie b\u0119d\u0105 w stanie nawet wykaza\u0107, \u017ce cierpienie jest z\u0142em. Przecie\u017c dla ateist\u00f3w nie istnieje jaka\u015b ostateczna instancja, kt\u00f3ra wyrokuje co jest z\u0142em a co nie. Skoro dla nich jeste\u015bmy tylko produktem \u015blepych i przypadkowych proces\u00f3w przyrody, w tym padamy czasem ofiar\u0105 r\u00f3wnie przypadkowych zjawisk atmosferycznych, to w takim wypadku nie ma dobra i z\u0142a. Jest tylko \u015blepy przypadek i wiele relatywistycznych system\u00f3w etycznych, kt\u00f3re wzajemnie przecz\u0105 sobie w kwestii co jest dobre a co z\u0142e (np. aborcja, dla jednych ateist\u00f3w nie jest niczym z\u0142ym, dla innych jest). Ateista masochista i ateista sadysta powie, \u017ce cierpienie jest fajne a nie z\u0142e. Nie obali tego \u017caden inny ateista, bo przecie\u017c dla nich nie istniej\u0105 autorytety moralne. Wszystko jest tylko wzgl\u0119dne a punkt widzenia zale\u017cy od punktu siedzenia, skoro za wszystko w przyrodzie jest tylko odpowiedzialny \u015blepy przypadek a nie jaka\u015b ostateczna instancja moralna, do kt\u00f3rej mo\u017cna si\u0119 odwo\u0142a\u0107. Aby orzec, \u017ce cierpienie jest z\u0142e ateista nie mo\u017ce si\u0119 nawet powo\u0142a\u0107 na wi\u0119kszo\u015b\u0107 etyk\u00f3w, kt\u00f3rzy widz\u0105 z\u0142o w cierpieniu, poniewa\u017c wi\u0119kszo\u015b\u0107 nie musi mie\u0107 racji, jak na to cz\u0119sto wskazuj\u0105 zreszt\u0105 sami atei\u015bci (najcz\u0119\u015bciej za pomoc\u0105 argumentu o wierze w p\u0142asko\u015b\u0107 ziemi w \u015bredniowieczu) gdy kto\u015b m\u00f3wi, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzko\u015bci wierzy w Boga.<br \/>\nA zatem z punktu widzenia ateistycznej doktryny nie da si\u0119 wykaza\u0107, \u017ce B\u00f3g zrobi\u0142 cokolwiek co jest z\u0142e. Nie da si\u0119 tego te\u017c wykaza\u0107 z punktu widzenia doktryny chrze\u015bcija\u0144skiej, bo dla tej cierpienie dopuszczane przez Boga ma czasem pozytywny (np. zbawczy) cel, te\u017c nie jest wi\u0119c stricte z\u0142em. Nie da si\u0119 nawet wykaza\u0107, \u017ce ewentualne cierpienie zadawane zwierz\u0119tom przez Boga jest z\u0142em, poniewa\u017c w tym wypadku zawsze mo\u017ce istnie\u0107 jaki\u015b dobry cel dla Boga, o kt\u00f3rym nie wiemy. To, \u017ce o nim nie wiemy nie sprawia, \u017ce wykazali\u015bmy Bogu czynienie z\u0142a. Tak samo jak to, \u017ce ewolucjoni\u015bci do dzi\u015b dnia nie znaj\u0105 tak naprawd\u0119 mechanizmu ewolucji nie sprawia, \u017ce obalili\u015bmy ewolucj\u0119 (co najwy\u017cej jej nie dowiedli\u015bmy). Czasem czego\u015b nie wiemy, tylko, \u017ce to wci\u0105\u017c nie obala ani nie wykazuje niczego. Nie wiemy mn\u00f3stwa rzeczy o \u015bwiecie i to wcale nie sprawia, \u017ce na podstawie argumentu z niewiedzy o tym wszystkim obalili\u015bmy \u015bwiat lub nauki cokolwiek o nim twierdz\u0105ce. Argument z niewiedzy przeciw czemu\u015b zawsze jest sofizmatem Relativist Fallacy.<br \/>\n<em><strong>Cierpienie zwierz\u0105t<\/strong><\/em><br \/>\nJak wspomnia\u0142em na pocz\u0105tku niniejszego eseju, niekt\u00f3rzy atei\u015bci zdaj\u0105 sobie spraw\u0119 z tego, \u017ce w kontek\u015bcie eschatologicznym cierpienie ludzkie mo\u017ce mie\u0107 sens (Hiobowa nagroda za wytrwanie pr\u00f3b). Si\u0119gaj\u0105 wi\u0119c oni do argumentacji nawi\u0105zuj\u0105cej do problemu cierpienia zwierz\u0105t i wskazuj\u0105, \u017ce w przypadku cierpienia zwierz\u0105t nie mo\u017cna ju\u017c argumentowa\u0107, \u017ce B\u00f3g dopuszcza ich cierpienie po to, aby podda\u0107 je pr\u00f3bom maj\u0105cym s\u0142u\u017cy\u0107 ich zbawieniu (zgodnie z doktryn\u0105 chrze\u015bcija\u0144sk\u0105 nie b\u0119d\u0105 one egzystowa\u0107 w niebie), lub po to, aby \u015bwiadczy\u0142y one dobro w obliczu z\u0142a i cierpienia. Jednak\u017ce tutaj zn\u00f3w objawia si\u0119 brak ateistycznej wyobra\u017ani. Za\u0142\u00f3\u017cmy, \u017ce pewne zwierz\u0119 zgin\u0119\u0142o w po\u017carze, inne za\u015b zmar\u0142o \u015bmierci\u0105 naturaln\u0105. Na pierwszy rzut oka cierpienie tego pierwszego zwierz\u0119cia by\u0142o bezsensowne, a jego \u017cycie mniej sprawiedliwe ni\u017c \u017cywot drugiego zwierz\u0119cia, kt\u00f3re by\u0107 mo\u017ce te\u017c cierpia\u0142o za \u017cycia, lecz mniej ni\u017c to pierwsze zwierz\u0119, poniewa\u017c mia\u0142o cho\u0107by \u0142agodniejsz\u0105 \u015bmier\u0107. Jednak\u017ce co powiemy, je\u015bli temu pierwszemu zwierz\u0119ciu B\u00f3g wynagrodzi cierpienie w ten spos\u00f3b, \u017ce stworzy je ponownie do \u017cycia w przysz\u0142ym raju na ziemi<sup>2<\/sup>, czego nie zrobi w przypadku tego zwierz\u0119cia, kt\u00f3re zmar\u0142o \u015bmierci\u0105 naturaln\u0105? W tym wypadku sytuacja wygl\u0105da diametralnie odmiennie, je\u015bli chodzi o nagrod\u0119 i sens cierpienia. Nie znamy wszystkich mo\u017cliwych plan\u00f3w Boga w kwestii wynagrodzenia cierpienia jakiego zreszt\u0105 tej istocie nie uczyni\u0142, ale je\u015bli nawet mi na poczekaniu przychodz\u0105 pomys\u0142y na takie uczynienie sensownym cierpienia zwierz\u0119cia w kontek\u015bcie eschatologicznym, to Bogu przyjd\u0105 tym bardziej.<br \/>\nNigdzie nie jest te\u017c powiedziane, \u017ce cierpienia lub po\u015bwi\u0119cenia zwierz\u0119cia w obliczu z\u0142a na \u015bwiecie nie mog\u0105 przynosi\u0107 pozytywnych skutk\u00f3w w doczesno\u015bci. Cz\u0119sto nawet same zwierz\u0119ta wiedz\u0105, \u017ce ich cierpienie mo\u017ce by\u0107 dobre pod wzgl\u0119dem skutk\u00f3w, poniewa\u017c po\u015bwi\u0119caj\u0105 swe \u017cycie i cierpienie dla prze\u017cycia innych przedstawicieli swego gatunku. Istnieje cho\u0107by taki gatunek ameb, kt\u00f3re ustawiaj\u0105 w razie niebezpiecze\u0144stwa piramid\u0119, po kt\u00f3rej pozwalaj\u0105 wspi\u0105\u0107 si\u0119 s\u0142abszym amebom w celu prze\u017cycia, same za\u015b gin\u0105. Znamy te\u017c niejeden przyk\u0142ad uratowania \u017cycia cz\u0142owiekowi przez np. psy ratownicze. Jak zatem wida\u0107, nawet cierpienia i po\u015bwi\u0119cenia zwierz\u0105t w obliczu z\u0142a na \u015bwiecie mog\u0105 mie\u0107 sens w wymiarze zar\u00f3wno doczesnym jak i eschatologicznym. Nie implikuje to wcale tego, \u017ce musz\u0105 istnie\u0107 swoiste plany soteriologiczne wobec nich, o stricte nadprzyrodzonym charakterze (\u017cycie w niebie po \u015bmierci).<br \/>\nJan Lewandowski, maj 2007<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n1\u00a0Interpretacja komplementarna zdania \u201eB\u00f3g nie mo\u017ce nie m\u00f3c zrobi\u0107 czegokolwiek\u201d jest stwierdzeniem Jego wszechmocy; wybi\u00f3rcza i b\u0142\u0119dna interpretacja tego zdania (uwzgl\u0119dniaj\u0105ca tylko pierwszy cz\u0142on tego zdania: \u201eB\u00f3g nie mo\u017ce\u2026.\u201d) mo\u017ce poprowadzi\u0107 do wniosku wr\u0119cz przeciwnego. Ta ostatnia interpretacja jest jednak b\u0142\u0119dna, poniewa\u017c jest w oczywisty spos\u00f3b wybi\u00f3rczym odczytaniem tylko pierwszej cz\u0119\u015bci zdania. Warto przypomnie\u0107, \u017ce ateistom tylko wydaje si\u0119, \u017ce obalaj\u0105 poj\u0119cie boskiej wszechmocy, wskazuj\u0105c, \u017ce B\u00f3g nie mo\u017ce uczyni\u0107 czegokolwiek, cho\u0107by logicznych absurd\u00f3w. Jest tak dlatego, \u017ce ju\u017c cho\u0107by semantyczna analiza poj\u0119cia \u201ewszechmoc\u201d nie zak\u0142ada absolutyzacji tego poj\u0119cia. Czy na przyk\u0142ad poj\u0119cie \u201ewszechstronnie wykszta\u0142cony\u201d oznacza, \u017ce kto\u015b taki wie wszystko? Wcale nie. Obalaj\u0105c absolutystyczne poj\u0119cie wszechmocy, kt\u00f3re zak\u0142ada czynienie nawet logicznych absurd\u00f3w, atei\u015bci obalaj\u0105 tylko swoje b\u0142\u0119dne pojmowanie wszechmocy, nie za\u015b wszechmoc istniej\u0105c\u0105 w rozumieniu dopuszczonym zar\u00f3wno przez kryteria j\u0119zykowe jak i logiczne. Owo b\u0142\u0119dne pojmowanie wszechmocy jest obarczone b\u0142\u0119dem w rozumowaniu znanym jako\u00a0<em>contradictory premises<\/em>, tak samo jak ma to miejsce w przypadku o tyle s\u0142ynnego co b\u0142\u0119dnie sformu\u0142owanego rzekomego paradoksu z kamieniem, kt\u00f3rego B\u00f3g nie mo\u017ce podnie\u015b\u0107.<br \/>\n2\u00a0Teologia chrze\u015bcija\u0144ska, w tym rzymskokatolicka, nie neguje mo\u017cliwo\u015bci istnienia raju na ziemi w czasach eschatologicznych &#8211; por. A. Jankowski,\u00a0<em>Eschatologia biblijna Nowego Testamentu<\/em>, Warszawa 1987, s. 135.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<\/p>\n<p style=\"font-weight: 400;\">\n<p><br style=\"font-weight: 400;\" \/><br style=\"font-weight: 400;\" \/><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W\u015br\u00f3d aposto\u0142\u00f3w ateizmu u\u017cywaj\u0105cych argumentu \u201ez cierpienia\u201d przeciw Bogu chrze\u015bcija\u0144skiemu istnieje do\u015b\u0107 dobrze wykszta\u0142cona \u015bwiadomo\u015b\u0107 faktu, \u017ce w kwestii cierpienia ludzko\u015bci zosta\u0142a ju\u017c utworzona swoista apologetyka chrze\u015bcija\u0144ska, kt\u00f3ra uzasadni\u0142a sens istnienia cierpienia ludzkiego przez pryzmat eschatologiczny. Wst\u0119pem do takiego uzasadnienia&hellip; <\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_sitemap_exclude":false,"_sitemap_priority":"","_sitemap_frequency":"","footnotes":""},"categories":[974],"tags":[400,572],"class_list":["post-1704","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-ateizm","tag-jaeschke","tag-nierzadnice"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1704","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1704"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1704\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1704"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1704"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1704"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}