{"id":1691,"date":"2018-04-21T20:05:43","date_gmt":"2018-04-21T18:05:43","guid":{"rendered":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/?p=1691"},"modified":"2018-04-21T20:05:43","modified_gmt":"2018-04-21T18:05:43","slug":"domniemane-paradoksy-wszechmocy-boga","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/domniemane-paradoksy-wszechmocy-boga\/","title":{"rendered":"Domniemane paradoksy wszechmocy Boga"},"content":{"rendered":"<p><strong>Poza niekt\u00f3rymi bardziej wyszukanymi argumentami niekt\u00f3rzy atei\u015bci atakuj\u0105 teizm r\u00f3wnie\u017c przy pomocy bardzo infantylnej i kiepskiej argumentacji. Argumentacja ta osadza si\u0119 na do\u015b\u0107 efekciarskich jak na gust przeci\u0119tnego odbiorcy chwytach erystycznych, odwo\u0142uj\u0105cych si\u0119 do sofistycznych akrobacji, kt\u00f3re operuj\u0105 b\u0142yskotliwymi paradoksami w stylu: \u201eczy B\u00f3g mo\u017ce stworzy\u0107 kamie\u0144, kt\u00f3rego nie m\u00f3g\u0142by podnie\u015b\u0107?\u201d, lub: \u201eczy B\u00f3g mo\u017ce pozbawi\u0107 si\u0119 wszechmocy\u201d, \u201eczy mo\u017ce On istnie\u0107 i nie istnie\u0107 zarazem\u201d, \u201eczy mo\u017ce pope\u0142ni\u0107 samob\u00f3jstwo\u201d itd. <\/strong><br \/>\n<strong>Ateistom wydaje si\u0119, \u017ce takie pytania s\u0105 bardzo rezolutne i pozbawiaj\u0105 Boga atrybutu wszechmocy poprzez rzekome wykazanie wewn\u0119trznej logicznej sprzeczno\u015bci w obr\u0119bie tego poj\u0119cia. Taki trend argumentacyjny jest bardzo popularny w\u015br\u00f3d ateist\u00f3w, co wida\u0107 po rozci\u0105gni\u0119ciu przez nich owej argumentacji poza obr\u0119b wszechmocy na inne atrybuty b\u00f3stwa, typu wszechwiedza, czy niesko\u0144czone w czasie istnienie Boga. W niniejszym eseju postaram si\u0119 zebra\u0107 wszystkie znane mi w tej kwestii argumenty. Nie s\u0105dz\u0119, \u017ce b\u0119dzie to trudne, poniewa\u017c argumentacja ta jest s\u0142abo rozbudowana i praktycznie wcale nie uzasadniona pod wzgl\u0119dem merytorycznym.<\/strong><br \/>\n<strong><em>Uwagi wst\u0119pne<\/em><\/strong><br \/>\nAteistom wydaje si\u0119, \u017ce nieustanne wyszukiwanie przez nich wspomnianych paradoks\u00f3w zwi\u0105zanych z niesko\u0144czono\u015bci\u0105 Boga jest przejawem nie wiadomo jakiego niby sprytu i rzekomej nadprzeci\u0119tnej b\u0142yskotliwo\u015bci ich intelektu, \u017ce niemal z\u0142apali w ten spos\u00f3b Pana Boga za nogi. Nie zauwa\u017caj\u0105 oni jednak, \u017ce tworzenie takich paradoks\u00f3w zamiast by\u0107 wykazywaniem wewn\u0119trznej sprzeczno\u015bci teizmu jest jedynie ci\u0105g\u0142ym pope\u0142nianiem w obr\u0119bie w\u0142asnej argumentacji b\u0142\u0119du logicznego znanego jako\u00a0<em>contradictory premises<\/em>. B\u0142\u0105d ten pope\u0142niamy w\u0142a\u015bnie wtedy, gdy przyjmujemy w naszej argumentacji wzajemnie wykluczaj\u0105ce si\u0119 przes\u0142anki, kt\u00f3re prowadz\u0105 do sprzeczno\u015bci pod wzgl\u0119dem logicznym. Idealnym przyk\u0142adem takiej sytuacji jest w\u0142a\u015bnie wspomniany argument z kamieniem, kt\u00f3rego B\u00f3g nie mo\u017ce podnie\u015b\u0107: albo zak\u0142adamy, \u017ce istnieje kamie\u0144, kt\u00f3rego ktokolwiek nie mo\u017ce podnie\u015b\u0107, wtedy jednak nie mo\u017cemy ju\u017c jednocze\u015bnie przyj\u0105\u0107 ewentualno\u015bci istnienia Boga, kt\u00f3ry mo\u017ce wszystko; albo przyjmujemy, \u017ce istnieje B\u00f3g, kt\u00f3ry mo\u017ce wszystko, ale wtedy nie mo\u017cemy ju\u017c przyj\u0105\u0107 ewentualno\u015bci istnienia kamienia, kt\u00f3rego nawet B\u00f3g nie mo\u017ce podnie\u015b\u0107. Przyj\u0119cie wszystkich przes\u0142anek na raz w tej kwestii doprowadza nie do wewn\u0119trznej sprzeczno\u015bci jakiegokolwiek atrybutu Boga, ale do logicznej sprzeczno\u015bci w \u0142onie naszej w\u0142asnej argumentacji, kt\u00f3r\u0105 niszczymy ju\u017c na samym wst\u0119pie przez obarczenie jej defektem logicznej dychotomii. Taka zniszczona ju\u017c na samym wst\u0119pie pod wzgl\u0119dem sp\u00f3jno\u015bci logicznej argumentacja nie jest w stanie zagrozi\u0107 jakiemukolwiek zewn\u0119trznemu zagadnieniu, przeciw kt\u00f3remu ma by\u0107 potem skierowana. Jest kompletnie bezwarto\u015bciowa ju\u017c na samym starcie.<br \/>\nAby jeszcze lepiej to zrozumie\u0107 si\u0119gnijmy poza obszar zagadnie\u0144 znajduj\u0105cych si\u0119 na styku teizm\/ateizm, poniewa\u017c argumentacja z obszaru tych zagadnie\u0144 mo\u017ce utrudni\u0107 komu\u015b swobodne i pozbawione ideologicznych uprzedze\u0144 rozwa\u017cenie wysuni\u0119tych powy\u017cej kontrargument\u00f3w. Wyobra\u017amy sobie zatem, \u017ce kto\u015b twierdzi, i\u017c mo\u017cliwo\u015bci ewolucji s\u0105 nieograniczone (atei\u015bci cz\u0119sto tak twierdz\u0105), podobnie jak nieograniczone s\u0105 mo\u017cliwo\u015bci Bo\u017cej wszechmocy. Ka\u017cdy (oczywi\u015bcie w granicach mo\u017cliwo\u015bci pozbawionych cech absurdu) tw\u00f3r ewolucji jest mo\u017cliwy, je\u015bli tylko zaistnia\u0142yby odpowiednie ku temu warunki. Nast\u0119pnie ten kto\u015b twierdzi na tej podstawie, \u017ce przyroda jest w stanie stworzy\u0107 ka\u017cdy dowolny kolor jaki tylko mogliby\u015bmy sobie wyobrazi\u0107, na przyk\u0142ad kolor kwiat\u00f3w. Nagle jednak znajduje si\u0119 kto\u015b, kto oponuje przeciw temu twierdzeniu, pr\u00f3buj\u0105c tworzy\u0107 taki oto logiczny paradoks: nie jest to mo\u017cliwe, poniewa\u017c nie mog\u0105 istnie\u0107 kwiaty, kt\u00f3re by\u0142yby zarazem czerwone i bezbarwne. Czy taki argument by\u0142by s\u0142uszny? Nie, poniewa\u017c by\u0142by on w\u0142a\u015bnie obci\u0105\u017cony b\u0142\u0119dem logicznym\u00a0<em>contradictory premises<\/em>. Argument ten nie dowodzi\u0142by niczego wi\u0119cej jak tylko absurdalno\u015bci i wewn\u0119trznej logicznej sprzeczno\u015bci przes\u0142anek wykorzystanych w tej argumentacji, nie ogranicza\u0142by natomiast w \u017caden spos\u00f3b mo\u017cliwo\u015bci teorii ewolucji do tworzenia ka\u017cdej mo\u017cliwej barwy kwiat\u00f3w. Argument ten nie dowodzi\u0142by te\u017c w \u017caden spos\u00f3b tego, \u017ce mo\u017cliwo\u015bci teorii ewolucji pod wzgl\u0119dem tworzenia jakichkolwiek mo\u017cliwych do pomy\u015blenia barw zosta\u0142y unicestwione. Sytuacja jest tu analogiczna do przypadku Boga i kamienia, kt\u00f3rego nie mo\u017ce On podnie\u015b\u0107.<br \/>\n<strong><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Granice Bo\u017cej mocy?<\/em><\/strong><br \/>\nAtei\u015bci nie daj\u0105 jednak za wygran\u0105 i twierdz\u0105, \u017ce ju\u017c sam fakt, i\u017c B\u00f3g nie mo\u017ce czegokolwiek, nawet pope\u0142nia\u0107 absurd\u00f3w pod wzgl\u0119dem logicznym, dowodzi w\u0142a\u015bnie braku Jego wszechmocy, lub raczej, \u017ce koncept wszechmocy jest w\u0142a\u015bnie absurdalny sam w sobie, poniewa\u017c B\u00f3g nie mo\u017ce uczyni\u0107 bezwzgl\u0119dnie wszystkiego. Wszystko, albo nic, wszechmocny, albo nie, m\u00f3wi\u0105, pokazuj\u0105c w ten spos\u00f3b, \u017ce koncept Bo\u017cej wszechmocy musi by\u0107 rozumiany absolutystycznie, a raczej, \u017ce jest przez nich rozumiany absolutystycznie i do granic absurdu. Jednak\u017ce, kiepski to argument. Sprowadzenie czego\u015b do absurdu i udowadnianie temu, kto przed tym ucieka, \u017ce B\u00f3g z powodu takiej ucieczki od absurdu wszechmocny ju\u017c nie jest, zakrawa na grotesk\u0119 i jest dla teist\u00f3w niczym wi\u0119cej jak tylko ma\u0142o wyszukanym zabiegiem sofistycznym. Jawi si\u0119 to po prostu jako manipulacja i jest zupe\u0142nie nieprzekonuj\u0105ce. Tak\u017ce z wielu innych powod\u00f3w. Jakich?<br \/>\nPo pierwsze, kto powiedzia\u0142, \u017ce B\u00f3g musi czyni\u0107 dos\u0142ownie wszystko, aby nadal by\u0107 okre\u015blanym jako \u2018wszechmocny\u2019? Nie ma za tym \u017cadnych przekonuj\u0105cych argument\u00f3w. Mo\u017cna natomiast udowodni\u0107 tez\u0119 zupe\u0142nie przeciwn\u0105. Zacznijmy od tego, \u017ce na pewno z leksykalnego punktu widzenia nie ma dowod\u00f3w na to, \u017ce je\u015bli B\u00f3g nie mo\u017ce czyni\u0107 dos\u0142ownie wszystkiego (w\u0142\u0105cznie z tym co absurdalne i logicznie niemo\u017cliwe), to nie jest wszechmocny. Przedrostek \u2018wszech\u2019 nie musi by\u0107 bowiem rozumiany absolutystycznie w \u017cadnym j\u0119zyku ludzkim. Sp\u00f3jrzmy na pewne u\u017cycia tego przedrostka w innych s\u0142owach: m\u00f3wimy na przyk\u0142ad, \u017ce kto\u015b jest\u00a0<em>wszech<\/em>stronnie uzdolniony.\u00a0<em>Czy to oznacza<\/em>,\u00a0<em>\u017ce posiada<\/em>\u00a0<em>wszelkie<\/em>\u00a0<em>mo\u017cliwe uzdolnienia<\/em>? Leonardo Da Vinci by\u0142\u00a0<em>wszech<\/em>stronnie uzdolniony, nie oznacza to jednak, \u017ce by\u0142 na tyle uzdolniony, \u017ce na przyk\u0142ad m\u00f3g\u0142 stworzy\u0107 wszystkie obecne wynalazki techniki, czy wszystkie arcydzie\u0142a artystyczne jakie kiedykolwiek stworzy\u0142a ludzko\u015b\u0107, lub, \u017ce posiada\u0142 takie uzdolnienia jak tzw. genialni idioci, jak cho\u0107by cz\u0142owiek, kt\u00f3ry by\u0142 pierwowzorem geniusza sportretowanego w s\u0142ynnym filmie\u00a0<em>Rain Man<\/em>\u00a0z Dustinem Hoffmanem. A zatem, nawet je\u015bli B\u00f3g nie mo\u017ce czego\u015b uczyni\u0107 to\u00a0<em>nadal mamy prawo okre\u015bla\u0107 go za pomoc\u0105 przymiotnika \u2018wszechmocny\u2019<\/em>,\u00a0<em>poniewa\u017c nie oznacza to czynienia wprost wszystkiego<\/em>,\u00a0<em>w\u0142\u0105cznie z tym co logicznie absurdalne i niemo\u017cliwe<\/em>\u00a0(wystarczy, \u017ce B\u00f3g jest w stanie uczyni\u0107 tak wielk\u0105 liczb\u0119 rzeczy, kt\u00f3rej nie ogarn\u0105\u0142by ze wzgl\u0119du na sw\u0105 ograniczono\u015b\u0107 nasz m\u00f3zg, podobnie jak wystarczy, \u017ceby Da Vinci uczyni\u0142 odpowiedni\u0105 cho\u0107 wcale nie wyczerpuj\u0105c\u0105 ilo\u015b\u0107 genialnych rzeczy, aby\u015bmy mogli okre\u015bli\u0107 go ju\u017c mianem\u00a0<em>wszech<\/em>stronnie uzdolnionego). Z j\u0119zykowego punktu widzenia jeste\u015bmy tu poprawni, natomiast wychodzi w tym momencie jednocze\u015bnie na jaw, \u017ce ateistyczne rozumienie relatywnego leksykalnie przedrostka \u2018wszech\u2019, kt\u00f3ry interpretuj\u0105 oni absolutystycznie, jest absurdalne i niezgodne z powszechn\u0105 konwencj\u0105 j\u0119zykow\u0105. Jest ono tak\u017ce niezgodne z tradycyjn\u0105 teologi\u0105 teistyczn\u0105, kt\u00f3ra r\u00f3wnie\u017c nie rozumia\u0142a idei Bo\u017cej wszechmocy w taki absolutystyczny spos\u00f3b (mo\u017ce niech atei\u015bci wpierw poka\u017c\u0105, gdzie normatywne \u017ar\u00f3d\u0142a teistyczne, takie jak na przyk\u0142ad Biblia zak\u0142adaj\u0105, \u017ce Bo\u017ca wszechmoc zobowi\u0105zuje Boga do czynienia bezwzgl\u0119dnie wszystkiego, z absurdami pod wzgl\u0119dem logicznym w\u0142\u0105cznie). Tym bardziej nie mo\u017ce wi\u0119c to by\u0107 argumentem przeciw poj\u0119ciu wszechmocy. A na pewno jest to argument niewystarczaj\u0105cy.<br \/>\nAle s\u0105 jeszcze inne argumenty, kt\u00f3re ukazuj\u0105 niedostateczno\u015b\u0107 ateistycznej dyskredytacji poj\u0119cia wszechmocy w oparciu o niemo\u017cno\u015b\u0107 czynienia przez Boga nawet logicznie sprzecznych absurd\u00f3w. Spr\u00f3bujmy przeanalizowa\u0107 zdanie:<br \/>\n\u201eB\u00f3g nie mo\u017ce czego\u015b nie m\u00f3c\u201d.<br \/>\nJak widzimy, w zdaniu tym poj\u0119cie \u201enie mo\u017ce\u201d paradoksalnie dowodzi s\u0142uszno\u015bci poj\u0119cia Bo\u017cej wszechmocy, nawet rozumianej absolutystycznie. Sam negator \u201enie mo\u017ce\u201d\u00a0<em>nie musi by\u0107 zatem ostatecznym zanegowaniem owego poj\u0119cia<\/em>. Aby tak by\u0142o, musi on by\u0107 u\u017cyty w zdaniu o poprawnej konstrukcji pod wzgl\u0119dem logicznym i merytorycznym, gdzie rzeczywi\u015bcie neguje si\u0119 ide\u0119 Bo\u017cej wszechmocy, na przyk\u0142ad:<br \/>\n\u201eB\u00f3g nie mo\u017ce pozna\u0107 przysz\u0142o\u015bci\u201d.<br \/>\nNatomiast takie zdania jak \u201eczy B\u00f3g mo\u017ce stworzy\u0107 kamie\u0144, kt\u00f3rego nie m\u00f3g\u0142by podnie\u015b\u0107?\u201d, lub \u201eczy B\u00f3g mo\u017ce pozbawi\u0107 si\u0119 wszechmocy\u201d, \u201eczy mo\u017ce On istnie\u0107 i nie istnie\u0107 zarazem\u201d itd., nie mog\u0105 dowodzi\u0107 tego, \u017ce B\u00f3g nie mo\u017ce uczyni\u0107 czegokolwiek, poniewa\u017c sam negator \u201enie mo\u017ce\u201d w zdaniu nie musi implikowa\u0107 jeszcze jakiegokolwiek ograniczenia w dzia\u0142aniu Boga, jak wskaza\u0142em wy\u017cej, a tre\u015b\u0107 tych zda\u0144 jest absurdalna i wewn\u0119trznie sprzeczna pod wzgl\u0119dem logicznym. Nie maj\u0105 one zatem \u017cadnej warto\u015bci pod wzgl\u0119dem tre\u015bciowym.\u00a0<em>Zdania te nie mog\u0105 tym samym w \u017caden spos\u00f3b zanegowa\u0107 jakiegokolwiek elementu Bo\u017cej wszechmocy<\/em>.<br \/>\nSp\u00f3jrzmy te\u017c na to z innej strony. Za\u0142\u00f3\u017cmy, \u017ce B\u00f3g istotnie\u00a0<em>nie mo\u017ce<\/em>\u00a0czyni\u0107 pewnych absurdalnych pod wzgl\u0119dem logicznym rzeczy, lub nawet takich, kt\u00f3re absurdalne nie s\u0105. Nadal nie musi to jednak oznacza\u0107, \u017ce nie jest On wszechmocny, poniewa\u017c w tym samym momencie nadal mo\u017ce On czyni\u0107\u00a0<em>niesko\u0144czon\u0105<\/em>\u00a0liczb\u0119 innych rzeczy. Owa liczba b\u0119dzie niesko\u0144czona, mimo, i\u017c b\u0119dzie zubo\u017cona o te kilka rzeczy, kt\u00f3rych nie mo\u017ce On uczyni\u0107, podobnie jak na przyk\u0142ad gdyby wiek oscylacyjnego Wszech\u015bwiata pulsuj\u0105cego w odwiecznym ci\u0105g\u0142ym cyklu ekspansji i kollaps\u00f3w (dyskusyjna idea cz\u0119sto wyznawana przez ateist\u00f3w) by\u0142 zubo\u017cony o dni, kt\u00f3re dopiero nadejd\u0105. Nie negowa\u0142oby to jednak\u00a0<em>per se<\/em>\u00a0idei niesko\u0144czono\u015bci czasowej istnienia Wszech\u015bwiata (poniewa\u017c by\u0142by on odwieczny bez pocz\u0105tku w czasie). Tak samo odj\u0119cie jakich\u015b element\u00f3w wiedzy w niesko\u0144czonej liczbie mo\u017cliwo\u015bci pojmowania przez Boga nie oznacza\u0142oby jeszcze, \u017ce nie jest On niesko\u0144czenie wiedz\u0105cy, czyli po prostu wszechwiedz\u0105cy.<br \/>\n<strong><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Wszechwiedza Boga a wolna wola cz\u0142owieka<\/em><\/strong><br \/>\nInnym na si\u0142\u0119 i sztucznie stworzonym rzekomym paradoksem zwi\u0105zanym z Bo\u017c\u0105 wszechmoc\u0105 jest zarzut opieraj\u0105cy si\u0119 na postulacie, zgodnie z kt\u00f3rym albo cz\u0142owiek nie ma wolnej woli, bo B\u00f3g wie co on zrobi, albo B\u00f3g nie jest wszechwiedz\u0105cy, skoro chce pozostawi\u0107 cz\u0142owiekowi woln\u0105 wol\u0119 w jego dzia\u0142aniach. Jednak\u017ce zarzut ten jest bezpodstawny. Wiedza Boga nic bowiem nie determinuje, p\u00f3ki na nic nie oddzia\u0142uje. Tylko oddzia\u0142ywanie mo\u017ce co\u015b determinowa\u0107. Wiedza Boga jest natomiast nieznana nikomu z nas, wi\u0119c na nas nie wp\u0142ywa. P\u00f3ki nie wiem co zrobi\u0119 jestem absolutnie niczym niezdeterminowany w wyborze. Jestem zatem wolny w tym wyborze. Nie wiedz\u0105c co wie B\u00f3g o moim wyborze jestem w takiej samej sytuacji, jakby B\u00f3g tego nie wiedzia\u0142. R\u00f3wnie\u017c B\u00f3g mo\u017ce wiedzie\u0107 co zrobimy, jednak mo\u017ce zachowywa\u0107 si\u0119 tak, jakby nie wiedzia\u0142.<br \/>\nMa\u0142o tego, atei\u015bci zupe\u0142nie przeoczaj\u0105 ewentualno\u015b\u0107, \u017ce wszechwiedza Boga mo\u017ce by\u0107 jedynie\u00a0<em>potencjalna<\/em>, to znaczy mo\u017ce On wiedzie\u0107 wszystko co zechce i kiedy zechce, ale z jakich\u015b powod\u00f3w mo\u017ce z tego nie korzysta\u0107. Przejawy tego mo\u017cna odnale\u017a\u0107 w Rdz 18,20-21. To ca\u0142kowicie likwiduje \u00f3w pozorny paradoks wszechwiedzy Boga i wolno\u015bci ludzkiej woli, nie pozbawiaj\u0105c Boga zdolno\u015bci do wszechwiedzy.<br \/>\nJe\u015bli kto\u015b twierdzi, \u017ce B\u00f3g sw\u0105 wszechwiedz\u0105 ogranicza nasz\u0105 woln\u0105 wol\u0119, to ulega on z\u0142udzeniu determinizmu na skutek poprzestawiania kolejno\u015bci w ocenie wydarze\u0144 tej sytuacji. Rozpatruje on bowiem owo zagadnienie z punktu widzenia czasowego nast\u0119pstwa wydarze\u0144, tymczasem liczy si\u0119 tu kolejno\u015b\u0107 intencji i decyzji, nie kolejno\u015b\u0107 czasowa. Robimy co\u015b nie dlatego, \u017ce B\u00f3g o tym wie, ale B\u00f3g o tym wie, bo to my kiedy\u015b zdecydowali\u015bmy, lub raczej zdecydujemy, \u017ce to zrobimy. Nie musimy czego\u015b robi\u0107, lecz chcemy i mo\u017cemy, a B\u00f3g o tym wie tylko dlatego, \u017ce\u00a0<em>to my<\/em>\u00a0chcemy i mo\u017cemy to zrobi\u0107,\u00a0<em>a nie dlatego, \u017ce On o tym wie<\/em>. Je\u015bli zdecydujemy, \u017ce zrobimy jednak co\u015b innego, to On o tym wie, ale w\u0142a\u015bnie dlatego, \u017ce\u00a0<em>to my<\/em>\u00a0zmienili\u015bmy zdanie,\u00a0<em>nie On<\/em>. Dlatego nie ma tu jakiego\u015b rzekomego ograniczenia wolno\u015bci naszych dzia\u0142a\u0144 przez wszechwiedz\u0119 Boga, kt\u00f3ry wie co zrobimy.\u00a0<em>Nie ma oddzia\u0142ywania wiedzy Boga na nasze dzia\u0142anie<\/em>, lecz odwrotnie,\u00a0<em>to my oddzia\u0142ujemy naszymi decyzjami na to co wie B\u00f3g<\/em>, cho\u0107 kolejno\u015b\u0107 czasowa jest tu \u201edo g\u00f3ry nogami\u201d i dlatego ulegamy z\u0142udzeniu, \u017ce jest odwrotnie, \u017ce Jego wiedza nas jakby determinuje, skoro On wcze\u015bniej wiedzia\u0142 co zrobimy. Ale nie, sama uprzednio\u015b\u0107 wiedzy Boga w stosunku do tego co zrobimy nie jest jeszcze wystarczaj\u0105cym ograniczeniem tego, co zrobimy.<br \/>\nZadajmy sobie pewne pytanie: czy je\u015bli nast\u0119pnego dnia po jakim\u015b czynie, kiedy wiem ju\u017c co zrobi\u0142em wczoraj, przestaj\u0119 by\u0107 wolny w swym wyborze z poprzedniego dnia, tylko dlatego, \u017ce wiem dok\u0142adnie co zrobi\u0142em dzie\u0144 wcze\u015bniej? Czy dzie\u0144 wcze\u015bniej nie by\u0142em wolny w swym wyborze, tylko dlatego, \u017ce nast\u0119pnego dnia wiedzia\u0142em ju\u017c co zrobi\u0119 i moja wiedza w jaki\u015b spos\u00f3b ogranicza\u0142a niby m\u00f3j wolny wyb\u00f3r? Przecie\u017c zgodnie z ateistycznym rozumowaniem nie powinienem by\u0107 ju\u017c wolny w swym wyborze z dnia poprzedniego, poniewa\u017c nast\u0119pnego dnia zna\u0142em dok\u0142adnie ten wyb\u00f3r i \u201enie mog\u0142em\u201d tym samym dokona\u0107 \u017cadnego innego wyboru. Nie ma to jednak najmniejszego sensu, poniewa\u017c moja wiedza z nast\u0119pnego dnia po moim wyborze nie by\u0142a mi dost\u0119pna w momencie dokonywania tego wyboru\u00a0<em>i nie wp\u0142ywa\u0142a tym samym na m\u00f3j wyb\u00f3r<\/em>.\u00a0<em>W ten sam spos\u00f3b wiedza Boga o czyim\u015b wyborze nie wp\u0142ywa na \u00f3w wyb\u00f3r<\/em>, poniewa\u017c\u00a0<em>tak samo nie jest mu dost\u0119pna<\/em>. A zatem ateistyczny postulat, zgodnie z kt\u00f3rym wiedza Boga w jaki\u015b spos\u00f3b ogranicza nasze wybory, pozbawiaj\u0105c nas wolnej woli, jest bezsensowny, poniewa\u017c jeste\u015bmy\u00a0<em>odizolowani od tej wiedzy<\/em>.<br \/>\nNo i jest jeszcze jedna ciekawa kwestia. Atei\u015bci pope\u0142niaj\u0105 pewien podstawowy b\u0142\u0105d w swym niedoinformowaniu w tej kwestii, bowiem my\u015bl\u0105, i\u017c tei\u015bci uwa\u017caj\u0105, \u017ce ludzie maj\u0105 ca\u0142kowicie woln\u0105 wol\u0119. Tymczasem pierwszy lepszy podr\u0119cznik teologii moralnej uczy, \u017ce nasza wolna wola jest relatywna, niepe\u0142na, jest wolna tylko w pewnym zakresie. Jest to raczej poj\u0119cie umowne. Absolutnie woln\u0105 wol\u0119 ma tylko B\u00f3g. No wi\u0119c tei\u015bci wcale nie utrzymuj\u0105, i\u017c nasza wola jest w pe\u0142ni wolna i jeste\u015bmy ca\u0142kowicie wolni w swych wyborach. Atei\u015bci nie wiedz\u0105 zatem, \u017ce obalaj\u0105 co\u015b, czego nie postulujemy.<br \/>\n<strong><em>Czy B\u00f3g nie mo\u017ce by\u0107 wszechmocny, skoro wie co zrobi?<\/em><\/strong><br \/>\nNiekt\u00f3rzy atei\u015bci forsuj\u0105 zmodyfikowan\u0105 wersj\u0119 powy\u017cszego pozornego paradoksu o wolnej woli cz\u0142owieka i wszechwiedzy Boga i twierdz\u0105 czasem, \u017ce B\u00f3g nie mo\u017ce by\u0107 wszechmocny, skoro wie co zrobi. Jest jakby zdeterminowany sw\u0105 wiedz\u0105 sam w sobie, wiedz\u0105 kt\u00f3ra go \u201eogranicza\u201d, w przeciwie\u0144stwie do cz\u0142owieka, kt\u00f3ry nie mo\u017ce by\u0107 jakby zdeterminowany w swym wyborze wiedz\u0105 Boga o tym co zrobi, poniewa\u017c nie ma dost\u0119pu do tej wiedzy. Jak wida\u0107, argument ten jest lepszy ni\u017c jego pierwowz\u00f3r odnosz\u0105cy si\u0119 do Boga i cz\u0142owieka, poniewa\u017c likwiduje si\u0119 tu problem braku dost\u0119pu cz\u0142owieka do wiedzy Boga, kt\u00f3ra to wiedza nie mo\u017ce w takim wypadku jakby raz na zawsze determinowa\u0107 wybor\u00f3w owego cz\u0142owieka. Jednak\u017ce w argumencie tym nadal pozostaje b\u0142\u0105d pomieszania kolejno\u015bci wydarze\u0144: wiedza Boga o tym co zrobi jest wt\u00f3rna wobec Jego czyn\u00f3w. Uzale\u017cniona jest\u00a0<em>zawsze<\/em>\u00a0od tych czyn\u00f3w. Wiedza Boga o Jego czynie\u00a0<em>nie wykracza poza to co On zrobi<\/em>, nawet je\u015bli wyprzedza w czasie ten czyn. Zatem to nie wiedza Boga ogranicza wolno\u015b\u0107 Jego wyboru, lecz Jego wyb\u00f3r ogranicza Jego wiedz\u0119 do tego co realne, filtruj\u0105c ewentualne zak\u0142\u00f3cenia w tej wiedzy odno\u015bnie do tego, co B\u00f3g naprawd\u0119 zrobi. Wiedza nie zniewala tu Boga w tym co zrobi, bo jest\u00a0<em>skutkiem<\/em>\u00a0czynu, nie za\u015b jego\u00a0<em>przyczyn\u0105<\/em>. Atei\u015bci zn\u00f3w mieszaj\u0105 tu porz\u0105dek przyczynowo skutkowy, cho\u0107 pono\u0107 s\u0105 temu porz\u0105dkowi wierni w przypadku metody naukowej, kt\u00f3ra zawsze szuka zwi\u0105zk\u00f3w przyczynowo skutkowych w kolejno\u015bci: przyczyna rodzi skutek. Jest to niekonsekwencja.<br \/>\nA na koniec jeszcze raz wspomnijmy o tym kamieniu, kt\u00f3rego B\u00f3g nie mo\u017ce podnie\u015b\u0107. Czy jest mo\u017cliwe istnienie takiego kamienia? Jak najbardziej, je\u015bli spojrze\u0107 na to z jeszcze innej strony (apologetyka cz\u0119sto wymaga takiego kreatywnego patrzenia na stare\u00a0problemy po nowemu). B\u00f3g mo\u017ce stworzy\u0107 taki kamie\u0144, kt\u00f3rego nie mo\u017ce podnie\u015b\u0107 pozbawiaj\u0105c si\u0119 tylko na chwil\u0119 swej wszechmocy. W tej jednej chwili nie b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 go podnie\u015b\u0107, za chwil\u0119 jednak mo\u017ce z powrotem na nowo ustanowi\u0107 sw\u0105 wszechmoc i wtedy b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 ju\u017c go podnie\u015b\u0107. Mo\u017ce wi\u0119c istnie\u0107 kamie\u0144, kt\u00f3rego B\u00f3g nie b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 podnie\u015b\u0107, nadal b\u0119d\u0105c Bogiem, kt\u00f3ry dysponuje dowolnie sw\u0105 wszechmoc\u0105, czyli zawiesza j\u0105 gdy chce, nigdy nie pozbawiaj\u0105c si\u0119 jej jednak ostatecznie jako przecie\u017c swojego g\u0142\u00f3wnego atrybutu. Czy skoro w tej chwili nie korzystasz ze swej mocy\u00a0umo\u017cliwiaj\u0105cej ci rozbicie monitora komputera, w kt\u00f3ry patrzysz, to oznacza to, \u017ce nie jeste\u015b w stanie tego zrobi\u0107?<br \/>\nReasumuj\u0105c wszystkie te powy\u017csze rozwa\u017cania, stwarzane przez ateist\u00f3w paradoksy tycz\u0105ce si\u0119 Bo\u017cej wszechmocy s\u0105 pozorne i sformu\u0142owane w spos\u00f3b albo logicznie b\u0142\u0119dny, albo niewystarczaj\u0105co uzasadniony. Bardzo cz\u0119sto ich argumentacja narusza lub zupe\u0142nie ignoruje przyczynowo skutkowy porz\u0105dek rzeczy.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nJan Lewandowski, czerwiec 2006<br \/>\n<br style=\"font-weight: 400;\" \/><br style=\"font-weight: 400;\" \/><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Poza niekt\u00f3rymi bardziej wyszukanymi argumentami niekt\u00f3rzy atei\u015bci atakuj\u0105 teizm r\u00f3wnie\u017c przy pomocy bardzo infantylnej i kiepskiej argumentacji. Argumentacja ta osadza si\u0119 na do\u015b\u0107 efekciarskich jak na gust przeci\u0119tnego odbiorcy chwytach erystycznych, odwo\u0142uj\u0105cych si\u0119 do sofistycznych akrobacji, kt\u00f3re operuj\u0105 b\u0142yskotliwymi paradoksami&hellip; <\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_sitemap_exclude":false,"_sitemap_priority":"","_sitemap_frequency":"","footnotes":""},"categories":[974],"tags":[379,409,593,608,828,870,898],"class_list":["post-1691","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-ateizm","tag-imie-boze","tag-jehowa","tag-odstepcy","tag-pan","tag-swiadkowie-jehowy","tag-tetragram","tag-wielkie-odstepstwo"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1691","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1691"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1691\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1691"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1691"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1691"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}