{"id":1614,"date":"2018-04-20T22:51:28","date_gmt":"2018-04-20T20:51:28","guid":{"rendered":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/?p=1614"},"modified":"2018-04-20T22:51:28","modified_gmt":"2018-04-20T20:51:28","slug":"1614-2","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/1614-2\/","title":{"rendered":"Czy powiniene\u015b udowodni\u0107 atei\u015bcie istnienie Boga?"},"content":{"rendered":"<div class=\"art_head\">\n<div class=\"art_lead_info nophoto\">\n<div class=\"art_lead\"><strong>Atei\u015bci \u017c\u0105daj\u0105 od teist\u00f3w dowodu na istnienie Boga. Okazuje si\u0119 jednak, \u017ce za tym \u017c\u0105daniem nie stoi w zasadzie nic konkretnego. Atei\u015bci nie przedstawiaj\u0105 nawet jakiej\u015b sprecyzowanej definicji tego co mia\u0142oby by\u0107 takim dowodem. Dowody r\u00f3\u017cni\u0105 si\u0119 w zale\u017cno\u015bci od tego co kto przez to rozumie. Dla fizyka dow\u00f3d nie jest tym samym co na przyk\u0142ad dla matematyka. W sam dow\u00f3d te\u017c zreszt\u0105 trzeba uwierzy\u0107 i do tego opiera si\u0119 on na za\u0142o\u017ceniach przyj\u0119tych na wiar\u0119. Te i inne dylematy om\u00f3wi\u0119 w niniejszym tek\u015bcie.<\/strong><\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<div class=\"clear\"><\/div>\n<div class=\"art_text\">\n\u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 Atei\u015bci twierdz\u0105 niekiedy w dyskusjach, \u017ce teista \u201epowinien udowodni\u0107\u201d istnienie Boga. Jest to erystyka. Skoro ateista pierwszy zaczyna m\u00f3wi\u0107 o dowodach to niech da dobry przyk\u0142ad innym i zaczynaj\u0105c od siebie niech sam przedstawi dow\u00f3d na swe twierdzenie, \u017ce teista musi przedstawi\u0107 jaki\u015b dow\u00f3d. Jak wida\u0107 twierdzenie ateisty jest tu samowywrotne poniewa\u017c jego kryterium samo nie spe\u0142nia wymogu jakie narzuca innym. Ateista mo\u017ce oczywi\u015bcie poprzesta\u0107 na samej deklaracji w tym miejscu, kt\u00f3ra w jego odczuciu b\u0119dzie samowystarczalnym uzasadnieniem dla siebie samej, ale w ten spos\u00f3b nieuchronnie znajdzie si\u0119 on w b\u0142\u0119dnym kole wraz ze swym twierdzeniem. Nie mo\u017cna bowiem udowodni\u0107 \u017cadnego twierdzenia jedynie na mocy jego samego. Je\u015bli za\u015b ateista zechce udowodni\u0107 swe twierdzenie o konieczno\u015bci podania dowodu poprzez osobne twierdzenie tego samego rodzaju, to musi wci\u0105\u017c na nowo uzasadnia\u0107 to twierdzenie i tak bez ko\u0144ca, co doprowadzi go do regresu w niesko\u0144czono\u015b\u0107 i tym samym do kolejnego braku uzasadnienia. Trzecim i ostatnim wyj\u015bciem jest aprioryzm i zaniechanie tu przez ateist\u0119 uzasadniania, \u017ce teista powinien poda\u0107 dow\u00f3d na istnienie Boga, jednak wtedy ateista znajdzie si\u0119 w jeszcze gorszej sytuacji bowiem sam stwierdzi, \u017ce dow\u00f3d na co\u015b jest niepotrzebny. A przecie\u017c taka teza jest w sprzeczno\u015bci z rzeczon\u0105 tez\u0105 ateisty, \u017ce teista powinien co\u015b udowodni\u0107 (istnienie Boga). Jest to tak zwany Trylemat M\u00fcnchhausena.<br \/>\nGdyby istnienie Boga mo\u017cna by\u0142o udowodni\u0107 to wiara nie mia\u0142aby \u017cadnego sensu. \u015awiatopogl\u0105du si\u0119 nie udowadnia. Teizm nie jest \u201etwierdzeniem\u201d a \u015bwiatopogl\u0105dem a \u015bwiatopogl\u0105dy nie podlegaj\u0105 dowodzeniu gdy\u017c s\u0105 niedowodliwe ze swej natury. Atei\u015bci sami wierz\u0105 w wiele nieudowodnionych twierdze\u0144 i nie maj\u0105 z tym problemu (samorzutne powstanie \u017cycia z materii nieo\u017cywionej, odwieczno\u015b\u0107 materii, materializm, wielo\u015bwiaty, darwinizm i wiele innych nieudowodnionych postulat\u00f3w), teista te\u017c wi\u0119c mo\u017ce przyjmowa\u0107 na wiar\u0119 pewne za\u0142o\u017cenia. Nie to jest jednak g\u0142\u00f3wnym tematem tego eseju. Tym razem zastanowimy si\u0119, czy brak dowodu na istnienie Boga usprawiedliwia ateizm. Je\u015bli tak b\u0119dzie to oka\u017ce si\u0119, \u017ce teista jest na z g\u00f3ry przegranej pozycji, dop\u00f3ki nie udowodni atei\u015bcie istnienia Boga. Je\u015bli jednak tak nie b\u0119dzie, to wtedy oka\u017ce si\u0119, \u017ce teista wcale nie musi udowadnia\u0107 istnienia Boga i jego \u015bwiatopogl\u0105d jest w tym momencie nadal zupe\u0142nie uprawniony, w ka\u017cdym razie na pewno nie gorszy ni\u017c \u015bwiatopogl\u0105d ateisty.<br \/>\nAteista twierdzi, \u017ce nie da si\u0119 udowodni\u0107 istnienia Boga i dlatego powinno si\u0119 po prostu przyj\u0105\u0107, \u017ce B\u00f3g nie istnieje. Oto g\u0142\u00f3wne za\u0142o\u017cenie ateizmu, na kt\u00f3rym on ca\u0142y wspiera si\u0119 jak na fundamencie. Jest to jednak za\u0142o\u017cenie\u00a0<em>logicznie b\u0142\u0119dne<\/em>, bowiem\u00a0<em>brak dowodu na dan\u0105 tez\u0119 nie dowodzi automatycznie tezy przeciwnej<\/em>. Brak dowodu nie jest dowodem na brak. Zilustruj\u0119 to teraz kilkoma przyk\u0142adami. Wyobra\u017amy sobie, \u017ce kto\u015b twierdzi, i\u017c w galaktyce Andromedy nie istnieje jakiekolwiek \u017cycie, gdy\u017c brak jest dowodu na \u017cycie w galaktyce Andromedy (nie pisz\u0119 tu o kosmitach). Nietrudno zauwa\u017cy\u0107, \u017ce nie da si\u0119 w spos\u00f3b logicznie uzasadniony przeskoczy\u0107 od wniosku \u201ebrak dowodu na \u017cycie\u201d do wniosku \u201edow\u00f3d na brak \u017cycia\u201d.\u00a0<em>Non sequitur<\/em>. Jedno z drugiego po prostu nie wynika. Tak wi\u0119c brak dowodu na \u017cycie w galaktyce Andromedy nie jest dowodem braku \u017cycia w galaktyce Andromedy. W ten sam dok\u0142adnie spos\u00f3b brak dowodu na istnienie Boga nie jest dowodem na nieistnienie Boga.<br \/>\nPrzyk\u0142adami takimi mo\u017cna si\u0119 bawi\u0107 do woli i ogranicza\u0107 nas tutaj mo\u017ce jedynie poziom naszej kreatywno\u015bci. Wyobra\u017amy sobie, \u017ce naprzeciw siebie staje dw\u00f3ch wyznawc\u00f3w przeciwstawnych tez zwi\u0105zanych z astronomi\u0105. Tym razem \u017caden z nich nic nie m\u00f3wi o istnieniu, czy nieistnieniu czegokolwiek, lecz spieraj\u0105 si\u0119 o to czy ilo\u015b\u0107 gwiazd we Wszech\u015bwiecie jest parzysta, czy nieparzysta. Jeden oponent twierdzi, \u017ce ilo\u015b\u0107 gwiazd we Wszech\u015bwiecie jest parzysta, drugi za\u015b twierdzi odwrotnie. Obaj jednak nie mog\u0105 dowie\u015b\u0107 swej tezy, obaj te\u017c nie mog\u0105 zaprzeczy\u0107 tezie oponenta, gdy\u017c sprawdzi\u0107 tego empirycznie po prostu si\u0119 nie da. Przypu\u015b\u0107my jednak, \u017ce nagle zwolennik tezy o parzystej liczbie gwiazd we Wszech\u015bwiecie stwierdza, \u017ce skoro jego oponent nie mo\u017ce dowie\u015b\u0107 tezy przeciwnej, to tylko jego teza jest prawdziwa i ilo\u015b\u0107 gwiazd we Wszech\u015bwiecie jest parzysta. Ale w tym momencie widzimy, \u017ce jest on w\u0142a\u015bnie w b\u0142\u0119dzie, gdy\u017c brak dowodu na jedn\u0105 tez\u0119 nie dowodzi tezy przeciwnej. Brak dowodu na to, \u017ce liczba gwiazd we Wszech\u015bwiecie jest nieparzysta nie dowodzi automatycznie tego, \u017ce liczba gwiazd we Wszech\u015bwiecie jest parzysta.\u00a0<em>Non sequitur<\/em>. Sp\u00f3r nadal pozostaje nierozstrzygni\u0119ty, bez wzgl\u0119du na to w kt\u00f3r\u0105 stron\u0119 przeprowadzaliby\u015bmy to rozumowanie. Po raz kolejny wida\u0107, \u017ce atei\u015bci s\u0105 wi\u0119c w b\u0142\u0119dzie gdy stwierdzaj\u0105, i\u017c mo\u017cna przyj\u0105\u0107, \u017ce B\u00f3g nie istnieje, skoro nie mamy dowodu na Jego istnienie.<br \/>\nPobawmy si\u0119 jeszcze troch\u0119 w to rozumowanie. Wyobra\u017amy sobie, \u017ce kto\u015b twierdzi, zgodnie z og\u00f3lnie przyj\u0119tym konsensusem, i\u017c S\u0142o\u0144ce w \u015brodku jest p\u0142on\u0105cym gazem. Ale nie ma na to jednak dowodu, gdy\u017c nie mo\u017cna tego empirycznie sprawdzi\u0107. Nie wy\u015blemy sondy badawczej mog\u0105cej przeanalizowa\u0107 wn\u0119trze S\u0142o\u0144ca, gdy\u017c zwyczajnie sp\u0142on\u0119\u0142aby. Teleskopy te\u017c tu nie pomog\u0105. Czy wi\u0119c brak dowodu na to, \u017ce S\u0142o\u0144ce w \u015brodku jest p\u0142on\u0105c\u0105 kul\u0105 gazu dowodzi tezy przeciwnej, czyli tego, \u017ce jest puste? Taki wniosek by\u0142by absurdalny ale dok\u0142adnie taki b\u0142\u0105d logiczny pope\u0142niaj\u0105 atei\u015bci gdy twierdz\u0105, \u017ce brak dowodu na istnienie Boga jest wystarczaj\u0105cym powodem do uznania tezy przeciwnej, czyli takiej, \u017ce On nie istnieje.<br \/>\nPrzywo\u0142ajmy teraz za przyk\u0142ad solipsyst\u0119. Solipsysta twierdzi, \u017ce obraz dostarczany cz\u0142owiekowi przez zmys\u0142y jest tylko z\u0142udn\u0105 projekcj\u0105. Istnieje tylko solipsysta a reszta jest z\u0142udzeniem, dos\u0142ownie wszystko, w tym wra\u017cenia, smaki, zapachy, nawet inni ludzie i ca\u0142y rzekomo rzeczywisty \u015bwiat jaki widzimy. Istny Matrix. Nie spos\u00f3b potwierdzi\u0107 takiego \u015bwiatopogl\u0105du ani te\u017c nie spos\u00f3b go obali\u0107 gdy\u017c ka\u017cdy kontrargument jaki mo\u017cemy przytoczy\u0107 przeciw niemu mo\u017ce pochodzi\u0107 jedynie ze \u015bwiata zmys\u0142\u00f3w a ten jest jak ju\u017c wiemy dla solipsysty u\u0142ud\u0105. Tak wi\u0119c powiedzmy, \u017ce solipsysta twierdzi, i\u017c skoro nie ma \u017cadnego dowodu na realno\u015b\u0107 obrazu dostarczanego nam przez wra\u017cenia, to mo\u017ce on przyj\u0105\u0107 z powodzeniem tez\u0119 przeciwn\u0105: wszystko jest u\u0142ud\u0105. Istnieje tylko solipsysta i jego \u015bwiadomo\u015b\u0107. Reszta jest podejrzana. Czy jakikolwiek ateista zgodzi si\u0119 z takim wnioskiem? Nie, wyznaje on przecie\u017c z regu\u0142y materializm i darwinizm jako obiektywne prawdy zewn\u0119trzne, istniej\u0105ce niezale\u017cnie od obserwatora. Tak wi\u0119c znowu brak dowodu na dan\u0105 tez\u0119 nie jest dowodem na tez\u0119 przeciwn\u0105. Tym razem zgodzi si\u0119 z tym nawet ateista. Lubi\u0119 solipsyzm. Nie dlatego, \u017ce jest prawdziwy, gdy\u017c wcale w to nie wierz\u0119 (ale te\u017c i nie potrafi\u0142bym obali\u0107 solipsyzmu). Lubi\u0119 solipsyzm w\u0142a\u015bnie dlatego, \u017ce lepiej ni\u017c cokolwiek innego obna\u017ca on na ka\u017cdym niemal kroku fa\u0142szywo\u015b\u0107 rzekomego ateistycznego sceptycyzmu. Z prawdziwym sceptycyzmem ateizm ma mniej wi\u0119cej tyle wsp\u00f3lnego co Krakowskie Przedmie\u015bcie w Warszawie z krakowskim przedmie\u015bciem w Krakowie. Jest to jednak temat na inny esej.<br \/>\nAlbo we\u017amy nawet komputer na jakim czytasz m\u00f3j niniejszy tekst, mo\u017ce to by\u0107 zreszt\u0105 tablet lub nawet zwyk\u0142y smartfon. Nie wiem. Nie mam \u017cadnego dowodu na istnienie tego urz\u0105dzenia, czy mam wi\u0119c przyj\u0105\u0107 tez\u0119 przeciwn\u0105, to znaczy tak\u0105, \u017ce to urz\u0105dzenie po prostu nie istnieje? Znowu b\u0142\u0105d. Musisz przecie\u017c czyta\u0107 m\u00f3j esej przy pomocy jakiego\u015b urz\u0105dzenia, cho\u0107 wniosek ten sam w sobie nadal nie jest \u017cadnym dowodem na nic. Po raz kolejny bardzo dobrze wida\u0107, \u017ce brak dowodu nie jest dowodem na brak.<br \/>\nAtei\u015bci broni\u0105 si\u0119 jednak w tym miejscu i zwyczajowo twierdz\u0105, \u017ce w takim wypadku mo\u017cemy wierzy\u0107 we wszystko co si\u0119 nam tylko podoba, nawet w krasnoludki, orbituj\u0105cy w przestrzeni kosmicznej czajniczek Russella i Lataj\u0105cego Potwora Spaghetti, gdy\u017c te\u017c nie mamy dowodu na ich istnienie lub nieistnienie. Jest to jednak erystyka. Nie potrzebujemy dowodu na ich nieistnienie gdy\u017c po prostu\u00a0<em>wiemy, \u017ce one nie istniej\u0105<\/em>. Dowodu na to dostarczaj\u0105 nam paradoksalnie sami atei\u015bci<em>.\u00a0<\/em>Gdyby bowiem nieistnienie takich dziwol\u0105g\u00f3w jak krasnoludki, czajniczek Russella czy Lataj\u0105cy Potw\u00f3r Spaghetti nie by\u0142o oczywiste, to atei\u015bci nie mogliby ju\u017c przy ich pomocy o\u015bmiesza\u0107 teizmu, przyr\u00f3wnuj\u0105c je do Boga. To naprawd\u0119 proste. W\u0142a\u015bnie dlatego, \u017ce\u00a0<em>ka\u017cdy wie<\/em>, \u017ce krasnoludki nie istniej\u0105, atei\u015bci mog\u0105 przy ich pomocy o\u015bmiesza\u0107 teizm. Tak wi\u0119c rozumowanie ateist\u00f3w jest w tym miejscu b\u0142\u0119dnoko\u0142owe a te przyk\u0142ady s\u0105 bezsensowne. Atei\u015bci przyjmuj\u0105 tu w swoim rozumowaniu odg\u00f3rnie absurdalny wniosek i umieszczaj\u0105 go w przes\u0142ance rozpoczynaj\u0105cej wszelkie rozwa\u017cania. Wiedz\u0105 od samego pocz\u0105tku, \u017ce takie przyk\u0142ady jak krasnoludki s\u0105 zbyt niedorzeczne \u017ceby istnie\u0107. Sprawa jest tu rozstrzygni\u0119ta od samego pocz\u0105tku, nim ktokolwiek jeszcze rozpocznie jakiekolwiek wnioskowanie. Aby to zobaczy\u0107 wystarczy przywo\u0142a\u0107 inne przyk\u0142ady jakich\u015b byt\u00f3w,\u00a0<em>na istnienie czy nieistnienie kt\u00f3rych te\u017c nie mamy dowodu<\/em>, niemniej jednak jak najbardziej mog\u0105 one istnie\u0107. Zast\u0105pmy wi\u0119c krasnoludki gatunkiem nieznanej jeszcze nikomu ma\u0142pki. Czy w d\u017cungli amazo\u0144skiej mo\u017ce istnie\u0107 jaki\u015b nieznany jeszcze nikomu gatunek ma\u0142pki? Przyjmijmy, \u017ce nie mamy ani dowodu na to, \u017ce taka ma\u0142pka istnieje, ani na to, \u017ce nie istnieje. Czy mimo to taka ma\u0142pka mo\u017ce istnie\u0107? Jak najbardziej mo\u017ce. Na tej samej zasadzie B\u00f3g te\u017c mo\u017ce wi\u0119c istnie\u0107, pomimo tego, \u017ce nie mamy rozstrzygaj\u0105cego dowodu ani za Jego istnieniem, ani przeciw Jego istnieniu. Mamy jednak pewne do\u015b\u0107 dobre przes\u0142anki wskazuj\u0105ce na istnienie Boga, tak jak i mamy pewne przes\u0142anki wskazuj\u0105ce na mo\u017cliwo\u015b\u0107 istnienia jeszcze jednego nieznanego gatunku ma\u0142py w d\u017cungli amazo\u0144skiej. Tak wi\u0119c brak ostatecznych dowod\u00f3w za istnieniem czego\u015b, jak i brak dowod\u00f3w na nieistnienie tego czego\u015b, nie rozstrzyga w \u017cadnym wypadku o tym, \u017ce to nie istnieje.\u00a0<em>Non sequitur<\/em>.<br \/>\nNa jakiej podstawie ateista twierdzi, \u017ce \u201epowiniene\u015b\u201d mu udowodni\u0107 istnienie Boga? Ano twierdzi tak dlatego, \u017ce jego zdaniem udowadnia ten co wysuwa tez\u0119. Zdaniem ateisty to w\u0142a\u015bnie teista ma by\u0107 tym, kt\u00f3ry wysuwa tez\u0119 i twierdzi, \u017ce B\u00f3g istnieje. Ci\u0119\u017car dowodu, tak zwany\u00a0<em>onus probandi<\/em>, ma wi\u0119c spoczywa\u0107 na wierz\u0105cym w Boga. Zasada\u00a0<em>onus probandi<\/em>\u00a0nie jest jednak ani \u015bwi\u0119ta, ani nienaruszalna. Pochodzi ona z s\u0105downictwa (artyku\u0142 6 Kodeksu Cywilnego).\u00a0<em>Um\u00f3wiono si\u0119<\/em>\u00a0jedynie, \u017ce istnieje tak zwane domniemanie niewinno\u015bci i dowodzi ten co oskar\u017ca. Na nim spoczywa ci\u0119\u017car dowodu. Tak jest po prostu wygodniej. Przeniesienie tej zasady do spor\u00f3w ateizm kontra teizm nie oznacza wi\u0119c niejako automatycznie, \u017ce zasada ta jest bezwzgl\u0119dna i \u015bwi\u0119ta. Jest ona tylko umowna.\u00a0<em>Nie musimy jej uznawa\u0107 za nienaruszaln\u0105<\/em>. \u017baden ateista nie uzna chyba Kodeksu Cywilnego za bezwzgl\u0119dn\u0105 i nienaruszaln\u0105 zasad\u0119?<br \/>\nWarto te\u017c odnotowa\u0107, \u017ce zasada\u00a0<em>onus probandi<\/em>\u00a0jest b\u0142\u0119dnoko\u0142owa je\u015bli postanowimy dowie\u015b\u0107 jej s\u0142uszno\u015bci. Wyobra\u017amy wi\u0119c sobie, \u017ce chcemy dowie\u015b\u0107, i\u017c ci\u0119\u017car dowodu spoczywa na osobie, kt\u00f3ra co\u015b twierdzi. W takim wypadku ci\u0119\u017car dowodu spoczywa na nas. A wi\u0119c spoczywa na nas ci\u0119\u017car dowodu na twierdzenie, \u017ce ten kto co\u015b twierdzi jest obci\u0105\u017cony ci\u0119\u017carem dowodu. Mamy tu istne b\u0142\u0119dne ko\u0142o, b\u0142\u0105d logiczny\u00a0<em>Petitio Principii<\/em>.\u00a0<em>Nie mo\u017cemy wi\u0119c dowie\u015b\u0107 tej zasady na gruncie logiki<\/em>\u00a0gdy\u017c popadniemy w konflikt z t\u0105 w\u0142a\u015bnie logik\u0105. Mo\u017cemy wi\u0119c uzna\u0107 t\u0119 zasad\u0119 jedynie za\u00a0<em>umown\u0105<\/em>.\u00a0<em>Ale mo\u017cemy te\u017c i nie uzna\u0107 tej zasady za umown\u0105 i wtedy ona nas nie obowi\u0105zuje<\/em>. \u017baden ateista nie mo\u017ce nam tym samym narzuci\u0107 tej zasady jako czego\u015b bezwzgl\u0119dnie obowi\u0105zuj\u0105cego w dyskusji. Warto sobie to zapami\u0119ta\u0107.<br \/>\nJako teista chrze\u015bcija\u0144ski uwa\u017cam, \u017ce dla Boga wa\u017cniejsza jest w tym doczesnym \u017cyciu wolno\u015b\u0107 naszego wyboru,\u00a0<em>w tym wyboru niewiary<\/em>, od wiedzy o Jego istnieniu, st\u0105d ateista domagaj\u0105c si\u0119 czego\u015b na wz\u00f3r laboratoryjnego dowodu na istnienie Boga, nie rozumie o czym m\u00f3wi. Ateista w tej sytuacji tylko pokazuje jak bardzo nie rozumie on g\u0142\u0119bszych aspekt\u00f3w religii, kt\u00f3r\u0105 pr\u00f3buje krytykowa\u0107. Atei\u015bci s\u0105 ateistami w\u0142a\u015bnie dlatego, \u017ce nigdy nie zrozumieli religii. Innymi s\u0142owy B\u00f3g zachowuje si\u0119 jak kto\u015b, kto da\u0142 wystarczaj\u0105co du\u017co sygna\u0142\u00f3w, \u017ce jest, ale nie da\u0142 ostatecznej pewno\u015bci wynikaj\u0105cej z wiedzy. Tylko tak mo\u017cliwe jest dokonanie przez nas wolnego wyboru. W przypadku posiadania wiedzy o istnieniu Boga \u017cadnego wyboru by\u015bmy w\u0142a\u015bciwie nie mieli. Dlatego uwa\u017cam, \u017ce dow\u00f3d na istnienie Boga nie tylko nie istnieje i nie b\u0119dzie istnie\u0107, ale wr\u0119cz nie powinien istnie\u0107. I dlatego r\u00f3wnie\u017c ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce nie istnieje mo\u017cliwo\u015b\u0107 skonstruowania ostatecznego dowodu na nic, nie tylko na istnienie Boga, ale na wszystko inne r\u00f3wnie\u017c.<br \/>\nReasumuj\u0105c, ateizm ju\u017c u samych swoich podstaw jest b\u0142\u0119dny logicznie. Brak dowodu nie jest bowiem dowodem na brak, jak wnioskuje ateizm. A ca\u0142a reszta, w tym wprowadzanie absurd\u00f3w typu krasnoludki, orbituj\u0105cy czajniczek Russella czy Lataj\u0105cy Potw\u00f3r Spaghetti, to ju\u017c tylko wy\u015bwiechtana ateistyczna erystyka. W tym wypadku jedynym uprawomocnionym wnioskiem dla niewierz\u0105cego mo\u017ce by\u0107 tylko agnostycyzm. Ale agnostycyzm nic ju\u017c nie twierdzi w kwestii istnienia lub nieistnienia Boga, poniewa\u017c zawiesza sw\u00f3j os\u0105d, wi\u0119c sam w sobie nie nadaje si\u0119 do obalania Jego istnienia. Tym samym ateizm ponosi pora\u017ck\u0119 i okazuje si\u0119 by\u0107 jedynie tylko kolejnym b\u0142\u0119dnym programem metafizycznym.<br \/>\nJan Lewandowski, grudzie\u0144 2017\n<\/div>\n<div id=\"tags\">\n<h3><\/h3>\n<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Atei\u015bci \u017c\u0105daj\u0105 od teist\u00f3w dowodu na istnienie Boga. Okazuje si\u0119 jednak, \u017ce za tym \u017c\u0105daniem nie stoi w zasadzie nic konkretnego. Atei\u015bci nie przedstawiaj\u0105 nawet jakiej\u015b sprecyzowanej definicji tego co mia\u0142oby by\u0107 takim dowodem. Dowody r\u00f3\u017cni\u0105 si\u0119 w zale\u017cno\u015bci od&hellip; <\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_sitemap_exclude":false,"_sitemap_priority":"","_sitemap_frequency":"","footnotes":""},"categories":[974,1055],"tags":[161,208,277,311,319,895],"class_list":["post-1614","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-ateizm","category-teizm","tag-ateizm","tag-bog","tag-dowod","tag-ewidencja","tag-falsyfikacja","tag-weryfikacja"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1614","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1614"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1614\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1614"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1614"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1614"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}