{"id":1381,"date":"2017-09-11T18:15:22","date_gmt":"2017-09-11T16:15:22","guid":{"rendered":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/?p=1381"},"modified":"2017-09-11T18:15:22","modified_gmt":"2017-09-11T16:15:22","slug":"swiatopoglad-racjonalistyczny-wyjasnia-rzeczywistosc-lepiej-niz-swiatopoglad-religijny","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/swiatopoglad-racjonalistyczny-wyjasnia-rzeczywistosc-lepiej-niz-swiatopoglad-religijny\/","title":{"rendered":"Czy \u015bwiatopogl\u0105d racjonalistyczny wyja\u015bnia rzeczywisto\u015b\u0107 lepiej ni\u017c \u015bwiatopogl\u0105d religijny?"},"content":{"rendered":"<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Jedna z najbardziej radykalnych tez podnoszonych przez niekt\u00f3rych racjonalist\u00f3w g\u0142osi, \u017ce religia nikomu ju\u017c nie jest potrzebna do pr\u00f3b zrozumienia \u015bwiata, bowiem nauka (u\u017cywaj\u0105c s\u0142owa \u201enauka\u201d tu i dalej mam na my\u015bli tylko nauki przyrodnicze) ju\u017c obja\u015bni\u0142a wszystko to, co do tej pory pr\u00f3bowa\u0142a obja\u015bnia\u0107 religia. Ka\u017cdy, kto cho\u0107 troch\u0119 zna si\u0119 na nauce, b\u0119dzie nie tylko zdumiony takim postawieniem sprawy, ale r\u00f3wnie\u017c zada sobie zapewne pytanie, jak nauka mia\u0142aby obja\u015bni\u0107 co\u015b, czym z zasady si\u0119 nie zajmuje: wzajemny stosunek Boga i \u015bwiata oraz duchowy aspekt cz\u0142owieka.<\/p>\n<p>Powy\u017csze twierdzenie racjonalist\u00f3w nie jest jednak (wbrew wspomnianym w\u0105tpliwo\u015bciom) wcale pozbawione podstaw. Niekt\u00f3rzy apologeci chrze\u015bcija\u0144scy utrzymuj\u0105, \u017ce nauka i religia zajmuj\u0105 si\u0119 oddzielnymi obszarami zagadnie\u0144, dlatego twierdzenie, \u017ce nauka mia\u0142aby obja\u015bnia\u0107 to, co mia\u0142a obja\u015bnia\u0107 religia, jest dla nich b\u0142\u0119dne. Powiadaj\u0105 oni, \u017ce nauka nie zajmuje si\u0119 przecie\u017c Bogiem, a religia tak, dlatego nie wolno miesza\u0107 wyja\u015bnie\u0144 naukowych z wyja\u015bnieniami religijnymi. Podobnie ten, kto zajmuje si\u0119 Bogiem, nie powinien miesza\u0107 zagadnie\u0144 teologicznych z zagadnieniami nauk przyrodniczych. Ktokolwiek by tak czyni\u0142, przekracza\u0142by bowiem obszar dozwolony z punktu widzenia nauki i wkracza\u0142by na obszar wyja\u015bnie\u0144 metafizycznych, gdzie nauka ju\u017c nie si\u0119ga (religia za\u015b jak najbardziej). Jest to do\u015b\u0107 tradycyjne i bardzo rozpowszechnione w\u015br\u00f3d wierz\u0105cych (a nawet w\u015br\u00f3d wielu naukowc\u00f3w i ateist\u00f3w) stanowisko. Uwa\u017cam jednak, \u017ce takie stanowisko \u2013 mimo swej niew\u0105tpliwej og\u00f3lnej s\u0142uszno\u015bci \u2013 jest tylko pewnym uproszczeniem omawianej tu problematyki i domaga si\u0119 dalszych u\u015bci\u015ble\u0144. Je\u015bli tego si\u0119 zaniecha, to mo\u017ce powsta\u0107 (i powstaje) na tym tle wiele nieporozumie\u0144. Istniej\u0105 bowiem w nauce takie obszary bada\u0144, kt\u00f3re zaz\u0119biaj\u0105 si\u0119 z postulatami religijnymi, zahaczaj\u0105c swymi wyja\u015bnieniami o to, co twierdzi konkretna religia. Oczywi\u015bcie nie ka\u017cda religia, bo s\u0105 r\u00f3\u017cne religie, r\u00f3\u017cne wi\u0119c mog\u0105 by\u0107 konkretne stanowiska tych religii, kt\u00f3re tym samym mog\u0105 (lub nie) zaz\u0119bia\u0107 si\u0119 z danym wyja\u015bnieniem naukowym. W niniejszym eseju b\u0119d\u0119 zajmowa\u0142 si\u0119 tylko i wy\u0142\u0105cznie stosunkiem nauki do postulat\u00f3w chrze\u015bcija\u0144stwa (i odwrotnie), kiedy wi\u0119c b\u0119d\u0119 u\u017cywa\u0142 dalej s\u0142owa \u201ereligia\u201d, to b\u0119d\u0119 mia\u0142 na my\u015bli przede wszystkim chrze\u015bcija\u0144stwo.<\/p>\n<p>Wracaj\u0105c do meritum: jak wspomnia\u0142em, istniej\u0105 pewne obszary bada\u0144 naukowych, kt\u00f3re pokrywaj\u0105 si\u0119 z obszarem zainteresowa\u0144 religii. Natura tych bada\u0144 jest oczywi\u015bcie inna (nauka nie podejmuje si\u0119 wyja\u015bnie\u0144 kwestii metafizycznych, jak czyni to religia), jednak obszar ich zainteresowa\u0144 jest dok\u0142adnie ten sam. I tak na przyk\u0142ad teoria ewolucji zajmuje si\u0119 zagadnieniem genezy r\u00f3\u017cnorodno\u015bci \u017cycia na ziemi, co jest r\u00f3wnie\u017c przedmiotem opisu religijnych Pism \u015bwi\u0119tych (pierwsze dwa rozdzia\u0142y Ksi\u0119gi Rodzaju). Kosmologia i astrofizyka zajmuje si\u0119 powstaniem i rozwojem wszech\u015bwiata, przy czym s\u0142owo \u201epowstanie\u201d nale\u017cy tu rozumie\u0107 w sensie powstania obecnej postaci naszego wszech\u015bwiata (tzw. Wielki Wybuch), nie za\u015b w sensie religijnej kreacji <em>ex nihilo<\/em>. Psychologia z kolei zajmuje si\u0119 pewnymi aspektami behawioralnymi, kt\u00f3rymi interesuje si\u0119 te\u017c np. teologia moralna. Obszary zainteresowa\u0144 niekt\u00f3rych bada\u0144 naukowych i wyja\u015bnie\u0144 religijnych mog\u0105 si\u0119 wi\u0119c pokrywa\u0107, co doprowadza nas do sedna zagadnienia. Kto\u015b bowiem mo\u017ce twierdzi\u0107, \u017ce na tym polu nauka wyja\u015bnia co\u015b lepiej ni\u017c religia. W tym momencie dla uwa\u017cnego czytelnika na pewno staje si\u0119 ca\u0142kiem zrozumia\u0142e, dlaczego niekt\u00f3rzy racjonali\u015bci twierdz\u0105, \u017ce nauka wyja\u015bnia jakie\u015b aspekty otaczaj\u0105cej nas rzeczywisto\u015bci lepiej ni\u017c religia. Odwo\u0142ajmy si\u0119 teraz do dw\u00f3ch najbardziej klasycznych przyk\u0142ad\u00f3w tego typu twierdzenia.<\/p>\n<h1><em>Powstanie \u017cycia<\/em><\/h1>\n<p>Niekt\u00f3rzy racjonali\u015bci i radykalni atei\u015bci stawiaj\u0105 spraw\u0119 w ten oto spos\u00f3b: wyja\u015bnienia religii odno\u015bnie do stwarzania \u017cycia zdezaktualizowa\u0142y si\u0119, bowiem nauka obja\u015bni\u0142a ju\u017c, sk\u0105d si\u0119 wzi\u0119\u0142o \u017cycie. Wedle nauki \u017cycie nie zosta\u0142o stworzone przez Boga, ale powsta\u0142o samoistnie, w drodze przypadku. Dlatego wyja\u015bnienia religii w tej sprawie s\u0105 fa\u0142szywe, b\u0142\u0119dne, a przede wszystkim zb\u0119dne. Religia nie jest ju\u017c potrzebna, B\u00f3g za\u015b jest nam zb\u0119dny do takich wyja\u015bnie\u0144.<\/p>\n<p>Tak radykalne \u2013 i jak si\u0119 dalej przekonamy: b\u0142\u0119dne \u2013 postawienie sprawy nie obejmuje zagadnienia teorii ewolucji. Mo\u017cna bowiem przyj\u0105\u0107, \u017ce teoria ewolucji by\u0142a kierowana w swym procesie przez Boga. Tak przyjmuje wielu katolik\u00f3w i zwolennicy tzw. inteligentnego projektu (<em>Inteligent Design<\/em>, obecnie jest to bardzo popularny ruch dzia\u0142aj\u0105cy g\u0142\u00f3wnie w ameryka\u0144skich \u015brodowiskach wierz\u0105cych student\u00f3w i naukowc\u00f3w). Wtedy jedno nie wyklucza drugiego i sama teoria ewolucji nie jest w takim wypadku argumentem przeciw \u015bwiatopogl\u0105dowi teistycznemu. Wspomniani radyka\u0142owie intuicyjnie zdaj\u0105 sobie z tego spraw\u0119, dlatego id\u0105 dalej w swych postulatach, twierdz\u0105c, \u017ce nauka obja\u015bni\u0142a nie tylko pochodzenie cz\u0142owieka (teoria ewolucji), ale nawet kwesti\u0119 powstania i pochodzenia \u017cycia. Gdyby istotnie tak by\u0142o, to w takiej sytuacji rzeczywi\u015bcie nie da\u0142oby si\u0119 chyba utrzyma\u0107 \u015bwiatopogl\u0105du teistycznego, bowiem gdyby \u017cycie powsta\u0142o w drodze przypadku, to B\u00f3g po prostu nie m\u00f3g\u0142by go stworzy\u0107. Przy takim obrocie sprawy mo\u017cna by by\u0142o wierzy\u0107 ju\u017c tylko w Boga deist\u00f3w, ale nie w Boga teist\u00f3w. Dlatego wspomniani radyka\u0142owie stawiaj\u0105 tez\u0119, \u017ce nauka dostatecznie wyja\u015bni\u0142a, jak powsta\u0142o \u017cycie, bo mniemaj\u0105, \u017ce w ten spos\u00f3b (i trudno si\u0119 z nimi nie zgodzi\u0107 w takiej sytuacji) wyklucz\u0105 istnienie Boga teist\u00f3w, kt\u00f3rego jednym z nieod\u0142\u0105cznych atrybut\u00f3w jest dzia\u0142anie stw\u00f3rcze.<\/p>\n<p>Wracaj\u0105c do meritum spytajmy: Czy rzeczywi\u015bcie jest tak, \u017ce nauka ju\u017c wykluczy\u0142a Boga teist\u00f3w, bowiem wykaza\u0142a, \u017ce \u017cycie powsta\u0142o w drodze przypadku (a wi\u0119c, \u017ce B\u00f3g go nie stworzy\u0142)? Wcale nie. Stanley Miller, s\u0142yn\u0105cy z tego, \u017ce jako pierwszy podj\u0105\u0142 si\u0119 pr\u00f3by laboratoryjnego odtworzenia procesu powstawania \u017cycia, doszed\u0142 z czasem do wniosku, \u017ce na temat pocz\u0105tk\u00f3w \u017cycia na naszej planecie <em>nie mo\u017cna powiedzie\u0107 nic, co by\u0142oby empirycznie sprawdzalne<\/em>. Podejmowane za\u015b w\u015br\u00f3d wsp\u00f3\u0142czesnych uczonych pr\u00f3by opisania procesu powstania \u017cycia Miller okre\u015bli\u0142 r\u00f3wnie sceptycznie. Jeden z autor\u00f3w, kt\u00f3ry przeprowadza\u0142 z nim wywiad, zrelacjonowa\u0142 to w taki oto spos\u00f3b:<\/p>\n<p>\u201eWydawa\u0142o si\u0119, \u017ce nie zrobi\u0142a na nim wra\u017cenia \u017cadna z ostatnich koncepcji pochodzenia \u017cycia \u2013 m\u00f3wi\u0142 o nich jako o \u00abnonsensach\u00bb lub \u00abpapierowej chemii\u00bb\u201d[1].<\/p>\n<p>Richard Dawkins na \u0142amach swej ksi\u0105\u017cki pt. \u015alepy zegarmistrz podj\u0105\u0142 si\u0119 rozwa\u017ca\u0144 koncepcji powstania \u017cycia w uj\u0119ciu Cairns-Smitha, kt\u00f3ra to koncepcja wyda\u0142a mu si\u0119 w\u00f3wczas akurat najbardziej przekonuj\u0105ca. Mimo przemawiaj\u0105cej do wyobra\u017ani ekwilibrystyki s\u0142ownej Dawkins musia\u0142 jednak przyzna\u0107 co do przedstawianej przez siebie koncepcji pochodzenia \u017cycia, \u017ce:<\/p>\n<p>\u201eTo <em>science<\/em><em> fiction<\/em> \u2013 i zapewne do\u015b\u0107 oderwana od rzeczywisto\u015bci\u201d[2].<\/p>\n<p>W innej swej ksi\u0105\u017cce Dawkins pisa\u0142 o mo\u017cliwo\u015bci zweryfikowania koncepcji powstania \u017cycia:<\/p>\n<p>\u201eOpis powstania \u017cycia, kt\u00f3ry zaprezentuj\u0119, jest z konieczno\u015bci spekulatywny; z oczywistych przyczyn nie by\u0142o wtedy nikogo, kto m\u00f3g\u0142by obserwowa\u0107 przebieg wydarze\u0144\u201d[3].<\/p>\n<p>Co prawda, w swym wywodzie Dawkins usi\u0142uje dalej poda\u0107 jak\u0105\u015b w miar\u0119 sp\u00f3jn\u0105 koncepcj\u0119 powstania \u017cycia, co do kt\u00f3rej \u2013 jak sam przyznaje \u2013 wierzy, \u017ce jest bliska rzeczywisto\u015bci. Nie zmienia to jednak wymowy zacytowanego przeze mnie fragmentu, na podstawie kt\u00f3rego nie da si\u0119 zaprzeczy\u0107, \u017ce opisywana naukowo koncepcja powstania \u017cycia, cho\u0107by nie wiem jak by\u0142a przekonuj\u0105ca, <em>nigdy nie b\u0119dzie empirycznie potwierdzonym faktem opartym na \u201eobserwacji rzeczywisto\u015bci\u201d<\/em>. Mo\u017ce by\u0107 jedynie filozoficznym modelem rzeczywisto\u015bci, przy opisie kt\u00f3rego wykorzystano wyobra\u017ani\u0119 i pewne lu\u017ano powi\u0105zane elementy chemii organicznej i biologii. Podstaw\u0105 dla tego modelu nie jest jednak (i by\u0107 nie mo\u017ce) <em>bezpo\u015brednie empiryczne do\u015bwiadczenie<\/em>, czego nie ukrywaj\u0105 tak\u017ce inni biolodzy w najnowszych publikacjach. Na przyk\u0142ad Bernard Korzeniewski pisze, \u017ce co do powstania \u017cycia na naszej planecie \u201e<em>jeste\u015bmy zdani g\u0142\u00f3wnie na spekulacje<\/em>. By\u0107 mo\u017ce nigdy nie poznamy szczeg\u00f3\u0142\u00f3w procesu powstawania \u017cycia na ziemi\u201d[4]. I cho\u0107 dalej autor ten twierdzi, \u017ce mo\u017cna dzi\u015b co\u015b na ten temat powiedzie\u0107, to jednak przyznaje, \u017ce s\u0105 to ekstrapolacje dokonywane <em>ex post<\/em>, co nara\u017ca te wnioski na margines b\u0142\u0119du[5]. Inny z autor\u00f3w podaje, \u017ce \u201ebiolodzy opieraj\u0105 si\u0119 <em>na za\u0142o\u017ceniu<\/em>, i\u017c powstanie \u017cycia mo\u017cna rozpatrywa\u0107 w kategoriach czysto fizycznych, przeto ca\u0142y proces da si\u0119 odtworzy\u0107\u201d[6]. W zdaniu nast\u0119pnym autor ten jednak dodaje: \u201eOczywi\u015bcie nie teraz \u2013 zarzekaj\u0105 si\u0119 \u2013 lecz p\u00f3\u017aniej, gdy dowiemy si\u0119 czego\u015b wi\u0119cej\u201d[7], co ju\u017c niestety jest b\u0142\u0119dem logicznym <em>appeal<\/em><em> to the future<\/em>. Ca\u0142e dalsze opisy powstania \u017cycia opieraj\u0105 si\u0119 u Forteya na stwierdzeniach typu \u201eby\u0107 mo\u017ce\u201d itd.<\/p>\n<p>Inny ze znanych biolog\u00f3w pisze wprost:<\/p>\n<p>\u201eNie istnieje te\u017c formu\u0142a, kt\u00f3ra wyja\u015bnia\u0142aby rozmiary zmian i niemal niesko\u0144czon\u0105 r\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107, jakie towarzyszy\u0142y przygodom \u017cycia na ca\u0142ej naszej planecie. Historia ta jest <em>tajemnic\u0105 zamkni\u0119t\u0105 w mrokach dziej\u00f3w w wi\u0119kszo\u015bci zbyt odleg\u0142ych, by\u015bmy mogli do nich zajrze\u0107<\/em>. Nawet je\u015bli nowe odkrycie ujawnia wa\u017cny szczeg\u00f3\u0142, najcz\u0119\u015bciej powoduje powstanie nowej zagadki wskazuj\u0105cej na takie aspekty problemu, jakich istnienia wcze\u015bniej nie podejrzewali\u015bmy. [\u2026] Ka\u017cde pokolenie musi pisa\u0107 ksi\u0119g\u0119 \u017cycia od nowa, poniewa\u017c dostrzega wi\u0119ksz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 owej historii. [\u2026] Nie istnieje wersja ostateczna\u201d[8].<\/p>\n<p>Nauka zatem wcale nie potwierdza tego, \u017ce \u017cycie powsta\u0142o w drodze przypadku. Przeciwnie, nauka w og\u00f3le nie jest w stanie wyja\u015bni\u0107, jak powsta\u0142o \u017cycie, a co dopiero m\u00f3wi\u0107 o tym, \u017ce nauka \u201ewykaza\u0142a\u201d, i\u017c \u017cycie powsta\u0142o w drodze przypadku. O czym\u015b takim w og\u00f3le nie mo\u017ce by\u0107 mowy.<\/p>\n<p><strong><em>Pocz\u0105tek wszech\u015bwiata<\/em><\/strong><\/p>\n<p>Drugi z przyk\u0142ad\u00f3w najcz\u0119\u015bciej podawanych przez wspomnianych wy\u017cej radyka\u0142\u00f3w, maj\u0105cych ilustrowa\u0107, jak nauka wykluczy\u0142a potrzeb\u0119 wyja\u015bnie\u0144 religii, odwo\u0142uje si\u0119 do powstania wszech\u015bwiata. Niekt\u00f3rzy racjonali\u015bci i radykalni atei\u015bci stawiaj\u0105 spraw\u0119 w ten oto spos\u00f3b: Wyja\u015bnienia religii odno\u015bnie do powstania wszech\u015bwiata zdezaktualizowa\u0142y si\u0119, bowiem nauka obja\u015bni\u0142a ju\u017c, jak to si\u0119 odby\u0142o. Wedle nauki wszech\u015bwiat nie zosta\u0142 stworzony przez Boga, ale powsta\u0142 w wyniku tzw. Wielkiego Wybuchu. Dlatego wyja\u015bnienia religii w tej sprawie s\u0105 fa\u0142szywe, b\u0142\u0119dne, a przede wszystkim zb\u0119dne. Religia nie jest ju\u017c potrzebna, B\u00f3g za\u015b jest nam zb\u0119dny do takich wyja\u015bnie\u0144.<\/p>\n<p>Jednak\u017ce w tym wypadku mamy podobnie jak wy\u017cej: wyja\u015bnienia nauki wcale nie wykluczaj\u0105 istnienia Boga Stw\u00f3rcy w tej kwestii. <em>Nie wiemy bowiem<\/em>, co spowodowa\u0142o Wielki Wybuch ani co by\u0142o przed nim. Zagadka ta jest nierozwi\u0105zywaln\u0105 \u0142amig\u0142\u00f3wk\u0105 wsp\u00f3\u0142czesnej nauki. Co wi\u0119cej, teori\u0119 Wielkiego Wybuchu mo\u017cna pogodzi\u0107 z teori\u0105 stworzenia \u015bwiata i takie pr\u00f3by podejmuj\u0105 nawet niekt\u00f3rzy tei\u015bci. Teoria ta nie wyklucza bowiem wcale idei Boga Stw\u00f3rcy, w pewnym sensie potwierdza nawet po\u015brednio t\u0119 ide\u0119, skoro obie te koncepcje zak\u0142adaj\u0105, \u017ce nasz obecny wszech\u015bwiat mia\u0142 wraz ze swoj\u0105 czasoprzestrzeni\u0105 jaki\u015b pocz\u0105tek (cho\u0107 nale\u017cy zaznaczy\u0107, \u017ce w teorii Wielkiego Wybuchu nie by\u0142 to pocz\u0105tek <em>ex nihilo<\/em>).<\/p>\n<p><em><strong>Z\u0142udzenie \u015bwiatopogl\u0105du naukowego<\/strong><\/em><\/p>\n<p>Racjonali\u015bci i atei\u015bci nie ograniczaj\u0105 jednak dychotomii nauka kontra religia do powy\u017cszych kwestii. Uwa\u017caj\u0105 oni, \u017ce nauka b\u0119dzie w stanie (lub nawet ju\u017c jest) wyja\u015bni\u0107 wszystkie inne aspekty, kt\u00f3re pr\u00f3buje wyja\u015bnia\u0107 religia, lub \u017ce w og\u00f3le b\u0119dzie ona w stanie wyja\u015bni\u0107 otaczaj\u0105c\u0105 nas rzeczywisto\u015b\u0107. Odwo\u0142ywanie si\u0119 w swej argumentacji do tego, co mo\u017ce sta\u0107 si\u0119 w przysz\u0142o\u015bci, jest jednak b\u0142\u0119dem logicznym <em>appeal to the future<\/em>.<\/p>\n<p>Nast\u0119pnie \u2013 i tu dochodzimy do meritum niniejszego eseju \u2013 atei\u015bci i racjonali\u015bci twierdz\u0105 cz\u0119sto, \u017ce dowodem na post\u0119p nauki w odkrywaniu prawdy o \u015bwiecie jest wsp\u00f3\u0142czesny post\u0119p technologiczny. Bardzo cz\u0119sto s\u0142yszy si\u0119 argumenty w stylu: \u201enauka dokonuje post\u0119pu w odkrywaniu prawdy o \u015bwiecie, dowodem tego jest cho\u0107by komputer, na kt\u00f3rym piszesz, samolot, kt\u00f3ry lata, czy fakt, \u017ce medycyna oparta na nauce jest w stanie skutecznie wyleczy\u0107 ci\u0119 z choroby. Kiedy jeste\u015b chory, nie idziesz do ksi\u0119dza, tylko do lekarza\u201d \u2013 dodaj\u0105 co bardziej uszczypliwi rzecznicy pomniejszania epistemologicznej warto\u015bci religii na rzecz epistemologicznej warto\u015bci nauki.<\/p>\n<p>Argumentacja taka jest jednak zwyk\u0142\u0105 sofistyk\u0105. Z faktu, \u017ce samolot lata, komputer dzia\u0142a, a naukowcy dobrze wykonali obliczenia, nadal nie wynika przecie\u017c, \u017ce naukowcy ju\u017c bezspornie wiedz\u0105, <em>lub \u017ce<\/em><em> w og\u00f3le kiedykolwiek b\u0119d\u0105 mogli wiedzie\u0107 wszystko o naszej rzeczywisto\u015bci i odkry\u0107 j\u0105 do ko\u0144ca<\/em>. Z faktu, \u017ce samolot lata, komputer dzia\u0142a, a naukowcy dobrze wykonali obliczenia, nadal nie wynika r\u00f3wnie\u017c np. to, \u017ce wiedz\u0105 oni, jak powsta\u0142o \u017cycie lub \u017ce powstanie wszech\u015bwiata by\u0142o czynnikiem zupe\u0142nie akcydentalnym itd. Samolot i komputer s\u0105 bowiem <em>w pe\u0142ni dost\u0119pnym zespo\u0142em danych<\/em>, jednak inne obszary rzeczywisto\u015bci nie s\u0105 tak samo w pe\u0142ni podane (<em>i nie wiadomo, czy kiedykolwiek b\u0119d\u0105<\/em>) naszej bezpo\u015bredni percepcji. Innymi s\u0142owy, z tego, i\u017c wiemy, jak lata samolot, wcale nie wynika, \u017ce b\u0119dziemy te\u017c kiedykolwiek wiedzie\u0107, co np. si\u0119 dzia\u0142o dwie sekundy przed Wielkim Wybuchem, lub \u017ce kiedykolwiek b\u0119dziemy mogli si\u0119 dowiedzie\u0107, co dok\u0142adnie sta\u0142o si\u0119 w momencie, gdy na Ziemi powsta\u0142o \u017cycie. Kiedy bowiem nast\u0119powa\u0142 Wielki Wybuch i kiedy na Ziemi rodzi\u0142o si\u0119 \u017cycie, nie istnieli na Ziemi biolodzy i fizycy, kt\u00f3rzy tak jak in\u017cynierowie buduj\u0105cy samoloty mogliby dok\u0142adnie przyjrze\u0107 si\u0119 tamtym niepowtarzalnym ju\u017c dzi\u015b procesom, zbada\u0107 je i obja\u015bni\u0107. Argumentuj\u0105c w spos\u00f3b przedstawiony powy\u017cej, rzecznicy post\u0119pu technologicznego jako dowodu na epistemologiczny post\u0119p nauki dokonuj\u0105 wi\u0119c fa\u0142szywej analogii w zakresie posiadanych w nauce danych. <em>Nie wszystkie dane w nauce s\u0105 tak samo dost\u0119pne, dlatego nie wszystkie wnioski w nauce s\u0105 tak samo pewne i bezsporne jak te, kt\u00f3re umo\u017cliwiaj\u0105 nam budow\u0119 samolot\u00f3w i komputer\u00f3w<\/em>.<\/p>\n<p>Po drugie, czy z faktu, \u017ce naukowcy byli w stanie wykona\u0107 trafne obliczenia dotycz\u0105ce np. samolotu i komputera, wynika, i\u017c wiedz\u0105 oni absolutnie wszystko o zjawiskach rz\u0105dz\u0105cych tymi urz\u0105dzeniami? <em>Nawet to nie jest pewne<\/em>. Wykrycie pewnych zale\u017cno\u015bci, kt\u00f3re skutecznie mog\u0105 by\u0107 wykorzystywane w r\u00f3\u017cnych urz\u0105dzeniach, <em>wcale nie gwarantuje, \u017ce naukowcy s\u0105 w stanie do ko\u0144ca rozumie\u0107, jakie procesy fizyczne w rzeczywisto\u015bci zachodz\u0105 w elementach tych urz\u0105dze\u0144<\/em>. Innymi s\u0142owy, naukowcy wcale nie musz\u0105 do ko\u0144ca wiedzie\u0107, jaki jest mechanizm zjawisk wykorzystywanych w tych urz\u0105dzeniach. <em>Nie wykorzystuj\u0105 oni bowiem w tych urz\u0105dzeniach prawdy o istocie tych zjawisk czy ostatecznej prawdy o tych zjawiskach, lecz jedynie niekt\u00f3re zale\u017cno\u015bci, jakie te zjawiska wywo\u0142uj\u0105 w relacji do innych element\u00f3w i obiekt\u00f3w materii<\/em>. Ostatnie zdanie nie bez powodu oznaczy\u0142em w ca\u0142o\u015bci kursyw\u0105, jest ono, jak s\u0105dz\u0119, najwa\u017cniejsze dla ca\u0142ego niniejszego eseju, bowiem zawiera si\u0119 w nim ca\u0142e sedno niniejszych rozwa\u017ca\u0144, meritum, wok\u00f3\u0142 kt\u00f3rego b\u0119d\u0119 rozwija\u0142 ca\u0142\u0105 dalsz\u0105 lini\u0119 polemiczn\u0105. Oczywi\u015bcie nie mam zamiaru pozostawi\u0107 tego zdania bez odwo\u0142ania si\u0119 do jakich\u015b konkret\u00f3w, dlatego podam za chwil\u0119 przyk\u0142ady takich sytuacji z historii nauki, kt\u00f3re popr\u0105 wspomnian\u0105 tez\u0119.<\/p>\n<p>W historii nauki mieli\u015bmy sytuacje, kt\u00f3re jasno pokazuj\u0105 nam, \u017ce wsp\u00f3\u0142czesny rozw\u00f3j technologiczny w nauce nie jest dowodem na to, \u017ce naukowcy w pe\u0142ni rozumiej\u0105, lub cho\u0107by powinni rozumie\u0107, rzeczywisto\u015b\u0107 i zjawiska, jakie wykorzystuje wsp\u00f3\u0142czesna technologia. Sytuacje te neguj\u0105 tez\u0119 niekt\u00f3rych ateist\u00f3w i racjonalist\u00f3w, pod\u0142ug kt\u00f3rej rozw\u00f3j technologiczny jest dowodem na to, \u017ce nauka sukcesywnie odkrywa istot\u0119 otaczaj\u0105cego nas \u015bwiata. Nie ma takiej korelacji, a przynajmniej nie musi by\u0107. Oto kilka przyk\u0142ad\u00f3w popieraj\u0105cych ten fakt. Jak wiadomo, w nauce istnia\u0142a kiedy\u015b teoria flogistonowa, kt\u00f3ra z czasem okaza\u0142a si\u0119 fa\u0142szywa. Jak ukazuje T. Kuhn, teoria ta mimo swojej ewidentnej b\u0142\u0119dno\u015bci (okaza\u0142o si\u0119, \u017ce co\u015b takiego jak flogiston po prostu nie istnieje) dobrze i trafnie wyja\u015bnia\u0142a pewne reakcje oraz zjawiska chemiczne. Teoria ta przyczyni\u0142a si\u0119 r\u00f3wnie\u017c do zbudowania poprawnie dzia\u0142aj\u0105cych urz\u0105dze\u0144[9]. Kuhn wskazuje te\u017c, \u017ce odrzucona potem jako b\u0142\u0119dna teoria eteru, uznawana jednak przez pewien okres w nauce, trafnie t\u0142umaczy\u0142a i przewidywa\u0142a pewne zjawiska astronomiczne[10].<\/p>\n<p>Wiemy te\u017c, \u017ce teoria newtonowska, kt\u00f3ra po dzi\u015b dzie\u0144 znajduje zastosowanie przy budowie pojazd\u00f3w powietrznych, zosta\u0142a obalona przez teori\u0119 Einsteina. Jest bowiem tak, \u017ce prawa Newtona nawet przy stosunkowo niewielkich masach i pr\u0119dko\u015bciach nie s\u0105 prawid\u0142owe w \u015bwietle praw relatywistycznych Einsteina. Aby przekszta\u0142ci\u0107 prawa Einsteina na prawa Newtona, nale\u017cy dopisa\u0107 do ka\u017cdego szeregu twierdze\u0144 Newtona ograniczenie w postaci (<em>v<\/em>\/<em>c<\/em>)<sup>2<\/sup> &lt;&lt;1. Wtedy szeregi tych twierdze\u0144 maj\u0105 pozwoli\u0107 zachowa\u0107 prawa newtonowskie dla ma\u0142ych mas i pr\u0119dko\u015bci. Jednak w tej sytuacji te prawa nie s\u0105 ju\u017c tak czy inaczej newtonowskie, <em>bowiem s\u0105 zinterpretowane na spos\u00f3b <\/em><em>einsteinowski<\/em>, czyli pod wzgl\u0119dem epistemologicznym jest to ju\u017c zupe\u0142nie inny punkt widzenia, kompletnie inna optyka percepcyjna. Przestrze\u0144, czas i masa einsteinowska, czyli podstawowe poj\u0119cia, s\u0105 bowiem czym\u015b zupe\u0142nie inaczej pojmowanym w przypadku newtonowskim. Np. masa newtonowska ulega zachowaniu, za\u015b masa einsteinowska jest r\u00f3wnowa\u017cna energii. Nawet kiedy poj\u0119cia wsp\u00f3lne dla obu tych teorii maj\u0105 t\u0119 sam\u0105 warto\u015b\u0107, to jednak s\u0105 one ju\u017c zupe\u0142nie innym widzeniem \u015bwiata [11]. Uwa\u017ca\u0107 je za r\u00f3wnowa\u017cne to tak jak twierdzi\u0107, \u017ce widzenie przez Kowalskiego banana i widzenie przez Iksi\u0144skiego w tym samym miejscu i czasie kiwi oznacza, i\u017c widz\u0105 oni to samo, poniewa\u017c oba te owoce po zwa\u017ceniu da\u0142y im t\u0119 sam\u0105 warto\u015b\u0107 w gramach. Jest to bezsens. Obaj bowiem widz\u0105 w tym samym miejscu i czasie dwie zupe\u0142nie r\u00f3\u017cne rzeczywisto\u015bci, i kropka. Ten przyk\u0142ad r\u00f3wnie\u017c dobrze pokazuje, \u017ce odkrywanie przez nauk\u0119 jakich\u015b praw, kt\u00f3re pozwalaj\u0105 budowa\u0107 jakie\u015b skutecznie dzia\u0142aj\u0105ce urz\u0105dzenia, nie oznacza, \u017ce nauka dobrze zrozumia\u0142a natur\u0119 tych praw w spos\u00f3b jako\u015bciowy (zrozumia\u0142a je co najwy\u017cej w spos\u00f3b ilo\u015bciowy, r\u00f3wnie\u017c wedle jakich\u015b przyj\u0119tych wcze\u015bniej <em>a priori<\/em> wzorc\u00f3w miary).<\/p>\n<p>Na podstawie wielu przyk\u0142ad\u00f3w Kuhn ukazuje r\u00f3wnie\u017c, \u017ce post\u0119p technologiczny mo\u017ce dokonywa\u0107 si\u0119 nie tylko bez pomocy nauki, ale nawet <em>wbrew niej<\/em>. Jak pisze: \u201etechnika w ci\u0105gu nast\u0119pnych trzystu lat, mniej wi\u0119cej a\u017c do ostatnich dziesi\u0119cioleci ubieg\u0142ego wieku, rozwija\u0142a si\u0119 w istocie <em>bez udzia\u0142u nauki\u201d[12]. <\/em>Dalej zauwa\u017ca, \u017ce \u201erzeczywistymi nowatorami w dziedzinie techniki byli rzemie\u015blnicy, majstrowie i pomys\u0142owi wynalazcy, ludzie pozostaj\u0105cy cz\u0119sto <em>w ostrym konflikcie<\/em> ze wsp\u00f3\u0142czesnymi sobie uczonymi\u201d[13]. Dalej Kuhn pisze, \u017ce nauka i technika powinna by\u0107 przez historyka nauki traktowana jako odr\u0119bne dziedziny wiedzy, kt\u00f3re w pewnych okresach by\u0142y rozdzielone przez spory mi\u0119dzy technologami i uczonymi, i \u017ce nie by\u0142o czego\u015b takiego jak \u201eodkrycie nauki\u201d, na podstawie kt\u00f3rego rzekomo konstruowano jakie\u015b urz\u0105dzenie. By\u0142o dok\u0142adnie <em>odwrotnie<\/em>, najpierw tworzono jak\u0105\u015b ga\u0142\u0105\u017a technologii, a <em>dopiero potem<\/em> naukowcy pr\u00f3bowali wyja\u015bni\u0107, jak to dzia\u0142a[14]. Wskazuj\u0105c na przyk\u0142ad maszyny parowej, Kuhn zauwa\u017ca, \u017ce tworz\u0105cy teori\u0119 tej maszyny Carnot twierdzi\u0142, i\u017c do powstania tej teorii \u201enauka przyczyni\u0142a si\u0119 niewiele lub <em>wcale<\/em>\u201d[15]. Maszyny te by\u0142y stosowane w praktyce in\u017cynierskiej, jeszcze <em>zanim <\/em>ktokolwiek z naukowc\u00f3w podj\u0105\u0142 nad nimi badania. Kuhn konkluduje: \u201eZ nielicznymi i ma\u0142o znacz\u0105cymi wyj\u0105tkami uczeni, kt\u00f3rzy podejmowali problemy techniki, przyczyniali si\u0119 g\u0142\u00f3wnie do <em>oceny i wyja\u015bniania<\/em>, a nie do udoskonalania technik powsta\u0142ych ju\u017c <em>wcze\u015bniej<\/em> i <em>bez pomocy nauki<\/em>\u201d[16].<\/p>\n<p>Do identycznych wniosk\u00f3w dochodzi popularyzator nauki Lewis Wolpert. W swej bardzo ciekawej pracy zatytu\u0142owanej <em>Nienaturalna natura nauki<\/em>, w rozdziale o wymownym dla niniejszych rozwa\u017ca\u0144 tytule pt. <em>Technika nie jest nauk\u0105<\/em>, zauwa\u017ca on, \u017ce niemal wszystkie wi\u0119ksze wynalazki ludzko\u015bci, takie jak kompas, druk, proch, \u201ez nauk\u0105 nie mia\u0142y nic wsp\u00f3lnego [\u2026]. Dzieje techniki to <em>w wielkiej mierze anonimowa kronika<\/em>, w kt\u00f3rej uhonorowano zaledwie kilka nazwisk \u2013 zn\u00f3w odwrotnie ni\u017c w nauce\u201d[17]. Na przyk\u0142ad o silniku parowym, opartym na wynalazku Newcomena, Wolpert pisze, \u017ce konstrukcja ta \u201enie opiera\u0142a si\u0119 na \u017cadnej \u015bcis\u0142ej wiedzy\u201d[18]. \u201e<em>Nie przejmuj\u0105c si\u0119<\/em> zwerbalizowanymi teoriami [naukowymi \u2013 przyp. J.L.], tw\u00f3rcy techniki zestawiaj\u0105 w swych umys\u0142ach nowe kombinacje rozmaitych element\u00f3w\u201d[19]. Najciekawsza jest jednak konkluzja Wolperta: \u201eI dzisiaj urz\u0105dzenia in\u017cynieryjne nie musz\u0105 by\u0107 wytwarzane na podstawie nauki\u201d[20]. Zdaniem autora nawet wynalazek tranzystora, podstawy wsp\u00f3\u0142czesnej elektroniki, trudno uwa\u017ca\u0107 za sukces techniczny nauki, bowiem cho\u0107 tranzystor zosta\u0142 skonstruowany przez fizyk\u00f3w, to jednak nie zdawali oni sobie sprawy z mo\u017cliwo\u015bci post\u0119pu technologicznego, jaki si\u0119 dokona\u0142 dzi\u0119ki temu wynalazkowi. \u00f3w post\u0119p technologiczny by\u0142 dzie\u0142em dopiero <em>p\u00f3\u017aniejszego<\/em> wykorzystania go przez Japo\u0144czyk\u00f3w, co \u201edowiod\u0142o, \u017ce <em>silna baza naukowa nie jest konieczna<\/em>, aby osi\u0105gn\u0105\u0107 sukcesy w przemy\u015ble wytw\u00f3rczym\u201d[21].<\/p>\n<p>S\u0105 to \u015bwietne przyk\u0142ady na to, \u017ce sukces technologii w praktyce nie musi <em>de facto<\/em> oznacza\u0107 sukcesu teorii naukowych, co przeczy powy\u017cszej erystyce wspomnianych radyka\u0142\u00f3w, kt\u00f3rzy na podstawie sukcesu teorii naukowych w praktyce pr\u00f3buj\u0105 uzasadnia\u0107 prawdziwo\u015b\u0107 i pewno\u015b\u0107 tych teorii.<\/p>\n<p><em><strong>Niepewne, ale wci\u0105\u017c bardziej prawdopodobne?<\/strong><\/em><\/p>\n<p>Niekt\u00f3rzy racjonali\u015bci zdaj\u0105 sobie spraw\u0119 z tego, \u017ce w \u015bwietle zmasowanej antyscjentycznej krytyki intelektualnej ostatniego stulecia nauka nie jest w stanie ju\u017c dzi\u015b zasadnie dawa\u0107 pewnych wyja\u015bnie\u0144 rzeczywisto\u015bci. Godz\u0105 si\u0119 z tym ju\u017c nawet tacy fizycy jak Freeman Dyson, czy Weinberg[22]. Jednak\u017ce wyja\u015bnienia naukowe, cho\u0107 nie s\u0105 ju\u017c tak pewne jak matematyka, to w jaki\u015b spos\u00f3b wci\u0105\u017c maj\u0105 zachowywa\u0107 przynajmniej cz\u0119\u015b\u0107 pewno\u015bci. Koncepcja taka jest nazywana probabilizmem i powsta\u0142a w\u015br\u00f3d kr\u0119g\u00f3w naukowych z Cambridge[23]. Pod wp\u0142ywem tego my\u015blenia racjonali\u015bci sformu\u0142owali wi\u0119c ostatnio tak\u0105 oto tez\u0119 w obronie nauki: Nawet je\u015bli nauka nie formu\u0142uje pewnych i ostatecznych wyja\u015bnie\u0144 na temat natury rzeczywisto\u015bci, to jej wyja\u015bnienia s\u0105 jednak <em>bardziej prawdopodobne<\/em> ni\u017c jakiekolwiek inne koncepcje wyja\u015bniaj\u0105ce \u015bwiat. Rzecznikiem takiego pogl\u0105du jest Richard Dawkins[24], znany na \u015bwiecie apologeta tzw. scjentycznego ateizmu.<\/p>\n<p>Takie postawienie sprawy rodzi jednak pewne nieprzezwyci\u0119\u017calne problemy natury filozoficznej. Po pierwsze, je\u015bli nic, co jest zwi\u0105zane z nauk\u0105, nie daje nam pewno\u015bci wyja\u015bnie\u0144, to nie mamy te\u017c pewno\u015bci, \u017ce w og\u00f3le s\u0142uszna jest owa zakotwiczona w samej nauce koncepcja, kt\u00f3ra postuluje, i\u017c nauka mimo swej niedoskona\u0142o\u015bci zbli\u017ca nas jednak coraz bardziej ku prawdzie, lub cho\u0107by to, \u017ce jej opisy \u015bwiata s\u0105 coraz bardziej prawdopodobne. Chyba \u017ce kto\u015b t\u0119 koncepcj\u0119 opiera na my\u015bleniu pozanaukowym. Wtedy jednak powstaj\u0105 inne problemy. W takim wypadku nie wiemy bowiem, czemu ta koncepcja ma by\u0107 zasadna, skoro rzecznicy naukowego poznania rzeczywisto\u015bci uwa\u017caj\u0105, \u017ce tylko nauka jest w stanie dokona\u0107 uprawomocnienia jakich\u015b danych. Chyba \u017ce opr\u0105 sw\u0105 koncepcj\u0119 jedynie na swej wierze, ale wtedy te\u017c nie ma to z nauk\u0105 nic wsp\u00f3lnego. Sytuacja jest tu patowa i nie ma z tego dylematu \u017cadnego wyj\u015bcia.<\/p>\n<p>Po drugie, skoro nauka nie daje nam pewno\u015bci w swych opisach natury \u015bwiata, to w takim razie nie wiemy, co nale\u017cy do istoty owej natury, lub inaczej: jaka owa natura jest naprawd\u0119. A skoro tak jest, to nie mo\u017cemy te\u017c powiedzie\u0107, \u017ce nauka coraz bardziej zbli\u017ca nas do prawdy. Nie znamy bowiem tej prawdy, a tym samym nie wiemy, kiedy si\u0119 do niej ju\u017c zbli\u017camy, a kiedy jeszcze nie. Nie mamy bowiem wzorca prawdy, z jakim mogliby\u015bmy por\u00f3wna\u0107 to, co mniemamy, \u017ce poznajemy. To tak jakby powiedzie\u0107, \u017ce Iksi\u0144ski jest coraz bardziej podobny z wygl\u0105du do Kowalskiego, cho\u0107 nie wiemy tak naprawd\u0119, jak w og\u00f3le wygl\u0105da Kowalski, bo nigdy nie uda\u0142o si\u0119 nam jeszcze go zobaczy\u0107. Powy\u017csza koncepcja probabilistyczna jest wi\u0119c raczej bezzasadna i wygl\u0105da raczej jak zbi\u00f3r postulat\u00f3w ani\u017celi s\u0142uszne rozumowanie. Zdaj\u0105 sobie z tego spraw\u0119 r\u00f3wnie\u017c metodolodzy i filozofowie nauki. Imre Lakatos pisze, \u017ce \u201ewykazano, g\u0142\u00f3wnie za spraw\u0105 Poppera, \u017ce w bardzo og\u00f3lnym przypadku wszystkie teorie maj\u0105 prawdopodobie\u0144stwo zerowe, niezale\u017cnie od dost\u0119pnych \u015bwiadectw: <em>wszystkie teorie nie tylko s\u0105 r\u00f3wnie nieudowadnialne, ale te\u017c r\u00f3wnie nieprawdopodobne<\/em>\u201d[25].<\/p>\n<p>Ta ostatnia konstatacja doprowadza nas do konkluzji tego artyku\u0142u: skoro koncepcje naukowe s\u0105 nieudowadnialne i nieprawdopodobne z logicznego punktu widzenia, to czemu racjonali\u015bci uwa\u017caj\u0105, \u017ce s\u0105 one bardziej pewne ni\u017c koncepcje religijne na temat \u015bwiata, kt\u00f3re s\u0105 dla nich niepewne? Nie mo\u017cna powiedzie\u0107 tutaj, \u017ce nauka jest w jaki\u015b spos\u00f3b wci\u0105\u017c bardziej pewna, poniewa\u017c odwo\u0142uje si\u0119 do fakt\u00f3w, skoro r\u00f3wnie\u017c \u201efakty nie mog\u0105, na co wskazywali kanty\u015bci, dowodzi\u0107 twierdze\u0144\u201d naukowych[26]. Potwierdzaj\u0105 to tak\u017ce wsp\u00f3\u0142czesne analizy metodologiczno-logiczne. Niekt\u00f3rzy badacze metodologii naukowej, tacy jak P. Duhem, s\u0105 sk\u0142onni dowodzi\u0107 nawet za pomoc\u0105 wielu argument\u00f3w, \u017ce np. w fizyce w og\u00f3le nigdy nie zachodzi sytuacja, gdy co\u015b mo\u017cna ostatecznie potwierdzi\u0107 lub odrzuci\u0107 za pomoc\u0105 \u201eeksperymentu ostatecznego\u201d[27].<\/p>\n<p>Pierwsza trudno\u015b\u0107 polega na tym, \u017ce \u201ez logicznego punktu widzenia, hipoteza mo\u017ce mie\u0107 dowolnie wielk\u0105 liczb\u0119 potwierdzanych wynikaj\u0105cych w niej konsekwencji, a jednak by\u0107 fa\u0142szywa. I na odwr\u00f3t, hipoteza mo\u017ce mie\u0107 bardzo ma\u0142\u0105 ilo\u015b\u0107 potwierdzaj\u0105cego j\u0105 materia\u0142u\u201d[28]. Jest tak r\u00f3wnie\u017c dlatego, \u201eponiewa\u017c te same dane mog\u0105 by\u0107 wyja\u015bniane na gruncie r\u00f3\u017cnych teorii, kt\u00f3rych ilo\u015bci nie spos\u00f3b okre\u015bli\u0107\u201d[29]. Oznacza to po prostu, \u017ce jedne i te same dane mog\u0105 potwierdza\u0107 <em>sprzeczne wzgl\u0119dem siebie koncepcje<\/em>, <em>a wi\u0119c nic nie potwierdza\u0107 tak naprawd\u0119.\u00a0\u00a0<\/em><\/p>\n<p>Nast\u0119pny problem pojawia si\u0119 odno\u015bnie do tego, \u017ce nie wiadomo, jakie dane w\u0142a\u015bciwie mia\u0142yby potwierdza\u0107 hipotez\u0119. Problem ten znany jest jako \u201eparadoks Hempla\u201d[30]. Na jeszcze inny problem zwr\u00f3ci\u0142 uwag\u0119 Duhem. Zauwa\u017ca on, \u017ce aby potwierdzi\u0107 dan\u0105 teori\u0119, nale\u017cy dla jej konsekwencji wprowadza\u0107 dodatkowe za\u0142o\u017cenia. Kiedy wi\u0119c potwierdza si\u0119 jak\u0105\u015b hipotez\u0119, to wraz z ni\u0105 potwierdza si\u0119 zarazem reszt\u0119 hipotez. Ponadto, kiedy nawet teoria ta nie jest potwierdzona przez jakie\u015b do\u015bwiadczenie, to wtedy nie wiadomo, kt\u00f3ra z tych hipotez nie jest potwierdzona. Nie wiadomo, co wtedy zmienia\u0107. Trudno te\u017c okre\u015bli\u0107 w\u00f3wczas zakres i granice tego, co potwierdza\u0107[31].<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Najwi\u0119kszy problem u\u0142o\u017cenia pomostu pomi\u0119dzy danymi empirycznymi a teoretycznym uog\u00f3lnieniem powstaje z punktu widzenia uzasadnie\u0144 Kornera[32]. Kupcow i Lebiediew, omawiaj\u0105c argumentacj\u0119 logiczn\u0105 Kornera, konkluduj\u0105:<\/p>\n<p>\u201eWiedza teoretyczna i empiryczna stanowi\u0105 dwa jako\u015bciowo r\u00f3\u017cne poziomy wiedzy, tzn. s\u0105 wzajemnie niesprowadzalne logicznie ani ca\u0142kowicie, ani nawet cz\u0119\u015bciowo\u201d[33].<\/p>\n<p>Tez nauki nie dowodzi tak\u017ce odwo\u0142anie si\u0119 do koncepcji technologicznego sukcesu i skuteczno\u015bci nauki, jaka ma by\u0107 za ten sukces odpowiedzialna, na co wskaza\u0142em ju\u017c wy\u017cej. Nawet gdyby by\u0142o tak, \u017ce nauka tworzy post\u0119p techniki, to nauka nie zawsze jest powi\u0105zana z technik\u0105. Postulowanie, \u017ce skoro jedne teorie s\u0105 skuteczne technologicznie (co wcale nie znaczy, \u017ce m\u00f3wi\u0105 prawd\u0119 o \u015bwiecie, jak wspomnia\u0142em), to wszystkie teorie naukowe s\u0105 prawdziwe i przez to s\u0105 one pewne co do zdobywania prawdy o \u015bwiecie, by\u0142oby b\u0142\u0119dem logicznym fallacy of composition (orzekanie na podstawie pojedynczych przypadk\u00f3w o ca\u0142o\u015bci). W obszarze wsp\u00f3lnych zainteresowa\u0144 nauki i religii wyja\u015bnienia naukowe nie s\u0105 bardziej pewne ni\u017c wyja\u015bnienia wiary. Tym samym doszli\u015bmy do ostatecznej konkluzji niniejszego eseju.<\/p>\n<p style=\"text-align: left;\">\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0Jan Lewandowski, czerwiec 2005<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n[1] J. Horgan, <em>Koniec nauki<\/em>, Warszawa 1999, s. 177.<\/p>\n[2] R. Dawkins, <em>\u015alepy zegarmistrz<\/em>, Warszawa 1994, s. 253-254.<\/p>\n[3] Ten\u017ce, <em>Samolubny gen<\/em>, Warszawa 1996, s. 34.<\/p>\n[4] B. Korzeniewski, <em>Trzy ewolucje<\/em>, (b.m.r.), s. 176. Kursywa od J.L.<\/p>\n[5] Tam\u017ce, s. 178.<\/p>\n[6] R. Fortey, <em>\u017bycie, nieautoryzowana biografia<\/em>, Warszawa 1999, s. 53.<\/p>\n[7] Tam\u017ce.<\/p>\n[8] J. Sepkoski, w: S.J. Gould, <em>Dzieje \u017cycia na ziemi<\/em>, Warszawa 1998, s. 37. Kursywa od J.L.<\/p>\n[9] Por. T. Kuhn, <em>Struktura rewolucji naukowych<\/em>, Warszawa 2001, s. 134, 179.<\/p>\n[10] Tam\u017ce, s. 137.<\/p>\n[11] Tam\u017ce, s. 181-183.<\/p>\n[12] Por. T. Kuhn, <em>Stosunki mi\u0119dzy histori\u0105 a historia nauki<\/em>, w: <em>Dwa bieguny<\/em>, Warszawa 1985, s. 210. Kursywa od\u00a0 J.L.<\/p>\n[13] Tam\u017ce, s. 211. Kursywa od J.L.<\/p>\n[14] Por. tam\u017ce, s. 211-212.<\/p>\n[15] Tam\u017ce, s. 213. Kursywa od J.L.<\/p>\n[16] Tam\u017ce. Kursywa od J.L.<\/p>\n[17] L. Wolpert, <em>Nienaturalna natura nauki<\/em>, Gda\u0144sk 1996, s. 41. Kursywa od J.L.<\/p>\n[18] Tam\u017ce, s. 44.<\/p>\n[19] Tam\u017ce, s. 47.<\/p>\n[20] Tam\u017ce.<\/p>\n[21] Tam\u017ce, s. 48.<\/p>\n[22] Por. J. Horgan, <em>Koniec nauki<\/em>, dz. cyt., s. 97n.<\/p>\n[23] Por. I. Lakatos, <em>Pisma z filozofii nauk empirycznych<\/em>, Warszawa 1995, s. 9.<\/p>\n[24] Por. J. Horgan, <em>Koniec nauki<\/em>, dz. cyt., s. 153.<\/p>\n[25] I. Lakatos, <em>Pisma z filozofii nauk empirycznych<\/em>, dz. cyt., s. 9. Kursywa jak w oryginale.<\/p>\n[26] Tam\u017ce, s. 8.<\/p>\n[27] W. Kupcow, S. Lebiediew, <em>Filozofia a nauka<\/em>, Warszawa 1977, s. 154.<\/p>\n[28] Por. tam\u017ce, s. 125.<\/p>\n[29] Maria Izabela \u0141ojewska, <em>Filozofia nauki<\/em>, Warszawa 1986, s. 153.<\/p>\n[30] Por. W. Kupcow, S. Lebiediew, <em>Filozofia a nauka<\/em>, dz. cyt., s. 126.<\/p>\n[31] Tam\u017ce, s. 127.<\/p>\n[32] Om\u00f3wienie argumentacji Kornera dokonane za pomoc\u0105 z\u0142o\u017conych operacji logicznych, patrz w: tam\u017ce, s. 137-140. Nie spos\u00f3b przedstawi\u0107 tego rozumowania punkt po punkcie w niniejszym tek\u015bcie, kt\u00f3ry i tak jest ju\u017c do\u015b\u0107 obszerny. Czytelnik\u00f3w zainteresowanych pog\u0142\u0119bieniem tej kwestii odsy\u0142am do wspomnianej literatury specjalistycznej.<\/p>\n[33] Tam\u017ce, s. 140.<\/p>\n<p>Kontynnuacja<\/p>\n<blockquote data-secret=\"VXC6tJUk0Q\">\n<p><a href=\"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/czy-swiatopoglad-ateisty-jest-bardziej-prawdopodobny-niz-swiatopoglad-teisty-2\/\">Czy \u015bwiatopogl\u0105d ateisty jest \u201ebardziej prawdopodobny\u201d ni\u017c \u015bwiatopogl\u0105d teisty? (2)<\/a><\/p>\n<\/blockquote>\n<p><iframe loading=\"lazy\" sandbox=\"allow-scripts\" security=\"restricted\" style=\"position: absolute; clip: rect(1px, 1px, 1px, 1px);\" src=\"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/czy-swiatopoglad-ateisty-jest-bardziej-prawdopodobny-niz-swiatopoglad-teisty-2\/embed\/#?secret=VXC6tJUk0Q\" data-secret=\"VXC6tJUk0Q\" width=\"600\" height=\"338\" title=\"&#8222;Czy \u015bwiatopogl\u0105d ateisty jest \u201ebardziej prawdopodobny\u201d ni\u017c \u015bwiatopogl\u0105d teisty? (2)&#8221; &#8212; Grupa apologetyka.org\" frameborder=\"0\" marginwidth=\"0\" marginheight=\"0\" scrolling=\"no\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&nbsp; Jedna z najbardziej radykalnych tez podnoszonych przez niekt\u00f3rych racjonalist\u00f3w g\u0142osi, \u017ce religia nikomu ju\u017c nie jest potrzebna do pr\u00f3b zrozumienia \u015bwiata, bowiem nauka (u\u017cywaj\u0105c s\u0142owa \u201enauka\u201d tu i dalej mam na my\u015bli tylko nauki przyrodnicze) ju\u017c obja\u015bni\u0142a wszystko to,&hellip; <\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_sitemap_exclude":false,"_sitemap_priority":"","_sitemap_frequency":"","footnotes":""},"categories":[974],"tags":[],"class_list":["post-1381","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-ateizm"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1381","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1381"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1381\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1381"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1381"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1381"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}