{"id":1374,"date":"2017-09-11T18:08:35","date_gmt":"2017-09-11T16:08:35","guid":{"rendered":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/?p=1374"},"modified":"2017-09-11T18:08:35","modified_gmt":"2017-09-11T16:08:35","slug":"ateizm-jedynie-brakiem-wiary-boga","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/ateizm-jedynie-brakiem-wiary-boga\/","title":{"rendered":"Czy ateizm jest jedynie brakiem wiary w Boga?"},"content":{"rendered":"<p>&nbsp;<br \/>\nApologeci ateistyczni bardzo cz\u0119sto spotykaj\u0105 si\u0119 z zarzutem, \u017ce ateizm te\u017c jest wiar\u0105. Odpowiadaj\u0105 wtedy, \u017ce ateizm nie jest wiar\u0105, ale jedynie brakiem wiary. Ateizm rzeczywi\u015bcie nie jest wiar\u0105 w Boga. To prawda. Nie oznacza to jednak, \u017ce ateizm jest brakiem jakiejkolwiek wiary. Nie istnieje bowiem \u015bwiatopogl\u0105d bez wiary. Oto meritum niniejszego traktatu apologetycznego.<br \/>\nPrzejd\u017amy do bardziej szczeg\u00f3\u0142owych wywod\u00f3w. Apologeci ateistyczni twierdz\u0105, \u017ce ateizm nie mo\u017ce by\u0107 wiar\u0105, poniewa\u017c wskazuje jedynie na to, \u017ce wiara w Boga nie ma wystarczaj\u0105cych podstaw. Taka odpowied\u017a na pierwszy rzut oka wydaje si\u0119 wyja\u015bnia\u0107 spraw\u0119 raz na zawsze i zamyka\u0107 ten temat na dobre. Niestety, jak to zwykle w \u017cyciu bywa, tak i tu wyja\u015bnienie to tylko upraszcza i przez to zafa\u0142szowuje ca\u0142y problem, zamiast wychodzi\u0107 naprzeciw problematyce zwi\u0105zanej z t\u0105 kwesti\u0105 w ca\u0142ym jej szerokim spektrum i wymiarze.<br \/>\nJak wspomnia\u0142em, apologeci ateistyczni twierdz\u0105, \u017ce ateizm nie mo\u017ce by\u0107 wiar\u0105, poniewa\u017c wskazuje jedynie na to, \u017ce wiara w Boga nie ma wystarczaj\u0105cych podstaw. Jednak\u017ce, aby wskaza\u0107, i\u017c co\u015b nie ma podstaw nale\u017cy odwo\u0142a\u0107 si\u0119 do jakiego\u015b argumentu, ten z kolei musi by\u0107 osadzony w jakim\u015b zespole danych, kt\u00f3re wymagaj\u0105 uzasadnienia <em>a w ko\u0144cu ko\u0144c\u00f3w po prostu wiary<\/em>, bowiem <em>nie da si\u0119 w niesko\u0144czono\u015b\u0107 cofa\u0107 i uzasadnia\u0107 ka\u017cdego kolejnego uzasadnienia<\/em>. Podwa\u017caj\u0105c jak\u0105\u015b argumentacj\u0119 teistyczn\u0105 nie mo\u017cna te\u017c uciec od zasygnalizowanego w poprzednim zdaniu dylematu i powiedzie\u0107 jedynie, \u017ce argumentacja ta \u201emnie nie przekonuje\u201d, bo wtedy pope\u0142niamy b\u0142\u0105d logiczny <em>Relativist fallacy<\/em> (znany te\u017c jako <em>Argument from personal incredulity<\/em>, kt\u00f3ra to nazwa lepiej oddaje istot\u0119 tego b\u0142\u0119du). Solipsysta te\u017c mo\u017ce przecie\u017c powiedzie\u0107, \u017ce nie przekonuj\u0105 go argumenty co do realnego istnienia \u015bwiata materialnego, co przecie\u017c nie stanowi dla nikogo z nas (chyba, \u017ce kto\u015b jest solipsyst\u0105, ale \u017caden znany mi ateista nim nie jest) argumentu za tym, \u017ce nasz \u015bwiat materialny nie jest realny. Tak wi\u0119c aby zanegowa\u0107 jakie\u015b przes\u0142anki teistyczne, <em>nale\u017cy odwo\u0142a\u0107 si\u0119 do jakiego\u015b zespo\u0142u danych<\/em>,<em> do jakiego\u015b konkretu<\/em>, aby owe wywody nie by\u0142y <em>zawieszone jedynie w pr\u00f3\u017cni<\/em> i aby nie by\u0142y wspomnianym b\u0142\u0119dem logicznym. \u00f3w konkret nie mo\u017ce by\u0107 jednak uzasadniany w niesko\u0144czono\u015b\u0107 i aby przerwa\u0107 ten b\u0142\u0119dny \u0142a\u0144cuch nale\u017cy w ko\u0144cu uciec do jakiej\u015b wiary w jego s\u0142uszno\u015b\u0107.<br \/>\nNieprawd\u0105 jest to, \u017ce kontrargumentacja ateistyczna wskazuje tylko na niewystarczalno\u015b\u0107 argumentacji teistycznej, co pokazuje te\u017c konkretna praktyka. Co wi\u0119cej, praktyka ta pokazuje, \u017ce aby negacja argumentacji teistycznej w og\u00f3le zaistnia\u0142a, ateistyczna kontrargumentacja <em>musi odwo\u0142a\u0107 si\u0119 do wiary sui generis<\/em>. Pokazuj\u0105 to niemal wszystkie pr\u00f3by negacji najcz\u0119stszych argument\u00f3w teistycznych.<br \/>\nZacznijmy od najcz\u0119\u015bciej stosowanej argumentacji teistycznej, czyli argumentacji chrze\u015bcija\u0144skiej, kt\u00f3ra odwo\u0142uje si\u0119 do relacji ewangelicznych. Nie wnikaj\u0105c w specyfik\u0119 tej argumentacji, kt\u00f3ra na r\u00f3\u017cne sposoby uzasadnia swe przekonanie o prawdziwo\u015bci relacji ewangelicznych, skupmy si\u0119 na kontrargumentacji ateistycznej w tym miejscu. Argumentacja ta neguje przekaz ewangeliczny za pomoc\u0105 r\u00f3\u017cnych zestaw\u00f3w \u201ekontrargument\u00f3w\u201d, <em>kt\u00f3re opieraj\u0105 si\u0119 jednak na takiej samej wierze<\/em>, <em>lub na jeszcze wi\u0119kszej wierze ni\u017c wiara chrze\u015bcija\u0144ska<\/em>. Niekt\u00f3rzy atei\u015bci twierdz\u0105 na przyk\u0142ad, \u017ce relacje ewangeliczne zosta\u0142y zmy\u015blone, sfa\u0142szowane, lub zniekszta\u0142cone. Jednak czy istniej\u0105 na to jakie\u015b dowody? Oczywi\u015bcie, \u017ce <em>nie<\/em>. Zarzut ten opiera si\u0119 zatem <em>tylko na wierze<\/em>.<br \/>\nInni s\u0105 bardziej wyrafinowani i postuluj\u0105 hipotezy oparte na<em> jeszcze wi\u0119kszej wierze<\/em>. Si\u0119gnijmy do historii, kt\u00f3ra oddzia\u0142uje jednak bardzo silnie na wsp\u00f3\u0142czesne pogl\u0105dy neguj\u0105ce wiarygodno\u015b\u0107 przekazu ewangelicznego. I tak s\u0142ynny Reimarus twierdzi\u0142, \u017ce Jezus chcia\u0142 za\u0142o\u017cy\u0107 jedynie swe polityczne kr\u00f3lestwo i nie interesowa\u0142y Go idee transcendentne w tym wzgl\u0119dzie. Po Jego \u015bmierci Aposto\u0142owie mieli wykra\u015b\u0107 cia\u0142o Jezusa i og\u0142osili Jego zmartwychwstanie. Inni racjonali\u015bci odwo\u0142ywali si\u0119 do jeszcze wi\u0119kszych nonsens\u00f3w i wymys\u0142\u00f3w branych wprost z sufitu, byleby tylko zaprzeczy\u0107 prostolinijnej wersji ewangelicznej w temacie \u017cyciorysu Jezusa. Bahrdt twierdzi\u0142 na przyk\u0142ad, \u017ce Jezus by\u0142 wyszkolony przez esse\u0144czyk\u00f3w, aby wykona\u0107 dla nich tajemn\u0105 misj\u0119. W sztuk\u0119 czynienia cud\u00f3w uzdrawiaj\u0105cych, kt\u00f3re by\u0142y tylko oszustwami, mia\u0142 wprowadzi\u0107 Go pewien Pers z Nazaretu. Tak\u017ce Ewangelista \u0141ukasz mia\u0142 Go uczy\u0107 tajnik\u00f3w medycyny. W innych oszuka\u0144czych cudach Jezusowi mieli pomaga\u0107 esse\u0144czycy (np. cud rozmno\u017cenia chleba mia\u0142 by\u0107 podst\u0119pem zorganizowanym potajemnie przez esse\u0144czyk\u00f3w, kt\u00f3rzy podawali Mu chleb wcze\u015bniej ukryty w specjalnie do tego przygotowanej tajemnej jaskini itd.). \u015amier\u0107 Jezusa na krzy\u017cu mia\u0142a za\u015b by\u0107 celowo sprowokowana przez Nikodema, kt\u00f3ry posiad\u0142 wp\u0142yw na Sanhedryn. Jako lekarz \u0141ukasz mia\u0142 pom\u00f3c Jezusowi \u201eprze\u017cy\u0107\u201d \u015bmier\u0107 na krzy\u017cu. Wszystko to oczywi\u015bcie mia\u0142o by\u0107 spiskiem esse\u0144czyk\u00f3w, kt\u00f3rzy w ten spos\u00f3b chcieli zrealizowa\u0107 swoje plany mesja\u0144skie. Paulus z kolei r\u00f3wnie\u017c twierdzi\u0142, \u017ce Jezus nie czyni\u0142 cud\u00f3w, Aposto\u0142om tylko \u201ezdawa\u0142o si\u0119\u201d, \u017ce tak jest. Jego zdaniem Jezus wcale nie umar\u0142 na krzy\u017cu, jedynie zapad\u0142 w letarg, z kt\u00f3rego obudzi\u0142y Go \u2013 uwaga \u2013 pachn\u0105ce zio\u0142a i trz\u0119sienie ziemi<sup>1<\/sup>. Inni atei\u015bci wymy\u015blaj\u0105 r\u00f3wnie ciekawe bajki, byleby tylko nie uzna\u0107 tego co wprost m\u00f3wi\u0105 Ewangelie. Nie ma sensu przytacza\u0107 jednak w niesko\u0144czono\u015b\u0107 tych nonsens\u00f3w, tu bowiem chodzi o co\u015b innego. Ot\u00f3\u017c jasne jest, \u017ce na \u017cadn\u0105 ateistyczn\u0105 fantazj\u0119 tego typu <em>nie mamy \u017cadnych dowod\u00f3w<\/em> w postaci relacji tamtych os\u00f3b, cho\u0107by tego samego rodzaju jakich dostarczaj\u0105 nam Ewangelie. Ateistom pozostaje zatem w tym miejscu jedynie odwo\u0142ywanie si\u0119 do niesko\u0144czonej ilo\u015bci nowych <em>hipotez i wiar<\/em>, opartych jedynie na ich wyobra\u017ani. Dobitnie i wyj\u0105tkowo trafnie uj\u0105\u0142 to pewien apologeta, kt\u00f3ry tak oto skomentowa\u0142 ten fakt: \u201eOdrzucaj\u0105c wi\u0119c paradygmat chrze\u015bcija\u0144ski, trzeba by\u0142o tworzy\u0107 nowe teorie wyja\u015bniaj\u0105ce tajemnic\u0119 Jezusa i pocz\u0105tki chrze\u015bcija\u0144stwa. Trzeba by\u0142o tworzy\u0107 r\u00f3\u017cnego rodzaju \u201ehistorie\u201d <em>bardziej cudowne ni\u017c samo chrze\u015bcija\u0144stwo<\/em>, by usprawiedliwi\u0107 jego istnienie w historii\u201d<sup>2<\/sup>.<br \/>\nJest to prawda. Je\u015bli kiedykolwiek spotkasz sceptyka neguj\u0105cego paradygmat chrze\u015bcija\u0144ski, to mo\u017cesz spotka\u0107 si\u0119 z jeszcze innymi \u201ewyja\u015bnieniami\u201d bezpo\u015bredniej wersji ewangelicznej. Ka\u017cdy z nich mo\u017ce mno\u017cy\u0107 tysi\u0105ce innych zupe\u0142nie fantastycznych hipotez powy\u017cszego rodzaju. Kt\u00f3ry\u015b z nich mo\u017ce nawet powiedzie\u0107, \u017ce przekaz ewangeliczny jest od pocz\u0105tku do ko\u0144ca zmy\u015blony. Co by jednak oni nie powiedzieli, to nigdy nie b\u0119d\u0105 w stanie odwo\u0142a\u0107 si\u0119 do \u017cadnych dowod\u00f3w na poparcie ich twierdzenia, do \u017cadnych relacji historycznych z I wieku, kt\u00f3re potwierdzi\u0142yby ich wersj\u0119. Zaproponowana przez nich wersja <em>mo\u017ce odwo\u0142a\u0107 si\u0119 tylko do wiary sui generis<\/em>, ich wiary, kt\u00f3ra jest taka sama jak twoja (i wcale nie lepsza, nawet gorsza, bo podana bez \u017cadnych uzasadnie\u0144), cho\u0107 zarazem o innej tre\u015bci.<br \/>\nTak\u017ce ateistyczne ataki na inne argumenty teist\u00f3w pokazuj\u0105, \u017ce nie s\u0105 oni w stanie negowa\u0107 ich bez wprowadzania swojej wiary <em>sui generis<\/em>. We\u017amy kwesti\u0119 genezy \u017cycia. Tei\u015bci twierdz\u0105, \u017ce pierwsze \u017cycie zosta\u0142o stworzone przez Boga. Niekt\u00f3rzy wzbogacaj\u0105 t\u0119 tez\u0119 przez wskazanie na to, \u017ce z powodu nik\u0142ego matematycznego prawdopodobie\u0144stwa teoria samorzutnego powstania \u017cycia z materii nieo\u017cywionej jest niemo\u017cliwa. Prawdopodobie\u0144stwo to wynosi 10 do pot\u0119gi minus 255<strong><sup>3<\/sup><\/strong>, co jest fizyczn\u0105 niemo\u017cliwo\u015bci\u0105. Tak samo jest z mo\u017cliwo\u015bci\u0105 wyst\u0105pienia procesu przypadkowych mutacji genetycznych, kt\u00f3re mog\u0142yby doprowadzi\u0107 do ewolucji od pierwszego organizmu do cz\u0142owieka<strong><sup>4<\/sup><\/strong>, na co wskazuj\u0105 nawet tacy biolodzy jak Ambrose, profesor Uniwersytetu Londy\u0144skiego<strong><sup>5<\/sup><\/strong>. Atei\u015bci przecz\u0105 jednak temu uporczywie i twierdz\u0105, \u017ce \u017cycie i p\u00f3\u017aniejsze gatunki powsta\u0142y \u201ejako\u015b tam\u201d w\u0142a\u015bnie w drodze przypadku a nie kreacji, co ma by\u0107 naukowo \u201epotwierdzone\u201d. <em>Jednak\u017ce w rzeczywisto\u015bci zn\u00f3w jest to jedynie zast\u0119powanie jednej wiary inn\u0105<\/em>. Samorzutne powstanie \u017cycia z materii nieo\u017cywionej mo\u017ce by\u0107 tylko i wy\u0142\u0105cznie <em>kwesti\u0105 wiary<\/em> i <em>metafizycznego<\/em> \u015bwiatopogl\u0105du. <em>Nie istnieje bowiem obecnie \u017caden dow\u00f3d na to, \u017ce \u017cycie powsta\u0142o w drodze przypadku<\/em>. Stanley Miller s\u0142yn\u0105cy z tego, \u017ce jako pierwszy podj\u0105\u0142 si\u0119 pr\u00f3by laboratoryjnego odtworzenia procesu powstawania \u017cycia, doszed\u0142 z czasem do wniosku, \u017ce na temat pocz\u0105tk\u00f3w \u017cycia na naszej planecie <em>nie mo\u017cna powiedzie\u0107 nic<\/em>, <em>co by\u0142oby empirycznie sprawdzalne<\/em>. Istniej\u0105ce za\u015b w\u015br\u00f3d wsp\u00f3\u0142czesnych uczonych pr\u00f3by opisania procesu powstania \u017cycia Miller okre\u015bli\u0142 nie mniej sceptycznie, co jeden z autor\u00f3w przeprowadzaj\u0105cych rozmow\u0119 z nim zrelacjonowa\u0142 w ten oto spos\u00f3b:<br \/>\n\u201eWydawa\u0142o si\u0119, \u017ce nie zrobi\u0142a na nim wra\u017cenia \u017cadna z ostatnich koncepcji pochodzenia \u017cycia \u2013 m\u00f3wi\u0142 o nich jako o &gt;&gt;<em>nonsensach<\/em>&lt;&lt; lub &gt;&gt;papierowej chemii&lt;&lt;\u201d<strong><sup>6<\/sup><\/strong>.<br \/>\nRichard Dawkins na \u0142amach swej ksi\u0105\u017cki pt. <em>\u015alepy zegarmistrz<\/em> podj\u0105\u0142 si\u0119 rozwa\u017ca\u0144 koncepcji powstania \u017cycia w uj\u0119ciu Cairns-Smitha, kt\u00f3ra to koncepcja wyda\u0142a mu si\u0119 w pewnym momencie akurat najbardziej przekonuj\u0105ca. Mimo przemawiaj\u0105cej do wyobra\u017ani ekwilibrystyki s\u0142ownej Dawkins musia\u0142 jednak przyzna\u0107 co do przedstawianej przez siebie koncepcji pochodzenia \u017cycia, \u017ce:<br \/>\n\u201eTo science fiction \u2013 i zapewne do\u015b\u0107 oderwana od rzeczywisto\u015bci\u201d<strong><sup>7<\/sup><\/strong>.<br \/>\nW innej swej ksi\u0105\u017cce Dawkins pisa\u0142 o mo\u017cliwo\u015bci, lub raczej niemo\u017cliwo\u015bci zweryfikowania koncepcji powstania \u017cycia:<br \/>\n\u201eOpis powstania \u017cycia, kt\u00f3ry zaprezentuj\u0119, jest z konieczno\u015bci spekulatywny; z oczywistych przyczyn nie by\u0142o wtedy nikogo, kto m\u00f3g\u0142by obserwowa\u0107 przebieg wydarze\u0144\u201d<strong><sup>8<\/sup><\/strong>.<br \/>\nCo prawda dalej w swym wywodzie Dawkins usi\u0142uje poda\u0107 jak\u0105\u015b w miar\u0119 sp\u00f3jn\u0105 koncepcj\u0119 genezy \u017cycia, co do kt\u00f3rej \u2013 jak sam przyznaje &#8211; <em>wierzy<\/em>, \u017ce jest bliska rzeczywisto\u015bci, nie zmienia to jednak wymowy zacytowanego przeze mnie fragmentu, zgodnie z kt\u00f3r\u0105 nie da si\u0119 zaprzeczy\u0107 temu, \u017ce opisywana nawet naukowo koncepcja powstania \u017cycia cho\u0107by nie wiem jak by\u0142a przekonuj\u0105ca, <em>nigdy nie b\u0119dzie empirycznie potwierdzonym faktem<\/em>, <em>opartym na \u201eobserwacji rzeczywisto\u015bci\u201d<\/em>. Mo\u017ce ona by\u0107 jedynie metafizycznym modelem rzeczywisto\u015bci, przy opisie kt\u00f3rego wykorzystano wyobra\u017ani\u0119 i pewne lu\u017ano powi\u0105zane elementy chemii organicznej oraz biologii. Podstaw\u0105 dla tego modelu <em>nie jest jednak (i by\u0107 nie mo\u017ce) bezpo\u015brednie do\u015bwiadczenie<\/em>, czego nie ukrywaj\u0105 tak\u017ce inni biolodzy, w najnowszych publikacjach. Na przyk\u0142ad Bernard Korzeniewski pisze, \u017ce w temacie powstania \u017cycia na naszej planecie \u201e<em>jeste\u015bmy zdani g\u0142\u00f3wnie na spekulacje<\/em>. <em>By\u0107 mo\u017ce<\/em> <em>nigdy nie poznamy <\/em>szczeg\u00f3\u0142\u00f3w procesu powstawania \u017cycia na ziemi\u201d<strong><sup>9<\/sup><\/strong>. I cho\u0107 dalej autor ten twierdzi, \u017ce dzi\u015b mo\u017cna na ten temat co nieco powiedzie\u0107, to jednak przyznaje on zarazem, \u017ce s\u0105 to ekstrapolacje dokonywane <em>ex-post<\/em>, co nara\u017ca te wnioski na margines b\u0142\u0119du<strong><sup>10<\/sup><\/strong>. Inny z autor\u00f3w podaje, \u017ce \u201ebiolodzy opieraj\u0105 si\u0119 na <em>za\u0142o\u017ceniu<\/em>, \u017ce powstanie \u017cycia mo\u017cna rozpatrywa\u0107 w kategoriach czysto fizycznych, przeto ca\u0142y proces da si\u0119 odtworzy\u0107\u201d<strong><sup>11<\/sup><\/strong>. W zdaniu nast\u0119pnym autor ten jednak dodaje: \u201eOczywi\u015bcie <em>nie teraz<\/em> \u2013 zarzekaj\u0105 si\u0119 \u2013 lecz <em>p\u00f3\u017aniej<\/em>, gdy dowiemy si\u0119 czego\u015b wi\u0119cej\u201d<strong><sup>12<\/sup><\/strong>. Ca\u0142e dalsze opisy powstania \u017cycia opieraj\u0105 si\u0119 u Forteya na stwierdzeniach typu \u201eby\u0107 mo\u017ce\u201d itd.<br \/>\nInny ze znanych biolog\u00f3w pisze wprost:<br \/>\n\u201eNie istnieje te\u017c formu\u0142a, kt\u00f3ra wyja\u015bnia\u0142aby rozmiary zmian i niemal niesko\u0144czon\u0105 r\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107 jakie towarzyszy\u0142y przygodom \u017cycia na ca\u0142ej naszej planecie. Historia ta jest <em>tajemnic\u0105<\/em> zamkni\u0119t\u0105 w mrokach dziej\u00f3w w wi\u0119kszo\u015bci zbyt odleg\u0142ych, by\u015bmy mogli do nich zajrze\u0107. Nawet je\u015bli nowe odkrycie ujawnia wa\u017cny szczeg\u00f3\u0142, najcz\u0119\u015bciej powoduje powstanie nowej zagadki wskazuj\u0105cej na takie aspekty problemu, jakich istnienia wcze\u015bniej nie podejrzewali\u015bmy. [\u2026] Ka\u017cde pokolenie musi pisa\u0107 ksi\u0119g\u0119 \u017cycia od nowa, poniewa\u017c dostrzega wi\u0119ksz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 owej historii. [\u2026] Nie istnieje wersja ostateczna\u201d<sup>13<\/sup>.<br \/>\nAteistyczna koncepcja przypadkowego powstania \u017cycia nie jest zatem bardziej potwierdzona ni\u017c koncepcja teistyczna. <em>Obie opieraj\u0105 si\u0119 na wierze<\/em> w niesprawdzaln\u0105 empirycznie koncepcj\u0119. Desperackie pr\u00f3by uciekania przez ateist\u00f3w w tym miejscu do stwierdze\u0144, \u017ce ich wiara jest w jaki\u015b spos\u00f3b \u201elepsza\u201d od teistycznej, oparte s\u0105 co najwy\u017cej na niczym innym jak tylko na czystym subiektywizmie, kt\u00f3ry jedynie ulega z\u0142udzeniu, \u017ce jest \u201ebardziej pewny\u201d. Przypomina to troch\u0119 stwierdzenie cz\u0142owieka, kt\u00f3ry licz\u0105c swe oszcz\u0119dno\u015bci w z\u0142ot\u00f3wkach nagle zaczyna postulowa\u0107, \u017ce jest bogatszy od cz\u0142owieka, kt\u00f3ry posiada r\u00f3wnowarto\u015b\u0107 tej sumy w dolarach, poniewa\u017c warto\u015b\u0107 liczby liczonej w z\u0142ot\u00f3wkach jest wi\u0119ksza od warto\u015bci liczby liczonej w dolarach. Nie ma absolutnie nic, co by dodawa\u0142o wi\u0119kszej pewno\u015bci koncepcji ateistycznej w tym miejscu. Odwo\u0142anie si\u0119 do \u201euzasadnienia\u201d, zgodnie z kt\u00f3rym naturalistyczna koncepcja powstania \u017cycia zawsze \u201emusi\u201d by\u0107 w jaki\u015b spos\u00f3b \u201e bardziej wiarygodniejsza\u201d tylko dlatego, \u017ce nie odwo\u0142uje si\u0119 do Kreatora, nie jest \u017cadnym argumentem lecz tez\u0105 metafizyczn\u0105. Ka\u017cda pr\u00f3ba uzasadnienia jej mo\u017ce by\u0107 ju\u017c tylko b\u0142\u0119dnym ko\u0142em. Nie mo\u017cna jej wi\u0119c uzasadni\u0107, mo\u017cna j\u0105 jedynie przyj\u0105\u0107 <em>na wiar\u0119<\/em>, nie jest ona zatem \u017cadnym argumentem przeciw teistycznej koncepcji powstania \u017cycia.<br \/>\nAlbo we\u017amy jeszcze inne zarzewie sporu ateistyczno teistycznego. Niekt\u00f3rzy apologeci teistyczni zauwa\u017cyli, \u017ce przy pomocy wsp\u00f3\u0142czesnej koncepcji fizycznej zwanej Big Bangiem (Wielki Wybuch) mo\u017cna skonstruowa\u0107 argument na rzecz istnienia Boga. M\u00f3wi\u0105c w ogromnym skr\u00f3cie \u2013 wiemy, \u017ce zanim nast\u0105pi\u0142 Wielki Wybuch, w wyniku kt\u00f3rego powsta\u0142 nasz Wszech\u015bwiat, to z czego si\u0119 on wy\u0142oni\u0142 by\u0142o \u015bci\u015bni\u0119te do rzeczywisto\u015bci wielko\u015bci niesko\u0144czenie ma\u0142ych rozmiar\u00f3w, zwanej <em>pierwotn\u0105 osobliwo\u015bci\u0105<\/em>. Przyjmuje si\u0119, \u017ce owa osobliwo\u015b\u0107 istnia\u0142a od niesko\u0144czenie d\u0142ugiego czasu. Jednak w pewnym momencie eksplodowa\u0142a, daj\u0105c pocz\u0105tek naszemu obecnemu \u015bwiatu. Wspomniani apologeci teistyczni widz\u0105 przyczyn\u0119 owej eksplozji w Bogu, poniewa\u017c skoro osobliwo\u015b\u0107 istnia\u0142a wcze\u015bniej przez ca\u0142\u0105 wieczno\u015b\u0107 i nie eksplodowa\u0142a w Big Bangu, to jasne jest, \u017ce sama w sobie nie mia\u0142a nigdy wystarczaj\u0105co du\u017co mocy aby m\u00f3c to zrobi\u0107 samoistnie. Pow\u00f3d musia\u0142 wi\u0119c przyj\u015b\u0107 z zewn\u0105trz, czyli od kogo\u015b takiego jak Absolut (bo wtedy nie mog\u0142o by\u0107 nikogo poza Nim). Nie trudno zauwa\u017cy\u0107, \u017ce argument ten jest do\u015b\u0107 mocny. Nie b\u0119d\u0119 si\u0119 tu jednak wdawa\u0142 w szczeg\u00f3\u0142ow\u0105 dyskusj\u0119 na temat zasadno\u015bci tego argumentu, bo meritum niniejszego traktatu jest zupe\u0142nie inne. Wspomn\u0119 tylko, \u017ce na Zachodzie tocz\u0105 si\u0119 w tej chwili bardzo o\u017cywione i burzliwe dyskusje na temat tego argumentu (g\u0142\u00f3wnym jego propagatorem jest s\u0142ynny ameryka\u0144ski apologeta William Lane Craig) a atei\u015bci nie s\u0105 w stanie jak dot\u0105d obali\u0107 go w zadowalaj\u0105cy spos\u00f3b. Niekt\u00f3rzy z nich odwo\u0142uj\u0105 si\u0119 jednak do co bardziej wyrafinowanej argumentacji, kt\u00f3ra pos\u0142u\u017cy mi w niniejszych rozwa\u017caniach na temat kontrargumentacji opartej na wierze.<br \/>\nWspomniani atei\u015bci kontrargumentuj\u0105, \u017ce pierwotna osobliwo\u015b\u0107 wcale nie musia\u0142a istnie\u0107 odwiecznie. Przeciwnie, Wszech\u015bwiat mo\u017ce trwa\u0107 w odwiecznym procesie ekspansji i regresu materii \u2013 od Wielkiego Wybuchu i rozszerzania si\u0119, do skurczania si\u0119 materii z powrotem do punktu pierwotnej osobliwo\u015bci (prawd\u0105 jest, \u017ce takie hipotezy istniej\u0105). W ten spos\u00f3b atei\u015bci pr\u00f3buj\u0105 zachwia\u0107 postulat o jej wiecznej stagnacji i niemo\u017cno\u015bci \u201esamozap\u0142onu\u201d Big Bangu. Jednak\u017ce nie trudno zauwa\u017cy\u0107, \u017ce takie wyja\u015bnienie domaga si\u0119 wprowadzenia <em>dodatkowej<\/em> <em>niesprawdzalnej hipotezy<\/em> (hipoteza ta jest niesprawdzalna, bo nauka nie si\u0119ga na powa\u017cnie w okres sprzed Big Bangu<sup>14<\/sup>) o wiecznym procesie ekspansji i regresji materii Wszech\u015bwiata przed Big Bangiem. To wyja\u015bnienie jest <em>przyj\u0119te na wiar\u0119<\/em>. Owo wyja\u015bnienie wcale nie jest te\u017c lepsze od wyja\u015bnienia teistycznego w tym momencie. Nie mo\u017cna przecie\u017c wyja\u015bnienia teistycznego oskar\u017ca\u0107 w tej sytuacji o wprowadzanie na wiar\u0119 \u201ezb\u0119dnej\u201d i niesprawdzalnej hipotezy Boga daj\u0105cego pocz\u0105tek Big Bangowi, <em>skoro samemu wprowadza si\u0119 na wiar\u0119 niesprawdzaln\u0105 hipotez\u0119 uprzednich ekspansji i regres\u00f3w Wszech\u015bwiata<\/em>. W tym momencie oskar\u017canie teist\u00f3w o to, \u017ce przyjmuj\u0105 na wiar\u0119 istnienie Kreatora jako przyczyny Big Bangu jest co najmniej groteskowe, skoro <em>samemu wprowadza si\u0119 na wiar\u0119 niesprawdzaln\u0105 hipotez\u0119 uprzednich ekspansji i regres\u00f3w Wszech\u015bwiata<\/em>. Kiedy bowiem obalamy dan\u0105 argumentacj\u0119 za pomoc\u0105 argumentacji dok\u0142adnie tej samej natury to wtedy pope\u0142niamy b\u0142\u0105d logiczny <em>Special Pleading<\/em> (tzn. nie ma sensu oskar\u017ca\u0107 teist\u00f3w o wprowadzanie nieweryfikowalnych hipotez w wyja\u015bnianiu Big Bangu, skoro tylnymi drzwiami samemu postuluje si\u0119 tak samo nieweryfikowaln\u0105 hipotez\u0119 wiecznego regresu i ekspansji materii Wszech\u015bwiata przed Big Bangiem). Skoro zatem unikanie fideizmu nie jest mo\u017cliwe dla \u017cadnej ze stron w przypadku tak\u017ce i tego sporu, to nie pozwala to zarazem \u017cadnej ze stron tego sporu uzyska\u0107 rozstrzygni\u0119cia w kwestii tego, kt\u00f3re wyja\u015bnienie ma mniej dodatkowych hipotez przyj\u0119tych na wiar\u0119. W tym momencie jedyne co pozostaje atei\u015bcie to zanegowa\u0107 koncepcj\u0119 Boga w teorii Big Bangu tylko i wy\u0142\u0105cznie za pomoc\u0105 naturalizmu. Ten jednak nie jest \u017cadnym argumentem, jak wspomina\u0142em ju\u017c wy\u017cej, poniewa\u017c jest tylko za\u0142o\u017ceniem metafizycznym przyj\u0119tym <em>na wiar\u0119<\/em>, niczym wi\u0119cej (nie da si\u0119 tego udowodni\u0107 odwo\u0142uj\u0105c si\u0119 do jakiej\u015b sprawdzalnej rzeczywisto\u015bci). Pod wzgl\u0119dem filozoficznym jest to niewiele wi\u0119cej warte (i sprawdzalne) ni\u017c za\u0142o\u017cenie teisty, czy deisty, o istnieniu Absolutu.<br \/>\nTo tylko pewne przyk\u0142ady ateistycznych fideizm\u00f3w. Mo\u017cna oczywi\u015bcie znale\u017a\u0107 ich o wiele wi\u0119cej w rozwa\u017caniach takich jak powy\u017csze, co pozostawiam ju\u017c tylko spostrzegawczo\u015bci czytelnik\u00f3w paraj\u0105cych si\u0119 polemikami z ateistyczn\u0105 grup\u0105 \u015bwiatopogl\u0105dow\u0105. Mo\u017cna na przyk\u0142ad zastanawia\u0107 si\u0119 ile fideizmu i przyjmowanych tylko na wiar\u0119 za\u0142o\u017ce\u0144 jest w epistemologii materialistycznej, jak\u0105 atei\u015bci wykorzystuj\u0105 w zakresie swego w\u0142asnego \u015bwiatopogl\u0105du. Mo\u017cna zastanawia\u0107 si\u0119 nad tym ile fideizmu jest w \u015bwiatopogl\u0105dzie, kt\u00f3ry odwo\u0142uje si\u0119 do nauki (atei\u015bci cz\u0119sto twierdz\u0105, \u017ce ich \u015bwiatopogl\u0105d jest naukowy), czy nawet w samej nauce. Mo\u017cna zastanawia\u0107 si\u0119 te\u017c nad tym, ile fideizmu jest w przyjmowaniu tezy, zgodnie z kt\u00f3r\u0105 jako gatunek jeste\u015bmy tylko produktem przypadkowych i \u015blepych si\u0142 natury. Ka\u017cde wnikni\u0119cie w te kwestie ods\u0142oni <em>tysi\u0105ce paj\u0119czyn tworz\u0105cych ca\u0142e struktury naturalistycznego fideizmu<\/em>. O ile oczywi\u015bcie nie damy si\u0119 zakneblowa\u0107 w dyskusji za pomoc\u0105 cz\u0119stego w\u015br\u00f3d ateist\u00f3w triku sofistycznego, b\u0119d\u0105cego w rzeczywisto\u015bci b\u0142\u0119dem logicznym <em>Argumentum ad Verecundiam<\/em> (powo\u0142ywanie si\u0119 na autorytet a nie argument), zgodnie z kt\u00f3rym nauka ju\u017c dawno rzekomo \u201eustali\u0142a\u201d te kwestie a my mamy ju\u017c tylko pos\u0142usznie jak te barany przyj\u0105\u0107 to za bezsporn\u0105 prawd\u0119.<br \/>\nPodsumowuj\u0105c mo\u017cemy powiedzie\u0107, \u017ce niniejsze studium w do\u015b\u0107 skr\u00f3towy, aczkolwiek mam nadziej\u0119 zarazem w skuteczny spos\u00f3b pokaza\u0142o, \u017ce ateizm nie jest jedynie niewiar\u0105 w Boga. Ateizm jako \u015bwiatopogl\u0105d nie mo\u017ce bowiem swej niewiary w Boga uzasadni\u0107 jedynie na mocy braku swego przekonania co do argument\u00f3w teistycznych. By\u0142by to b\u0142\u0105d logiczny <em>Relativist fallacy<\/em>. Aby zanegowa\u0107 przes\u0142anki teistyczne atei\u015bci musz\u0105 odwo\u0142a\u0107 si\u0119 zatem do wiary <em>sui generis<\/em>. Owo odwo\u0142anie mo\u017ce co prawda kierowa\u0107 si\u0119 w stron\u0119 jakiego\u015b konkretu, jednak ka\u017cdy konkret nale\u017cy uprawomocni\u0107. \u017badne uprawomocnienie nie mo\u017ce jednak trwa\u0107 w niesko\u0144czono\u015b\u0107, w ko\u0144cu trzeba przerwa\u0107 \u0142a\u0144cuch tych uzasadnie\u0144 i przyj\u0105\u0107 co\u015b na wiar\u0119. Dodatkowo konkretne przyk\u0142ady opisane wy\u017cej pokazuj\u0105 r\u00f3wnie\u017c, \u017ce ateistyczne pr\u00f3by negacji stosowane wobec najcz\u0119\u015bciej wysuwanych argument\u00f3w teistycznych s\u0105 oparte na wierze innego rodzaju. Jest to wi\u0119c jedynie <em>pr\u00f3ba zast\u0119powania jednej wiary inn\u0105<\/em>. Zr\u00f3wnanie istniej\u0105ce na tym poziomie przesuwa zatem zar\u00f3wno teizm jak i ateizm na poziom koncepcji metafizycznych, st\u0105d pr\u00f3ba konkurowania ateizmu z teizmem na poziomie \u015bwiatopogl\u0105dowym jest nieco groteskowa. Postulowanie, \u017ce jedna wiara jest \u201elepsza\u201d w jaki\u015b spos\u00f3b od drugiej jest w\u0142a\u015bnie ow\u0105 grotesk\u0105. Twierdzenie, \u017ce fideizm naturalistyczny jest bli\u017cszy prawdy tylko dlatego, \u017ce jest naturalistyczny, jest b\u0142\u0119dnym ko\u0142em jako uzasadnienie. Aby unikn\u0105\u0107 tego b\u0142\u0119dnego ko\u0142a nale\u017cy owego naturalizmu nie uzasadnia\u0107. Wtedy nie mo\u017ce on jednak by\u0107 niczym wi\u0119cej jak tylko przyj\u0119t\u0105 na wiar\u0119 koncepcj\u0105 metafizyczn\u0105 i jako taki nie mo\u017ce konkurowa\u0107 z fideistyczn\u0105 koncepcj\u0105 teistyczn\u0105. Reasumuj\u0105c w spos\u00f3b ostateczny, ateizm nie jest tylko niewiar\u0105 w Boga, poniewa\u017c niewiara ta powstaje na podstawie wiary w tak\u0105 a nie inn\u0105 (naturalistyczn\u0105) koncepcj\u0119 \u015bwiata i cz\u0142owieka. Jako \u015bwiatopogl\u0105d jest on zatem wiar\u0105 swego rodzaju, mimo, i\u017c jest niewiar\u0105 w Boga.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\nJan Lewandowski, kwiecie\u0144 2005<br \/>\n1 Pogl\u0105dy wspomnianych racjonalist\u00f3w w tym miejscu omawiam za J. Kulisz, <em>Wprowadzenie do teologii fundamentalnej<\/em>, Krak\u00f3w 1995, s. 58n.<br \/>\n2 Tam\u017ce, s. 69. Kursywa ode mnie.<br \/>\n3 Por. W. Kupcow, W. Borzienkow, <em>Filozoficzne problemy nauk szczeg\u00f3\u0142owych jako szczeg\u00f3lne zjawisko gnoseologiczne<\/em>, w: <em>Filozofia a nauka<\/em>, Warszawa 1976, s. 262.<br \/>\n4 Por. G. S. Johnston, <em>Czy Darwin mia\u0142 racj\u0119?<\/em>, Krak\u00f3w 2005, s. 53.<br \/>\n5 Tam\u017ce, s. 44.<br \/>\n6 J. Horgan, <em>Koniec nauki czyli o granicach wiedzy u schy\u0142ku ery naukowej<\/em>, Warszawa 1999, s. 177. Kursywa ode mnie.<br \/>\n7 R. Dawkins, <em>\u015alepy zegarmistrz<\/em>, Warszawa 1994, s. 253-254.<br \/>\n8 Ten\u017ce, <em>Samolubny gen<\/em>, Warszawa 1996, s. 34.<br \/>\n9 Bernard Korzeniewski, Trzy ewolucje, b.m.r.w., s. 176. Kursywa ode mnie.<br \/>\n10 Tam\u017ce, s. 178.<br \/>\n11 Richard Fortey, <em>\u017bycie, nieautoryzowana biografia<\/em>, Warszawa 1999, s. 53. Kursywa ode mnie.<br \/>\n12 Tam\u017ce. Kursywa ode mnie.<br \/>\n13 John Sepkoski, w: S. J. Gould, <em>Dzieje \u017cycia na ziemi<\/em>, Warszawa 1998, s. 37. Kursywa ode mnie.<br \/>\n14 Potwierdzaj\u0105 to astrofizycy \u2013 por. M. Heller, <em>Kosmiczna przygoda cz\u0142owieka m\u0105drego<\/em>, Krak\u00f3w 1994, s. 202-203.<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<br \/>\n&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&nbsp; Apologeci ateistyczni bardzo cz\u0119sto spotykaj\u0105 si\u0119 z zarzutem, \u017ce ateizm te\u017c jest wiar\u0105. Odpowiadaj\u0105 wtedy, \u017ce ateizm nie jest wiar\u0105, ale jedynie brakiem wiary. Ateizm rzeczywi\u015bcie nie jest wiar\u0105 w Boga. To prawda. Nie oznacza to jednak, \u017ce ateizm&hellip; <\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_sitemap_exclude":false,"_sitemap_priority":"","_sitemap_frequency":"","footnotes":""},"categories":[974],"tags":[],"class_list":["post-1374","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-ateizm"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1374","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1374"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1374\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1374"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1374"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/beniuk.gr5.pl\/apologetyka2\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1374"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}